DOPEARTS.REPUBLIKA.PL
dopeblog 01.06.2004 - 30.06.2004

archiwum

dzis



contact


17 06 2004
znow niczego nie pamietam. taki stan utrzymna sie jeszcze kilka dni napewno ... wszystko tu sie zmienilo. jest inne. pozostajac w miejscu ... zadziwiajace

dope 09:05


10 06 2004
termometr pokazywal +48st .. prawie juz wymieklem - dobrze, ze nie byla to ciezka praca - ot zwykle wbijanie 6m betonowych pali dla dwoch starych lizbijek ... nie wazne - jeszcze jutro posciemniam bo nikt od nikogo na szczescie nie zada uczciwej pracy w takich warunkach a raczej towarzystwa hehe .. wycieczka sprawila, ze zapragnelem nauczcenia sie/zdobycia uprawnien na jakis sprzet .. ta koparka byla piekna ... ultranowoczesna z klimatyzacja ... wiem ze to glupie ale obsluga takiego czegos co ma moc .. ah uwielbiam nowoczesna technologie.

z chata dalej niewiem co .. niby costam mi znalezli - ja nie mialem czasu :D .. ale szczegolow nie znam .. pozniej .. ide .. jade .. odezwe sie z domu...

dope 18:15


06 06 2004
3 dni w imoli, 2 w bolonii, jutro na cztery dni za modene, dwa dni na zalatwienie chaty, ktorej wciaz nie mam na nastepny rok, w niedziele wsiade w busa, zapodam z plyty ktora specjalnie dzis kompletowalem ze wszystkich innych - 0 smutow, same luzne optymistyczne kawalki jak orbital z human trafic itd .. jade przeciez na wakacje wiec nie widze powodu na dola ... tylko czuje, ze ta chata nie pozwoli mi spac..

dope 20:45


03 06 2004
patrzac na notki z maja nasuwa mi sie mysl, ze chyba za duzo pisze o czasie ... zycie "od" - "do" nie jest ani latwe ani przyjemne ... musze sie tego jakos pozbyc z glowy .. poczucia czasu ... bedzie ciezko

z glosnikow saczy sie powolnie Massive Attack - Weather Storm ...

dope 19:11


02 06 2004


wypelzajacemu ze zgliszcz cywilizacji robactwu zajelo jedynie dwa dni oczyszczenie scierwa naroslego na kosciach wspollokatorow, nie bylo juz wiecej dla nich switu, nadzieji, cienia szansy na odrodzenie.

dope czekal zanim zaczela sie rzez, wybor odowiedniego narzedzia zawsze sprawial mu klopoty - zbyt wielki wybor, po wyborze pierwszego zawsze problem z nastepnym, problem z kolejnoscia, problem polega na tym zeby pierwsze uderzenie bylo jednoczesnie wystarczajaco mocne a jednoczesnie ostrozne by od razu nie zamienic obiektuw jeszcze wieksza kupe tepego lajna, najlepszym wyborem na poczatek jest w 99% przypadkach zwykla bron 9mm - dope uwielbia sycic sie widokiem wyrzeszczo-wystraszonych oczu z nedzna nutka niedowiary, wszystko sie zmienia w chwili przestrzelenia gradla kiedy to ostatni oddech walczy o pierszenstwo z plynaca juha, ostatnia walka, pierwsze sekundy nicosci - nawet w takiej chwili scierwo nie potrafilo docenic wielkosci chwili ...

- hey! chlopie nie lam sie! dolaczysz do grona tragedii bo wiodles tragiczne zycie - czego sie spodziewales? pikaczu ci nie pomoze!

mr T. wszedl do pokoju niemal wywracajac sie na krwi, dope siedzial w koncie przy zgaszonym swietle i palil ostatniego westa, czekal na chwile kiedy wraz ze swiatlem rozblysnie przerazenie, chwile takie zawsze widywal tylko na discovery kiedy przerazone widokiem weza zwierzeta nie byly sie w stanie poruszyc - ludzie nie maja tyle klasy, nie maja godnosci i wdziecznosci, ze stana sie ofiara, z ludzmi jest inaczej - zawsze zadaja glupie pytania :
- co sie tu kurwa stalo?
- zaraz ci pokaze. odpowiedzial stoickim spokojem, ktory jeszcze bardziej ukorzenil sztuke nr2
nie chcial powtarzac strzelania, wpadac od razu w schemat? nie, nie, nie - swiat jest przeciez tak wspaniale roznorodny. zamknal wiec drzwi, wyrzucil klucz i otworzyl rekruta do ofiary w strategicznych miejscach tak zeby nie byl w stanie uciec, zwiazany siedzial obok martwych resztek kompana przed nim w odleglosci trzech metrow palila sie swieczka - teraz mial wybor ; albo uda mu sie ja zgasic i sie zatruje slodkim zapachem z kuchenki albo bedzie mial szanse na spektakularna apokalipse wlasnej egzystencji kiedy to niebieski ogien ugotuje mu oczy o ile wybuch nie roztrzaska wczesniej czaszki ...

wychodzac rzucil spojrzenie w kierunku kuchenki,bal sie, ze go zawiedzie wiec na wszelki wypadek wyrwal jeszcze zarloczny junkers, ktoremu tez sie nalezalo bo gasl zawsze w chwili kiedy relaksujac sie obserwowal splywajace z kata oka krole wody w jedynym miejscu, ktore tak naprawde w tym domu lubil oczyszczajac jednoczesnie swoja egzystencje z powszednosci ...

siedzac na krancu rzeczywistosci wsluchiwal sie we mgle, gdzies ponad wszystkim, gdzies wyzej, podziwial kolorowy blur miejskich swiatel i plomiennie rozblyskujacy horyzont, szukal w gazecie nowego mieszkania, otworzyl nowa paczke westow i usnal oddajac przyszlosci znaki zapytania ...

.. nie bylo powera ani w zyciu tadzia ani walikonika .. nawet sinior la goba byl cienki .. jego odpuszcze bo choc prozny pozyteczna bestia z niego ale w domu bedzie ostro .. oj chyba nawet bardzo :D czekam z utesknieniem na wszystko co sie poleje i splonie w rytmach muzyki ktorej 99% nie moze wytrzymac a co dopiero lubic ...

*** przy powstaniu tej notki nie ucierpial zaden wspolokator ...

dope 22:09


01 06 2004
tak wiele mnie dzieli od celow do tego wciaz sie zmieniaja ... moje zycie przypomina rece alkoholika gdzie prawa jest przysloscia a lewa terazniejszoscia, poskladanie ich do kupy to kwestia izolatora trzesien w postaci plynnej a dla mnie wazny jest tylko czas ... ktory niszczy wszystko ...

multimedialny dzien dziecka ..



teraz naprawe ide spac.

dope 22:52

postanowilem zakupic cyfrowke canona a60 ale okazalo sie ze sie skonczyly, promocja trwa do 05 czerwca - ciekawe czemu mi nie sprzedadza tej z wystawy ... jescze nigdy niczego nie kupowalem z promocji ale czuje juz za pierwszym razem, ze to zwykly przekret ktory ma nagonic frajerow do sklepu ktorzy na otarcie lez kupia cokolwiek innego ... zupelnie jak ja ; dvd marilyn manson "birth of the antichrist", ktory okazal sie jakosciowo zupelnie jak pamietne pierwsze oryginalne kasety kiedy pojawily sie w naszym pieknym kraju chyba z 20 lat temu - kopiowane na wilgach itd ... coz z jednej strony to fajna to rzecz bo to koncert z czasow kiedy manson zarzynal publicznosc razem ze spooky kids w undergroundowych cpunskich klubach, zanim spotkal reznora ale oprawa i wstawki oraz jakosc dzwieku i obrazu to poprostu jedna wielka chujnia ... ide spac.

dope 21:27

DOPEARTS.REPUBLIKA.PL