DOPEARTS.REPUBLIKA.PL
dopeblog 01.12.2003 - 31.12.2003

archiwum

dzis



contact


29 12 2003
wyjezdzajac dokadkolwiek to tak jakby zrzucic bombe atomowa na wlasne zycie .. w srodku pozostaje kompletna pustka a wokol chaos

dope 09:37


25 12 2003
najbardziej hardkorowe swieta jak do tej pory .. moja rodzina chamieje z roku na rok coraz bardziej hehe

dope 14:22


16 12 2003
nie jest az tak zle, robota jakos idzie, kasa jaks sie kreci, cyfrowka na horyzoncie .. wlasciwie oprocz spraw oczywistych niczym innym nie zyje jak chwila kiedy zrobie pierwsza fotke .. ech pewnie jak bede mial ja juz w lapskach wena spierdoli, ochote rozjebie zmeczenie, bogowie sie pogniewaja i zesla deszcz na moj nowy sprzet i szlag trafi niebiosa bo moj gniew bedzie sluszny i wielki .. . pozatym wiem juz co bede zyczyl mojemu bratu na w wigilie - "zycze ci abys odnalazl jezusa" ......

co do boga i katolicysmu to ci makaroniarze nie moga pojac jak to jest, ze polak nie jest katolikiem ... tlumacze im moja wiare : wierze ze po smierci bede niczym - nicoscia czyli nieskonczonoscia - bo tylko nicosc moze byc w tej norze jaka jest nasz wszechswiat czyms na co warto czekac ... jak w tej piosence : "[..]The dreams in which I’m dying are the best I’ve ever had[..]" Mad World via Gary Jules ...

dope 19:26


14 12 2003
wyjazd sie nieco poslizgnal w czasie - jeden dzien ale ... nobo kurwa ten debil co to zemna tu i tak dalej jest taki jebniety ze w sobote to chyba jeszcze bedziemy pracowac ... zamiast zawinac dupe do domu w srode jak reszta rodakow po zakonczonym finansowym tygodniu - wyplate sie nalicza od czwartku do srody czyli tego co zarobie i tak nie zobacze do stycznia wiec po co sie meczyc .. ech glosy do mnie mowia, ze krew juz blisko a marne istoty babrac sie w niej beda wijac jak rozdeptany insekt .. ...

pol roku i jak wszystko sie ulozy tak jak sobie tego zycze a mam powody zeby sadzic ze tak bedzie zacznie sie tu dla mnie prawdziwy high life - wlasna hata, wlasne towarzystwo, wlasne rozrywki - koncerty !!! jakies pleysteyszyn, jakies normalne zycie ... narazie zycie jak jebany uchodzca w norze uchodzacej tylko ze wzgledu na nas za mieszkanie ... z drugiej strony duzo wlochow mieszka w swoich piwnicach pod domami bo u gory jest dla nich za goraco - wracaja tam tylko na zime ... ech glupi ci rzymianie .....

dope 18:02

... ktostam w winampie spiewa ze samotnosc gorsza jest od grzechu ... nie sadze > play next : Lenny Valentino "Zniszczylas To Czy Zniszczylem To Ja" > play next : Radiohead "Idioteque" .. ok

co do nowego dizajnu to : nie mam weny ani ochoty ...

dope 16:44

z ciekawosci zajrzalem tez do wlasnego archiwum bo bylem ciekawy co sie dzialo 14 gr dwa lata temu : 8 bez sensownych wpisow, kac chyba taki sam, wg godzin wnioskuje ze spedzilem caly dzien przed kompem .. zupelnie jak dzisiaj .. nic sie nie zmienilo ... wlasciwie wszystko oprocz tego hehe

dope 15:49

today is thirteen? pytal mnie wczoraj szef : i`ve no idea .... kurde zgubilem sie kompletnie w czasie, 6 dni w tygodniu, w robocie jestem praktycznie od switu do nocy, nie jestem w stanie jeszcze myslec "ktory to dzisiaj moze byc?" , pozatym odkad nie widze codziennie jakiegos bloga z data .....

wczoraj wkoncu sie przemoglem i skoczylem do szefa z txt : i need send data, download data, read data, searching data ... popatrzyl na mnie jak na debila ale wszystko sie dobrze ulozylo i dzieki nabytej w polsce zdolnosci manipulaci slabymi umyslami uslyszalem co chcialem : if u want u can stay here all night + wherever u want ... czyli mam do dyspozycji nawet spoko komputerek, zajebiste lacze - GG ssie z spidem 35kbs, chujowa klawiature ze spacja dzialajaca tylko 0,5cm w lewo od srodka - postanowilem swoja oddac szefowi aby jakos odwdzieczyc sie za ten wyraz szlachetnego wsparcia internetoholika - potrzebuje tylko jakiegos srodka transportu aby beztrosko moc sie poruszac w przestrzeni pomiedzy lozkiem a szefa nowa klawiaturka i informacji o punkcie gdzie sie wlacza ogrzewanie bo po godzinie nie mam juz ochoty na zaden interneti bedzie naprawde spoko ... tyle ze czas kiedy bede mogl to tylko weekend bo w tygodniu to nie sadze aby mi sie chcialo .. .

wpadlem na bloga kumpla i nie mialem zielonego pojecia o czym on pisze, stracilem kontakt, dziwne to ... sciagnelem wiec sobie na flopy archiwum bo tam nie bardzo mi sie chcialo czytac zeby zrozumiec co biedaka gnebi i gliba bo roki mi sie popiepszyly ... juz drugi raz .. nobo stere ma wyzej a nowe nizej ... tia ja wiem wszyscy maja zle a to ty masz dobrze i wogole to indywidualna sprawa ale .... inny pewnie nie wytrzymal naporu debilizmu i pozakladal hasla o ktorych nie mam pojecia takze gowno sie dowiedzialem co tam u moich swidnickich znajomych slychac .....

dope 11:51


11 12 2003
albo moja paranoya naprawde jest uzasadniona i wszyscy ci wlosi delikatnie mowiac przesadzaja zeby nie powiedziec klamia .. maja dziwna faze z twierdzeniem ze to u nich jest naj - najstarsza ludzka osada - nazwy nie pamietam ale gdzies przed san marino, najwieksze na swiecie motor show w boloni, najwieksza kolejka w europie - mirabilandia ... nie lykam tego wszystkiego ...

dope 19:11


12 12 2003
Amon Tobin "Marine Machines", Orbital "Technologicque park", Nusrat Khan & Michael Brook "Nitin Sawhney" (Tracery), Henry Rollins Band "Disconnect", Placebo "Blue America", Myslovitz "Krotka Piosenka o Milosci" .. kraze myslami miedzy przyszloscia a przeszloscia z terazniejszosci uciekam w kazdym mozliwym kierunku, czasami bladze, czasami mi to zwisa ...... i w koncu zaczynam odczuwac strate 25 plyt z mp3 .. zostaly mi tylko trzy ... i tak dobrze ze to mp3 a nie zwykle audio .... chociaz np mezzazine, fragile (left) i mechanical animals moge sluchac naprawde czesto ... apropo mansona - w tamtym tygodniu niedaleko byl koncert ... KURWA jakie ciezkie jest zycie bez internetu !!!!!!!

dope 20:40

tydzien z malutkim haczkiem i spadam do polski, mialem tu zostac - tak myslalem we wrzesniu i w sumie moglbym, sylwester w rzymie - zaden problem, mam gdzie sie tam zatrzymac a impreza to przeciez zaden problem, kasa tez jest, wlasciwie to wystarczyloby tylko chciec .. ale mam w dupie rzym i tak za dwa/trzy/cztery miesiace sie tam znajde - wszystkie drogi przeca tam prowadza ... wole polske, pankow, zlodzieji, cponow, paranoye ... czlowiek zbyt duzo tam zostawil aby byc znieczulony .. zbyt duzo sie tam dzieje niedobrego ... mysle ze wiem co to znaczy czuc sie jakby ucieklo sie z miejsca zbrodni ...

no i noworoczne postanowienia - wreszcie moze spelni sie to z 2002, 2001, 2000 chociaz w 2000 mialem nieco inne zyczenie i spelnilo sie - chcialem, zeby wszyscy sie odpierdolili...minal dziwny ten 2000 rok i spelnilo sie - wyszedlem z wojska, panstwo juz niczego odemnie nie chciano, zaden nauczyciel nie umoralnial pozostala pustka i szukanie sensu w tym bezsensie .. tia ale teraz mam normalniejsze postanowienia czyli rzucic palenie bo pale zdecydowanie za duzo i chyrlam przy tym jak gruzlik, pozatym znalesc wkoncu jakies lokalne zrodelko z internetem - w biorze juz powiedzieli "wabene" tylko, ze mi sie poprostu nie chce ale w sobote wysylam to co do tej pory naklepalem wiec wytrwalym bedzie dane, kolejne postanowienie to raz w tygodniu szwedac sie po wielkim miescie z aparatem .. male wloskie miasteczka w ktorych czesto bywam maja strasznie trudne nazwy i na ogol zaczynaja sie od castle i san ... nie na moj zryty beret to wszystko .... dzisiaj radio zapodalo informacje, ze wszyscy poza hiszpania protestuja aby polska wbila sie w szeregi zjednoczonych - w sumie wogole mnie to nie dziwi, troche krzyzuje plany ale i polepsza moja sytuacje - ojro w gore dope sie cieszy ... no ale co z towarzyszami w kraju - znow odroczenie, znow musza czekac ... nie wiem co z tego bedzie ale po tylu latach dobijania sie a teraz to skomlenia pod drzwiami chyba nam je kiedys otworza ... co do europy to mam w planach zakup biletu kolejowego na 2 tyg i objechanie wszystkiego w expresowym tepie - co posilek to inne miasto no ale chyba nie zdarze w tym roku .. tj w nastepnym .. moze nie tyle nie zdarze co kasa mi nie pozwoli ... no ale to tylko marzenie .. tak jak wypad na 2 tyg gdzies w afrykanskie tereny ... moze, moze a moze chuj ....

wazne pytanie - ile mam zamiar tu zostac i co dalej? >> co dalej nie mam pojecia a zostac mam zamiar dotad az naucze sie dobrze jezyka >> ile mi to zajmie? nie mam pojecia bo jakos ciezko mi to wszystko wchodzi .. zreszta nie ma sie co spieszyc ....

dope 12:36


08 12 2003
San Leo - miasteczko na szczycie gory, nad urwiskiem, nad gorami, bardzo stare (klimaty miedzy IX a XII wiekiem), bardzo ladne, pierwszy raz w tym roku (nie liczac ostatniej zimy) i we wloszech padal na mnie snieg ...

"wolne" (niby wolne ale calkowicie zalezne - najbardziej swiadczy o tym GP San Marino Formuly 1, ktore sie odbywa w Imoli a to zadne San Marino) ksiestwo San Marino - kompletny odlot, setka sklepow z pierdolami dla turystow, wszedzie kumaja po polsku, tani alkohol, pelno pijanych zoltkow, rosyjskie sklepy z pistoletami, karabinami, co 20 m kazdego rodzaju miecze, kusze, luki i widoki jak z amerykanskich filmow kiedy w dole pozaostaje cala syfilizacja bo wszytko jest na 500 m skale z ktorej widac i adriatyk, sklep z chyba wszystkimi filmami jakie chcialbym miec - stere, nowe - wszystko! .. zakupilem na spotkanie z szamanem - rok sie nie widzielismy - wino "sieg heil" ze znanym wszem i wobec bohaterze trzeciej rzeszy, wypilem pivo "stalin" i nigdzie nie znalazlem niczego z nine inch nails ... muzeum tortur i osobliwosci zostawilem sobie na czasy kiedy bede mial cyfrowke ... podsumowujac - san marino to takie wloskie las vegas czy moze bardziej amsterdam i bedac tu miejsce obowiazkowe do odwiedzenia ...

calosc wprawia w magiczny nastroj sredniowiecznego jarmarku ... czuc to w waskich sredniowiecznych uliczkach i na murach ... jest w tym wszystkim cos romantycznego i jednoczesnie bardzo odleglego ... pozatym cale wlochy sa naszpikowane strukturami majacymi srednio po tysiac wiosen, ja raczej przepadam za czyms bardziej nowoczesnym ale z walkmanem na uszach mozna niezle odleciec ...

dope 09:16


07 12 2003
nie czaje specjalnie tego tutejszego klimatu - jechac 80 km w jedna strone tylko po to zeby nazrec sie w jakiejs knajpie? a samo miasto (Castro Care Terme - nie mam pojecia czy ma cokolwiek wspolnego z fidelem ????) pozastaje obojetne, zza szyby samochodu czy knajpy choc byla 100m nad tym miastem to i tak gowno mozna zobaczyc - szczegolnie w nocy .. 6 pif, litr wina i polowa jakiegos limone zrobilo swoje - odpadlem w samochodzie .. spalem tam do 6 am a po obudzeniu jedyne o czym moglem myslec to pivo .. to moj osobisty sposob na kaca - niedopuscic do niego hehe ... dzis san marino - mialo byc podobno najwieksze na swiecie motor show w boloni ale oni wymiekaja a ja nie mam sily tluc sie tam samemu pociagami, autobusami, nogami - chyba by mnie zabila taka wycieczka ... cyfrowka, cyfrowka, cyfrowka - w styczniu, na poczatku lutego najpozniej juz na 101%, narazie mam inne rzeczy na glowie, rzeczy ktore sa powiedzmy niezbedne do cyfrowki - np niedziurawe buty ... tutaj buty sa tak chujowo pedalskie, ze wole przetulac sie w tychdziurawych dwa tygodnie i kupic cos w polsce .... cala ta wloska moda obija sie o pedalkie sfeterki dla facetow i kurewskie dekoldy dla dziewczat a ja lubie raczej cos pomiedzy .... whatever

dope 11:42


01 12 2003
Einsturzende Neubauten, Unkle, Tricky, Massive Attack, Sigur Ros, Biosphere, Mum, Bjork ... wlochow nie trykaja ..... nic dziwnego kiedy od poludnia przynajmniej 50% narodu ma juz niezle w czubie .. .. poprawia trawienie .. wiem wiem ....

z nudow poczytalem troche wlasne archiwum - czy to wszystko naprawde sie wydarzylo? czizes ja to naprawde pamietam .. pamietam bo zapisalem .. nie potrafie przypomniec sobie jak wygladal swiat przed powstaniem bloga .. zrezygnowac? po co? szkoda, ze tak wielu uz odpadlo .. niedlugo trzy lata beda ... najwyrazniejsze trzy lata w moim zyciu .. .

dope 13:34

DOPEARTS.REPUBLIKA.PL