DOPEARTS.REPUBLIKA.PL
dopeblog 01.04.20005 - 01.04.2005

archiwum

dzis



contact


30 04 2005

impreza z cyklu dluga noc + palenie + ps2 .. bylo prawie jak w domu .. tyle, ze w londynie ...











dope 20:00













dope 12:01











dope 12:00


29 04 2005

dzisiaj 1 raz bylem swiadkiem jak ktos komus zajebal .. w sumie to tylko kopa ale i tak czad ...

ta piosenka sie odemnie nie odczepia :>

Only

I'm becoming less to find as days go by
Fading away
Well you might say
I'm loosing focus
Kind adrifting into the abstract in terms of how I see myself

Sometimes I think I can see right through myself [x3]

Less concerned about fitting into the world
Your world that is
Because it doesn't really matter
(no it doesn't really matter anymore)
None of this really matters anymore

Yes I'm alone but then again I always was
As far back as I can tell
I think maybe it's because you never were really real to begin with
I just made you up to hurt myself [x6]
And it worked.
Yes it did!

[Chorus]
There is no you
There is only me
There is no you
There is only me
There is no fucking you
There is only me
There is no fucking you
There is only me

Only [x3]

The tiniest little dot caught my eye and it turned out to be scab and I had this funny feeling
Like I just knew it was something bad
I just couldn't leave it alone, picking at that scab
Was a doorway trying to seal itself shut
But I climbed through

Now I am somehwere I am not supposed to be, and I can see things I knew I really Shouldn't see
And now I know why (yea now I know why)
Things aren't as pretty
On the inside





dope 18:47


28 04 2005





dope 13:59





dope 07:44















dope 07:21


27 04 2005

troche rozrywki :

















dope 21:25





dope 21:00


25 04 2005

coz F1 sobie podarowalem .. jakos stracilem ochote ... jedyne do to bylem na pole positions i to spoznilismy sie i jedyne co widzialem to F3000 .. . dlugi weekend mam - makaroniaski dzien niepodleglosci i nic mi sie nie chce ... widzialem mechanika z balem - polecam, niezly klimat, niezla gra, nieglupia fabula, zaskakujace rozwiazania itd .. z znalazlem ten film w ostatnim miejscu w ktorym moglbym szukac - w wypozyczalni hehe ....

















dope 11:57


22 04 2005

wczoraj moja wies zaszczycila F1 w wykonaniu alonsa .. bylem .. cykalem .. sobie z nim tez cyklem ale moj glupi ryj wyszedl jakos tak, ze glupio mi to pokazac ... jutro proba wkrecenia sie na pole positions a w niedziele glowny wyscig .. ciekawe jak bedzie ...



















dope 12:49


20 04 2005





















dope 12:49


19 04 2005











dope 13:34


16 04 2005

... dzisiaj











zostalem pozamiatany ...

dope 14:40

cwiek dzis is dead





















dope 21:27


15 04 2005









dope 12:52


14 04 2005





dope 13:18


12 04 2005

the section - just like your imagined


kult- laczmy sie w pary, kochajmy sie


archiwe - need


korn & chemical brothers - shoots and ladders


u2 - stay


coldplay - amsterdam


kaliber44 - trzy


david bovie - bing me the disco king




dope 09:46

ogarnij wszystko..
nieskonczona roznorodnosc zycia, kazda mozliwa sytuacje, kazde mozliwe prawo, kazdy wybor. jestes bogiem ...
co robisz?
glupota byloby ingerowac w doskonaly chaos, na ktorym kwitnie doskonala maszyna zycia ...
miliony na kolanach .. nic nie rozumieja ... irytuja tylko.

dope 13:42





dope 09:46


11 04 2005





dope 21:17





dope 12:33


10 04 2005





dope 21:00





dope 13:29

ulice .. rzeki ludzi, galeria reklam, dziwna pogoda - niezauwazalna, tutaj zwracam uwage na pogode, zalezy od niej duzo, w wielkim miescie, pogoda jest poprostu pogoda, na wsi - jaka pogoda taki dzien .....

























dope 10:30


07 04 2005















dope 20:25


05 04 2005

















dope 18:21


04 04 2005

wspomniane wczesniej Camden Town - amsterdam hardkorowcow - urocze miejsce ...























dope 13:20


03 04 2005

a co jak na lotnisku gosc ci mowi : "sory, it's 2 late" ...
"but u r lucky man" - zebyscie wiedzieli hehe .. udalo sie, ale adrenalinka byla, troche sie spoznilem z drugiej strony kto to widzial zeby sie czlek musial tam 2h przed startem meldowac?



start - wrecz mistyczne przezycie, nagle caly twoj swiat zamienia sie w kolorowa mape na ktorej mimo najglebszych staran nie potrafisz rozpoznac nawet drogi ktora przyjechales, robi sie kieszonkowy, przestaje miec znaczenie, chcesz wyzej ...



10 min od zielonej krainy lezy kraina bialej pary, aerotyda - swiat przypominajacy daleka polnoc/poludnie - bezgraniczna biala przestrzen, zdajesz sobie sprawe jaki organizm jest najwiekszy na swiecie, sa to chmury, wtapiajace sie nawzajem, przykrywajace wszystko bezbolesnie, bezdzwiecznie, bezkompromisowo, masz ochote wyskoczyc w ten swiat, pozostac tam na zawsze, tam jest prawdziwa wolnosc ...



budzisz sie, wszystko sie trzesie, nic nie widac .. luzik - widac londyn blisko ...



fokin niger wypierdla na ziolo, z usmiechem na twarzy, wiesz, ze skorwysyna drugi raz juz nie spotkasz, on tu zyje, to jest jego gra, twoja szkola, jedna lecja - 10 funtow ... jebac czarnuchow!



nie ma to jak stare sprawdzone metody ...



londynskie metro, najstarsze na swiecie, glebokie, ze czujesz to w uszach, bezproblemowe, bez niego miasto nie mialoby szans ..



ladujesz pod strefa zero, bilety wciaz za kurtyna niepewnosci, moze cie wyjebia a moze nie .. nigdy nic nie wiadomo, szczegolnie jak sie najpierw placi za towar niewiadomo komu ...









architektura wgniata, roznorodnosc i ilosc sa wrecz niewyobrazalne, przypomnij sobie najwieksze miasto w ktorym byles i dodaj kilka takich - to wlasnie londyn, pelen wszystkiego dla wszystkich ...



okazuje sie, ze jest jeszcze kilku uczciwych ludzi - www.shortcut.pl - moge polecic bo robia to dla muzyki ..

sam koncert .. coz zdjec nie mam ale byl doskonaly, takiej dawki energii chyba nigdy nie mialem, kiedy zagrali BURN moj szal osiagnal tak niebezpieczny poziom ze, cialo przyzwyczajone do wolnego ruchu w oparach i z popitkiem dalo na luz .. jakos podswiadomie bylem przygotowany na porazke, na druzgoczacy cios, myslalem, ze reznor okaze sie plastikowy jak cala ameryka - nic podobnego, mam jeszcze wieksza korbe na punkcie nin ....



po wszystkim nie mozesz pozbierac mysli, kolejne marzenie spelnione, swiat jest jeszcze piekniejszy, bylo warto ...





big ben, palac bakingam, wkoncu camden town miejsce tak undergroundowe, ze wrecz nierealne ...



a po wszystkim nie ma niedosytu ...





najpiekniejsze, ze przez caly czas nie byles sam, nie widzialem brata od blisko roku, te trzy dni bylismy razem, wszedzie i razem - i kurwa jak mowie razem to nie, ze razem z toba chodzil wszedzie ale to, ze bawilismy sie razem zajebiscie .. takiego kontaktu z bratem niekoniecznie w "naszych" klimatach ale ogolnie zyczylbym kazdemu bo to wspaniala rzecz ... nie moge sie doczekac go tutaj - w maju ..



ten tydzien byl niesamowity, dwa dni nad morzem, jeden w gorach, trzy w londynie ... wyjezdzajac pierwszy raz w zyciu nie mialem dola, nie opuszczalem londynu nienasycony, nie wracalem gdzies gdzie nie chce, pierwszy raz w zyciu tak sie czulem .. doszedlem do wniosku, ze to jest wlasnie szczescie .. tak .. jestem szczesliwy ...

dope 10:32

DOPEARTS.REPUBLIKA.PL