DOPEARTS.REPUBLIKA.PL
dopeblog 01.07.2001 - 23.07.2001

archiwum

dzis



contact


23 07 2001
i nastal ten dzien ... ide na odwyk od internetu, od podworka, od muzyki, od smaku, od milosci, od nienawisci ... od zycia ... chcialem sobie posiedziec do samiusienkiego rana na necie ale blog.pl cosik nie dziala a jakos nie mam ochoty szperac gdzies gdzie znajde sobie cos w co sie wbije i prze nastepne dni bede sie nad tym zastanawial i sie wkurzal ze nie moge nic zrobic ... whatever ... przeboj dnia : Anita Lipnicka "Jestem powietrzem" ... ja tez juz jestem powietrzem ... i nie moge sie doczekac konca tej zajebanej przygody ... przynajmniej jak zgine to cos po sobie zostawie ... no i tego bloga ... ale ja juz marudze ... nic dziwnego - ostatni tryb zycia wplynal dziwnie na moja psychike i moze to i dobrze ze bede mial czas na poskladanie tego wszystkiego co sie wydarzylo ... i tego co ma sie wydarzyc ...

dope 03:39


22 07 2001
no to poprostu trzeba zobaczyc ...

dope 22:44

to moze moja ostatnia noc w zyciu i zamiarzam ja spedzic na necie ...
super mocna herbata (kawy nie pijam NIkDY) + sluchawki + Him + Marilyn Manson + Matrix soundtrack + wkurwienie na brak najwazniejszej rzeczy = fajek ... no moze pozniej skocze na stacje ... w kazdym badz razie jestem na necie do rana ...

dope 22:19

czasami mam nieprzyjemnosc ogladac wiadomosci ...

dope 21:49

powodzenia...

dope 14:09

moja wczoransza Love Parade nie do konca wypalila ale i tak bylo zupelnie niezle ...

wstyd sie przyznac ale w moim miescie o godzinie 00:00 w sobote NIC sie nie dzieje ... na ulicach nieliczni pijani malolaci, w knajpach siedza gromadki przy jednym pivie przez cala noc, inni pouciekali do domow ... naprawde to smutne ...

marijuana zmienia ludzi - wczoraj spotkalem chyba jednego z najgorszych bandytow i debili w miescie - cos tam marudzil, w sumie go nie sluchalem bo raczej nie ma za duzo do powiedzenia ale powiedzial cos co mnie tknelo - mowil , ze kiedys szedl i widzial jak jakis debil probowal rozwalic lawke - podszedl do niego i mu zajebal - dlaczego? - "na tej lawce fajnie sie pali" ... jestem w szoku - on nie tylko "bronil swojego terytorium", gosc pali codziennie od kilku lat - kiedys jak wsciekly pies rzucal sie na wszystkich a tu mi mowi ze stanal w obronie lawki, nie wazne z jakich powodow ale on juz nie niszczy - marijuana jest uznana za srodek ktory zmienia psychike czlowieka - kie dys tylko pil i niszczyl ... no comments ...

tegoroczny rajd safari to prawdziwe wyzwanie dla kierowcow i ich samochodow - rozmiekczone drogi afryki to raczej nie miejsce dla samochodow osobowych a szczegolnie po takich opadach jakie ostatnio tam mialy miejsce, to juz nie sa drogi, to jest czolgowisko ... to trzeba samemu zobaczyc, widok samochodu jadacego z taka predkoscia po takich drogach jest wrecz nieprawdopodobny ... chcialbym wystartowac kiedys w takim rajdzie i dojechac do mety, nawet na ostatnim miejscu, sam fakt ukonczenia tej eliminacji to wielki sukces ... i przygoda zycia ... a jakbym wygral ... hehe ... marzenia ...

przeciwnicy globalizacji na calym swiecie daja znac o sobie tylko nie w polsce - znam wiele osob ktore sa temu przeciwne ale nie stac ich na wycieczke by zaprotestowac ... inni maja to w dupie bo za swoja krwawice wola poopalac gole dupy nad morzem ... i tak oto za kilka lat waz udlawi sie wlasnym ogonem ...

wczoraj chodzilem bylem doslownie wszedzie - na ple nerkach, na imprezie w domu, na traperce, na winie pod sklepem, na weselu ... i nie pamietam gdzie jeszcze - wszystko zupelnie przypadkowo ... ostatnio wlucze sie z jakimis dziwnymi ludzmi po dziwnych miejscach na dziwnych fazach i jest wspaniale ... kazdy boi sie takich jak my a my przeciez nic nie robimy ... tyly sklepu w, ktorym jest alkohol to jedne z najbardziej niebezpiecznych miejsc na swiecie, ostatnio szukalem znajomych i siostra jednego z nich powiedziala : "idz za sklep" ... fajnie to zabrzmialo - i wcale nie poczulem sie jak menel - nie jestem menelem [chyba] ... poczulem sie za to bezpiecznie - mam tam znajomych, duzo znajomych, ktorych znam, nie boje sie, nie robia nikomu [oprocz siebie] krzywdy ... dziwne to wszystko ale wiecie co - wole stac usmiechniety za sklepem i wmawiac sobie ze jestem szczesliwy bo jestesmy razem niz siedziec samemu w domu i uwazac ze takie zachowanie "nie przystoi" ... wiecznie nie bede tak robil choc musze sie przyznac ze sprawia to duzo przyjemnosci ...

oczywi scie sa "czarne owce", ktore wciaz kombinuja jak tu kogos wykrecic na kase albo dac komus w morde ... wiecie co sie z takimi robi - ignoruje - wczoraj koles ubzdural sobie ze od kogos wyludzi 20 zl - wysmialismy go ... zignorowalismy - wmowilismy ze jest glupi, ze to co chce zrobic jest bez sensu i wogole to mamy w dupie te 20 zl i jak chce to niech se idzie sam ... w pizdu ... nie poszedl ... ale zrobil nam nieprzyjemny klimat takim kombinatorstwem - zemsta jednak nalezala do nas ... nie wazne co zrobilismy ale same slowa maja wielka moc ...

dope 12:56


21 07 2001
:-)))))))))))))))))
W szpitalu lezy nieprzytomny mezczyzna, przy nim siedzi troskliwa zona. W pewnym momencie chory budzi sie, patrzy na zone i pyta: Bylas przy mnie zawsze, kiedy spotykalo mnie jakies nieszczescie, prawda? Tak, kochanie. Bylas przy mnie, kiedy mnie z pracy wywalili? Tak, kochanie. A gdy moja firma zbankrutowala, tez przy mnie bylas? Tak, kochanie. A gdy nam sie chalupa spalila? Tez przy tobie bylam, kochanie. Teraz, gdy mialem ten cholerny wylew, tez przy mnie jestes? Tak, kochanie. Wiesz co? Oczy wiernej żony wypełniają się powoli lzami - Ty mi przynosisz pecha.

from ckm

ostatnio slyszalem jeszcze lepszy
gruby oblesny potentat naftowy patrzy przez okno i widzi rumuna grzebiacego w jego smieciach, zaladowal swoja dubeltowke, wzial psa i wyszedl przed dom, przestraszony rumun chcial uciec jednak potknal sie o smieci i wywrocil, facet wywalil w niego caly zapas amunicji a na koncu poszcz ul go jeszcze psem, nagle podjezdza policja a gosc spokojnie wyciaga kartke i mowi "spokojnie panie wladzo - mam pozwolenie"
policjant patrzy i delikatnie go upomina "ale nie przy pasniku"

dope 17:08

podoba mi sie najmroczniejsza muzyka swiata, klimatyczne dzwieki odchlani elektronicznej ... ogolnie to kazda muzyka w roznych oklicznosciach moze do mnie przemowic ... a kiedys przemowila do mnie Chiara ... wtedy byla jedynym aniolem w samym srodku piekla ... a teraz przypomina mi o tym, ze potrafie stworzyc w glowie cos wiecej niz tylko to co mnie otacza ...

dope 16:30

ostatnio sciagnelem sobie kilka utworow z jednego z moich "swietych" filmow - Empire Records , dzis ogladnelem go po raz ? ? ? i musze stwierdzic ze znow odplynelem ... jest kilka filmow, kilka piosenek, ktore zawsze na mnie dzialaja tak samo jak za pierwszym razem i to wspanialem bo moge sie nimi dluuuuugo cieszyc. sai filmy ktore naprawde mi sie podobaly ale jakos nie mam ochoty ich ogladac kolejny raz ... np. "Six sense" - film byl poprostu fantakurwastyczny ale drugi raz nie mam ochoty go ogladnac ... nie chodzi o koniec filmu, ktory byl niesamowity i napewno wbijal sie trwale w pamiec, inne filmy tez maja niesamowity koniec ktory na dlugo sie zapamietuje ale mimo wszystko pamietajac szczegoly mam ochote ogladnac ten film , np. podejrzani ... no po prostu tak mam ...

gadam z ludzmi ktorzy nic nie robia, lubia filmy ale nie maja czasu ich ogladac ... nie rozumiem tego wogole, jak mozna nie miec czasu ogladnac jakis film na, ktory ma sie ochote ... ja zawsze na wszystko mam czas ... taka organizac ja czy po prostu mam az tak duzo czasu ... jednak organizacja ...

nie potrafie wyobazic sobie swiata bez muzyki - to niemozliwe - ona jest calym moim zyciem, slucham jej wszedzie - dziwia mnie ludzie, ktorzy jak cos robia musza miec cisze i spokoj - przeciez wlasnie to daje muzyka - mozna sie wyciszyc i sprawic ze nawet najbardziej znienawidzona praca stanie sie przyjemnoscia ... "szczeliwy ten kto potrafi polaczyc przyjemne z pozytecznym" - to txt z starozytnej grecji - albo z kad inand - w kazdym badz razie stary jak swiat ... dla mnie to polowa sensu zycia ... druga to milosci - a niby co sie moze jeszcze w zyciu? ... dla mnie nic wiecej sie nie liczy a to dlatego ze to daje mi szczescie a o to przeciez chodzi ...

postanowilem zrobic liste wszystkich moich swietych filmow i swietej muzyki ... czasami ide do wypozyczalni i nie mam ochoty na jakas rozleklamowana nowosc a nie pamietam lub nie mam pomyslu na stary ... teraz bede se mogl wszyst ko przemyslec w cieplym domku przy muzyce ... ewentualnie obrazie jak bede mial ochote na jakas muzyke ... kolejnosc bedzie zupelnie przypadkowa ... poprostu jak mi sie cosik przypomni to se wpisze na liste ... i tak wlasnie zrobie - kiedys napewno mi sie przyda ...
;-)

dope 13:48

dostalem bilet z zaufaniem, ktory wlasnie zjadlem i nikomu go nie oddam ... hehe ... wiadomo o co chodzi ... :-)

dope 09:00

mnie sie tam ona najbardziej podoba ...

dope 00:25


20 07 2001
a tak chcialem posiedziec na necie ... stopien zasilania 20 ... nie nie nie ... tylko nie to ... i czemu tylko na mojej ulicy?

dope 23:49

musze powaznie ze soba porozmawiac ...

dope 20:00

wbilem sie dzisiaj w Lou Red`a ... kiedys slyszalem ze to muzyka do heroiny ... ciezka sprawa ... mi sie podoba na trzezwo ... czy to cos znaczy?

stalem dzis nad garnkiem z kabaczkiem i jadlem ... przez dwie godziny ... wyjadlem pol garnka ... tak po prostu ... jak uzaleznienie ... musialem ... uwielbiam kabaczek, szkoda, ze tak zadko go jem .. wlasciwie dlaczego?

ogladnelem komedie - jak ugrysc 10 milionow dolarow - niezla, polecam nawet wrogom ... ale humoru mi nie poprawila ... wpadla i wypadla ... dalej mam wszystko gdzies ...

leze i patrze i juz wiem, ze video kill the radio star ... wszyscy chca zeby ich ogladac, nawet po smierci, w usa podaja do publicznej wiadomosci nazwiska osob jakie gina w wypadkach lotniczych ... slawa slawa slawa ... ja nie chce byc slawny ... chce aby tylko Ona wiedziala kim jestem ... reszta mnie nie obchodzi ...

dope 18:35

taka to juz gowniana prawda, pracujesz ciezko, ciezej niz cale UE ... i gowno za to dostajesz ... i gownem cie obrzucaja ... i gowno z tego masz ... i gowno z tego wychodzi ... ryzukujesz swoje zycie ... bye je poczuc ...

dope 18:06

... god is dead ... i see u in hell ... co pisac? co mowic? kogo kochac? po co zyc? ... jest swiat ... jest zielona roza ... jest gluchy telefon ... jest oddech ... jestem ...

znowu dzien do odczekania ... na jutro ... masza mala love parade chyba nie do konca wypali ... co ja bede dzisiaj robil ... bede sie wluczyl po swiecie ... bez celu ... z usmiechcem ... wszedzie ...

mam ochote wszystko rzucic i uciec ... z muzyka na uszach ... z paszportem w kieszeni ... bez zapasu cieplych ubran ...

hit dnia : "this is your life" ... nawet nie wiem kto to zrobil ... jest w fight clubie ... this is my life ... czuje sie tak jakbym znalazl bombe na 10 s przed wybuchem, czas sie zatrzymal, muze podjac decyzje ... rozbrajac czy uciekac ... moze zostac?

ostatnio ciezko podjac mi jakakolwiek decyzje ... ja mam po prostu wszystko w dupie ... i to doslownie ... nawet nicka mam 'sowhat' ... mialem pojezdzic na rowerze ... zaraz bedzie burza i to nie jakas mala ... bedzie lalo do wi eczora ... do jutra ... do poniedzialku ... a od poniedzialku znow ... przez caly tydzien ... przez caly miesiac ... caly rok ... cale zycie ... jak to dobrze ze jestem wodoszczelny ...

coraz mniej rozumiem niektorych ludzi ... sa pojebani ... ja jestem pojebany ... i dobrze mi z tym ... oni wciaz walcza o swoja normalnosc ... po co? ... tak jest dobrze, bo tak nic nie ma ... im wiecej masz [klopotow] tym wiecej nie masz [z zycia] ...

ona ... kto ? .... poprostu ... i tak nic z tego nie wyjdzie ... nie tutaj ... jestem niezdecydowany na szczescie ... moze nieszczescie ... moze trzeba tylko poczekac ... tak wlasnie ... zrobie ...

juz pada ... leje ... tasiemki wody zwisaja z nieba ... blokuja droge ucieczki ... przezroczyste kraty niebios ...

dope 13:36


19 07 2001
this is a film about a man, and a fish, this is a film about dramation relationship, between man and fish, the man stands between life and dead, the man stinks, the horse stinks, the ship stinks, the cow stinks, the dog stinks, the fish does`nt stink, the fish is muse, expresion, the fish does`nt stinks because the fish know, everything ...

arizona dream

dope 21:40

dzisiaj jest czwartek ... miala byc sroda ... wszystko sie skomplikowalo ... co tu robic ... net night ? ...

dope 21:39

jak przypomne sobie moj stan psychiczny z lutego/marca tego roku to poprostu nie moge uwierzyc, ze to dzialo sie naprawde, zmienilem sie, czuje to ... jak dla mnie to na lepsze ... nie chcialbym przezyc tego raz jeszcze ... it`s evolution baby ....

dzisiaj znowu kroi sie impra, i to nie jakies tam chlanie na lawce ale nie wiem czy pojde ... pewnie i tak tam wyladuje ale jesli nie to nie bede plakal i wrzeszczal i szlochal, pisal ze mi zle, ze inni siedza tam i sie bawia a ja tu przed kompem, sam, w nocy ... hehe ... nie, naprawde to co bedzie to bedzie, dzis jestem otwarty na wszystko i wszystko zaakceptuje bo nie jestem wybredny ... wlasnie ...

dope 18:53

chcialem sie tylko pozegnac ... tak na wszelki wypadek ... zaraz skonsumuje dziwne jajko ... zoltko jest pomaranczowe ... bede sie stresowal przy jedzeniu ... doslownie wspaniale ...

dope 16:02

... jest takie miasto - Nijmegen ... jest tam dworzec przed ktorym caly plac posypany jest drobinkami [chyba] szkla ... w sloneczny dzien wszystko sie blyszczy zupelnie jak woda gdy stoi sie na wprost slonca ... wspaniale ... w kazdym badz razie gdzieindziej pelno jest takich rzeczy ... mozna naprawde wspaniale 'odwalic' miasto ... troche wyobrazni ze strony projektantow, kasa od wladz miasta i przede wszystkim zniesienie jakis glupich przepisow dotyczacych komponowania budynkow z otoczeniem ... tam wszystko jest inne ... nic do siebie nie pasuje ... i to jest tak celowo ... to nie chaos ... to roznorodnosc ... i o to przeciez chodzi ... pelno jest takich malych dodadkow w stylu jakiegos bezsensownego pomnika z telefonem ... wystarczy oswietlic miasto na kolorowo i juz jest inaczej ... tak aby w nocy czerwony budynek byl zielony , zielony czerwony a bialy bialy ... zeby wszystko o roznej porze bylo inne niz zazwyczaj ... niz zwyczajnie ... no ale oczywiscie nie ma kasy ... a jakby od kazdej osoby w miescie wziac po 5zl i upiekszyc ich miasto - zgodziliby sie? ... tak z wlasnej inicjatywy ... ja tam bym dal z checia ... wstyd mi za miejsca ktore wygladaja poprostu staro i tandetnie ale coz moge poradzic ... chyba kazdy lubi miec ladny dom ...

dope 14:20

ale sobie wymyslili; wodka, sos tabasco i sok malinowy ... prawdziwe wsciekle psy ... gdybym napisal ze chcialbym sprobowac wszystkich mozliwych drinkow jakie sa na swiecie to byloby to rownoznaczne z tym, ze przyznaje sie do alkoholizmu ... a wiecie co, chcialbym, ale w ich naturalnym srodowisku ... moze napisze do discowery, ze moge im zrobic program o najdziwniejszych drinkach na swiecie ... bedzie przyjemne z pozytecznym ... ostatnio zlapalem tripa i szlag mnie trafia mieszkajac w jednym miejscu ... koles byl na wakacjach w hiszpani i powiedzial ze nie mogl sie doczekac powrotu ... z wakacji ... nic z tego nie kumam ... ja tak nie mam ...

juz dwa lata nigdzie sie nie komp`alem ... w tamym roku jakos nie udalo mi sie bo odsiadywalem ten rok ... za obywatelstwo polskie ... dzis mam jechac nad kamieniolom do zimnika - polecam - ciekawe czy pojade ... znajac moje szczescie pewnie cosik sie stanie i nic z tego nie wyjdzie ... a przydaloby sie poskakac troche .. . kiedys skakalem z dosc wysokich skal ale dzis chyba nieposkacze z wysoka ... zreszta zobacze czy skoki sa jak jazda na nartach i lyzwach ... kiedys umialem to i to ale po kilku latach nieuzywania tej umiejetnosci poprostu kompletnie zapomnialem jak to sie robi ...

dope 13:56

dop E ter

Empire Records soundtrack - Sugar High ale wersja z Gina
The Cure - Burn
Iggy Pop - Nightclubbing
Goran Bregovic - This Is a Film + In The Deathcar
Nine Inch Nails - cala plyta Things Falling Apart ... deep, metal, where is everybody a szczegolnie The Frail [Version]
ATB - Let U Go
U2 - The First Time
Cake - I Will Survive
Radiohead - Idioteqe
Silver Chair - Anthem of The Year 2000
Smashing Pumkins - Today
Cardings - My Favorite Game
Muse - New Born
Chicane - Saltwater
Future Sounds of London - First Death In The Family
Gorillaz - Re - Hash
The Doors - Touch Me
Biosphere - Kobresia
Air - All I Need

hitem dnia zostal Linkin Park z kawalkiem Run Away ... chyba nie moglbym pracowac w radiu ... ciekawe czy jak to kiedys przeczytam powiem "czego ja sluchalem?" ... watpie ... ciekawe czy moi sasiedzi bardzo cierpia ... dzisiaj na zewnatrz, pod balkonami jest [ide policzyc...] szesc spalinowych kosiarek i jeden traktor wiec musi to byc dla nich prawdziwe pieklo ... sadysta sasiad sluchajacy jakis rykow nie z tego swiata i te kosiarki ... ja na ich miejscu bym sie wyniusl ... hehe ...
znam kogos kto dziwnie slucha muzyki ... slucha non stop jednej plyty az do obrzydzenia, pozniej juz nigdy jej nie slucha bo ma jej dosc ... przerabane ... ciekawe jak idzie gdzies do knajpy i leci wlasnie cos co mu obrzydlo ... to nienormalne ...

dope 12:28

wczoraj musze sie szczerze przyznac ze urwal mi sie film i padlem jak wi net u ... prawdziwy shutdown ... ale zanim ... bylo niezle, duzo ludzi, duzo alkoholu, duzo rozmowy, duzo smiechu ... duzo zabawy ... i wcale nie bylem na zadnej dyskomuletece ... wszystko dzialo sie na mojej dzielnicy ... ten moj koles co go 10 lat nie widzialem mieszka w kanadzie i nie robi z tego wielkiego mycy, co innego ta mila malolatka, ktora myslala ze jest wczoraj glowna atrakcja wieczoru bo ona jest wielka pania z kanady ... takie rzeczy juz na nikim nie robia wrazenia ... co innego jakby byla z np. bangladeszu ... co mi sie podobalo to to ze gosc 10 lat siedzial w tych amerykach i nie zmienil mu sie wogole jezyk, niektorzy siedza w dwa lata -]jak ta malolata[- i juz nie "potrafia" mowic po polish ... i takich podobno szybko sie tam prostuje ... podobno jeden cios leczy wszystkie problemy jezykowe ...

My zyjemy na wsi ... polska to wies ... naprawde ... smutne to ale taki jest fakt a to dlatego ze polacy n ie dbaja o ni c ... dewastuja ... kradna ... sa wulgarni i agresywni ... i wanna run away ...

od chyba trzech tygodni codziennie pije albo pale ... czasami to i to ... i mi to dobrze robi ... nie mam depresji, jestem usmiechniety, mily, nie mysle o tym calym syfie ale o nim nie zapomnialem ... sa wakacje ... jestem wolny ... chce sie bawic ... i jesli bede potrafil wrocic do 'normalnego' swiata ... wygram ...

moj sredni brat ma dzisiaj 19 urodziny ... gratuluje i oby tak dalej ... w sobote impreza na dzialce, taka nasza love parade ... bedzie niezle ... duzo ludzi i zdala od tych wszystkich ludzi ... wczoraj dopadla nas i paranoya ... zakaz picia w miejscach publicznych ... "ej! chodzmy z tad bo zaraz ktos na paly zadzwoni, tu nie mozna pic..." ... nie wiem doprawdy co ONI widza zlego jak grupa mlodziezy siedzi na wakacjach na lawce kolo domu i pije pivo ... nikogo nie zabijamy, nikogo nie okradamy, nic nie niszczymy ... moze troche halasujemy ... czuje sie jakbym zyl w Oceani ... kamery tez juz sa ... mnie tam nie przeszkadzaja ... powinny byc kamery i zniesione debilne prawa ... wtedy kazdy by odpowiadal za siebie ... a kary powinny byc surowe ...

dope 11:39


18 07 2001
wlasnie zjadlem sniadanie ... mialem wczesniej ale wpadl ten koles z ktorego 10 lat nie widzialem i nie mialem czasu zjesc w domu ... tak czy owak ... plany na wieczor ... wehikol czasu 10 lat ... i moze stworzymy troche przyszlosci ...

dope 16:28

niesamowite, ogladalem wlasnie chwile obrad sejmu i wiecie co: to nie sa tacy debile za jakich ich bralem, oni dokladnie wiedza co jest nie tak, co trzeba zrobic ... ale nie wiem czemu tego nie robia ... przedwyborowe gadanie ... a poza tym czy tak trudno uwierzyc ze dopiero bede jadl sniadanie? ... pani w sklepie jakos nie mogla uwierzyc ... powiedziala, ze sobie z niej zartuje...

dope 13:37

chyba we wszystkich blogach jest jakos wzmianka o burzach ... ale tylko ja sie z niej cieszylem ... kocham burze ... zjawiska przyrodnicze oczywiscie ... musze sie szczerze przyznac ze nie pamietam juz kiedy i o co i z kim sie klocilem ... a moze sie nie klocilem ... moze nigdy sie nie klocilem ... nie, to niemozliwe ... kazdy sie kluci bo kazdy ma zszarpane nerwy ... narazie klotnie sa na wakacjach ... w holandii ... tam jest luz ... tam sie nie kloci ... aaaaaaaa ja chce do holandii ... i pojade ... poki co jestem chyba spioncy bo gadam bzdury i nie pamietam ortografii ... to juz ostatni moj wpis przed zasnieciem ... jest 03:26, witam was w nowym przekletym dniu ... i zycze szczescia ... szczerze ... nie lubie klamstw ... nigdy nie klamie ... nie nie nie ... naprawde lepiej pojde spac ...

dope 03:18

najpiekniejsze dziewczyny to polki ... i nikt nigdy nie powie inaczej ... no chyba ze pedal ... powaznie, wracajac do polski widac na I rzut oka brud na ulicach, zniszczone budynki, smutnych ludzi i anioly o szmaragdowych oczach, ktorym nie sposob sie oprzec ... POLKI! - JESTESCIE ANIOLAMI!

a my ? ... no comments ...

dope 01:03


17 07 2001
dzis jest najlepszy dzien do robienia niczego ... chcialem sie pogrzebac w jakiejs grafie ale nic mi nie wychodzi ... nic mi sie niechce ... mialem przerobic swoja stronke [nie ta] ale po minucie dalem sobie spokoj ... spokoj ... a tak wogole to ciekawych rzeczy sie dzis dowiedzialem ... ludziom sie wydaje ze znaja mnie lepiej niz ja sam ... moze to i prawda ... nobo ... przeciez ja sie nie znam na ludziach ...

dope 16:47

trip like i do ...

ciekawe czy jest babska wersja ... bo to dziala w obie strony ... niestety ...

no wlasnie, zawsze sie zastanawialem co robi moj mozg kiedy mnie nie ma ...

a takie gadanie jest troche tak jakby bez sensu, najlepiej byloby uratowac ta osobe co sie w kiblu zamknela, reszta powinna znalesc cos do rozbicia szyb i ... kiedys sie zastanawialem co kto by zrobil jakby sie cofnal w czasie i mial szanse uratowac jezusa ... nie wiem jak inni ale ja bym go uratowal ... ale tylko jego bo byl niewinny i koniec ...

kota? ... lepiej feniksa ... albo malego Obcego ... najlepiej 3 ...

nobo po nocy przychodzi dzien a po burzy spokoj ....

a TO normalna kolej rzeczy ...

a musze przyznac, ze coraz czesciej sie nad tym zastanawiam ... zyc na walizkach ... byc obywatelem swiata ... az znajde wlasny dom ...

a na koniec czyjas madrosc...

a na koncu musze wam powiedziec ze strasznie mi tu jej brakuje ... tak ... Ciebie ...

dope 14:29

male sprostowanie do depresji sezonowej

napisali ze:
"Zimowa depresja wywoluje m.in. spadek zainteresowania seksem, obnizenie nastroju i brak zainteresowania zyciem. "

tylko nie sex i zycie ... w zimie najlepszy jest sex ... to chyba jakies niedopatrzenie autorow albo moj incorect ... hehe ... nobo, ja wole zima, kiedy dotyk daje potrzebne cieplo, kiedy bardziej jej potrzebuje, kiedy ona potrzebuje mnie ... w sumie sex zawsze jest najlepszy na wszystko ... wiadomo o co chodzi ...

apropo pogody to w niedziele jak sie cieszylem z letniej burzy, z tego ze sie zrobilo chlodniej, z efektow jakie prezentowala burza na wieczornych czelusciach niebios ... w kazdym badz razie juz sie nie ciesze ... moze dlatego ze wciaz pada ... moze to wszystko przezemnie ... hahahaha ... to nie ja to szaman - czlowiek ktorego wymysli David Lynch ... kolega z sasiedztwa ... w piatek zatanczyl taniec deszczu w zadymionej jamie odurzony nieznanym specyfikiem wytwarzaym z chmielu ... no nie w azne ... tak se tylko pisze ... na dworze jest chyba ze 10 stopni i niby co mam robic ... siedze i pisze ... i mysle ... w sumie o niczym ...

dope 13:22

nie moge sie z tym zgodzic z zasadniczych powodow, przede wszystkim politycy wcale nie chwala sie z kim i gdzie pili bo to nie o to chodzi ... kazdy z nich wolalby sie napic z kolegami z podforka ale odkad zajeli sie ich sprawami nie sa mile widziani wiec oni nie maja wyboru i musza TO robic ze soba, a takie spotkania wcale nie sluza temu aby politycy sie poznali ale by wiadomo bylo wszem i wobec ze " ja go znam, on jest zemna, dajciemu jakies miejsce siedzace..." nobo ... no bo bez znajomosci ani rusz ... nawet majac milion dolarow nie da sie zalatwic zadnej sprawy bez znajomosci ... a to dlatego ze idac do I lepszego biura trza rzucic mamona ... pozniej sie okazuje ze to raczej niewlasciwe biuro ... trzeba wiec isc do nastepnego ... i tak do wlasciwego ... a to nie na tym polega polityka ... polityka to umiejetnosc wyboru lapowkarza ... droga na skroty biorokracji ... itd ... pozatym wrzucanie ow dyrdymalow do skrzynek jest bardzo pozytywna rzecza szczegolnie na wakacjach ... dzieci pochodza ... dzieci zarobia ... a tresc ? a kto to czyta? ... a moze to nie pedofil czy polityk lub cosik rownie potfornego ... moze to samotny stary czlowiek, ktory chcialby poznac ludzi, podzielic sie swoimi spostrzezeniami, wyciagnac od ciebie informacje, wciagnac cie w bagno ... no i ten tytul ... Dr Inz. ... moze to nie koniecznie znaczy to co myslisz ... sa przeciez Dr Dre, Dr Alban, Dr Ziwago, Dr No, Dr Strangelove ... moze to nie ulotka polityczna a najnowsza plyta Dr Inz ... tylko nie mam pojecia jaki magiczny gatunek muzyki moglaby zawierac ... mysle ze Shit Hop Metal Jazz ... ale przeciez nie jestem jakimstam megalomanem to skad moge wiedziec ...

dope 13:02

nienawidze brudu ... wczoraj u mnie byla tak jakby impreza ... tzn zadne tam house hard tekno parady ale siedzielismy pilismy brow`ary i palili joint`y ... i dzisiaj bylo strasznie brudno ... nie moge zyc w brudzie, balagan tzw abstrakcyjna aranzacja przestrzeni to zupelnie inna sprawa, u mnie moze byc wszystko rozwalone ale pod warunkiem ze czyste na czystej ziemi i na czystych meblach ... w sumie to chcialem napisac ze pierwsza rzecza jaka zrobilem po przebudzeniu to ... oczywiscie oprocz wiadomych spraw ... odkurzenie mieszkania i uprzatniecie niechcianej ilosci przedmiotow tzw wykorzystanych ... mama bylaby zemnie dumna (-;

chcialbym jeszcze napisac ze polska trawa jest naprawde do kitu ... nikt nie kontroluje jej jakosci i na ogol to syf ale gdyby sie tym zajac tak jak ... wiadomo gdzie ... wszystko byloby normalnie ... naprawde tamten sprzet jest czysty i to sie czuje ... nawet faza jest inna ... kto nigdy nie palil to nie bedzie mial o tym pojecia ale ten kto raz zapali towara z amsterdama nigd y juz nie bedzie chcial tego tubylczego gownianego przeplaconego niedowazonego nielegalnego antymoralnego stafu ...

dope 12:29

nie jest zemna tak zle ... jedyne na co cierpie to depresja sezonowa ... slonca ... moze byc i burza ... moze nawet byc tajfun ... niech sie cos dzieje ....

dope 03:39


16 07 2001
dzisiaj ogladalem "Dwa rzebra Adama" stary polski film a wczoraj "Szkarlatna litere" z Gary Oldmanem ... totalne sredniowiecze ... czy porownanie takich zabobonow z dzisiajszym cyrkiem jest na miejscu? ostatnio czytalem ze jacystam parafianie zaskarzyli tworcow filmu "Dogma" o to ze urazil ich uczucia czy costam ... a najsmieszniejsze jest to ze tylko okolo 10 procent skarzacych widzialo ow film ... mi sie wydaje ze to wraca ... homilio sapiens ...

dope 15:05

jednak jestes ...

dope 15:03

ostatnio koles polecil mi pewien film " Las Vegas Parano", ja juz kiedys czytalemo tym filmie i ogarnela mnie wielka ochota aby go ogladnac, poszedlem do kilku wypozyczalni i nie bylo a w jednej powiedzieli mi ze wycofali ten film ... nie wiedziec czemu ... nie powinno sie wycofywac zadnych filmow, ani starych ani kontrowersyjnych ... mamy XXI wiek ... wow ... naprawde ... chyba dopiero teraz sobie to uswiadomilem tak naprawde ... wczesniej tego nie czulem ... XXI wiek ... innego juz nie dozyje ... ani wy .. hehe ...

znowu chata wolna ... nie ma kasy ... pewnie bede siedzial calymi nocami przed kompem ... w srode impra ... moj brat konczy 19 lat ... zapowiada sie iscie diabelsko ... I like IT ... a co ja bede robil teraz ??? ... w sumie ostatnio wyremontowali zalew ... jeszcze tam nie bylem ... noto ...

dope 10:46

mam ... nareszcie mam ... first time ...

dope 10:46

predzej czy pozniej kazdy konczy w ten sam sposob ... powody jednak sa rozne ... moj pewnie bedzie z czystego lenistwa ... ale jeszcze nie dzis ...

dope 00:33


15 07 2001
jestem ciekawy czy uda mi sie wkoncu zdobyc ta piosenke ... od dwoch miesiecy probuje zdobyc "first time" U2 ... wiecznie cosik sie nie udaje ... nie chce mi sie jej nigdzie indziej szukac niz na audiogalaxy ... ostatnio byla nastepna w kolejce i szlag trafil modem ... kolega mi nawet mowil ze mi ja wysle ... teraz dziala ... wlasnie zamierzam ja pobrac ... bez niczyjej pomocy ...

dope 23:59

no i oczywiscie kiedy sie tak dobrze bawilem wylaczyli prad ...

dope 20:00

co robi Dope - ano siedzi na balkonie ... oglada letnia burze i slucha muzyli ... uwielbiam jak przyroda pokazuje swoja moc ... to moc Boga ... piorun uderza coraz blizej ... czuje jego zapach ... wlosy jeza sie na rekach ... wstaja by ujrzec piekno przyrody ktorej sa czescia ... boska ruletka ... coraz blizej ... coraz glosniej ... coraz mocniej ... cisza ... dzis dostalem wiadomosc od boga ... powiedzial, ze mnie nie chce ... powiedzial zebym zyl ... powiedzial ... zyje ... nie mozna sprzeciwiac sie bogom ...

dope 17:52

koles przedwczoraj pozyczyl mi Paktofonike ... mowil ze zajebista ... mnie sie nie podoba ... zamulajacy monotonny rap ... 0 artyzmu ... kilka txt jest ciekawych ale do mnie to raczej nie przemawia ... sorki ale nie moge powiedziec ci ze podzielam twoje podniecenie Paktofonika ...

dope 12:03

biedna kolezanka musiala do drugiej w nocy sluchac najebanego dope`a ... ciekawe czy sie jeszcze do mnie odezwie ... hehe ... nie bylo az tak zle, ale drugim razem nie ide na zadne ognisko z tymi wiesniakami co wczoraj ... narobili syfu, nie powiedzial nikt nic ciekawego, nie zjedli kielbasy, robili sobie pozowane zdjecia ... nie, to nie moj klimat, ja nie lubie niszczyc ... bez sensu taka glupota ... i nie wygralem ani grosza w totka ... a moglbym ... (-; ... znowu jedynka ... za szesc losowan powinno byc lepiej ale to okolo pieciu lat bo 13 piatek nie jest zbyt czesto...

dope 11:38


14 07 2001
cos tu nie gra bo strasznie pic mi sie chce a przeciez tyle wczoraj wypilem ....

dope 11:37

jednak dla niektorych wczoraj bylo za duzo alkoholu ... chyba ze trzezwe osoby sa w stanie robic takie glupoty ... ale nie sadze ... moja pamiec troche sie pogubila w tym wszystkim ale wiem gdzie bylem, co robilem ... ale zadnych tam imiom ... twarzy ... slow ... a teraz bede dogorywal do wieczora ... bo nic mi sie nie chce ... wlasciwie to lepiej gdzies sie poszwedac na tym kacu ... ide do miasta ... no moze po obiedzie ...

dope 11:13


13 07 2001
aaaa pale maryjuane ... jestem przestepca ... aresztujcie mnie ... robie zle ... to nie moja wina ... niczego zescie sie nie nauczyli ... slodka sensacja ... naturalny usmiech ... bez fermentujacych owocow ... z kranowa ... i vlepka ze zabija ... a tak boje sie godziny wpisac ... ALARM!!!

dope ..:..

juz dawno nie mialem takiego dobrego dnia ... 13 piatek - phi - ja mieszkam 13/13 wiec przesady juz od dziecka mam gdzies ale czlowiek zawsze wierzy w jakies bzdury... kilka lat temu wyslalem kupon LOTTO 13 w piatek i trafilem jedynke, ostatnio znalazlem ten kupon i wyslalem te same liczby tez 13 w piatek i trafilem dwojke, dzisiaj tez chcialem wyslac ale po kilku porzadkach mojej mamy nie jestem w stanie go odnalesc... wyslalem nowy z tylko jedna szostka .. po co wiecej, jak mam wygrac to wygram ... ale i tak nie wygram... hehe.. w kazdym badz razie rano poszedlem do miasta, odwiedzilem babcie, spotkalem kilku dawno nie widzianych znajomych, maly interes przeszedl mi kolo nosa, pogadalem, posiedzialem, posmialem sie , powspominalem ... ot taki normalny dzien ... wspanialy dzien ... wieczorem ide do kolesia, musze se nagrac to co zem sciagnal, bo mi miejsca na dysku na nowe cuda brakuje ... dzis bedzie lal sie alkohol, roznosil wokol gromki smiech i nic mi nie zepsuje tego dna ... mam nadzieje... takich 13 mo glbym zyczyc kazdemu ale chyba nikt by nie zrozumial ... a wszystko zaczelo sie od ... "Re-Hash" Gorillaz .. to wspaniala piosenka.. jak z nia w glowie wychodzi sie z domu to swiat od razu wyglada lepiej .. i chodzilem sobie po miescie i spiewalem re-hash ... i usmiechalem sie ... i ludzie sie usmiechali ... oooo naprawde! dzisiaj nie wiedzialem smutnych ludzi ... tak trzymac a moze przezyje to zycie do konca ... ten dzien jest doslownie slodki ... taki ze az mnie zeby bola ... ale to nie bol ...

dope 15:36


12 07 2001
wiecie co .... wszyscy pala ... niektorzy tylko o tym jeszcze nie wiedza... powinni sie dowiedziec ... powinni sie zmienic ...

dope 23:11

dzis nie jestem w stanie wydusic z siebie ani jednego zdania... jutro bede musial...

dope 18:44

i koniec , nie ma modemu, nie ma internetu, nie ma sensu moje istnienie, moj wirus98 jest tak glupi, ze jego ostatnie slowa to "are u sure?" ... mysl, mysl ... skad tu wziasc modem ... moze narazie jakis pozycze ... kurwa mac! i co tu robic? od przyjazdu mam ochote pojezdzic na rowerze i tydzien minal a ja nawet na nim nie siedzialem bo zawsze cos mi wypadnie ... albo pada deszcz, albo nie mam czasu, albo brat gdzies pojedzie... ojojoj... wlasciwie to piepszyc to ... juz niczym sie nie przejme... nigdy! ... akurat... gdybym tylko umial a ostatnio przejmuje sie nawet za innych ... moze wizyta by pomogla? ... moze to nie jest najlepszy pomysl ... hmmm... zauwazylem ze jak jestem smutny/zly pomaga mi marudzenie ... hehe ... chyba tak kazdy ma, bo wciaz slysze tylko marudzenie ... to moze przestane marudzic? sa wakacje a martwy modem to nie koniec swiata ... eeeeee tam - jakos sie ulozy ... ide na dwor ...

dope 14:04

no to pieknie, wysiadl mi modem i siada karta graficzna a moze to tylko windows a moze to tylko plyta glowna ... zaraz mnie szlag trafi ... do tego wlasnie wylaczyli kablowke ... teraz bede siedzial i gapil sie w instalacje windowsa ... no chyba ze poczytam ksiazke ... wtedy pewnie wylacza swiatlo ... co to kurwa jakas klatwa? bylem taki szczesliwy a tu taki numer ... naprawde zycie to jakis wiekszy przekret... tylko czyj?

dope 00:44

przed chwila przeinstalowywalem windowsa i uruchomil sie pierwszy raz dokladnie o polnocy ... hehehe... naprawde , mnie sie ciagle takie rzeczy zdarzaja, wogole to cos mi sie z kompem pokickalo i nie moge sie konektnac ... a ja jestem taki zmeczony (-:
no i oczywiscie pierwsza rzecza jaka zrobilem napisalem to ... ps fajnie wyglada moj blog w rozdzielczosci 640x480 ... wogole :) jak tu pieknie w tym komputerze :)))) pelen kosmos ... od dzis serfuje po necie w takiej rozdzielczosci ...

dope 00:01


11 07 2001
and in the end
we still pretend
the time we spend
not knowing when
you're finally free
and you could be


dope 22:52

ostatnio widuje prawdziwe cuda przyrody...
dzis byl wspanialy zachod slonca, wygladalo jakby slonce chowalo sie w jaskini nocy... niesamowite... ostatnio widzialem wspanialy wschod slonca , na ziemi byla metrowa warstwa mgly a w niej pasly sie male owieczki, bylo je widac tylko na niewielkich wzniesieniach, ktore byly na pastwisku i wygladalo to cudownie ... opisal bym to lepiej ale nie bede udawal mickiewicza... (-:

dope 22:03

slonce na wysokosci blokow oswietla miasto czerwona poswiata zapadajacego wieczoru
chmury otwieraja droge ostatnim duszom by wzniosly sie po obiecany raj
dzieci tancza w piaskownicy na polamanej zabawce
z dworu nie dobiega zaden dzwiek oprocz wrzasku szalonych nastolatkow domagajacych sie szczescia na reszte zycia
chwila minela i znow panuje rozsadek terazniejszosci
pogon skonczona
pogon bez celu
pogon za cieniem czasu ...

dope 21:52

... napisac ze

plyta Things Falling Apart Trenta Reznora z Nine Inch Nails jest moja najlepsza nowoscia jaka w tym roku ... i nawet tamtym... ukazal sie na mp3 (-; no moze jeszcze "amnesiac" Radiohead ... w kazdym badz razie utwor 'The Frail (version)' w momencie kiedy industrial atakuje melodie grana na wiolaczeli dostalem dzwiekiem po zmyslach az wywolaly obrazy ... zadko sie zdarza zeby cala plyta, kazdy utwor byl idealnie dopracowany, tu nie ma zadnych niepotrzebnych dzwiekow ... tak samo w utworze "I`m affraid of americans [edit]" w wykonaniu David Bowie i Trenta Reznora nie brakuje energii z glebokosci najdalszych dzwiekow , ktore trwaja wiecznie ...
i tak siedze sobie przed komputerem i slucham muzyki, popijam ja piwem, owiewam Mj ... czuje wszystko ... jest dobrze ...

czy to zle?

dope 19:08

jestem zalamany - nie ma 4x4 , nie ogladalem zadnej relacji z rajdu kormoran... przezyje...

jestem taki wyluzowany, ze sam siebie nie poznaje, wciaz mam wrazenie ze cos nie tak a tymczasem wszystko mi sie uklada idealnie, dzisiaj bez problemow zalatwilem sprawe z RUP`em i naprawde nie mam zadnych problemow... hmm... wlasciewie to na biurku mam wezwanie z urzedu skarbowego i nie wiem o co im chodzi - mam nadzieje, ze to chodzi o mandaty, ktore kiedys dostalem wtedy wszystko ok bo i tak ich nie zaplace a jesli to cos innego? w dupie ich mam, nigdzie nie ide, nic nie place...
wogole to Prawo jazdy jest bezsensu - po co one wogole jest? po takim przeszkoleniu jak kurs i tak gowno sie czlowiek nauczy... jedynie to moze stracic kupe nerwow kiedy skorumpowani egzaminatorzy go oleja... po co mam placic za prawo jazdy - robic kurs jak umiem jezdzic samochodem, wogole to bezsensu ze czlowiek nie moze jezdzic samochodem jak chce a nie ma prawa jazdy... Ararchia rulezzzz....

anarchia - utopijna wizja w olnosci - ludzie sa za tepi na to by mogli zyc wolnie... naprawde... wiekszosci pewnie by odwalilo... a ja bym potrafil zyc bez praw - jedyme prawo to "nie rob drugiemu co tobie nie mile" w tym jednym zawiera sie reszta...

biedni ludzie - pozamykali sie przed swiatem w domach z betonu, za zaluzjami, mieszkaja w nich ludzie, ktorzy nie moga wyjsc na swiat, nie chca wyjsc na swiat, nie potrafia chodzic po swiecie, stworzyli swoj wlasny swiat i nawet czesc obcemu nie powiedza bo ... no wlasnie czemu? ...

wyjatkowi siedza na lawkach i pija nektar chaosu, ktory niszczy od wiekow pokoj, tolerancje, zycie... nie wiem czy to prawda z ta ustawa ze nie mozna pic piva w miejscach publicznych - paranoja - ludzie obudzcie sie - to My tu rzadzimy - czy pytal nas ktos o zdanie? Nie... a powinienen...

jakim prawem ktokolwiek moze zabronic mi napic sie piva w rynku? i tak obok siedza i pija ale siedza za granica kapitalizmu, zaplacili za nie w knajpce obok, ktora i tak jest na zewnatrz, i dzieci widza - i nikomu to nie przeszkadza, a czy ja nie lubiac siedziec pod jakimis debilmymi parasolami z reklama piva, ktorego nie lubie, mam kupic pivo ktorego nie lubie i siedziec tam gdzie mi kazano? ja wole sobie kupic pivo i usiasc na schodach, na fontannie, na lawce,na krawezniku - i co ? i kurwa nie moge bo to jest karygodne, nie moralne i scigane prawem... mam juz dosc, dosc traktowania mnie jak jakiegos glupiego dzieciaka, ktory nic nie rozumie ...

dope 15:17

ludzie maja takie problemy ze sie w pale nie miesci... glownym problemem oczywiscie jest gotowka.. naprawde mam juz tego kurwa dosc ze wychodze sobie na spacer i przechodzac obok ludzi na ulicy slysze jednie smutny glos i najczesciej wypowiadane zdanie 'nie ma kasy'...

dope 12:47

od czterech godzin probuje sie dodzwonic do internetu...

HALLOOOOOOOO JEST TAM KTO?????

moze dac sobie spokoj?

dope 04:19


10 07 2001
myslalem, ze juz nic mnie dzis nie zdziwi, wszystko mialem zaplanowane, zadnych planow na wieczor, spokojny dzionek w pokoju... nic bardziej mylnego... przyjechal koles z kanady ktorego nie wiedzialem 10 lat a kiedys mieszkal u mnie w bramie i bylismy dobrymi kumplami... no coz pewnie sie najebiemy... ciekawe co tam w kanadzie slychac, hehe...

dope 22:01

tamten tydzien spedzilem w holandii - bylo naprawde wspaniale, kraj mnie urzekl absolutnie, jednak nie mam ochoty pisac o tym co sie dzialo, co widzialem, co przezylem, co palilem :)
takie chwile warto zostawic dla siebie...
pewnie kiedys cos napisze ale tak zaraz po powrocie gdy krew jeszcze oddycha tamtejszym powietrzem nie mam na to ochoty...
moze dlatego ze nie do konca wrocilem... nie chce wracac... kto tam pojedzie bedzie wiedzial o co mi chodzi...

wogole to nie mam ochoty na nic, najchetniej rozlozylbym sie gdzies na lawce w Amsterdamie i zyl..... tak jak sie nie da w polsce... i wcale nie z powodu maryjuany... gdyby ludzie wiedzieli to co ja ... pewnie i tak nic by nie zrobili... kurwa co za pojebany swiat...

dope 14:53

od dwoch tygodni moje zycie wyglada jak film... ciekawe kiedy The end?

niektorzy ludzie wyssali pesymizm razem z mlekiem matki, znam takich kilka osob, sam chyba taki jestem, zawsze szukam jakis dziur, bez sensu, po co zawracac sobie glowe problemami? poprostu sa i zawsze beda, nie mozna sie nimi przejmowac - ja ostatnio przejmuje sie wszystkim, moze zbyt powaznie biore zycie, moze taki juz jestem, nie da sie tak latwo zmienic... w kazdym badz razie nie tutaj...

dope 14:10

chyba kazdy lubi robic co lubi i patrzec pozniej innym w oczy, czy tylko ja... chcialbym

dope 00:42


09 07 2001
jak tak sie teraz skupilem to musze stwierdzic, ze te wakacje chyba kazdemu wyszly lepiej niz sadzil ... a to dopiero poczatek... zapowiadaja sie ciekawa liczba przygod...

dope 20:42

ciekawe czy kogos bulwersuje reklama czegostam na ktorej jest napis :' wloz go tam gdzie jest cieplo i wilgotno'... ???

dope 19:15

nevet gonna be that same ... so, let`s do it

dope 13:33

to zalosne zeby w kraju bogobojnym, pracowitym, inteligentnym, z bujna przeszloscia, z wielka duma narodowa, bez wszystkich zlych rzeczy - dewiacje sexualne, pornografia, narkomania, kurewstwo.... bylo gorzej niz w kraju, ktory utrzymuje sie z prostytucji, marijuany i pornografi... a bogobojny polak wyglada przy nich jak czlowiek wyrwany ze sredniowiecza dziwiacy sie, ze wszystko jest piekne, ze pociagi sie nie spozniaja, ze ktos nieznajomy ktory sie usmiechnie, przywita nie probuje go okrasc, ze samochod ma 5 miejsc a jezdzenie z wolnymi to nieekologiczny egoizm , ze to co jest to jest dla niego, ze moje sprawy to moja sprawa, ze mamy czas na zycie, ze nie ma dokad sie spieszyc, ze ciekawiej jest razem, ze jestesmy razem, ze bedziemy razem, ze to co mu mowili to kupa bzdur...

zmienmy swiat
jeszcze nie jest za pozno
what i want?
popatrz - zaakceptuj
nie niszcz
nie walcz
buduj
dawaj i bierz...

dope 13:11

no wlasnie, mam jedna klisze, ktora powinienem przeslac komus ale jakos od pieciu miesiecy nie moge sie zorganizowac finansowo aby cokolwiek wywolac, wczoraj doszly jeszcze dwie klisze...

dope 11:39


08 07 2001
alalalalalalalala no DUM....

dope 23:24

czuje sie jak wschod slonca, ktory nie wie co przyniesie, dzis wrocilem z krainy marzen... nie wrocilem do calkowicie, nie chce wracac, chce zostac, chce aby to trwalo wiecznie, czy grzech nawet w raju moze trwac wiecznie? nie sadzilem, ze swiat jeszcze z czymkolwiek jest w stanie mnie zadziwic - mylilem sie bardzo, mylilem sie na szczescie, swiat potrafi byc, ludzie potrafia byc, juz wiem gdzie Ja chce byc, juz wiem co chce robic, juz wiem po co zyc....
fajnie, ze i Ty wyjechales...

dope 18:24

DOPEARTS.REPUBLIKA.PL