| DOPEARTS.REPUBLIKA.PL dopeblog 01.07.2003 - 31.07.2003 |
archiwum dzis contact |
25 07 2003 czasami zapodaje sobie sesje pt : ladowanie danych ... ostatnia sesja miala miejsce jakis tydzien temu kiedy to moj kac doprowadzil do jedynego mozliwego zajecia : ogladanie tv .. z tv dowiedzialem sie kilku ciekawych rzeczy ; miedzy innimi tego ze kapitan nemo byl polakiem ale to chyba juz wiecie .. kolejna ciekawostka warta zapisania - bo jak zapisze to zapamietam [tak juz mam] - jest historia o zlocie i o tym jak powstaje. dawniej myslalem podobnie jak miliardy istnien na naszej planecie, ze zloto powstalo w wyniku lezakowania w naszej Ziemi roznych tajemniczych substancji, nie jest to prawda nawet w jednym procencie - otoz zloto powstaje jako odpad w wyniku zderzenia sie dwoch gwiazd neutronowych .. jak pewnie sie domyslacie jest to niezwykle zadkie zjawisko bowiem nawet jak na tak wielki wszechswiat spelnienie takiego warunku, znalezienie dwoch gwiazd neutronowych ktore sa w dodatku wystarczajaco blisko aby mogly sie wkoncu zderzyc jest mozna powiedziec cudem .. po tym spojzalem inaczej na zloto - zawsze mialem do niego zdrowe podejscie - ot zwykly metal dla zarobionych debili w dresach ale po tym co sie dowiedzialem zapragnalem zlota ... albo sobie kupie albo sam znajde bo chce byc posiadaczem kawalka zlota .. surowego zlota - nie jakiegostam nedznego rekodziela ale prawdziwego samorodka ... kamien z ksiezyca bylby przy tym naprawde gowno znaczaca materia ... kolejna ciekawostka jest prawo more`a [nie wiem czy tak sie to pisze .. ] - mowi ze komputery co 18 miesiecy podwajaja swoja moc .. i jak do tej pory ma absolutna racje .. jego teorie napewno kiedys pokrzyzuja prawa rynku ale to juz inny temat :) kolejna ciekawostka dotyczy mojego jebnietego miasta : swidnicy a konkretnie jej histori : w roku panskim 1929 niektorzy swidniczanie nalezacy do organizacji znanej wszem i wobec jako NSDAP arobili sporo halasu na jakims wiejskim festynie czego skutkiem bylo kilka ran cietych, siniakow itd .. dzielna policja przyjezdzajac na 1 plan po dwoch godzinach wkoncu po namowach ofiar [dzisiaj synowie i wnuki tych policjantow pracuja podobnie] aresztowala sprawcow, final imprezy skonczyl sie w naszym sadzie, jako swiadek na tej rozprawie 13 XII 1929 r zeznawal sam fuhrer .. jego zeznania chyba wywarly na sadzie niezapomniane wrazenie bowiem wyroki jakie sie posypaly to od 4 tygodni do 3 miesiecy. po tej rozprawie lud zrozumial, ze majac ochote na zadyme i bezkarnosc wystarczy wstapic do NSDAP i juz mozna gwalcic i pladrowac .. historia znow sie powtorzyla, 12 VI 1930 znow byla sprawa, znow przyjechal adolf hitler, znow sad sie popisal tyle ze juz nie wydal wyrokow - umorzyl sledztwo a w uzasadnieniu napisal ze skazani nazisci atakujac swych przeciwnikow czynili to nie z "niskich pobudek" lecz z powodow ideologicznych .. w wyniku tego nasze ulice zalala masa fanow fuhrera efektem czego bylo ogloszenie swidnicy prawdziwym bastionem nazizmu i przeniesienie tutaj kwatery glownej NSDAP okregu slaskiego. . .. pozniej wybuchla wojna a tutejsze odzialy mialy kluczowe znaczenie w tym calym zamieszaniu za co zapewne posypaly sie ordery z ktorych niejeden zapewne lezy w szufladzie jakiegos wrednego staruszka, ktory wkurwia sasiadow po dzis dzien .. .. pozatym dla wszystkich fanow naszego rzadu mam tapete inspirowana www.dupa.com <ssij> dope 16:29 aldente srente - kiedys kiedy bylem nad morzem gotowalismy ryz i makaron aldente dlatego zeby dluzej trawic i zeby mniej zjesc aby mozna bylo zaoszczedzic i wiecej wypic tanich win a dzis nazywaja to klasa i wpierdalaja najwieksze pedaly na swych firmowych geyparty ... dope 16:00 cureczka poseslala : "cala prawda o kobietach" dope 15:22 wczoranszy dzien byl rowniez przedwczoranszym .. spedzilem go o szalenczym tepie miedzy ostra jazda samochodem kumpla tescia :), nocnymi sesjami z miejscowymi dilerami, piciu olbrzymiej ilosci piva ktore skonczylo sie w jeden mozliwy sposob [faza hydraulik], tancami z wiertarka po parkiecie a nastepnie lakierowanie dziada - alesz smrod !! wczoraj mialem najbardziej zabieganego kaca w zyciu .. od rana [tj 7:00] marzylem tylko o jednym - kapieli .. z braku czasu wykapalem sie dopiero o 17:30 wiec mozecie sobie wyobrazic moje wczoransze samopoczucie kiedy z nieba lal sie 30 st. zar a ja latalem oblepiony wyszlifowanego drewna po sam czubek smiertelnosci . . . nigdy wiecej takich dni .. chociaz od godziny 21:00 bylo juz coraz lepiej a szczytowanie - stan ten osiagnelem dopiero o 01:30 - dni wczoranszych i mozliwe najwieksze szczescie osiagnelem dopiero ladujac sam we wlasnym loszku ... . . z tego wszystkiego dalej nie pozbylem sie zwlok jerzyka .. lezy w piwnicy .. mam nadzieje ze nie smierdzi sasiadom .. dzisiaj zakopie go juz napewno ... . nie mialem serca wyrzucic go na smietnik. dope 11:18 23 07 2003 Quietly explodes your love your insecurity is so soft to me I can't let you breathe in we are falling into us I see you dying in my eyes Just let it all go you are left and so am I just let it all go we leave all inside Quietly we arrive my insecurity is so soft to you you can`t let me breathe in we are falling into deep I`m dying in your open mouth Just let it all go you are left so am I just let it all go by guano apes ... doskonala piosenka .. naprawde dzisiaj lepszej nie moglem sobie wbic .. to jedna z tych "crop files" .. jerzyk wyladowal na smietniku razem z postkonsumenckim scierwem .. . mialem go zakopac ale doszedlem do wniosku, ze jesli kiedykolwiek wyladuje na wysypisku smieci bede wiedzial za co ... . . dope 18:14 o skorwysynski losie dlaczego? dlaczego nie umieraja takie milery, giedrychy czy kaczynskie? dlaczego musial umrzec biedny maly jerzyk, ktory bylby wspanialym nabytkiem nieba ... co mnie za to spotka jesli okaze sie ze to przezemnie zginal? marwie sie tym bo kiedy jusz wysadze wiejska, okradne szwajcarie czy upoluje busza moze sie okazac na sondzie ostatecznym, ze jedyne zlo jakie wyrzadzilem bylo zabicie ow ptaszka ... wiecie jaka zajebista karme trzeba miec zeby sie odrodzic w takim cialku? jesli sie okaze ze to przezemnie bede sie smarzyl obok che na piekielnym stosie a powrocic na ziemie bede mogl tylko jako bialy robak ktory skonczy w cierpieniach nabity na hak czekajac na moment kiedy wreszcie bedzie mogl sie stac ostateczna ofiara i spelnic swoj nedzny zywot ... . tak naprawde nie mam pojecia dlaczego nie zyje.. moze umarl z tesknoty - myslal ze utknal w tym pudle na dobre .. biedny maly glupiotki ptaszek .. moze sie odwodnil, moze zatrul, moze byl na cos poprostu chory, moze niedokarmiony ... nie wiadomo ... przy okazji smierci wychodzi jak marna istota jest czlowiek bo mimo ze gotow bylem zrobic naprawde wszystko aby on zyl nic nie bylem w stanie zrobic ... dope 09:03 22 07 2003 jerzyk nie zyje ... . .. . . . . .. .. . . .. . dope 18:03 21 07 2003 jerzyk ma bardzo duzo energii, ma bardzo wielka ochote polatac .. tlucze sie od 5 am w tym pudelku i bynajmniej nie jest juz przestraszony bo jak mu sie reke wlozy to dziobie a nawet stara sie udawac wkurwionego .. taki maly ptaszek ale tyle w nim energii i checi do zycia .. amazing .. i cudowne dope 11:04 17 07 2003 apropo LSD i bezpieczenstwa w sieci : nie ma czegos takiego jak bezpieczenstwo ani w sieci ani w rzeczywistosci .. nawet samobojstwo nie jest bezpieczne bo wszedzie czychaja dyletanci sklonni pomoc ci mimo najwiekszych staran o spokojna smierc .. dope 19:54 16 07 2003 a oto Duke :
dope 14:26 15 07 2003 Jerzyk wg wiem.onet.pl : Występuje w prawie całej Europie - do Azji Centralnej, Azji Mniejszej i w Afryce północnej. Najczęściej spotykany jest w miastach i osiedlach oraz starych lasach i nasłonecznionych, niewysokich ścianach skalnych. Osiąga 17 cm długości i 40 cm rozpiętości skrzydeł. Ma głęboko wcięty ogon. Samiec i samica są jednakowo matowo czarno ubarwione z białą plamą na podbródku. Wąskie i wyjątkowo długie skrzydła pozwalają na osiąganie największej szybkości lotu aktywnego wśród ptaków, dochodzącej do 200 km/godz i manewrowania w powietrzu. Bardzo krótkie nogi z czterema palcami zaopatrzonymi w mocne pazury są skierowane do przodu i uniemożliwiają startowanie z ziemi, dlatego ptak ten musi wdrapać się na odpowiednią wysokość, aby mógł latać. Jest nieprawdopodobnie wytrzymały w locie i może pokonywać wielkie odległości w czasie wędrówek. W przestworzach potrafi przebywać do trzech lat nie lądując. Bardzo dobrze wykorzystuje powietrzne prądy wstępujące, które wyczuwa z odległości 1000 km. Praktycznie, poza okresem wychowu piskląt, prawie nigdy nie odpoczywa. Potrafi spać i kopulować w powietrzu. Odżywia się owadami chwytanymi w powietrzu w bardzo szeroko otwierany dziób, szybując na wysokość dochodzącą nawet do 4000 m n.p.m. Gnieździ się kolonijnie w szczelinach murów, skał, pod parapetami wysokich budynków, rzadziej w opuszczonych dziuplach. Gniazdo buduje z różnych części roślin, włosia, sierści i piór zlepianych śliną. Na przełomie maja i czerwca samica składa 2 jaja, które są wysiadywane przez oboje rodziców przez 18-20 dni. Pisklęta przebywają w gnieździe przez ok. 40 dni. Pod koniec drugiego roku życia uzyskują dojrzałość płciową. Podczas chłodnych i deszczowych dni i występującego w tym czasie braku latającego pożywienia, ptaki te przebywają w szczelinach i załomach murów, skał itp., gdzie zapadają w stan odrętwienia (obniżenie temperatury ciała i zwolnienie przemiany materii). W podobny stan zapadają pisklęta, których rodzice na dłuższy czas oddalają się od gniazda. W Polsce należy do gatunku pospolitych lęgowo. Przylatuje w maju, odlatuje we wrześniu. Zimuje w Afryce i na Madagaskarze. Jest chroniony. ....... i staram sie go chronic ale nie chce jesc ... szkoda byloby aby taki piekny ptak zszedl ... a nazwalem go Duke. czekam na zdjecia bo juz sa .. tylko ja ich jeszcze nie mam :) dope 18:37 dzisiaj znalazlem z kumplem malego ptaszka - okazalo sie, ze to jerzyk (apus apus), piekny maly ptaszek ktory wypadl z gniazda i zostalby zapewne zagryziony przez glupiego pudla jakiejs blondynki albo rozszarpany przez dachowego garfielda .. wzielem bydle do domu bo pomyslalem ze jemu jak i mi przyda sie troche towarzystwa innego niz wlasny gatunek .. tylko nie bardzo wiem jak sie takim praszkiem zajmowac .. jak go karmic itd .. narazie jestem chyba tak samo wycienczony jak on takze do wieczora postanowilismy sie ze soba pogodzic poprzez niezblizanie sie do siebie .. kurwa a jak sie okaze ze kiepski zemnie ptasiek? ... a podobno mozna go latwo wychowac ... zasiegnelem troche informacji o nim i sie okazalo, ze to najszybszy polski ptak a w dodatku jest to ptak ktory jest ptakiem w 100% bo pije, je i sie pierdo.. w locie .. laduje tylko po to zeby zniesc jaja .. tak naprawde jestem bliski paniki ..... jesli ktos ma jakiekolwiek pojecie jak go karmic i nauczyc latac mail me plizzzzzzzz ... jak nie zdechnie do czasu az kumpel mnie odwiedzi z cyfrowka to wam pokaze jaki jest piekny ........ dope 11:11 08 07 2003 nie ma rzeczy doskonalych, caly wszechswiat sklada sie z malych i wielkich pomylek, czesci z nich sa czasami perfekcyjne ale nigdy zadna czesc nie bedzie doskonala .. doskonalosc stanowi calosc .. wszystko jest doskonale .. chaos wszechwiata stanowi doskonalosc ... czyz to nie wspaniale ? kiedys pisalem o mocy promu kosmicznego : ze wahadlowiec ma moc 12 000 000 KM dzisiaj okazalo sie, ze grubo sie mylilem bo to jeden silnik ma taka moc ... silnikow jest chyba 4 + jakies mniejsze ... 12 mln to 40 000 samochodow klasy WRC ... w wahadlowcu jest tez niesamowity material, ktory odprowadza cieplo z plytek chroniacych prom przed spaleniem podczas wchodzenia w atmosfere, odprowadza on cieplo tak szybko, ze rozgrzany w piecu do temp ok 5000 st C mozna wziasc do reki w 5 sekund po wyjeciu go ... to sie nazywa kosmiczna technologia ... .. . dope 19:47 05 07 2003 dlaczego nie rosja .. rosja - kraj wspanialej architektury, tajemniczy, niebezpieczny, barbazynski sex, prosta polityka .. moze od niego zaczac ? alez mi sie marzy ...................... czemu wyobraznia nie idzie w parze z mozliwosciami ... dope 19:59 szkola nie powinna tepo wpajac do mosku bezosobowych regol i wartosci - powinna pokazywac wartosci, powinna pokazywac droge, motywowac, dawac wybor, zachecac do nauki .. tak zeby malolat wyszedl z niej stwierdzil "to jest wlasnie TO" i sam poszedl po wiedze .. . a tak mamy wyuczone marionetki bez najmniejszego ziarna wizji w duszy ktora tez dusza nazywana byc nie powinna. dope 11:03 04 07 2003 sa miejsca, ktore lubie szczegolnie : np moj balkon o zachodzie slonca .. jest cicho, podemna tylko miasto i choc nie jest to 10 pietro widok chmur po zachodzie moze przyprawicz czlowieka o nieopisane uczucia, lubie tez siedziec na "lenina" za fontanna, ktora tlumi halas krazacego wokol miasta tak, ze nie slychac rykow silnikow .. slychac tylko szum wody a ja czuje sie jak na karuzeli obserwujac krazace wokol miasto .. lubie tez patrzec na wielka sowe i zastanawiac sie nad tym kto tam teraz jest i przypominac sobie to wspaniale uczucie kiedy sie stoi na wiezy 1500 m n.p.m .. lubie jezdzic tam gdzie nikt nie dociera i wyobrazac sobie, ze jestem pierwszym czlowiekiem w tym miejscu bo czuje sie wtedy jakbym byl na ksiezycu .. na ksiezyc tez lubie patrzyc bo wydaje mi sie, ze on WIE ... lubie myslec, ze para meneli to wlasnie milosc, ze schemat pieknej milosci to tylko filmowa bzdura a prawdziwa milosc i przyjazn mozna znalesc tylko na dnie ... lubie puszczac sie w noc nie myslac i zmartwieniach dnia ... ostatnio coraz zadziej mam okazje na czerpanie szczescia z malych przyjemnosci bo chyba jestem przez cos ograniczony .. nie chce tu wnikac przez co lub przez kogo ale cos mi nie gra w tej mojej glowie .... . wolnosc to jedna wielka abstrakcja, nie mozna byc wolnym, mozna sie poczuc wolnym ale nie mozna zyc wolnym .. . wolnosc to mit tak jak bazyliszek i siedmiu krasnoludkow ale nie poczucie wolnosci, ktore mozna doswiadczyc jedynie przed smiercia .. lub zblizajac sie doniej. dope 15:06 02 07 2003 gdzie tylko nie pojde zaraz zjawiaja sie zdezelowane ciala staruchow i grzebia w smietnikach .. kiedys grzebali chyba tylko wieczorami - teraz grzebia 24h na dobe .. . siedzi sobie czlowiek na takiej lawce a tu pelznie 80 letni playboy, ktory pewnie w niejednym miejscu byl, niejednego szkopa trafil, niejedna panienke przelecial a teraz skonczyl na samym dnie konsumpcyjnego przewodu pokarmowego ludzkosci - wkurwia mnie to bo daje im kase .. nie zawsze bo nie zawsze sam mam ale nie moge przeciez siedziec obojetnie kolo takiego czegos .. dzisiaj przewinelo sie takich chyba z 10 .. dostal tylko pierwszy piataka - niech ma .. ja sobie odmowia slugow - laska i tak przyniesie :)) a taki to moze nawet na chleb nie ma .. kurwa co za dziadostwo !! nie mozna juz nawet na lawce posiedziec wsrod pieknej letniej przyrody, wsrod milionow niezidentyfikowanej masci robakow, nie mozna bezkarnie poogladac lasek bo czlek dola lapie jak widzi taki obrazek .. myslicie, ze nie moze byc gorzej? moze .. niech tylko sie odezwa : "jutro jade do walbrzycha .. maja upierdolic mi noge - patrz jaka czarna" !!!!!!! spierdalac !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! to nie na moja psychike .. czemu takie rzeczy nie przytrafiaja sie takiemu lapinskiemu aka minister zdrowia tylko biednemu dope`owi, ktory prze to wszystko nienawidzi coraz bardziej ... WHY kurwa ??? dope 18:51 |
| DOPEARTS.REPUBLIKA.PL |