DOPEARTS.REPUBLIKA.PL
dopeblog 01.11.2001 - 30.11.2001

archiwum

dzis



contact


30 11 2001
moje zuzycie to 99% ... dzis tylko zobacze scene erotyczna z listonosza pukajacego/dzwoniacego dwa razy bo jest to chyba najlepsza scena erotyczna jakia widzialem w filmie i ide spac ... wkoncu :))))) ciekawe co sie dzis przysnni? zawsze po takiej insomni mam dziwne sny ... naprawde dziwne ... ok dosc ...

dope 23:51

Jest piekna jak letnia noc, na jej skroni lsnia miliony gwiazd, z których żadna nigdy nie spadla, one zawsze tam były, patrza na mnie, czuje ich obecnosc o kazdej porze dnia, nocy, owijam się wokół ich blasku i czuje cieplo, jej dotyk jest delikatny jak swiatlo ksiezyca, które spowija las, w lesie w, ktorym nawet drapiezniki jej ulegaja, laszac się do stop jak najwyzszej istocie, ktorej zadanie bolu laczyloby się ze zniszczeniem calego szczescia i sensu istnienia, pieszczac ją staje się czysty, opuszczaja mnie wszystkie zle mysli, staje się jej czescia, umieram i rodze się na nowo. Snujac się poprzez kamienny swiat w glowie rozkwita mi ogrod w kotrym zyjemy razem, może zawsze byliśmy razem, może zyjemy tam teraz marzac o sobie choc nie znajac się fizycznie, jeśli istnieje chociaz cien nadziei warto marzyc, warto snic. Czasem w marzenia wdzieraja się niechciane gremliny, które wybieraja nadzieje, powoli, z ogromna sila i delikatnoscia, niepostrzezenie jak ocean wybiera strome plaze, może czas zabierze tyle, ze powstanie plaza na, ktorej bedziemy ogladac poczatek nocy i marzyc w uscisku by nigdy slonce nie wstalo. Czasem tuz przed przebudzeniem czuje zapach szczescia, Ona pewnie pachnie tak samo, wtedy boje się otworzyc oczy, wtedy zawsze wszystko znika i zostaje sam...

dope 23:18

a wiec jednak postawilem na swoim ... bylem dzisiaj cztery godziny na dworze i zmarzlem jak nigdy... mam dosc nigdzie nie ide ...

to naprawde dziwne ale rzadko czuje, sie zmeczony i potrzebuje odpoczynku ale lubie byc zmeczony, lubie odpoczywac, lezec w nirwanie sluchajc narkotycznych dzwiekow muzyki, przed oczami pokazuje sie niezliczone obrazy mojego mowego dizajnu - juz wiem co chce i jak chce ...niektorzy z moich znajomych zapiepszaja caly dzien a pozniej gdy wracaja do domu mecza sie dalej np. ogladajac televizje, musza cos robic dotad az padna, kiedys nawet klucilem sie z kolesiem bo on tak wlasnie robil a ze bylismy skazani na siebie chcial zebym i ja z nim jakies bzdury robil - bo szkoda dnia, bo nie bede sie zamula ... bez sensu - co moze byc zlego w odpoczywaniu, blogim lenistwie i narkotycznych dzwiekach muzyki ... to wspaniale uczucie, czujesz jak cale zmeczenie gotuje sie w tobie, zabiera cie w stan polsnu, swiat staje sie spokojny i prosty, szczesliwy i wieczny, nie interesuje mnie co bedzie za chwile, nie interesuje mnie wogole czas, tak jakby go nie byylo nigdy, jakny nie istnial ...

dope 21:04

moge nie pic miesiac nawet dwa a nawet nieograniczona ilosc czasu ale nie zniosl bym swiadomosci, ze do konca zycia sie nie upije bo to nienormalne, po trzezwemu za duzo tego wszystkiego wemnie siedzi, jak sie schleje to przynajmniej nie mysle o rzeczach ... w sumie tez mysle ale inaczej ... dobrze czasami sobie cos w glowe zrobic ... ba nawet jak najbardziej zdrowo w psychologicznym aspekcie w/w zagadnienia ... nie wiem po co inni to robia ale ja czasami musze sie zresetowac...

dope 15:58

czekam na telefon, dzwoni, jestem zajety, odbieram po czterech dzwonkach ... za pozno - kto odklada sluchawke po 10 sekundach? ja zawsze czekam 30 a pozniej dzwonie drugi raz tak na wszelki wypadek ... i teraz mam niepotrzebny dylemat :((

dope 15:17

zrobilem nowego splasha ... teraz kolej na dizajn bloga ale chyba dzis sie nie wyrobie ... chyba, ze znowu postawie na swoim i nigdzie nie pojde ...

popiepszyly mi sie daty i andrzejki obchodzilem tydzien temu, wiec mozna powiedziec, ze dzisiaj bede obchodzil mikolajki :))) ...

mialem kilka olsnien w wannie i nawet ochote wielka na spisanie tego co mnie olsnilo, otoz chce napisac sobie scenariusz do filmu, ktory moze kiedys sam nakrece i sam sobie bede go ogladal ... musze tylko poczekac tak dlugo az technicznie bedzie to wykonalne ... :)))))

co do wanny to jak bylem mniejszy niz ona podczas kapieli zawsze lezalem tak oby miec uszy pod woda, doskonale mozna bylo sie wyciszyc ... dawno tak nie robilem, wogole dawno sie nie kapalem tak dlugo jak dzis [3h] ... fajnie tak ... pomyslalem sobie, ze jak juz bede slawny i bogaty :))) to rozkaze zrobis sobie wanne ktora bedzie plytka ale dluga i szeroka ... tak jak lozko ... moglbym sie tam niezle wyciszac ...

dope 14:44

cztery dni temu pomyslalem sobie "dzis ide spac, piepszyc wszystko, jestem tired", ale nadszedl wieczor i wyszedlem, pozniej cos ogladalem, pozniej surfowalem, pozniej kogos spotkalem, cos wymyslilem .... sypiam bez wyraznej przyczymy po 4 godziny dziennie i wkurza mnie to, ze gdy chce zasnac to mam jakies plany na to zeby nie spac a kiedy mam inne niz moje plany chce spac ... mam mnostwo niby czasu ale teoretycznie bo na robienie wszystkiego i tak mi go nie starcza ... czas - nigdy nie zastanawialem sie ile go mam ale czasami poprostu czuje, ze mam go niewiele i nie moge dac sobie spokoj nawet na minute bo mi szkoda zycia ... hmmm gadam jak pracoholik . .. tyle, ze jestem bezrobotny ... cos tu nie gra .....

dope 11:09

;-)))) wczoranszy dzien byl do dupy dla wiekszosci ludzi, ktorych znam tylko nie dla mnie ... fakt, ze wieczorem dopadly mnie problemy tzw naturalne [czy ekonomiczne] ale to byl dobry dzien, swieta juz czuc w powietrzu i chociaz mam w dupie cale to zamieszanie z choinkami, mikolajami, sylwestrem to zadaje sobie sprawe, ze wkoncu dopadnie mnie ze chce tego co teraz wmawiam sobie, ze nie jest mi potrzebne ... tak - szczescie to sztuka samooklamywania sie, im bardziej nie mysle o tym co sie naprawde dzieje tym bardziej jestem szczesliwy ...

dope 10:09


29 11 2001
z nocnych degustacji muzycznych najlepiej wypadl: Stabbing Westward - Save Yourself ... rok 1998 styl industrial ...
wpadlo mi w rece tez cos bardziej nowatorskiego Kid606 - Dodgy - elektroniczny chaos ...

wczoraj pepsi faza z massive attack ratowala mi zycie ... gdyby nie to ze towarzystwo bylo zajete poprawianiem moich bledow musialbym sluchac czegos znacznie gorszego ... uf ... swoja droga inne teledyski widzialem setki razy ale heat miser drugi raz w zyciu - szkoda, ze nie ma jeszcze interaktywnych kanalow muzycznych ... taki televizyjny winamp i jestem w domu :)))

zastanawialem sie dzis nad moim lenistwem i doszedlem do wniosku, ze jednak nie jestem leniwy ostatnio tylko od zawsze ... to sie przejawialo na wszystkie mozliwe sposoby od dawien dawna, nieraz przez to, ze czegos mi sie nie chcialo zrobic od razu musialem robic to drugi raz i to dluzej np. jak pani w szkole brala mnie do tablicy zebym rozwiazal zadanie, ktore mialo sie skladac z kilkunastu linijek ja pisalem tylko kilka bo reszte robilem w pamieci, zeby nie stac pod ta tablica bo wolalem siedziec w lawce [tam wygodniej :))))] ... ale pani powiedziala, ze trzeba to rozpisac bo klasa nie rozumie i ona nie jest pewna czy ja tez rozumiem a tego to z kolei ja nie rozmumiem bo zawsze okazywalo sie, ze wynik byl dobry [nauczyciele mi nigdy nie ufali ;)))))] ... nastepnie czas jaki spedzilem pod tablica trzba bylo pomnozyc przynajmniej przez trzy, bo tlumaczylem tez na skroty :))))) ... po pewnym czasie nauczylem sie, ze z tymi debilami nie wygram wiec zaczelem rozwiazywac zadania tak jak sie powinno co doprowadzilo do znienawidzenia przedmiotu a nastepnie obnizenia sie w nauce i zaprzestania myslenia o przyszlosci ... jak myslicie czy za to wine ponosze ja czy nauczyciele? bo jak tak to nie macie wyjscia - nie posylajcie dzieci do szkol! ... w zyciu codzinnym jest tak samo : czasami rozmawiam z ludzmi i niechce mi sie tlumaczyc im wszystkiego od poczatku wiec gadam przenosniami i skrotami myslowymi albo od razu wale sedno ... w tej chwili oni mowia: ok ale jak? ... i znow sie zaczyna ... dlatego staram sie nie rozmawiac z ludzmi - tzn w zyciu codziennym nie jest tak zle ale np w takim necie to naprawde nie chce mi sie tyle pisac co mam do powiedzenia ... dla przykladu wczoraj powiedzialem komus, ze nie zgadzam sie z kosciolem bo oni uwazaja, ze czarne jest czarne a biale jest biale i nie ma od tego odstepsF a ja uwazam, ze nie zawsze biale jest biale bo jak sie zgasi swiatlo biale jest czarne .... :((((
nieraz bywa i tak, ze ja nic nie kumam ...

dope 11:32

miale tylko na chwile zasiasc do kompa ... standardowe prodedury ... znalazlem cos co mnie zabilo na kilka godzin ... dni ... chyba bede tam wracal czesto ...

dope 01:31


28 11 2001
"Chodz przychodzimy i odchodzimy nie opszczamy nigdy domu" - suszi dla mozgu z onetu ...

dope 23:57

najlepszy dzien w zyciu mozna miec tylko jeden [teoretycznie] ... ciekawe, ktory moj okaze sie najlepszy - pamietam pewien dzien, bylem wtedy naprawde bardzo szczesliwy, pamietam co sobie wtedy pomyslalem - "kurwa teraz jestem tak szczesliwy, ze nawet jakbym umarl to nie zepsuloby tego szczescia" ... ciekawe ile jeszcze takich dni przedemna i ciekawe czy to byl moj najszesliwszy bo naprawde trudno sie zdecydowac ... kilka mialem ... ale wg statystyki mojego zywota takie dni wystepuja raz na 10 lat :)))))) jeszcze jedenego pewnie dozyje .... z drugiej strony gdybym mial mozliwosc moglbym miec takie cale tygodnie, bo wiem co sprawiloby mi przyjemnosc ... dazyc do celu po trupach aby byc szczesliwym? ... chyba nie warto ...

chcialbym wiedziec jakie byly najszczesliwsze dni innych ludzi - w jakich sytuacjach? pod czego wplywem, w jaka pogode, czego sluchali, ... taki ciekawski jestem ... jakby ktos nie uwazal tego za zbytnia ciekawosc tylko tak jak ja za "dzielenie sie" zyciem z innymi ludzmi - wkoncu po to sa blogi - to niech napisze ... chociaz link ... obiecuje, ze nijak tego nie wykorzystam :)))) - jeden taki czas chyba juz ktos ostatnio mial sporo szczescia ...

dope 22:07

tego co dzis wchlonela moja psychika moglbym chciec codziennie ... niby niepozorny a to byl bardzo ciekawy dzien ... od kontestacji poprzez The Hole [clint mansell] pozniej dziwna rozmowa jakiej chyba nigdy z nikim nie odbylem [cos ala ali makbil] ... wpisy/czytanie w miedzyczasie nie moge odczepic sie od Einsturzende Neubauten a konkretnie jednego kawalka : sabrina [naprawde niezle] ... spacer polaczony z interesami i zobawiozaniami, ktore chyba pierwszy raz w zyciu spelnilem prawie bezinteresownie [wzielem zwrot kosztow bo instytucja charytatywna to ja nie jestem :)))))] ... a teraz sluchalem muzyki wysoce ujazmiajacej piekace zyly w ktorych krew krazy zdecydowanie plynniej a wyregulowali mnie: jill scott, john coltrane, paul butterfield ... dopelnieniem spokoju okazal sie pan, ktory zostal polecony listem polecajacym - mowa o Georgu Winstonie - nawet nie wiesz jak mi sie to spodobalo :))))))))) TNX!!! "pachebel canon" - zloto... perla ... gwiazdka z nieba ... teraz poprawa humoru na nieco bardziej beszczelny z the simpsons i wycieczka po zaplate ... pozniej ... pozniej mam nadzieje ze bede wiedzial co powiedziec ..... bo teraz nie mam pojecia - pewnie znow okaze sie strasznym palantem ... ale co tam ... moze jednak nie, lepiej zaryzykowac :)))))

dope 19:22

chcialbym zadedykowac wszystkim dziewczynom swiata pewna piosenke : Einsturzende Neubauten - "Silence Is Sexy "

dope 17:13

siedze zakniety w swojej klatce szczelnej i troche przejrzystej na tyle zeby dostrzec kolor ale nie wystarczajacej by zobaczyc ksztalt, chyba nikt nie wytrzyma wiecznie w jednym stanie, stanie skupienia, rozluznienia, wymuszenia, dlatego wlasnie potrzeba bolu i krwi, niech wyplynie, wyplywa zawsze ta niepotrzebna, brudna, stara, zuzyta, chyba czasem trzeba ja spuszczac dopuki boli, dopoki plynie ... ja jeszcze troche uzbieram

dope 17:01

niech mnie wkoncu ktos do czegos zmusi!!!!!!

dope 16:47

podczas webowo blogowych wedrowek mozna naciac sie na tzw homo ... czytam jakiegos bloga i tam ktos pisze o milosci, normalnie tak jakos, dopuki nie natkne sie na cos w stylu "mowilem mu, ze go kocham" ... to bardzo smutne, podobno homosexualista zostaja czesto ludzie, ktorzy zawiedli sie na pci przeciwnej [ktos madry tak wymyslil] - i tu powstaje moj problem bo ja nie widze roznicy w tym jak kochaja homosexualisci a hetero ...

dope 15:42

czasami moi znajomi porazaja mnie glupota, ze zal mi sie ich robi, czasami bywa wrecz odwrotnie ... jak ktos morze byc tak madry a jednoczesnie tak glupi? ... tak chyba tylko czlowiek potrafi...

dope 15:08

naprawde lubie i cenie big cyca, kiedys gdy powstawala kapela byla calkiem czyms innym niz teraz, teraz poprostu maja wszystko w dupie i sie ze wszystkiego smieja ale kiedys ten zespol to byl jeden wielki hepening ... ich teksty sa do dzis aktualne i jak najbardziej prawdziwe ... lezka w oku na mysl kiedy to bylo, jak bylo, co sie robilo ... punkiem takim prawdziwym nigdy nie bylem bo nie mialem irokeza itd ale serce zawsze bylo z nimi ... .

kiedys znalem wiele piosenek na pamiec ... od autobiografii do za ostatni grosz ... ta muzyka nie byla ze mna - ona byla wemnie, byla czasia mnie w domu, na podworku, w szkole i wszedzie gdzie tylko bylem ... jednego razu sasiad z bramy obok wkurzyl sie na nas bo cale podworko bo "biegalismy po piwnicach" i zabronil nam sie zblizac do jego "terytorium" - zemsta byla slodka - wpakowalismy sie do piwnicy kumpla ktory mial najblizej jego mieszkania piwnice i spiewalismy jak najglosniej sie da rozne piosenki naraz [kazdy inna w tym samym czasie] :))) nie mam pojecia co inne dzieci robily w czasie kiedy ja robilem te wszystkie inne rzeczy ... dzisiaj dzieci pozamykaly sie w domach z playstation albo boja sie wyjsc ze swojego podworka bo to niebezpieczne, hmmmm... chyba wlasnie o to chodzi - o bezpieczenstwo, moje dziecinstwo bylo bardzo bezpieczne chociaz niebezpiecznie sie bawilem ... moze tylko tak mi sie wydaje z tej perspektywy bo nigdy nie bylem sam, zawsze bylo nas kilku, cale podworko, nie bylismy zadnym gangiem i do lba nam nigdy nie wpadlo zeby cos ukrasc ... no moze oprocz owocow i benzyny "lysemu" :)))) ... hmmm - wiecie dlaczego? bo nie ogladalismy televizji, nie bylo wideła we wczesnych stadiach rozwoju a dzieciom takie rzeczy chyba naprade same do lba nie przychodza .... . to naprawde nie takie glupie zabraniac dzieciom ogladac brutalne filmy ale zawsze sie znajda takie ktore u doroslych podpatrza zlo i ... niczego juz sie nie da zmienic ...

ile dzieci dzis moze robic takie rzeczy jak ja - jezdzic w wieku 10 lat nad rzeke, ktora oddalona jest o 10 km, ile moze lazic po najgorszym parku w miescie i nie myslec o tym, ze ktos moze go okrasc albo i zabic, ile dzieci moze pojechac w wieku 11 lat pociagiem zwiedzac inne miasto albo na ognisko w gory od rana do wieczora ... dzis to wyglada jakby rodzice o nas nie dbali ale prawda jest zupelnie inna - oni nam ufali i nie bali sie ze nam sie moze stac cos zlego ze strony ludzi, jedyne co moglo nam sie stac to jakis nieszczesliwy wypadek na hustawce, utopienie podczas "duzej wody", wpadniecie pod samochod ... ale my pilnowalismy sie i nie bylismy glupi, trzymalismy sie razem ... i sluchalismy polskiego rocka ...

"Kontestacja"

wlosy bede mial na cukie a agrafke wepne w kuper
zrobia zdjecia mi w non-stopie patrzcie: "co za dziwny chlopiec!"
jak wam zagram na gitarze to wam oczy wyjda na wierzch
lysy jeden palker z tych w sklad kapeli "dziki syf"

kontestacja
kontestacja
to jest dobre na wakacjach
a juz w szkole wszyscy grzeczni
uczesami i bezpieczni

nasz menedzer ma uklady
sluchaj Marek [:)))] pusc ten bzdek
my jarocin pokonamy i dziewczyny spoca sie
w radiu graja nasz kawalek o tym, ze jestesmy przeciw
na ulicy taniec palej
Ja zarabiam na swe dzieci

nic nie umiem i nic nie wiem
jestem matol bity w ciemie
milion dziwczyn za mna szlocha
jestem gwiazda gwiazda rocka
polski rynek calkiem padl
czas wyruszyc w wielki swiat
powyglupiac sie na scenie
palnac w beben z wodka w czubie
jesc w chicago w polskim klubie
tam przy pivie i przy frytkach polski rockman zwykla dziwka ..."Aktywisci"

coraz wyzej sie wznosimy
my warszawskie nowe dzieci
zbudowane ze slaskiej stali najlepszej na swiecie
naprzod naprzod aktyvisci
nam nie trzeba aprobaty
nikt by tego nie wymyslil : sprzedac baltyk i karpaty
...
stempel podpisz plus szkolenie
nie ma stary tego zlego
nic juz dawno nie jest w cenie
nie wystarcza do pierwszego
po co myslec mysla inni
nam tu tego nie potrzeba...

"Durna piosenka"

ala ma kota milicja ma pale
ala ma pale milicja ma kota
kot ma pale milicja ma ale
...
komisariat naszym domem
w naszym domu komisariat
...
panstwo zywi i ubiera
nie obciazaj go - umieraj
...
idzie droga stary baca
wszyscy w polsce maja kaca
...
pozdrowienia od podziemia
do widzenia swiat sie zmienia
czolgi do wolgi
smrod na wschod
my pomyslow mamy w brud
...
ło ło ło ło ye ye ye co za durna piosenka ...

"Nie ma tu nikogo"

w autobusie, ktorym jezdze nie ma ladnych dziewczyn
smentni goscie grube baby ochlapane deszczem
nudno ciemno i ponuro tylko sie powiesic

nie ma tu nikogo
nie ma tu nikogo
nie ma tu nikogo z kim by mozna zgrzeszyc...

w sklepie w ktorym stoje prosci ludzie sa uparci
brudne dziady dlubia w nosie
ryzy kundel na mnie warczy
ceny znowu poszly w gore
nie ma sie co cieszyc

nie ma tu nikogo ...

a wsrod bogow ktorych znam
duszy nie ma zaden
jeden kretyn drugi cham
lipny krysztal jako diament
towarzystwo oltarzowe
wszyscy az zajeci ...

"Tu nie bedzie rewolucji"
Sruba nosil irokeza
bo byl krolem jarocina
Sroba mial trzy gwozdzie w nosie
walil na raz cztery wina
Sroba zawsze bosko dymil
rzucal w suki cehlowkami
a na murach pisal w nocy:
ze bog zawsze jest z punkami

tu nie bedzie rewolucji...

kiedy skonczyl zawdowke
poznal wieche z cegielskiego
po koncercie powiedziala "bedziesz ojcem malenkiego"
tu nie bedzie rewolucji
tu zalegly barykady
idealy buntownikow sa schowane do szuflady

tu nie bedzie rewolucji...

Sroba zgolil irokeza
jest murarzem przy kosciele
zawsze chodzi w ortalionie
zjada rosol co niedziele
tylko czasem kiedy w barze
pije pivo z ubekami
przypomina sobie haslo, ze bog zawsze byl z punkami ...

tu nie bedzie rewolucji ....

dzisiaj to wszystko nie jest juz wazne ...

dziecinstwo takie jakie mialem nigdy w zyciu nie zamienilbym na nic innego, moge dzis powiedziec, ze nie wyobrazam sobie lepszego ... chyba nadal nie doroslem do obecnej sytuacji ale kurwa nawet nie macie pojecia jak mi z tym dobrze :)))))))))))) i jeszcze jedno - takie rzeczy chyba nie moglyby nigdzie indziej sie zadarzyc - jak umre i mnie sie kiedys zapytaja co w zyciu przydarzylo mi sie najlepszego powiem im, ze dziecinstwo w polsce ... ale dzis nie chcialbym tu byc dzieckiem, mlodzieza, doroslym a emerytem juz napewno ... szczerze mowiac to dobry tez moze zrozumiec jak mozna miec mieszane uczucia w stosunku do tego kraju ... dobry kraj to taki w, ktorym ilosc rzeczy znienawidzonych i ukochanych sie rownowazy - ale jak ja kocham wszystko co bylo a nienawidze tego co ma byc tzn, ze czas sie z tad wynosic bo nic dobrego mnie tu nie czeka... w wielka szkoda bo fajny to kraj jako ziemie - pomyslcie my tu oprocz powodzi, ktore wcale nie musza byc problemem nie mamy zadnych naturalnych wrogow, w austalii pomimo, ze wszystko sie wydaje idealne wszystko jest przeciwko ludziom - tam wszystko jest jadowite [nawet jedyny na swiecie ssak odmieniec], jalowe i tajfunowate, w stanach maja waglika .... itd ... jak sobie pomysle jak moze nam tu byc dobrze a jak jest szlag mnie trafia ...... .. .

dope 10:53

na widok takiej perelki od razu czleka nachodzi chec do nauki i pracy ... przedemna jeszcze dluuuuuga droga ... ale mam na to cale zycie :)))))

dope 09:15

mial byc big cyc, jazz, blues ale urzekl mnie link "experimental" ... nie bedzie narazie blusa i jazu i big cyca - oprocz "kontestacji" i "aktywistow" - tego sobie nie odmowie bo to jak dla mnie ich najlepsze piosenki :))) .... puki co hitem dnia zostal einsturzende neubauten - sabrina ... t/c ool klimat

dope 00:01


27 11 2001
jesli ktos kiedykolwiek bedzie potrzebowal ochotnika w celach kriogenicznych - zglaszam sie juz dzis bo dzis mi sie zdecydowanie nie podoba ... ..

dope 23:18

ludzie to naprawde dziwny gatunek - chcieliby wszystko jak najszybciej i jak najlatwiej a kiedy rzeczywiscie uda im sie to dostac w ten sposob maja dziwne odczucia, ze za latwo poszlo, ze w glebi duszy nie sa z tego zadowoleni ... niewykorzeniony instynkt wojownika? ... z kolei kiedy jest na odwrot marudza, zala sie i sa zli na caly swiat za to jaki jest i do czego ich zmusza .... . a najsmieszniejsze jest to, ze nikt sie do tego nie przyzna ... a ja sie przyznam, ze im trudniejsza rzecz i im latwiej ja dostane tym bardziej sie z niej ciesze i jestem dumny, ze zrobilem wszystkich w chuja bo oni zapierdalaja na to co ja mam bez potu ... pewnie takich jak ja jest wiecej i dlatego coraz trudniej idzie sie na latwizne ... . :(((((( i nie mowie o oszukiwaniu tylko o szczesciu ...

dope 22:22

nigdy powaznie nie sluchalem blusa ani jazzu ale jak gdzies lecial to zawsze mi sie podobal, skoro juz mam internet i dostep do niegodziwosci zwanej audiogalaxy grzechem byloby tego nie wykorzystac, ostatnio sciagalem calkowicie przypadkowo Buddy Guy`a - Try To Quit You Baby i doszedlem do wniosku, ze skoro wlasne juz znam to i cudze wypada poznac ... postanowilem przez jutrzejszy dzien posluchac blusa i jazzu ... na ogol nie slucham tego ale ja naoprawde szybko sie wszystkim nudze i wciaz potrzebuje czegos nowego ... . hmmm cos sterego tez by nie zaszkodzilo bo ostatnio chodzi za mna wielka ochota na 12 hitow w stylu hardcore a magnetofon jest w stanie absolutnej dysfunkcji wiec pozostaje tylko jedno zrodlo - audiogalaxy ... i teraz mam dylemat co sciagac : blusa czy jazz czy big cyca .... chicago blus mnie wkreca ... jaz to niezly klimat ... big cyc to masa cieplych wspomnien ... a moze wszystko po troche?

dope 20:39

pomysly przychodza albo gdy na nich zalezy i poprostu musimy cos wymyslec albo "spadaja z nieba" - osobiscie najlepiej podobaja mi sie wlasnie te drugie ...

dope 20:11

kazda rodzina powinna miec jedna rzecz wspolna do ogladania, takie cos co wszystkim czlonkom rodziny sie podoba - u mnie wszyscy ogladaja The Simpsons ... :)))))))))))))) ... szczerosc w tej bajce jest naprawde doslowna :)))))

dope 19:40

no i prosze mamy kolejna afere z EXPO, wroclaw jest 45km odemnie, pracy jest u nas przeciez tyle, ze nie musimy sie martwic o jutro ... naprawde kocham ten š+馥â kraj

dope 19:27

dzisiaj przekonalem sie jak bardzo moja znajomosc ortografii i interpunkcji [i calej reszty polszczyznianych zasad] jest niedostateczna ... co sie dziwic skoro nigdy sie do tego nie przykladalem a ostatni jezyk polski mialem 4,5 roku temu ... w sumie to jak narazie obchodze sie doskonale bez tego wszystkiego ... mofcie mi fristajler :))))

dope 19:14

kazdy czlowiek powinienen siebie w rownym stopniu lubic jak i nienawidzic ... i tak [u powiedzmy zdrowych ludzi] napewno jest, tyle, ze te cechy, ktore nienawidzimy wystepuja bardzo czesto tylko razem i w jednym czasie a te, ktore lubimy wystepuja pojedynczo ale [cale szczescie] czesciej ... chyba to byla proba zrozumienia zjawiska zwanego: dolem

dope 18:51

nie pamietam kiedy ostatnio narzekalem na pogode, w piatek szedlem odprowadzic mame na autobus i byla zamiec sniezna a ja sie cieszylem jak glupi bo dawno takiego czegos nie przezylem, ostatnio przemarzlem i tez sie cieszylem bo dawno nie zmarzlem ... no ale co za duzo to nie zdrowo ...

dope 18:22

na ogol niczego nie planuje ale staram sie miec wszystko tak poukladane tak aby wiedziec czego nie planowac - a moze ja planuje? ...

dope 17:16

wlasnie ogladalem konferencje prasowa samoobrony ..... wkurwiaja mnie ci politycy [wszyscy politycy] i dziennikarze bo jedni i drudzy zamiast robic to za co im sie placi prowadza miedzy soba jakas dziwna walke i do tego strasznie tchurzoska ... dziennikarze chyba za bardzo sie boja tych politykow - ci z kolei sa za bardzo bezczelni - wkurwiaja mnie wymijajace odpowiedzi politykow i szybkosc poddawania sie dziennikarzy co do oczekiwanej odpowiedzi ... politycy laski nie robia odpowiadajac na pytania bo to jest ich zajebany obowiazek, nikt ich nie powinienen prosic laskawie o odpowiedz - jakbym pracowal sie tak by zachowywal jak oni wylecialbym na zbity pysk a te chamy zachowuja sie absolutnie dla mnie niezrozumiale, zastanowcie sie - przeciez to jest jawne skorwysynstwo - dalismy im prace, zarcie i warunki rodem z Hollywood a oni zachowuja sie jakby sami sie tego dorobili, jakby to bylo wszystko ich, jakby naprawde robili nam jakas zajebana lache i do tego byli naprawde nietykalni ... .

dope 16:22

zastanawialem sie dzis nad szybkoscia zycia dzisiejszego ludu i doszedlem do wniosku, ze nawet jakby ludzie tak nie musieli to i tak musieliby tak zyc bo tak sie przyzwyczaili, bo tak chca zyc, bo inaczej juz nie potrafia, bo sa uwiezieni w tej szybkosci, ktory daje im taki a nie inny styl zycia, z kolei sa ludzie, ktorzy tak nie zyja i nie chcieliby nigdy tak zyc a jednoczesnie maja wysoki standard zycia ale to troche inna bajka bo oni zyja w cieplych krajach i utrzymuja sie z turystyki :))) ... no coz, ja tez kocham ta szybkosc ale czasami udaje mi sie stanac na przystanku i nie patrzyc nerwowo w zegarek tylko na to wszystko to co jest niepowtarzalne, jedyne i chwilowe ...

dope 16:01

dzis/jutro mam sporo spraw do zalatwienia - ogolnie same pierdoly ale troche musze sie nalazic i nazalatwiac ... i love this game ... :))))) ... dawno nie mialem zadnych spraw do zalatwienia ...

dope 15:13

oj jak bardzo mi tego brakowalo - were in this together, wish, hurt, wretched .... dlugoby ...

dope 11:06


26 11 2001
nareszcie mam co chcialem ... tzn musialem miec bo chcialbym ... whatever

dope 21:40

sterydy - powinienem isc na silownie bo jestem zwyczajnie chudy i moglbym sobie niezle dogodzic biorac sterydy w krotkim czasie ale wiem, ze nie warto, naprawde - i to nie z televizji czy ostrzezen lekarzy bo wszyscy moi znajomi ktorzy kiedys cwiczyli i brali sterydy i jakos nie mieli skutkow ubocznych ale teraz sa znowu chudzi jakby nigdy nie cwiczyli, mam kumpla, ktory kiedys wygladal naprawde niezle, wcale nie cwiczyl dlugimi latami - 2 lata ale umiejetnie i startowal nawet w ogolnopolskich zawodach i wypadl tam naprawde dobrze [6 miejsce przy czym nie bylo podzialu na kategorie wagowe - kazdy kto cwiczy wie o co chodzi] ... nie cwiczy od 7-9 lat i mial maratony alkoholowe gdzie pil tygodniami i do tej pory wyglada naprawde dobrze - oczywiscie nie jest juz tak "przypakowany" jak wtedy ale sciagajac koszulke jeszcze wielu sterydziarzy przy nim blednie ... naprawde nie warto brac tego gowna - lepiej cwiczyc uczciwie i zrec te wszystkie ochydne odzywki ... chociaz samo mleko w proszku i miec to na co sie pracowalo na dlugie lata niz isc na skroty ... poprostu sie nie oplaca ...

dope 19:11

pomyslcie, ze za miesiac o tej porze bedzie juz po swietach ... pamietam jak szykowalem sie do sylwestra 1999/2000 ... mial byc taki wspanialy, mial byc koniec swiata, wogole to wszystko mialo byc inaczej ... w sumie to moje zyczenie noworoczne sprzed dwoch lat wkoncu sie spelnilo ale teraz to troche juz nie aktualne i niepotrzebne ... nigdy bym wtedy nie przypuszczal, ze wydarzy sie to co sie wydarzylo .. .. ciewkawe co sie jeszcze wydarzy, nie moge sie doczekac przyszlosci :))) ... mam nadzieje, ze nadzieje sie spelnia ... obawy - jakos nie mam obaw o moja przyszlosc, w sumie nigdy nie mialem ... kurwa bedzie jak bedzie .. jedyne co mi sie moze przytrafic to smierc, kalectwo, wiezienie, dziewczyna mnie rzuci [hehe] ... z drugiej strony przeciez moge miec tyle rzeczy, ktorych dotad nie mialem ... chyba znowu mi sie nudzi ... nie mam niczego do roboty, mam pomysly ale nie moge ich zrealizowac bo nie mam sprzetu, programow ... i wielu wielu potrzebnych rzeczy ... jedyne co dzis moge to czytac i ogladac - nie lubie takiej bezczynnosci, jak czegos nie zrobie ... jak czegos nie napisze i nie czuje sie spelniony i robie glupoty takie jak wczoraj ... ale sie nie przyznam ...

dope 17:53

kupujac worek z MJ - kupujemy teoretycznego "grama" ::: sciagajac podatki panstwo ma teoretycznie budzet
kupujac "grama" MJ mamy swiadomosc, ze to nie jest gram bo po drodze kazdy kto mial go w reku wzial sobie czesc ::: rozdzielajac budzet mamy do wykarmienia stado osob, ktore zajmuje sie rozdzieleniem tego budzetu
jesli kupimy grama od producenta mozna go wykorzystac "w pelni" ::: jesli zmniejszymy biurokracje bedzie wiecej kasy wykorzystanej [czyt niezmarnowanej] ...

tak oto latwo wywnioskowac, ze kradnie kazdy kto ma okazje i mozliwosci a zawezajac ilosc osob z "mozliwym ryzykiem" wystapienia lepkich paluszkow zmiejszamy straty a jak sa mniejsze straty jest wiekszy zysk ... pisze o tym bo odkad ogladam wiadomowsci to nie pamietam aby bylo wydanie w ktorym by nie mowili o tzw zmarnowaniu pieniedzy ... pomyslcie ile to juz lat .. ile dni ... ile osob ... ile gotowki ... karalnosc tych ludzi ktorym udowodni sie kradziez publicznych pieniedzy powinna byc zdecydowanie wyzsza od karania zwyklych zlodzieji ...

mam takie dziwne przeczucie, ze do tej UE to my nigdy nie wejdziemy ...>''' bedziemy pierwszym na swiecie krajem, ktory zbankrutuje ...

poznaj ich

dope 17:28

najbardzej podobaja mi sie rzeczy skomplikowane i te ktore chyba nie do konca rozumiem ...

dope 16:29

"boziu spraw zeby mi sie tak chcialo jak mi sie nie chce ..."

dope 15:23

stosunek tego co bym chcial do tego co moge jest tak zalosny, ze gdyby nie brak ochoty na cokolwiek dzisiaj moglbym zginac od samej tej mysli ...

dope 13:03

gdybym bral udzial w BB to po wyrzuceniu mnie z tamtad raczej nie mialbym takiego powitania jak ci inni bo moi znajomi jesli juz to ogladaja to raczej z nudow i chwilowej ciekawosci a fanow tego programu to musze szczerze powiedziec, ze nie znam ... moze witalaby mnie mama i bracia ale znajomi pewnie uznali by mnie za zdrajce :)))))) nie mialbym do nich o to pretensji ...

dope 12:24

white supremacy - pokazywali skinof i kler rasistowski i inne sekciarstwo ... nie potrafie absolutnie zrozumiec takich ludzi - i to doslownie - zupelnie jakby gadali innym jezykiem ... wielu z nich naprawde w to wierzy, mialem znajomych skinow ale nigdy z nimi nie gadalem na temat rasizmu ... kurwa Oni jak dla mnie sa najzwyczajniej bezdennie glupi, hitler byl glupi, sekciarze sa glupi i kazdy czlowiek ktory jest radykalny w jakichkolwiek pogladach jest dla mnie kretynem

na ogol skini i reszta skrajnej radykalnej ferajny prawicowej to mali przestraszeni chlopcy, ktorzy szczekaja i gryza gdy sa w grupie bo samemu nic nie znacza tak jak ich bez sensowne idealy, moge nielubic jakiejs innej rasy za konkretne rzeczy ale nie za kolor skory cz wyznanie bo to bez sensu, jak czyta mnie jakis skin to niech mi wyjasni dlaczego inny kolr skory jest dla niego zly bo ja tego nie kumam ... czasami nawet sobie mysle, ze fajnie byloby byc "japoncem" ... takim jak na filmach johna woo :))) ok, sa narody do ktorych nie jestem powiedzmy ... no nie lubie niemcow ... ale nie bde ich kopal i rzucal w nich kamieniami tylko za to, ze sa niemcami..

"Wiezien nienawisci" - duzo prawdy, dobra obsada, polecam skinom ...

najbardziej wkurza mnie pojecie patriotyzmu u skinow - wypierdolic ich na bezludna wyspe i niech sobie stworza wlasna czysta kulture, rase i niech tam zyja, ciekawy jestem co osiagna ...

dope 11:02


25 11 2001
a teraz bede lezal ... juz do konca ... oooooo yes :))))))))

dope 18:20

a wiec jednak Burns ...

dope 17:16

kosheen - hide u - przez cala piosenke zastanawialem sie czy mi sie ona podoba i piosenka skoczyla sie a ja dalej nie wiem ...

dope 17:03

[...]"Zrazu przeszkadzalo mi w lekturze to, ze lampa raz zblizala sie, a raz szla gdzies w drugi kat pokoju. Potem dopiero dowiedzialem sie, ze szla za potrzeba i by wrocila na poprzednie miejsce trzeba sie znia pocmokac." [...]

Stanislaw Lem - "Dzienniki gwiazdowe - podroz dwudziesta pierwsza" ... naprawde bardzo madre opowiadanie ... :))))

dope 16:10

lowca wampirow tzw kotan znow oglupia spoleczenstwo krzywymi wizjami nalogu - pokazcie mi chociaz jedna osobe, ktora zaczela od trafki a nie od alkoholu ... to naprawde nie narkotyki sa problemem tylko ludzie.. . czlowieku masz problem?? ? ? walk on _ dream on

dope 15:53

alez mnie leb n........a

dope 14:19

wlasnie sopie psypomnialem ze mam jutro udac sie do babci na obiad ... chyba jednak zbyt pozno :)))))

dope 04:24

yy. wow juz naprawde 25 listopad ???? ... fuck it ... slyszalem, ze podobno ludzie wykorzystuja moja dobroc i naiwnosc ... hehe ... niech sobie tak mysla bo dla tych skorwieli, ktorzy tak mysla mam wielkie pytanie: czy naprawde wierzycie w to ze ja to wszystko dla was zrobilem bezinteresownie????? :))))))))

dzisiejsza impreza wypadla idealnie jak malo ktora ... dawno nie pilem w takim skladzie : gonzo, maly i ja ... i standardowo gonzo padl po pierwszej 'rundzie' a z malym toczylem walke na swiatopoglad do samego konca ... za to wlasnie go lubie; chociaz wie co mowi, bedzie to mowil bo tego sie chlop trzyma i to jest jego idea i sposob na zywota twojego amen .. kazdy jakas musi miec a on ma taka jaka ma, chociaz niegodziwa i zla ale swoja i zdecydowana na wszystko a inni to tylko moga marzyc i gadac ... on naprawde ja realizuje ... fuck i`m with you bo nic mi innego mi nie pozostalo ... . a wiec widly albo wrotki ... okaze sie na wiosne :))) ... zadko zdarza sie ze mozna polegac naprawde na kolegach i zadko ma sie kolegow na ktorych mozna polagac ... ja mam takich kolegow niezbyt duzo ale kilku mam i naprawde ciesze sie z tego powodu ... a co z kobietami? ... ano kobiety przychodza i odchodza ale kolegow ma sie na cale zycie - tak to kiedys gdzies uslyyszalem i jak narazie sie sprawdza ... [lepiej zebym sie mylil] ... . . ale to tez zalezy ... kurwa jaki ja jestem .... niekochajacy ... ciekawe czy dla prawdziwej milosci moglbym to wszystko pierdolnac wchuj ... ... . .. .. . .. .. . ciekawe ...... ...... . . .. . . . . mysle ze jednak napewno

mam zamiar dzisiaj dodac thievery corporation i george winston`a do mojego niedzielnego menu ... naprawde warto .. .

pustke [chociaz to siara] wypelnia mi The Corrs ... runaway ... ej no niech nikt mi nie mowi ze nie lubi jak piekan pani spiewa piekna melodie do snu pieknemu panu w piekny wieczor pieknego roku w pieknym swiecie, swietle .. YES!!! I WANT LOVE...

dope 03:04


24 11 2001
burns coraz blizej ... ughm ... nie zycze mu zle ale wolalbym ... chciaz nie .. so be it ... must be only ONE

dope 20:01

kurwa jakis koszmar ... zadna komorka moich kumpli nie dziala ... wszedzie automaty

dope 19:24

w programie 4x4 spelniaja zyczenia zwiazane z motoryzacja i podchodza do tego strasznie ambicjonalnie co podsunelo mi pewien szatanski pomysl ... postanowilem napisac do nich, ze moim najwiekszym marzeniem jest karnac sie The Thrust SSC (SuperSonicCar) - to najszybszy samochod na swiecie zdolny do przekroczenia bariery dzwieku ... hehehe szyderczy plan udowodnienia televizji i invest bankowi ze niektorzy moga miec wieksze marzenia od ich powiedzmy wielkich mozliwosci, nobo ludzie tam pisza ze chcieliby przejechac sie takim jakims BMW czy Mercedesem - a chuj z tymi mercedesami kiedys moze se takiego kupie ale thrust ... to jest marzenie :))))) ... i naprawde po tych slowach chcialbym zeby kiedys udowodnili mi ze gadam bzdury :)))) ... hmmm chyba naprawde do nich napisze z czystej ciekawosci ... no ewentualnie moglby sobie zamarzyc przejechanie sie subaru WRC :))))

dope 18:54

przed chwila wyrzucielem pewna osobe z przed mojego kompa, pierwszy raz siedzial w zyciu przed tak wyrafinawanym sprzetem i gdy mu mowilem zeby nie grzebal mi nigdzie i wogole jak sie nie zna nie dotykal to on uporczywie kcial pogrzebac sobie w "panelu sterowania" i jeszcze bezczelnie sie ze mna kloci ze mi niczego przeciez nie zepsuje ... kiedys zostawilem innego kumpla ktory tez jest lam3r3m absolutnym doslownie na 15 sekund a on cosik spierdolil i to tak powaznie, ze musialem instalowac wszystko od nowa ... do dzis jest to tajemnicza zagadka bo nie mam pojecia co sie stalo ... moze chlop mial poprostu takiego pecha, ze nic nie zrobil a to winshit zepsul sie dokladnie w tej chwili co jak dla mnie jest bardzo realistyczna wersja, ostatnio wogole sie nie moge z nim dogadac, psuje sie wszystko - od ramu poprzez cdrom a na glosniczkach konczac ... chyba musze sie zmobilizowac i cos z tym zrobic ...

dope 18:25

16:10 01. 12. 2001 rtl7 [za tydzien w sobote] - nie bede tego komentowal ...

dope 17:44

thievery corporation - niezle ... nie mam pojecia nic o tym skladzie ale brzmi morchebowo ... musze miec tego duzo wiecej ... george winston - bardzo trafne ... tnx ... mam tez soundtrack z gry tenchu - calkiem calkiem ... tetsu inoue - srodek miasta, zatloczony autobus, milczacy ludzie, droga do zapomnianego celu, malowanie na szybie, wieczor nad zatoka > Health Loop ... dream on ... a wieczorem schronie sie za Ścianka ...

dope 17:28

wbilem sobie do glowy, ze to bedzie naprawde mily wieczor ale nie moge dodzwonic sie do zrodla tej radosci ... fuck! naprawe mam ochote zrobic to co se zaplanowalem i nie lubie jak mi sie plany sypia ...

dope 17:20

na ogol nie placze jednak czasem "cialo przestaje panowac nad emocjami..." ale tylko w dwoch sytuacjach, jak widze cos pieknego i gdy widze cos dobrego ... gdy jest zle, gdy widze krzywde, gdy widzialem NY i cala afere z tym zwiazana, gdy widze dzieci zdychajace w norach na 2 koncu swiata, gdy widze najwieksze z mozliwych cierpien i nieszczesc jakie moga sie komukolwiek przytrafic nigdy nie czuje sie smutny, no moze troche ale gore przejmuje uczucie wkurwienia, zlosci, nienawisci a nie smutku i napewno oczy nie zalewaja mi sie lzami, raczej krwia, piesci sie zaciskaja i mam ochote komus za to dowalic ... chyba nie jestem msciwy ale to moze tylko drzemiaca gdzies w srodku, gleboko cecha ... potrafilbym byc okrutny ale nie moglbym byc okrutny dla kogos niewinnego i wlasnie tym roznie sie od amerykanow w afganistanie ... gdyby taki bin laden zajebal kogos z moich bliskich wtedy sam bym go znalazl i zajebal jak psa, szedlbym po trupach kompanow i dopadl go zanim strzeli sobie w leb ze strachu ... prawdziwego psa nie moglbym skrzywdzic, zadnego zwierzecia ale czlowieka - kurwa bez skrupolow ...

dope 17:05

moze tylko mnie sie tak wydaje ale ostatnimi czasy zapanowal w srodowiskach blogowych prawdziwy bum na koty ... wszyscy maja koty a ja mam dwoch braci ... hehe ... i kto jest gora? kot nigdy nie ugotuje ci obiadu, kot nigdy nie zalatwi ciekawych filmow, kot nigdy nie szczeka, kot nigdy nie pojdzie z toba na pivo, kot nigdy nie pozyczy pieniedzy, kot nigdy nie marudzi ...

dope 16:18

ze wszystkich polskich super mega hiper wysokobudzetowych produkcji jedyne co mi sie podobalo to "ogniem i mieczem" ... reszta to gnioty nie warte marnowania cennego czasu ktory moze byc zmarnowany inaczej ... nie widzialem jeszcze wiedzmina ale to co polska produkcja prezentuje ostatnimi czasy to nieudolna proba nasladownictwa amerykanskiego stylu i jest to smutne .. polacy chyba nigdy nie zrobia dobrego filmu wysokobudzetowego bo chociaz to jest wysoki budzet to i tak za maly w porownaniu z ameryka, wiec po co wogole probowac? z drugiej strony nic tak polakom nie wychodzi jak filmy niskobudzetowe gdzie trzeba uzyc wiecej wyobrazni a przeciez wiadomo, ze polacy sa najlepszymi na swiecie kombinatorami ...

dope 16:02

ostatnimi czasu mam mnustwo czasu do marnowania i czasami marnuje go czytajac nowe blogi [czasami nie jest to czas zmarnowany] ... o czym to ja kcialem? ... ano czytajac kazdego bloga mozna natknac sie na jakis wpis typu "hmmm nigdy tak/o tym nie myslalem..." mysle raczej sporo ale jak se pomysle ile rzeczy jest jeszcze do przemyslenia i o ilu rzeczach w zyciu nie myslalem to juz mnie leb boli i nie chce mi sie myslec bo pierwsza mysla jest mysl o sensie myslenia nad mysleniem ... . ciekawe ile czasu na myslenie maja tak naprawde mysliwi? kiedys napewno sporo ale teraz kiedy nie mysluja poluja na kase w hutach, fabrykach, kopalniach or biurach ... nawet mysliwi kiedys mieli lepiej .. wlasnie z tym kiedys to dziwna sprawa bo kazdy gada, ze kiedys to ... tia ja sie z tym zgadzam kiedys bylo fajnie ale teraz tez jest ... czasami stawiam sie w polozeniu historycznych postaci i musze powiedziec, ze gdybym cofnal sie w czasie to jedyna osoba, ktora moglbym/chcialbym byc to pastez -> moglbym powiedziec, ze np faraonem ale po co mi to? skoro nie ma mp3, skoro nin nie istnieje, skoro nie ma rajdow ... chodzi mi o to, ze w tamtych czasach zycia pasterza niewiele roznilo sie od zycia krola, ba nawet mozna powiedziec, ze krol mial bardziej stresujace zajecie i mniejsza swobote dzialania ... moglbym tez byc pielgrzymem ... hmmm wlasciwie to kiedys bylo sporo cakiem ciekawych "fachow" ...

dope 15:35

kiedys nie mialem komorki i wszystkie numery pamietalem, teraz mam komorke i nie musze pamietac zadnego numeru bo wszystkie pamieta telefon ale musze umiec obslugiwac telefon co nie jest trudne ale cos za cos ... moze powienienem nauczyc sie tez numerow na pamiec ale po co skoro i tak nie bede ich wstukiwal i po jakims czasie zapomne .. . im wiecej czlowiek sie uczy - tym wiecej wie - im wiecej wie - wtym wiecej zapomina ... kiedys wystarczy nam kilka slow kluczowych od "obslugi" zycia codziennego; wyobrazcie sobie dzien jak codzien: wstaje i mowie: winamp, playlista: poniedzialek, nakarm mnie, umyj mnie, ubierz mnie, zawiez do pracy, uruchom systemy pracy, wylacz system pracy, zawiez do domu ... przelec zone :)))) ... obudz rano ... hehe pewne rzeczy jednak zawsze lepiej zrobic samemu ...

dope 15:11

zdarza mi sie spac w miejscu w, ktorym o swicie promienie slonca o swicie padaja prosto na twarz i jest to bardzo przyjemne aczkolwiek nie do wytrzymania na dluzsza mete ... mimo to ludzie powinni zyc bez zegarkow, zgodnie z natura - pomyslcie ile godzin moznaby spac wtedy kiedy najbardziej sie tego potrzebuje i ile korzystac z dnia kiedy jest najpiekniejszy ... no tak tylko co z tymi na rowniku? -> oni zawsze maja piekna pogode i nie potrzebuja zimowego snu ... no ale mamy przeciez XXI wiek i taka postawa kojarzy nam sie z sredniowieczem a jak kazdy wie w sredniowieczu bylo bardzo zle ... z drugiej strony gdyby dalo sie to wszystko tak rozwiazac ze ludzie pracowaliby krocej -> wiecej byloby zatrudnionych ... no niekoniecznie ... ale i tak mogloby tak byc :)))) ... tzn fajnie by bylo gdyby bylo ... ale raczej nie bedzie ... i ja tak cale zycie ....

dope 14:57

roznica pomiedzy tym co powinienem a tym na co mam ochote ostatnio dziwnie sie chwieje ... raz nie chce tego na co mam ochote a raz nam ochote na to co powienienem ... tak chyba nie do konca powinno byc?

dope 14:35

zjawisko narkomani w sieci : otoz znam naprawde niewiele osob ktore nigdy niczego nie braly i znam osoby, ktore cpaja [nobo tak to trzeba nazwac] sportowo od naprawde wielu wielu lat ... i co? i nic... kazdy cos bierze, czy jest to alkohol, czy maryjuana, czy tabletki przeciwbolowe ... kazdy wchlania jakas chemie by polepszyc sobie byt bo to juz taka cecha chemicznego pokolenia ... kiedys nawet widzialem naspidowanego policjanta na nocce - i napewno nie byl to wymysl mojej chorej wyobrazni bo naspidowanego [az tak] czlowieka poznam z 10m ... z narkotykami jest jak z szybkim sexem - musisz sie zabezpieczac, edukowac a nie przegniesz ...

denerwuje mnie czasami poczucie wyrzadzonego zla po spaleniu jointa ... dlatego nie pale ... zapale w holandii - tam nie ma paranoii ...

dope 14:02

... wreszcie spadlo troche sniegu ... teoretycznie mamy zime ... dopoki snieg nie stopnieje i znow powroci jesien.. a moze mozna uznac ja za przeminieta ? czy czekac na konkretne daty? kiedy naprawde koncza sie pory roku > wtedy kiedy sie koncza czy wtedy kiedy my je uwazamy za skonczone? ... zapomnialem jak wspaniale wyglada snieg w miescie ... dwa lata takiego czegos nie widzialem ... wieczorem andrzejki czyli libacja z odnalezionymi znajomymi ...

dope 13:27


23 11 2001
ten Lepper to juz mnie wkurwia ... kiedys walesa szczekal na wszystkich swoja niewypazona morda teraz on - kurwa wy jestescie powaznymi zajebanymi politykami wiec sie tak zachowujcie - wyzywanie sie jest dobre w podstawowce a nie w sejmie ... znowu wstyd mi ze jestem polakiem ... kurwa jak ja tego kraju nienawidze!!! ....... .. .. . . .. . . . tu kurwa jest wszystko na odwrot ... nie nie nie nie mam dosc i nie mam czasu .... pozniej sie powyzywam

dope 20:09

w dupie mam design ... nie mam photoshopa wiec dopoki nie bede go mial i nie zrobie nic innego bedzie tak jak jest ... no moze bede se kolorki zmienial :)) jak sie komus nie podoba moze se sam wersje wybrac ..

dope 20:08

sezon na malysza rozpoczety ... nie powiem, ze dzieki niemu zaczelem interesowac sie tym sportem bo juz jak bylem maly ogladalem skoki ale malysz jest naprawe dobry [co dzisiaj potwierdzil] i lubie go bo jest taki niepozorny a w duchu to niezly wariat ... lubie jak ktos wygrywa albo przegrywa w wielkim stylu ...

dope 18:46

RAC > troche nie tak sobie to wyobrazalem ... ale taki to juz sport, jak zycie > absolutnie nieprzewidywalny ... i tak jest ciekawie ...

dope 18:03

hmm... chyba o czyms zapomnialem ale nie wazne ... dzisiaj podjalem pewna decyzje, zla decyzje, niegodziwa i nie jestem z niej dumny ale przyniesie mi [mam nadzieje] sporo korzysci wiec pierdole to cale moralizatorstwo ... bad boys and cry ... to juz chyba bylo ...

dope 16:50

przez wiele lat nie lubilem kasi kowalskiej ... mialem ja za nudziare, smętne kaczatko itd .. ale ostatnia plyta jest mniej smetna chociaz i tak smetna [i wcale nie stronie od smetnej muzyki] ale kasia ma nowy image ... wczesniej nie podobala mi sie jej fryzura - kobieta wygladaja jak sierotka marysia z koziej wulki i nie brala mnie zupelnie ale teraz ... nigdy wczesniej fryzura nie podzialala na mnie az tak ... skoro juz jestem przy artystkach to ciekawy jestem ilu osobom podobaja sie oczy nelly furtano bo jak dla mnie sa wrecz ... wlasnie takie ... nieopisane :)))

dope 15:26

ogladalem ostatnio sporo programow o ekologi i jej zastosowaniu, o metodach oszczednosci energii, o mozliwosciach niewykorzystanych zrodel naturalnych i troche mnie to wkurza bo w polsce wogole sie o tym nie mowi i z tego nie korzysta [bo nie ma pieniedzy] ... w Islandii powiedzieli, ze w ciagu kilku lat zniknie calkowicie zjawisko wykorzystywania benzyny i wszystkie samochody beda napedzane wodorem, wodor bedzie otrzymywany dzieki elektrownia hydrotermicznym i bedzie to raz tanie, dwa ekologiczne, trzy niewyczerpane, wladze powiedzialy, ze zrobia to na taka wielka skale ze wodor beda produkowac dla calego swiata i stana sie wodorowa arabia saudyjska polnocy ... za 30 lat [mniej wiecej] wyczerpia sie zloza naturalne naszej Ziemi i chyba najwyzszy czas cos zaczac robic ...

w XX wieku ludzkosc naprawde przegiela pale z explatacja ziemi, mozliwosci ekologicznych rozwiazan sa lepsze, tansze a przedewszystkim przyjemniejsze, miasta moga byc jedna wielka biomaszyna, ktora sama o siebie dba ... powietrze czyste, woda czysta, na okolo zielen ... fantakurwastycznie ... duzo tego i niechce mi sie o tym pisac ale naprawde cos powinno sie zaczynac w tym kierunku robic bo na naszej emeryturze nie bedzie tak milo jak teraz nawet jak bedziemy srac pieniedzmi ...

widzialem tez program w [chyba] srode o dzieciach z filipin ... szok ... nienawidze kosciolow, ksiezy i kazdej formy wiary slepej i glupiej a chowanie antykoncepcji w szufladzie z moralnoscia i prawem do zycia jest jak dla mnie absolutna bzdura i zlem ... te dzieci sa ... kurwa one zyja cierpieniem a kazdy dzien to marzenie o smierci ... antykoncepcja to przeciez wiedza na bardzo wazny temat a skoro kosciol zakazuje tej wiedzy tzn, ze jest zly ... kiedys napewno bedzie musial zmienic zdanie na ten temat ... przeludnienie ziemi to nie jakas tam teoria chorego naukowca ale calkiem powazny problem, w krajach cywilizowanych gdzie ludzie maja inne zrodla wiedzy niz kaplan antykoncepcja to rzecz jak najbardziej normalna ale tam gdzie 'darmowa' nauka plynie z ambony powinna ona byc tak samo madra ... stosunek kosciola do takich rzeczy jak na filipinach to zbrodnia przeciwko ludzkosci ... nie zorumiem jak ograniczenie populacji moze byc zle nawet z punktu widzenia boga, biblia powstala kiedy ludzie nie mieli taich problemow i jakos nie przypominam sobie napisu na niej, ze ona jest ostateczna prawda i nie mozna jej najnormalniej w swiecie upgrade`owac ... kiedy zwierzeta, owady i inne takie sie zbytnio rozprzestrzenia ludzie nazywaja to plaga i ja tepia za przyzwoleniem kosciola ale do lba nikomu nie wpadnie, ze ludzie to tez taka plaga ... tyle ze my myslimy wiec mozemy robic co nam sie chce jak sie chce i na jaka chcemy skale ... i niech nikt mi nie pierdoli, o roznicach pomiedzy fauna i flora a ludzmi bo to one sa nam potrzebne a nie my im .. .

tia, kiedys gaja sie wkurwi i nam pokaze kto tu rzadzi ... :)))

dope 13:27

cdrom padl ... koszmar ... nawet nie mam jak zainstalowac kilku potrzebnych rzeczy ... nawet nie moge ogladnac filmow tych ktore mam na hdd bo nie mam zainstalowanych sterownikow ... jedyne co dziala to ten zajebany blog ... i tak pewnie bede smecil sobie do wieczora ...

dope 12:59

od dwoch tygodni sie nie golilem, wygladam jak agrest ale i tak nigdzie nie wychodze wiec po co mam sie golic ... nieogolony czuje sie jakos niewytlumaczalnie wiekszy ... ogolony wygladam jak szczyl ... tak zle i tak do kitu ...moze bede golil tylko polowe twarzy? ... dzisiaj sie ogole ale nastepny raz dopiero na wigilie ... no chyba, ze ...

dope 12:44

czlowiek moze obejsc sie bez wielu rzeczy ale w dzisiejszych czasach najtrudniej byloby obejsc sie bez pradu ... wybrazcie sobie trzy dni bez pradu w domu ... totalne zdziczenie ... musialbym chodzic spac chyba o 19:00 ... bez muzyki ... ojej

dope 12:41

zastanawialem sie dzis jak to jest z tymi zwiazkami ... mam nadzieje, ze sie myle ale dzisiaj kobiety wybieraja facetow tych ktorych potrzebuja a nie tych o ktorych marza, faceci z kolei nie maja wyboru bo rownouprawnienie ich nie dotyczy i to oni musza wciaz zabiegac o wzgledy kobiet na wszystkie sposoby, kobieta tylko da do zrozumienia, ze na 'niego' leci a on musi odwalic cala robote ... oczywiscie nie dotyczy to milosci i nie oniej pisze tylko o zwiazkach bo ona zdarza sie zdecydowanie rzadziej niz zwiazek dwojga ludzi ... chyba nikt nie jest w stanie wytrzymac na dluzsza mete sam dlatego pakujemy sie w cos co chociaz w pewnym stopniu zapewni nam poczucie choc czesci milosci ...

dope 12:16

ostatnio wbila misie do glowy piosenka Eltona Johna "I want love", nawet jej nie slyszalem tylko jakos o niej pomyslalem i chodzi za mna bez wyraznej przyczyny prawie caly tydzien, EJ to pedal - tu nie ma zadnej tajemnicy ale ta piosenka jest jakos tak bardzo dziwnie meska, przynajmniej dla mnie, nie potrafie nawet podac innego przykladu meskiej piosenki tak bardzo ta wszystkie przycmila ... dlaczego? ... nie napisze bo jak ja wiem a ktos nie wie dlaczego to i tak moje argumenty do niego nie przemowia ...

dope 11:40

mam wrazenie, ze ostro nabroilem ostatnimi czasy ... gdyby ludzie znali prawde napewno by sie na mnie bardzo gniewali z mojej perspektywy wyglada to inaczej ...

dope 11:27

boje sie wylaczyc kompa - bo jak sie nie wlaczy? ... taki juz jest ... a ja jestem chory psychicznie ... coz nie mam wyboru - zaraz adrenalina mi skoczy ...

dope 10:27


22 11 2001
nudzi mnie juz nieustanna walka ze sprzetem ... caly tydzien zmarnowany ... mimo to nabilem sobie glowe idea szczescia milosci i takich dupereli .. wciaz zapominam o najwazniejszej dla mnie rzeczy, wciaz sobie ja przypominam, odkrywam na nowo i za kazdym razem mocniej sie z tego ciesze gdy to odzyskam - wspanialy spokoj i harmonie ... jutro pewnie znow wszystko szlag trafi ... ale co tam jakos i tak dobrze ...

przez ostatnie cztery dni snily mi sie panienki, narkotyki i bron ... szkoda, ze nie samochody ... od jutra wielkie wydarzenie na, ktore czekam juz dosyc dlugo -> RAC ... i wszystko mozliwe ...

jutro dzien rozpusty czyli piatek ... w sobote kumpel ma urodziny - dobry kumpel a mimo to dziwnym zbiegiem okolicznosci nie pilismy razem od pol roku ... no wiec pewnie nadrobimy .. :-> ... na ogol zadko sie zadarza nie pic ze znajomymi taki szmat czasu bo to taka dzielnica, taka mentalnosc i takie tradycje podworkowe ale ostatnio wszystko sie zmienilo, kazdy ma wlasne cele i na inny sposob do nich dazy a to czasem dzieli ludzi ...

dope 22:46


21 11 2001
zabawne jak ludzie nie doceniaja rzeczy, ktore maja ... jak komp mi dziala to nie zawsze mam pelno pomyslow i zapal do pracy ale jak tylko sie wysypie jestem wkurzony, ze nie moge zrobic tego co mam w glowie ... dzisiaj caly dzien mordowal mnie windows i hardware ... dalej nic nie dziala ale chyba juz mniej wiecej wiem dlaczego ... ech ta zlosliwosc rzeczy martwych ...

dope 20:07


20 11 2001
muzyka i "az padniemy" ... do niczego wiecej nie nadaje sie o tej porze roku ....

dope 22:31

Zdradzę ci... kilka tajnych informacji na temat Boga. Bóg lubi obserwować. To żartowniś. Przemyśl to sobie. Daje człowiekowi... instynkty. Daje ci ten niezwykły dar i co potem? Przysięgam, że dla własnej uciechy, dla potrzeb własnej kosmicznej... burleski... ustala wszelkie zasady na opak. Żart wszechczasów. Patrz, ale nie dotykaj. Dotknij, ale nie próbuj. Spróbuj, ale nie połykaj. Kiedy ty przestępujesz z nogi na nogę, co on robi? Zrywa boki ze śmiechu! To sztywniak! Sadysta! Wiecznie nieobecny gospodarz! Jego mam czcić? Nigdy! Lepiej rządzić w piekle, niż służyć w niebie, zgadza się? Czemu nie? Tkwię na tej ziemi, od kiedy to wszystko się zaczęło. Podżegałem wszelkie uczucia, jakie posiada człowiek. Dbałem o to, czego chciał i nigdy go nie sądziłem. Bo nigdy go nie odrzuciłem, mimo wszystkich jego niedoskonałości! Uwielbiam człowieka! Jestem humanistą. Może ostatnim. Czy ktoś przy zdrowych zmysłach... mógłby zaprzeczyć... że wiek XX należał całkowicie do mnie? Całkowicie! Całkowicie. Do mnie. Osiągnąłem szczyt. To moja chwila. Nasza chwila.

Al Pacino "Devil`s Advocate" ... kultowa scena ... hehe

dope 20:14

uwielbiam patrzyc na miasto jesienia o tej porze, wlasciwie to lubie patrzyc na swiecace samochody ... jak kazdy dakas jedzie tworzac siec industrialna .. .

dope 19:18


19 11 2001
nawet Tetsu Inoue mnie nie uspokaja ... ani Vangelis ani Preisner .. . ide spac ... ostatnio strasznie sie zamulilem, o dziwnych porach tez sypiam, caly dzien jestem spiacy ... w nocy spie ... moze zaczne sypiac w dzien? .. .. ciekawe dlaczego nic mi sie nie chce? > bo za duzo spie ... albo za malo ... musze poeksperymentowac z wlasnym zmeczeniem ... a moze za malo ruchu > to by raczej wszystko tlumaczylo - potrzebuje wiecej ruchu i powietrza ... coz - jutro wyskocze do miasta po ta magiczna zarowke moze mnie naswietli ...

dope 21:01

nowy design fragile ... mam tez ochote pofotografowac ... moze wezme aparat i pojade dokas ...

dope 20:15

menu na jutro : Ściagany, Dogma, Scream 3, Red Planet, Wild Things, Devil`s Advocate, The World is not enought, GITS ... hehe ... jestem mistrzem marnowania czasu ...

dope 19:27

powinienem sie uczyc, pracowac, znalesc jakis cel ... ale na niczym mi nie zalezy ... chyba powinienem jakis czas pobyc na granicy, tak jak kiedys ... ale co bedzie jak sie nie uda? kiedys nie bylo to takie trudne ... teraz jest inaczej ...

dope 15:23

cos mnie w sobote tchnelo na filmy i do dzisiaj ogladam wszystko co mi w lapy wpadnie a bylo tego calkiem sporo ...
najwieksza porazka to "Hollow Man" ... mam ochote na komedie, duzo komedii ... nie chce sie smucic bo nie mam powodow ... ale jestem smutny ... ciekawe czemu? ... musze wiecej komedii ogladac ... . wogole to jestem notorycznie zmeczony i nawet nie wiem po czym?

dope 13:24

powiedziala cos strasznego, wspanialego .. nigdy nie myslalem, ze to mozliwe ... szok! ... gdyby tylko kto inny .. . chyba bylem glupi ... egoista ktoremu nie wyszlo ... nie potrafie plakac nawet gdy mi lzy leca ... ja tylko teraz, w tej chwili ... pozniej to juz bez znaczenia ... poprostu splywa do sciekow i zostaje z niczym ... za duzo experymentow ... za duzo innosci ... ale to bylo zwykle i nic wiecej ...

dope 11:05


17 11 2001
to wlasnie takie dni kiedy wszystko jest idealnie ... do kitu

dope 23:44


16 11 2001
zwiedly, opadniety i zgnily
czesciowo zywy
jesienno deszczowy
wybryk natury
poloze sie obok niego
glowe poloze na korzeniu
nasluchiwac bede wiosny
az mnie zima dopadnie ...

dope 11:27

talib - gatunek na wymarciu

dope 07:37

ja w tym blogu to czasami takie dziwne rzeczy pisze, ze sam musze sie zastanawiac o co mi chodzilo .. to na ogol wieczor - piatek, wieczor - sobota a popoludnie niedziela to czas na odszyfrowanie... pozniej jest juz normalnie ... tak jak u ludzi ... zreszta zawsze wiem o co mi chodzilo .. ale jak kiedys okaze sie, ze nie wiem ...

dope 07:04

dzisiaj startuje oficjalna strona Davida Lyncha, kino tez warto odwiedzic ... .. gdzis tam ktos slyszal, ze podobno jest plotka o checi stworzenia przez D.L. studia pod Lodzia ... wow ... trza wyruszyc na polnoc w poszukiwaniu pracy, fajnie byloby wystapic w jego filmie ... nawet jako Body_28 ... hehe

dope 06:16

ta noc okazala sie niesamowicie krotka, mialem tyle rzeczy zrobic a tu sie okazuje, ze chyba jednak nie zrobie tego wszystkiego bo juz za bardzo wczesnie, za bardzo zmeczony, za bardzo leniwy, za bardzo mi sie prysznica chce ... tia - wyrzucili nas z knajpy pod pretekstem zamykania juz o 2am - skandal - i co z tego, ze bylo nas tylko trzech? .. wczoraj znowu glopoty czlowiek robil ... od rana do nocy .. jak nie wpadal slepy na pilicje to spotykal kolegow dawno uznanych za wymarlych ... w sumie dlaczego nie ... postanowilem dzis insomnie wlaczyc, czyli juz wkrotce jak nie teraz [jakos nie siedze kolo zadnego lustra - i dobrze bo to moglby byc straszny szok] bede mniej wiecej tak wygladal ... albo i gorzej ...

analizujac ostatnie 24h musze sie przyznac ze ten dzien byl ... no tak jakby bez sensu ... niby dzialy sie dziwne rzeczy ale niczego nowego [oprocz kilku niechcianych, daremnych slow] ... wiecej dzieje sie wewnatrz niz na zewnatrz ... szkoda ze trzeba wychodzic ...

dope 05:51

"nietrzewym i mlodziezy .... nie sprzedajemy" - ok ale logicznie rzecz biorac nietrzezwy czlowiek to ten ktory ma 0.2 promila nobo nietrzezwi nie moga prowadzic samochodu ... mniejsza o to - wczoraj ogladalem na tvp2 film o pozakameralnym zyciu politykow - nie rozumiem jak ludzie moga byc tak dwulicowi i glupi albo naiwni i niesprawiedliwi - politycy z jednej strony piepsza zabic cpunow a wieczorkiem wrzucaja z kurewkami koke, wkoncu takiego polityka lapia i chlop zgodnie z prawem idzie gibac, wychodzi pokazuje skruche spoleczenstwu a oni wybieraja go na burmistrza albo chuj wie na co ... a biednemu przestepcy nikt nie uwierzy ... cpasz > dilujesz > idziesz siedziec > siedziales > w zyciu dobrej pracy nie dostaniesz | i pentelka na poczatek marnego konca .... no moze zbyt drastycznie ... moral z tej historii jest taki, ze im wiecej masz do stracenia tym mniej stracisz - a podobno jest odwrotnie

dope 03:13


15 11 2001
z pamietnika websurfera :

propaganda - fajny klimacik ...
francuska disajnerska elegancja pixeligancja ...
elixir ...
db-bd
osmois - prosto, elegancko i przejrzyscie ...
pure dizajn
souzou very very impresive ...

dope 13:07

zapowiada sie dluuugi dzien ...

zima ma dziwny urok, kiedy wychodzilem z domu slonce ledwo widoczne oslepialo mnie w drodze do miasta ale nie moglem sie chowac w cieniu bo tam bylo 10 st zimniej wiec slepy jak nietoperz szedlem i cieszylem sie z ciepla nedznego slonecznego ... az wpadlem na policjantow ... oczywiscie nie moglem wpasc na zwyklych ludzi - przepraszam i dowidzenia ... idioci chcieli mi 'krzywde' zrobic ... dolkiem mnie i kolegiami straszyli bo im kurwa czapka spadla ... pojebani! ... zaczalem sie z nich nabijac, ze za duzo televizji sie naogladali i ze to bylo niechcacy, ze to tylko glupia czapka a nie wtc ... dali se spokoj ... ale rozbawili mnie pozytywnie ...

spotkalem mnostwo znajomych i zadnego 'normalnego' .. tzn takich z knajpy albo z wakacji ... to byli Ci z ktorymi chodzilem kiedys do klasy ... tylu ich jest, ze juz mi sie pierdoli z ktorym do jakiej szkoly ...

juz nigdy niczego nie kupie w ikei - kiedys kupilem tam lampke do kompa ... fajna ... czarna ... mala ... ale z tak 'oryginalna' zarowka, ze w 100 000 miescie nie sposob takiej dostac ... ech ...

dzisiaj koles dostal wkoncu kredyt ... podobno mozna zalatwic w 24h - ciekawe czy komus kiedykolwiek sie to udalo - oczywiscie za pierwszym razem ... tysiac pieczatek, dwa tysiace dokumentow, trzy tysiace zlotych ... kredyt idzie na dlugi, alko, narko i remont pokoju ... .. ..

to bedzie dluuugi dzien ...

dope 12:33

mowilem, ze amerykanie nawet na swojej narodowej tragedii potrafia zarobic - [dowod]

dope 09:03


14 11 2001
nie moge myslec, nie moge czytac, nie moge pisac, nie moge chodzic, nie moge sluchac, nie moge mowic, nie moge tesknic, nie moge chciec ...

to cale zycie jest jakies takie trudne, ciezkie, beznadziejne ... dlugie ... nie moze byc poprostu ... i to kurwa wszystko przezemnie ... gdzie jest miejsce na ziemi bez problemow, bez tych wszystkich rzeczy, ktore sa nam niepotrzebne? nie ma? jak to nie ma? ... musi byc .... musi ... . ludzie powinni zyc 30 lat gora ... wtedy nie traciliby tak bezsensowni czasu jak teraz ... a w tym mozecie wierzyc jestem absolutnym mistrzem ...

dope 17:21

dlaczego nie potrafie powiedziec poprostu 'spierdalaj' ... to przeciez takie proste ...

dope 15:41

www.renascent.nl - a podobno holendrzy to same cpuny i do niczego sie nie nadaja ... tzn wg kaplanow ...

dope 07:46


13 11 2001
nic nie napisze ...

dope 17:07


12 11 2001
pracuje - zarabiam > place podatek
pracuje - zarabiam - wydaje > place podatek
pracuje - zarabiam - nie wydaje > place podatek
nie pracuje > place podatek
umieram > place podatek
nie place podatkow > nie zyje


dope 23:56

kto hoduje te pieprzone rybki?

dope 23:03

moj mozg chyba sie przegrzal .. przestaje pracowac .. . coz za dol ... moze to wina braku cukru?

dope 18:57

wrocilem dzisiaj do MM .. konkretnie do Holly Wood i Mechanical Animals ... ta muzyka pozwala zachowac rownowage pomiedzy zlem a dobrem ... bo ja jestem jak ten pajak ktory siedzac na swej pajeczynie miotany jest raz w dobra raz w zla strone ... czasem mam ochote rozpierdolic swiat na kawalki ze wszystkimi ludzmi i nawet gowno mnie to obchodzi czy cierpia a czasem chcialbym go ratowac, dac mu cos, cieszyc sie nim ... kurwa gadam jak pol bin ladena ... moze kiedys ja bede najwiekszym terrorysta ... hehe ... watpie ... ja tylko tak sobie gadam ... ostatnio sobie wymyslilem ze pojde na poczte, przed okienkiem bezczelnie poloze make, tak aby troszeczke sie rozsybalo, spojze na kobiete i powiem "100 kopert i znaczkow poprosze" ... hehe - chyba narobilbym sobie takim humorem sporo problemow ... ale chcialbym zobaczyc mine tej kobiety ... :)))) ...

dope 11:42

nikt nigdy nie bedzie wiedzial wszystkiego, to niemozliwe, kazdy czlowiek ma jakies racje, jakas wiedze, jakas madrosc w sobie, moze to o to chodzi, ze prawdziwa madrosc jest nami a nie w nas ... nas jako swiata a nie tylko ludzi ... ostatnio sie nad tym zastanawialem i doszedlem do wniosku, ze musi istniec tez cos co niema wyjasnienia ... tylko skad bedziemy wiedziec czym to jest? ... wiem, ze to bezcelowe ale jakos nie potrafie przestac myslec o wszystkim niewaznym/waznym - bezuzytecznym ... przepraszam.

bo jestesmy takim dziwnym gatunkiem, ze probujemy wiedziec wszystko naraz, jak najwiecej a tak naprawde to pomyslcie co my tak naprawde wiemy? nawet nie wiemy dlaczego i jak wiemy ...

biorac pod uwage wydarzenia ostatnich dwoch miesiecy, zjednoczenie wszystkich przeciwko jednemu, to juz chyba kiedys bylo ... jezus - on byl dobry a bin laden jest zly - to samo ale odwrotnie, wtedy byla szansa na zjednoczenie i teraz jest ale wtedy ludzie gowno sie nauczyli bo swiat byl ogromny a teraz jest maly i ludzie tez sie niczego nie naucza ... moze nie mozna zjednoczyc swiata, moze nie na jednej planecie ...

to much discovery ....

dope 11:05

wodka to taka fajna rzecz, pijac wodke spozywamy ja a wszystko co spozywamy ma jakis smak ... oprocz wodki ... pijac wodke nie doswiadczamy smaku tylko uczucia - parzy w gardlo, rozgrzewa wewnatrz ciala, oczyszcza mysli, napedza sen ... no chyba, ze kogos juz nie parzy ... . mnie jeszcze parzy a to znaczy, ze nie jest zle ... nigdy nie potrafilem wypic wodki bez jakiegokolwiek popychacza, nawet sam papieros nie jest wystarczajacy ... co innego pivo .. hehe ... wczoraj idac do kolegi sotkalem znajomych, od ktorzy pili pivo - ten lyk byl tak starsznie dobry, ze mialem ochote zabrac im to pivo i uciec z nim ... alez mi smakowalo ... tak bardzo, ze olalem wszystkie inne plany i poszedlem do sklepu po tenze trunek ... saczylem go przez calutka godzine ... pivo najlepiej smakuje po ciezkiej pracy i ciezkiej libacji ...

wczoraj ogladalem "wybranego" na rtl 7 ... kanadyjsko-francusko-japonski film ... na ogol nie ogladam takich filmow ale ten wyjatkowo mi sie podobal ... dlatego, ze byl absolutna bzdura, nie lubie filmow akcji takich co to sa zbyt nierealistyczne a maja chyba byc realistyczne ... mam na mysli realizm taki jak np w goraczce a nierealizm taki jak w MI2, tzn lubie filmy w ktorych nierealizm jes oparty na jakims faktycznie nierealnym czyms ... moze to byc magia, przyszlosc, sf ... chociaz Johna Woo lubie - replacements killers mi sie podobal ... lubie yakuze, mordercow z zasadami i strzelaniny ala matrix ... nie lubie pseudo realistycznych filmow akcji bo sa zwyczajnie przesadzone a te co lubie sa fantastyczne ... moze tylko dla mnie istnieje taka granica ...

dope 10:04

w warszawie bylem tylko raz w zyciu i niepodobalo mi sie ... dzisiaj snila mi sie warszawa ... miasto w snie jest zupelnie inne, byla wspaniala, piekna, ciekawa ... ale i tak nie podobala mi sie ... podswiadomosc to swiadomosc rzeczy nierzeczywistych ... or something :))

dope 09:53


11 11 2001
nie sadzilem, ze moge jeszcze takie bzdury gadac i w takiej ilosci jak wczoraj ... ale to chyba lepiej niz pojsc spac o 2am ... a rzecz miala miejsce w walbrzychu ... alez to miasto to nora ... szmutne to ale taka jest prawda ... swidnica a walbrzych to zupelnie jak hotel plaza i schronisko "tanie noclegi" ... i napewno nie jest tu tak niebezpiecznie jak tam ... a bezpieczenstwo to wogole dziwna sprawa - wiecie, ze co roku na drogach ginie 500 000 osob ... to wiecej niz we wszystkich wojnach w tym wieku, a moze i dzisiecioleciu ... ale i tak zamierzam jezdzic ... poki co przydalaby mi sie dluga drzemka ... a tak z tydzien ...

dope 14:56


10 11 2001
wlasnie powiedzieli ze jak glina kogos w lodzi zastrzeli to pojedzie na wakacje to znaczy na kuracje antystresowa ...

dope 18:37

gdybym mial teraz milion dolarow kupilbym samochod napedzany energia sloneczna, kamere, laptopa, aparat, zestaw grajacy, paczke fajek i znikl z tego swiata ... to byloby wspaniale, jechalbym nawet nie zastanawiajac sie dokad, mialbym ochote w lewo - pojechalbym w lewo ... i tak jezdzil do konca swiata ...

jak mialem ze 12 lat z kolega chcielismy zrobic cos co mogloby latac .. mielismy plany, projekty ... straszna wyobraznie ... gdyby udalo nam sie zbudowac ta maszyne napewno bym juz nie zyl ale wtedy ... to bylo takie realne ... wlasciwie nigdy nie latalem oprocz lotu helikopterem ale jakos nie wspominam tego az tak wspaniale jak niektorzy ... bylo glosno, brudno i strasznie a do tego gowno bylo widac ... co innego przeleciec sie balonem ...

ciekawe dlaczego ludzie tak silnie sa zwiazani ze swoimi benzynospalaczami? bo maja lepszego kopa? sa szybsze? ... fajnie miec 300 KM pod maska ale daleko sie na nich nie zajedzie .... wyobrazcie sobie gdzie mozna dojechac, co przezyc, co zobaczyc 'na sloncu' ... . . moze wlasnie to bedzie celem mojego zycia? bede przez 41 lat zbieral na taki samochod a pozniej wsiade w niego i pojade ... i pewnie na granicy miasta staranuje mnie jakis szaleniec w gigantycznej ciezarowce albo mi go ukradna ... kiedys jakis facet przejechal kilka tys km na rowerze i byl w swidnicy i mu ten rower za##$!lili ...

nie byloby tak zle ... najwspanialszym miejscem na swiecie jest droga ... byle nie samotna .... i co z tego i tak nie mam miliona dolarow ... . ani 26 centow ...

w moim zyciu ostatnio absolutnie nic sie nie dzieje ... to meczace, kiedys bywalo ciezko ale cos sie dzialo a teraz sie nic nie dzieje, nie chodzi o to ze mi sie to nie podoba, podoba mi sie ale mogloby sie dziac cos ciekawszego ... chociaz troszeczke ... tylko bez 'nieodpowiedniego' towarzystwa prosze!

tak wlasnie wyglada psychika czlowieka wychowanego na Neverending Story i Wodnych dzieciach na ktorych bylem w kinie z 15 razy ... hehe ...

dope 17:42

muzyka preisnera to chyba najbardziej uspokajajaca muzyka z jaka mialem doczynienia ... mozna rzecz, ze idealna na zimowo-jesiennego kaca ...

wczoraj strasznie zmarzlem, dawno tak nie zmarzlem, kiedy wszedlem do domu powietrze bylo tak cieple, ze mnie oparzylo, lekko oczywiscie ale czulem sie naprawde dziwnie ... dzisiaj postanowilem sie wylaczyc ... chill out ... wieczorem Wall Street ... moze ... moze wkoncu koles sie zjawi ktory gdzies przepadl na trzy tygodnie ... hehe ... nieraz tak sie dzieje, sam tak nieraz robie, np. w poniedzialek jak sie z nim widzialem ostatnimi slowami jakie wypowiedzialem bylo "do jutra" ... hehe ... i tak do dzis ale w nidziele pojde do niego, obiecalem mu cos przyniesc ... ale nie powiedzialem kiedy ... mialem isc do wypozyczalni zobaczyc ten tytul ale jakos ona zawsze jest nie po drodze ... videa nie ogladam bo i po co .. divix rulez ... mialem dzis ochote na jakis film ale skonczylo sie na programie o schizofremii - swoja droga to bardzo ciekawa choroba, chcialbym pracowac w szpitalu psychiatrycznym, mysle ze to byloby bardzo ciekawe, mogloby wiele rzeczy tam powstac ... Ken Kessey to wiedzial ...

dope 17:01

jest jak po drugiej stronie lustra w Monako ...

dope 16:22

gdy idziesz ulica, widzisz ludzi rozmawiajacych przez telefon i wydaje ci sie ze Oni dzwonia do ciebie, do twojej glowy ... jesli potrafisz sobie wyobrazic taka sytuacje albo poprostu ja przezyles to bardzo mozliwe, ze masz schizofremie ...

biedny pan Ken Kessey ... umiera ... ale mial ciekawe zycie i pozostawi po sobie jedna z najlepszych ksiazek jakie zostaly napisane ... mial swoje 5 minut ... szkoda chlopa ... aby wczuc sie bardziej w "Lot nad kukulczym gniazdem" poddal sie elektrowstrzasom, niektore momenty w ksiazce napisane byly pod wplywem peyotlu i lsd ... i jezdzil po stanach pomalowanym psychodelicznie autobusem ... jesli ktos nie czytal tej ksiazki to naprawde powinienen, film jest tak daleki od tej ksiazki, ze mozna powiedziec, ze to calkiem inna historia ... w kiazce narratorem jest indianin a w filmie to tylko trzecioplanowa postacia ... moj ulubiony cytat :
"Przed poludniem znow wlaczaja mgielnice, tym razem na mniejsza moc: mgla wciaz jest gesta, ale widze co nieco, jesli wyteze wzrok. Pewnego dnia przestane go wytezac, poddam sie zupelnie i zgubie we mgle..."

dope 16:04

pomyslcie co czuja afganczycy jak codziennie spadaja na nich miliony dolarow ... tylko ekipa gorillaz sie tym przejela ... EMA - vanity fair ...

dope 13:18


09 11 2001
najwiekszy budynek swiata ma za podstawe osmioramienna gwiazde na znak potegi islamu i zostal stworzony przez amerykanow ... talibowie o tym wiedza?

pisalem juz, ze lubie architekture - Milenium Tower prosto z Japoni to jedna z wielu rzeczy, ktorych w polsce brakuje a mielismy podobno miec tu druga Japonie, tylko nikt nie wspomnial, ze bedzie jak po trzesieniu ziemi ...

jesli chodzi o wiezowce to moim zdaniem najbardziej imponujacy i piekny jest Jin Mao w Chinach ... oczywiscie to tylko moje zdanie ... nie zebym popieral komunizm ale amerykanie jakos nie maja takiego stylu ...

dope 19:42

w radiu podali, ze 1/3 studentow rzeczypospolitej cpa maryche ... taka bedzie rzeczypospolita jak jej mlodziez - no wlasnie jaka ???

dope 18:55

zastanawialem sie dzis nad pojeciem "marnowania czasu" ... w zyciu marnujemy wiekszosc czasu ale tylko z perspektywy terazniejszosci i przyszlosci, gdzy mowimy o zmarnowanym czasie w sensie przeszlosci zadko uwazamy go za zmarnowany ... wogole kto to wymyslil, ze czas moze byc zmarnowany? moze byc nieciekawie, zle, smutno itd ale czasu sie nie da zmarnowac tak samo jak w pelni wykorzystac bo to on nas marnuje i wykorzystuje ...

dope 18:29

"...Stado bawolów posuwa sie tak szybko, jak najwolniejszy osobnik ze stada. W przypadku polowania na stado to wlasnie najwolniejsi i najslabsi zostaja wybici najszybciej. Ta naturalna selekcja jest w gruncie rzeczy pozytywna dla stada, bo pozwala na polepszenie zdrowia i szybkosci ogólu poprzez regularne eliminacje najslabszych czlonków. Mniej wiecej w taki sam sposób, mózg ludzki jest tak szybki, jak najwolniejsza jego komórka. Nadmierne spozycie alkoholu - jak wszyscy wiedza - niszczy neurony, ale w pierwszym rzedzie te najslabsze i najwolniejsze. Tak wiec regularne spozycie piwa pozwala, poprzez eliminacje szarych komórek, na uczynienie z mózgu szybciej i sprawniej dzialajacego narzedzia".

ciekawa teoria od saddama a wlasciwie od naukowcow

dope 13:05


08 11 2001
muse - micro cuts - wymiekam przy tej piosence ... wogole to poszedlbym posluchac jakis kastratow ...

dope 20:39

spokoj ... błogi ...

dope 19:21

Niedojrzała miłość mówi: 'Kocham cię, ponieważ cię potrzebuję'. Dojrzała miłość mówi: 'Potrzebuję cię, ponieważ cię kocham'.
Erich Fromm

Bierz od świata to, co ci daje, ale nie domagaj się tego, czego ci dać nie chce. Natomiast prosić możesz zawsze.
Ali Ibn Abi Talib

dope 16:31

brak ochoty na cokolwiek, lenistwo, pustka, zmeczenie, spokoj, obojetnosc, smutek ... jesien ... nawet myslec mi sie nie chce ...

dope 13:34

uwielbiam architekture, uwielbiam patrzec na nowoczesne mosty, domy, rzezby ... uwielbiam ogladac program "jak oni to zbudowali" na discovery - dzisiaj pokazywali dworzec kolejowy w Lyon we francji ... niesamowita konstrukcja, ogromna lekka, nowoczesna a do tego klimatyczna, wjazd pociagu do stacji wyglada lepiej z zewnatrz niz od wewnatrz (ale to kwestia gustu) ... myslalem czy by nie pojsc na architekture, interesuje mnie to i ciekawi ... jak wiele innych rzeczy ... denerwuje mnie, ze na studiach musialbym sie uczyc jakis bzdur o stylach i znanych architektach - gowno mnie to obchodzi w jakim cos jest stylu i kto to zbudowal, no moze nie do konca kto ale po co mi zaraz jego zyciorys? - takie samo gadanie jak na polskim "co autor mial na mysli?" - wazne jest jak oni to zrobili i jak projekt przeniesc na plac budowy a nie uczyc sie dat, nazw, okresow i historii ... moze sie mysle i tego sie wcale nie uczy ... lepiej zeby tak bylo to moze kiedys ....

dope 12:19


07 11 2001
dzis ogladalem film takedown (chyba to byl taki tytul) o Condorze znanym jako Kevin Mitnick, calkiem niezly ale w ksiazce "Kukulcze jajo' mozna bylo lepiej sie wczuc ... jak to w ksiazkach ... one sa lepsze od filmow, szkoda, ze zajmuja tak wiele czasu, ktorego zawsze brak i zawsze szkoda ... kurna kiedys tak nie bylo ...

dope 22:54

to, ze niewykorzystuje swoich mozliwosci jest bardzo skomplikowanym tematem ale dzieje sie tak w 99% z mojego lenistwa i nieumiejetnosci koncentracji przez dluzszy czs na jednym temacie, zagadnieniu, pojeciu, klimacie, osobie, sprzecie, grze ... nudzi mnie grzebanie w czyms zbyt dlugo, nie mam mozliwosci robienia tego na czym mi zalezy z roznych powodow ale nie wkurzaloby mnie to tak gdyby na ogol nie byl to problem finansow ... rowniez robienie czegos samemu jest przynajmniej meczace ... i nead mentor or guru or something ...

dope 19:21

wczoraj slyszalem, ze jedna osoba zarazona (chyba) ospa moze w ciagu tygodnia spowodowac ogolnoswiatowa epidemie ... ciekawe czemu jeszcze tego nie zrobili? moze chca przeprowadzic zmasowany atak? jak sobie pomysle o mozliwosciach roznorodnosci atakow to troche mnie to przeraza a troche fascynuje ... zycie pewnie i tak zaskoczy nas swoja wersja czarnego scenariusza ... . napewno beda media mialy co chcialy ... swoja droga przeciez na poczatku amerykanie powiedzieli, ze beda klamac w tv o wojnie bo ostatnio mowienie prawdy im nie wyszlo na dobre ... kto to wie jak jest naprawde, amerykanie juz prosza o pomoc, moze to nie chodzi o zwykla solidarnosc ale o to ze ci saraceni jednak maja wiecej sily niz przypuszczano ... a zreszta co mnie to obchodzi ...
wrrrr...
hey

hey

hey


I got nothing for you ...

dope 16:04

jakie to glupoty ludzie w tych blogach pisza ... wiem wiem ale ... naprawde ...

dope 15:37

tego czlowieka niestrawilbym nawet jakby uratowal mi zycie ...

dope 14:09

we wszystkich filmach jakie puszcza/produkuje pol_tv widac wyrazny wplyw Ikei >>> wszystko z papieru i desek, niby nowoczesne, kolorowe, bogate, stylowe ale strasznie bezosobowe ... zadko widze mieszkanie/pokoj ktory mi sie podoba, cos oryginalnego i ciekawego ... to cholernie smutne, ze Ikea stwarza domy polakom ...

dope 13:41

moze nie mam willi wspanialej, moze nie mam lsniacej bryki na podjezdzie i moze mieszkam w bloku ale taki widok moze zazdroscic mi bardzo duzo osob ... miasto, gory ktore dzis wygladaja jak stary pies ... kiedys wam pokaze caly ...

dope 07:36


06 11 2001
strasznie podoba mi sie utwor 'Life is to short' Kai`a Tracid`a ... ta melodia jest taka mila, sympatyczna i optymistyczna ... i przypomina mi szczeniecy swiat kiedy zobaczylem po ran pierwszy 'Neverending story' - ten film wiele wniosl do mojego mlodego zycia, przestalem sie bac zyc w oblokach ... to bylo wspaniale .. bastan, artey, artax, ksiezniczka ... lubie bajki, mam 24 lata i nic do oclenia ...

dope 22:01

musze sie przyznac, ze do tej strony mam mieszne uczucia ... wszystko wychodzi dziwnie - niby dobrze ale zawsze musze byc na marginesie, wiem, ze to wszystko bzdury... no pytania sa tendencyjne ... ale poki co zagadka Einsteina czeka na rozwiazanie ... jak mi sie nie uda tzn, ze to nic nie znaczy ... hehe ....

dope 21:47

desert rose ... lubie stinga, lubie za glos i ta nutke niewiary, desperacji i smutku w glosie, lubie ta piosenke bo przypomina mi jakies lepsze czasy, nie pamietam kiedy to bylo, pamietam jak sie wtedy czulem ... wspaniale ... i podobalo mi sie ...

Muse - musze miec wszystko juz dzis ... no moze jutro ... nie musze dzis bo jutro mnie nie bedzie ... jutro nie moge ... chce dzisiaj ... ju ... teraz ... najlepiej stad

dope 19:52

wcale nie jestem taki zly, dzis podjalem bardzo szlachetna decyzje na, ktora troche jestem wkurzony ale i zadowolony ale nie bede o tym pisal bo ... nie ...

dope 19:30

zaklamana dusza wydusila napis na szybie, napis z pary, z obloku z duszy, pamiec zostala sens wyparowal ...

tak jest zawsze - cos tam wiemy i wiemy, ze wiemy ale nie wiemy, ze mozemy sie z tego czegos nauczyc ...

wiele sie slyszy glosow "NO WAR" - tak naprawde to nikt chyba jej nie chce ... narazie gina elitarne jednostki patriotow ktorzy maja taka sama wiare w ta wojne jak taliby ale kiedy przyjdzie ginac cywila to wojna wykruszy sie od wewnatrz bo nikt dzis nie chce ryzykowac tego co ma .... gadaja, gadaja i beda gadac ...

dope 19:47

co lepiej ; klamac by niecierpieli czy mowic prawde by cierpieli?

dope 18:21

alez wszystko mnie dzis smieszy ... a najbardziej ten gosc z reklamowkami na lotniskach w usa ... ciekawe czy tez wynosza rozne rzeczy z pracy tak jak polacy? a nasz rzad nie jest wcale lepszy - zadyma o wysokosc pensji - a niech zarabiaja i dwa razy tyle ale niech na nie zapracuja a nie w chuja wala ...

dope 18:11

coz na komisariacie wypowiedzialem tylko dwa slowa "tak" i "nie" ... i nie bylo zabawnie ... widzialem sie z kolega z ktorym powiedzmy bylem obrazony i oboje doszlismy do wniosku, ze to bez sensu wiec trzeba dzis wypic na zgode .... co do mnia nie mozna miec zastrzezen .. no chyba, ze do tej temperatury ... i jeszcz do temperatury .. acha i bylo zimno ... pizdzi dzis straszie - nie sadzicie? ... brrrr .... zimno

dope 14:21

nasz zaczac sie szykowac na spotkanie z policja ... oni sa tacy smieszni :))))))))

dope 09:49

Osama Bin Laden - zycie i tworczosc ...

dope 08:03



bez komentarza

dope 00:34


05 11 2001
wspominalem sobie z kolega nasze licealne imprezy na stokach slezy tam gdzie byly takie dziwne rzezbione kamyczki ... chlalismy na nich ktos tez lał jeden nawet zygal zykla licealna imprezka a on ostatnio gdzies wyczytal ze te kamyczki byly z III w pne ... hehe coz za profanacja ...

dope 23:08

wszystko mnie dzisiaj wkurza, koledzy, bracia, urzedy, televizja ... moze lepiej juz sie dzis zamkne ...

dope 17:11

chyba rozgryzlem Slipknot - oni musza byc banitami, poszukiwanymi w wszystkich stanach za posiadanie trafki albo arabami, ktorzy boja sie zemsty swoich pobatymcow i chowaja sie za tymi maskami ... ale byly by jaja jakby lider nagle na koncercie kiedy publicznosc ryczy "jeszcze!" sciagnal maske i mial gebe bin ladena ... :-)))))))) .... pewnie nikt by w to nie uwierzyl nawet jakby to sie okazalo prawda ... znowu fantazja mnie ponosi hehe ... ciekawe za co mnie jutro zakna - moze to fbi mnie namierzylo jak uzywalem kluczowych slow w necie typu bomba, bin laden, america kaput .... i won glik

dope 15:05

ogladam sobie teledysk first date blinkow182 a tam cenzura! zalosne - nie pokazali pocalunku ... a chwile pozniej galleon [swoja droga strasznie podoba mi sie ten teledysk za swoj klimat] i nie ma cenzury ... nic z tego nie rozumiem .... pocalunek z jezyczkiem jest bardziej pornograficzny od nagiej kobiety? kiedys ktos bedzie wital sie z dziewczyna na ulicy i go aresztuja ... chyba, ze bedzie w bluzie z kolekcji stachurskiego ... hlehle - juz wolalbym byc aresztowany ...

dope 14:58

wlasnie dostalem wezwanie na policje ... kurwa o co im chodzi? jakbym jutro nie wrocil to znaczy, ze czegos niepamietam .... wogole to jest poprostu wspaniale - ostatnio powiedzmy , ze poklocilem sie z kumplem i najgorsze jest to, ze on jest juz tak zryty albo ja, ze on mnie nienawidzi a ja nie wiem nawet za co? komp mnie wkurza, nie ma kasy i wogole ... szkoda gadac ...

dope 13:52

Panna Nikt

dope 13:39

ciekawe ile osob wie, ze w indiach panstwo uzywa promieniowania na orzeszki ziemne, przez co osiagniete mutanty sa wieksze i co za tym idzie jest wiecej kasy za nie, pracuje sie rowniez nad drzewami mutantami ktore poprzez genetyczne modyfikacje maja byc lepszym materialem na papier ale moga zmutowac drzewa na calym swiecie przez co mozemy zyc w wielkich lasach chwastow ... nauka jest taka ciekawa i dekadencka ... a program "kontrasty" najciekawszy jaki wydobywa sie z tvp1 ...

dope 13:39

czasami ogladam tego lowce krokodyli na discovery or animal planet i wiecie co - to jest prawdziwy mezczyzna, a nie jakis pierdolony czlowiek sukcesu z burakiem wartym polowe dochodu sreniozarabiajacej rodziny i fura warta tyle co budzet niejednej gminy, bo trzeba miec prawdziwe jaja zeby w srodku afryki lapac golymi rekami czarne mamby albo stojac po pas w wodzie w, ktorej nic nie widac szukac krokodyla ktory gdzies tam jest ...

dope 13:07

rozwiazywalem sobie dzis pewien test i wpisalem raka, golebia, hydre i feniksa [nigdzie nie pisalo, ze zwierzeta musza byc prawdziwe) i wyszedl taki dziwny wynik, ktory oabsolutnie jest dla mnie niezrozumialy i wogole bez sensu bo jedno z drugim sie wyklucza ... pomyslec, ze ludzie w takie rzeczy wierza ...

Moje własne "Ja" - czyli jaki (-a) jestem naprawdę
Wyniki:
Jak chciałbyś/ chciałabyś, aby inni cię spostrzegali?
Odp: pancerz, brat, nieborak
Jak widzą cię inni?
Odp: pokój, wolność, piekno
Jaki/ jaka jestes?
Odp: złem, legendą, brzydotą
Jaki/ jaka jesteś w stosunkach seksualnych?
Odp: niezniszczalnością, siłą, wiecznością


[FROM]

dope 12:06

wczoraj pytalem o tytul tej piosenki - wlasnie widzialem teledysk na vivie2 ... kilka razy w zyciu zdarzylo mi sie, ze bardzo chcialem uslyszec jakas piosenke i myslalem o niej i ja puscili ... i wcale nie byly to piosenki ze szczytu list przebojow ... mam chyba troche szczescia bo telepatia bym tego nie nazwal ...

dope 11:03

afera z WTC, wydaje sie, ze to co sie stalo to najwieksze nieszczescie jakie moglo sie NY przytrafic ale to i tak bylo nic w porownaniu z trzesieniami ziemi, te to maja moc - w ciagu stu lat trwaly lacznie okolo godziny a w tym czasie zginelo dwa miliony ludzi, wiele miast - japonia, meksyk ... ludzie nie potrafia niszczyc na taka skale jak natura ... smierc jest wszedzie, wystarczy znalesc sie nie tam gdzie trzeba i koniec ... ciekawe jak ja zakoncze swoje zycie ... wachlarz mozliwosci jest tak ogromny, ze jakbym mial sie tym przejmowac to ... nie ma bezpiecznego miejsca na Ziemi ...

denerwuja mnie afery wokol osob, ktore zginely na rajdach - na drogach ginie znacznie wiecej i tam to wydaje sie normalne a tymczasem jest zupelnie odwrotnie ... przeciez nikt nigdy nie powiedzial, ze rajdy sa bezpieczne i takie powinny byc a jak okazuje sie, ze nie sa ludzie sa zdziwieni i szukaja winnych ... bez sensu ...

dope 10:57

McRae prowadzi z 42 punktami, Makinen z 41 punktami drugi, trzec Burns z 40 punktami, czwarty Sainz z 33 punktami czyli wszystko jest mozliwe, dwa lata temu Sainz mozna powiedziec byl mistrzem swiata i 300 m przed meta sezonu spalil mu sie silnik i przegral, niezostal mistrzem ... wieklie lzy, zawod, wkurzenie ... taki sport ... jedna eliminacja do konca sezonu i wszyscy maja jednakowe szanse ... moze nie tak do konca, bo McRae i Burns sa u siebie ale na szczycie stawka jest tak wyrownana, ze nie mozna niczego powiedziec napewno, a wiec wszystko sie roztrzygnie na ostatnich metrach, w blocie, we mgle, w deszczu, w lasach angli przy zabojczej predkosci, jak ja to lubie! juz sie nie moge doczekac RAC ... 22-25 listopad - to beda ciekawe dni ... trzymam kciuki za Colina chociaz Burns zasluzyl na mistrza i nalezy mu sie ale jest najmlodszy ze stawki wiec jego dni dopiero nadchodza ... coz NIECH WYGRA NAJLEPSZY ...

moze to i dziwne ale pilka nozna wogole mnie nie interesuje, jak dla mnie to strasznie nudny sport, jakas banda biega przez poltorej godziny na trawce i sie kopia - niby co ma mi sie w tym podobac? jedyne co ogladam to final mistrzostw swiata dlatego, ze tam umiejetnosci i stawka sa na najwyzszym poziomie a reszta .... wali mnie, jak to mowie: bez ryzyka nie ma gry ... wolalbym pojechac na jakias konkretna kolejke gorska niz na mistrzostwa swiata w pilce noznej ... poznasz mnie po braku szalika ...

dope 10:30


04 11 2001
im wiecej mowisz tym dalej sie znajduje, tak jakby kazde zdanie, kazdy gest, kazdy oddech byl mila morska ... odplywam ... albo tone ...

nie potrafie pogodzic sie z wieloma rzeczami, mam swoj swiat, swoje "zabawki" i nic wspolnego z tym twoim szczesciem ... i`m sory. i can`t. i must wake up or runaway ... hurt - i know what is hurt ... i don`t want this ... po co ja wlasciwie kalecze ten angielski? ... to chyba taka moja maska ... ale ja nie znam angielskiego ...

poczatek jest kiepski, wywazony, stabilny, debilny ale koniec jeszcze gorszy ... srodek to to wszystko naraz co chcesz i czego nie chcesz ...

czarno dzis wszystko widze ... wszystko jest zaprzeczeniem a jednoczesnie potwierdzeniem ... bialo-czarno-szarawo-kremowy-szlam zamiast mozgu ... gdzie ten kranik ... dzis schecia schiza szybko padl ... dissapear dissactivate diz iz blis pliz _-[^]-_ szambo mambo super bungy crazy fun funk hater ...

znowu spac by wstac, by byc, by zyc, by pytac po co? no wlasnie ...

uwielbiam zasypiac gdy jestem zmeczony, nieprzytomny, kiedy oczy same sie zamykaja, kiedy czuje jak zapadam, opadam, odlatuje ... nie ktorzy czuja tuz przed zasnieciem ze leca w dol [podobno, tak gdzies slyszalem] , ja czuje sie jakbym lezam obok samego siebie i patrzyl na siebie jak zasypiam, nie czuje ze opuscilem cialo bo widze tego co na mnie patrzy i jednoczesnie patrze na siebie ... jak w niebie ... czasami sobie z tym walcze, trwam w takim pol snie jak najdluzej moge, czerpie resztke z dnia z zycia jakbym mial sie nie obudzic, wcale nie mam ochoty sie zrywac lapac tchu i zyc mocniej, mi tak dobrze na granicy, w stanie tej obojetnosci, oblakania ... zablakania ... to ukojenie, pragnienie spragnienia upojenia nierzeczywistocia ... . . . chyba nikt nie jest w stanie przerazic kogos tak jak on sam siebie ... . strachy na lachy bo to wlasnie na nie klade ...

to the end of love

dope 21:49

nowa wejsciofka >- + -<

dope 20:29

kot wie kto spiewa i jaki jest tytul piosenki z reklamy Vodafone? mail me

dope 20:07

all is full of shit or empty?

dope 19:57

ten artukul to najwieksza bzdura jaka czytalem ... moze poprostu ja jestem inny ale co ma wspolnego jedna z droga? to tak jakby mial konkurowac Rolce Royce a Ferrari ... bez sensu ...

dope 13:33

czemu zawsze w nocy serwer blog.pl szlag trafia ... tzn wylaczony jest albo ... no nie dziala ....

dope 06:58

znowu ide pic ... tym razem ocenzurowana wersja ... co ja gadam?

dope 04:03


03 11 2001
ide pic skompresowany alkohol...

dope 22:15

wyszedlem tylko na chwile i calkiem niedaleko a spotkalem 8 znajomych osob i kazdy mial przy sobie przynajmniej alkohol ... . wszyscy sie bawia ... mam ochote zapalic cos poki nie wypije ...

dope 20:56

moj kolega umowil sie zemna na 01:00 dzisiaj a wlasciwie jutro bo biedak tak strasznie pracuje, ze tylko tak mozemy sie napic ... . coz sobota to sobota ... a mamy sabat z czarownicami na, ktore jakos nie mam dzis ochoty, moglbym odmowic ale i tak pojda po jakims czasie w swoja strone ... jak to kobiety ... ...

dope 19:20

nowy dizajn ... jak widac ... zastanawiam sie po chuj mi te stare wersje?

dope 19:07

wcale nie jest tak zimno, fajnie, ze sie ten klimat ociepla ... zle bo mi moja kochana holandie zatopi ...

ogladalem dzisiaj program dokumentelny " kondory, kojoty i kanion" ... szkoda tych kojotow ... ludzi powinno sie uswiadamiac od dziecka, ze nie wszystko co jest dzikie jest zle ... wlasciwie to zadne stworzenie nie jest takie jak je ludzie widza bo zadne nie zabija tak latwo i bez sensownie jak czlowiek ...

dope 14:49

wogole to ciekawe ile bilet kosztuje?

dope 12:44

zaraz bede jechal autobusem komunikacji miejskiej ... jak ja dawno tego nie robilem .... swidnica jest tak mala ze do miasta idzie sie tyle samo co jedzie wiec po co mam jezdzic ... no ale dzisiaj jest zimno i mi sie nie chce isc a musze bo jestem glodny i nie chce mi sie gotowac ... ech - i tak jak wroce to bede glodny ... moze lepiej zostane? ... nie, przeciez musze sie karnac tym autobusem ... to ide.

dope 12:43

jakos nie da sie wszystkiego z jednej beczki nienawidzic, nielubie niemcow, niemieckiego a przedewszystkim niemieckiej vivy ale ... no ktoz odpusci sobie rammsteina ... albo goscia o ksywie heppner ... die flut ... najbardziej imponujacy, niesamowity, piekny i w "takim miejscu" budynek jaki w zyciu widzialem jest w niemczech ... wystarczy tylko wyjsc z dworca w koloni to zrozumiecie ... ale i tak nielubie tych niemcow bo mysla ze sa jebanym pepkiem swiata ... tak jak amerykanie ... i talibowie ... wogole to wszystkich nienawidze ...

dope 12:19

wczoransza wymowka stala sie prawda ... lepiej nie klamac

dope 12:08


02 11 2001
dzwiek oceanu, oddech ziemi, natury, jedynej prawdy, powolny i regularny, spokojny i doskonaly, natura od zawsze pokazuje nam jak zyc, jak byc cudownym i pieknym to czemu ludzie wciaz sapia, zieja i traca oddech w pogoni za wiatrem, ktory czasami wieje a czasami nie, bo tak jest i nie ma sensu go gonic, on zawsze wieje tam gdzie chce i tak jak chce, od wszystkiego do niczego bo w naturze nie ma pustki, poziom nigdy sie nie wyrowna, czasami tylko uda sie trafic w oko cyklonu, kontrasty, magnesy, kabala ... fly away ...

dope 20:21

znowu to sie stalo - ktos na mnie nakrzyczal bo podobno go nie zauwazylem na ulicy ... ludzie na ulicy - Ja na was nie patrze, ide w swoja strone i nic mnie nie obchodzi ... nie moge chodzic i sie caly czas rozgladac za kims znajomym .. .

dope 18:36

... bylo.

dope 15:31

to bedzie dobry dzien bo dzis mam cos wiecej niz ostatnio ... kiedys to mialem ale stracilem, dzis ozdyskalem .. o kurwa jak dobrze ...

dope 11:02

sny, znow, dziwne, tajemnicze, niewyjasnione, upragnione, magiczne, jek ...

dope 10:36

caly dzien spalem ... mialem niesamowite sny, ktorych nie potrafie nawet opisac ale chcialbym miec takie zawsze ... pamietac ...

dzisiaj ogladalem trzy filmy : "Podwojne zycie Weroniki" - musze sie przyznac, ze ogladajac ten film kilka lat temu bylem innym czlowiekiem ale skoro teraz podobal mi sie jeszcze bardziej to chyba dobrze swiadczy ... "Masz wiadomosc" - hehe historia z zycia wzieta i ta slodka Meg ... byl jeszcze jeden ale nie polecalbym go absolutnie nikomu - byl straszny, wstrzasajacy, okrutny bo prawdziwy - takich rzeczy jak w tym filmie wogole nie powinno byc, nawet w filmie a majac swiadomosc, ze to sie zdarzalo naprawde ciezko to przelknac ... jego tytul to "Laboratorium diabła" ... lepiej niech tego nikt nigdy nie oglada ...

wieczorny spacer na cmentarz ... ten jeden dzien w roku jest tam naprawde magicznie, znika wiele granic, przeszlosc miesza sie z terazniejszoscia i przyszloscia, tak wiele a jednoczesnie nic ... tylko pelnia i bezchmurne niebo jakos do tego wszystkiego mi nie pasuje ... powinna byc mgla a nie krysztalowo przejzyste powietrze ... moze za rok ...

w sumie nic sie dzis nie wydarzylo ale czuje, ze to byl wazny dzien ... nie potrafie tego wyjasnic ale czuje, ze cos sie dzis wemnie zmienilo ... ciekawe co?

dope 00:55


01 11 2001
moje cialo naprawde dziwnie reaguje na kawe ... bylem zmeczony .. ba nieprzytomny - troche wypilem, troche pogadalem, troche poogladalem, troche sie przeszelem ... duza kawa ... troche pogadalem, troche posurfowalem, troche popisalem, troche posluchalem ... mam dosc ... mam jakas dziwna goraczke zmeczeniową, oczy mnie parzą, cialo jakies takie nieobecne i lepkie ... a jutro tez jest dzien/noc... ide spac - tzn sprobuje - zobacze jak ta kawa jest skuteczna i jak skuteczna jest ochota zapadniecia w sen ... kofeina vs human ... wynik rano :-)))

dope 05:40

wlasnie mi sie przypomnialo, ze dzis zaczyna sie przedostatnia eliminacja WRC, ktora byc moze bedzie eliminujaca .... Colin! Colin! ... fuck man, u must win .... juz sie nie moge doczekac soboty - wtedy wiele sie moze roztrzygnac ... albo nic ... albo sie rostrzygnie ale nie po mojej mysli ... well ... taki sport ... takie zycie ... taki swiat ... wspanialy niewiadomy , pelen zagadek i niespodzianek ... niekoniecznie milych ...

dope 04:03

wezmy takie zdanie "no i co z tego?" - to zdanie ma wielka moc ... zarowno w obronie jak i w ataku ...

dope 03:55

juz sobie przypomnialem dlaczego nie pije kawy - spac mi sie chce jak sie chcialo ale wczesniej mnie metro nie cislo a teraz cisnie ... czyli "jak zawsze" ... juz wiecej nie pije kawy ... . spoko przetrzymac ...

blog.pl jakos ostatnio nie dziala w nocy - ciekawe czemu? ludzie pozakladajcie sobie strony .. czemu idziecie na łatwizne?

dope 02:57

jak nigdy nie pije tak teraz wlasnie wypilem kawe giganta ... pol litra czystej kofeiny ... juz zaluje ale co tu robic w swieto zmarlych?

dope 02:27

dzisiaj ktos mi zarzucil , ze wszystko splaszczam - a niby dokad mam wzleciec, gdzie sie wzbic i po co?

dope 02:17

kazda rozmowa to tepe zapetlanie sie wokol wlasnej beznadzieji ... dzieja sie w zyciu rzeczy pozornie niepowtarzalne a jednak to wszystko napewno kiedys juz bylo, kiedy kots mial te problemy i takie szczescie ... przyszlosc to jedynie owoc bujnej przeszlosci, ktora towarzyszy nam jako cien, nie wazne jak duzo bedziemy miec swiatel i tak z ktorejs strony musi padac ten cien ...

rozmawialismy dzis duzo - kazdy o swoim - do niczgo nie doszlo - o niczym nie rozmawialismy bo o niczym nie bylo sensu a jednak cos nas ciagnie wglab logiki, sensu i przestrzeni ktora jest ograniczona do naszych wczesniejszych przezyc ... ot tacy jestesmy ukrztaltowani ... prawdziwe swieto martwych umyslow ... dusz -> no nie wiem ...

dope 02:02

DOPEARTS.REPUBLIKA.PL