DOPEARTS.REPUBLIKA.PL
dopeblog 01.11.2004 - 01.11.2004

archiwum

dzis



contact


30 11 2004

... pozostawiajac za soba syf i puste kieliszki ..







dope 07:11


29 11 2004

czas stanal w miejscu balansujac pomiedzy konektem a zarciem jakiegos fastfuda, zbieram zniwo dwoch lat pracy niekiedy lamiac prawo przyrody do wolnego zycia jednostki bo zycie jest niczym innym jak bezbronnym dzieckiem ..





dope 07:11


27 11 2004

ostatnio bylem na cmetarzu ...









slucham Massive Attack - danny the dog .. wypas .. nic mi sie nie chce .. w planach byla jutro gradara ale ... nie chce mi sie .. to wycieczka na caly dzien a w poniedzialek znow hardkor .. wymiekam juz ... jeszcze trzy tygodnie i polska .... nic mi sie nie chce ...

chcialbym jedynie lsd w TYM miejscu ...

dope 18:38


23 11 2004

wszystko to sa foty z niedzieli .. nie mialem czasu .. bywalem tez zmeczony .. wycieczka byla niezla - moze tylko wzielem za malo zarcia .... ale pogoda, miejsca odlot .. i ta lawka : kompletny odlot - najdziwniejsze bylo ze nie byla popisana ... mysle, ze urodzilem sie tylko i wylacznie dla takich dni .. o innych lepiej nie myslec .. nie pamietac ..













dope 18:15





dope 12:44





dope 06:51


22 11 2004





dope 12:32





dope 06:54


20 11 2004

Don't Bother None
Lyrics by Tim Jensen
Music and Arrangement by Yôko Kanno
Performed by Mai Yamane

Readin' my paper in Roy's cafe
The ol' guy next to me is loud as day
Rambled and rambled while eatin' his pie
He dropped his wallet, now its mine uh huh

Sorry old man but that's jus' the way that it is
Don't bother none
Won't help at all to worry 'bout it

Picked up the wallet and slipped out side
Walked around and walked around and walked around town
I found my nerve and a good place to hide
Only to find no cash inside uh-huh

Oh well I guess that's just the way that it is
Don't bother none
Won't help at all to worry 'bout it

I got thirsty so I went to a bar
Met a lil darlin' with the face of a star
In the mornin' woke up to find
She stole my car along with my heart uh-huh

Oh well I guess that's jus' the way that it is
Don't bother none
Won't help at all to worry 'bout it

Wish she'd give me back my heart uh-huh

Oh, well I guess that's jus' the way that it is
Don't bother none
Won't help at all to worry 'bout it

piosenka, ktora mnie nie puszcza od sierpnia ... minium raz dziennie ...

dope 19:09


18 11 2004

alesz to byla doba ... najpierw sie okazalo, ze ela nie dostanie od andrei kasy jako wyrownania bo sie okazalo, ze podwyzka, ktora dostala jest "pomylka" - i to w najgorszym okresie niepewnej pracy .. kiedy wreszcie postanowilismy oszczedzac, zeby pojechac na swieta ... no i do tego choroba ... nic powaznego ale gryba tez potrafi rozlozyc jak tyson syrenke ... tak czy owak wszystko sie skonczylo dobrze [ naprawde sie okaze w piatek przy wyplacie :> ] .. ela zdrowieje .. jutro piatek .. po jutrze sobota .. oj bede swietowal ...





dope 20:00


17 11 2004

jednak jest ten glupi internet ... ale zato jest masa innych problemow ... oj kurwa czy to karma czy ki chuj ... chuj chujchuj i chuj

dope 20:23


16 11 2004

i co .. nie ma juz wkurzajacego, wolnego internetu przez komorke ... a w dodatku na pozegnanie zrzarlo mi cala kase bo to na abonament i ten platny od kilobajta to to samo ... pieknie ... wogole znalazlem dzisiaj portfel syna wlasciwieli tego calego syfu w ktorym mieszkam ale nie bylo tam ani grosza ... moze nie bylo zanim znalazlem a moze ktos znalazl wczesniej i zapierdolil zostawiajac sam portfel z dokumentami a ja glupi poszedlem oddalem .. i jak byly to teraz maja mnie za zlodzieja a jak nie bylo to jestem ich bohaterem ... coz wyszlo chujowo ... na drugi raz jak bede mial wiecej szczescia i bedzie kasa wezme kase a portwel zostawie - niech sie ktos inny martwi hehe





dope 20:17


14 11 2004

dozza sztuki - dozza - najlepsze "grafitii" jakie widzialem .. miasteczko artystow .. dozza ...















dope 15:58

rewolucja? bunt? zachod? ucieczka? busz? czino? syf? pijani przyjaciele .... brakuje mi tego .. zygac mi sie chce od wszystkiej tej europejskiej cywilizacji ... jestem chory od polskich "klimatow" .. wciaz nie pije kawy ... wciaz nie chce mi sie nic ... zawsze bede nikim ... . . . po co mam sie z czymkolwiek pogodzic kiedy jutro wybije sobie to z glowy milionem innych argumentow. . .. haha .. .naprzyklad wizja przeprowadzki - tylko po co? i w jakis sposob?



od nastepnej niedzieli aktualizacje tylko w piatki popoludniu ewentualnie w soboty ... kurwamac .. nie ma juz netu ...

dope 00:02


13 11 2004



czas na impreze .. dzis sambuka.

dope 19:34


12 11 2004

jak sie dzisiaj dowiedzialem, z wiarygodnego zrodla nie bede mial wkrotce internetu ... w chacie wychodzi koszmarna wilgoc ... moje kochanie moze w kazdej chwili stracic prace ... z wlasnej produkcji w pl chyba nic nie wyjdzie - przy optymistycznych wiatrach minimalnie za 5 lat ... samochod juz sie zaczyna sypac albo poprostu mam standardowa schize combo ... nie mam ani grosza ... jakie piekne jest to zycie.





dope 19:33





dope 11:23


11 11 2004

dzien niepodleglosci ?? jakis okrutny zart ... nie ma niepodleglosci ...

dope 20:33





dope 12:56


09 11 2004










dope 18:57


07 11 2004






dope 11:28


06 11 2004




dope 22:01


04 11 2004
wyobrazcie sobie przekret doskonaly:
niezbednik :
1/ masa gotowki - najlepiej gdy rodzice sa zarobieni bo to wypacza poczucie rzeczywistosci i znajomosci im lepsze tym wieksze mozliwosci.
2/ czlowiek od brudnej roboty - w pelni zaufany i ufajacy.
3/ plan - im wiekszy, bardziej bezczelny, bardziej nielegalny tym trudniejszy do udowodnienia - nic tak nie pomaga jak wyjsc poza statystyki.

majac takie zaplecze marzen mozna snuc plany, ktore najlepszym fantastom od szpiegoskich trilerow or scenaruiszy do jamesow bondow przez mysl by nie przeszly bo "za bardzo naciagane" .. moze ale :

jesli bin laden to koles busza a wszystko wskazuje, ze na emeryture za 4 lata wybiora sie razem to moim zaniem ich plan jest poprostu na czasie jak rzeznia, ktora hitler urzadzil byla na czasie 60 lat temu.
byly inne czasy i teraz juz nikt nie mysli o mordowaniu milionow bo po co martwy np zyd - lepszy zyd bogaty ...

jednak jak przekonac zyda do wydawania pieniedzy - ano trzeba mu pokazac film, najlepiej w telewizji bo kino to wiadomo : triki i oszustwa, najlepiej jeszcze zeby byl dluugi - bo to prawie jak duzo, film ktory zeby bylo smieszniej ogladnie za darmo, bedzie nim gleboko poruszony i powie z cala szczera stanowczoscia: "nigdy w zyciu niczego takiego nie widzialem" ..

najlepszy film jaki dotychczas nakrecono to amerykanskie combo dziennikow z dnia 11 IX roku panskiego 2001.

Walter Benjamin powiedzial kiedys : "Samo uprzedmiotowienie czlowieka osiagnelo taki poziom, ze mozemy doswiadczyc wlasnego zniszczenia jako pierwszorzednej przyjemnosci estetycznej" i wlasnie o to chodzi, kiedy wchodze na filmweb i klikam obojetnie na jaki film zawsze ktos narzeka : film niezly a jednak..., Film ma jedną poważną wadę, 5/10 czyli słabo!!!, Przecietny,Hmmm...czy ja wiem... itd .. srednio 10 % jest zadowolona - wiem, to nawet po sobie, ze w erze "widzialem juz wszystko" trudno zadowolic sie zwykla historyjka ale to juz jest zjawisko globalne i co najgorsze nikt sobie z tego nie zdaje sprawy.

notka staje sie zbyt dluga - polowa juz pewnie odpadla ...

Istnieje uczucie ktore potrafi zrobic przyslowiowym kowalskim wszystko : strach. kampania strachu i konsumpcji jest najbardziej przewrotnym i genialnym ogniwem dzisiejszej ameryki, czytajac wczoransze czy przedwczoransze niusy : wygral busz bo ameryka nie dala sie zastraszyc jest szachem busza, ktorego plan wypalil az pewnie sam do dzis zastanawia sie jak to wszystko moglo mu sie udac ...

kiedy czytam, ze w ameryce to : i tu dluga lista jak to zrobic aby miec ameryke w pl, mysle, ze chyba nie wiedza ludzie co pisza bo po I ; europa jest zupelnie inna, nie jest tak nasaczona checia posiadania i bycia, nie jest tak krwawa, nie jest ameryka i niech lepiej tak zostanie a ze strony busza i bin ladena mam nadzieje doczekac sie posmiertnej obfitej w szczegoly ksiazki "Jak wyruchac caly swiat?".



dope 21:09


01 11 2004
wczoranszy dzien to jakas pomylka .. chociaz kilka fotek wyszlo jako tako to 99% jest do bani bo zapomnialem statywu ... debil, no co tu wiecej mowic hehe
dzisiaj chcialem pojechac po zmroku na cmetarz do Forli' bo to niesamowite miejsce a w ten szczegolny dzien rozwietlone tysiacami zniczy mogloby byc naprawde ciekawym przezyciem ale byl zamkniety ... o 18 ... pojechalem wiec na lotnisko ... wyrzucilo mnie wojsko .... znalazlem wkoncu miejsce do ogladania samolotow ale noc to nie najlepszy czas do fotek na takim poziomie .... gowno wyszlo hehe











dope 22:55

DOPEARTS.REPUBLIKA.PL