| DOPEARTS.REPUBLIKA.PL dopeblog 01.05.2004 - 02.05.2004 |
archiwum dzis contact |
31 05 2004 ![]() jestem juz zmeczony, czas na odpoczynek, czas rozkoszy, nalezy sie bo nie zawalilem .. zasluzylem .. pokonac kilka razy droge i uwazac by nie zostac pokonanym choc czasami wydaje sie ze tak niewiele brakuje .. dope 21:22 30 05 2004 ![]() w oparach hashu, przy butelce wina i dzwiekach irlandzkiej muzyki podjelem decyzje - niedziela : 13 czerwiec ... wracam w piatek : 13 sierpnia .. :D ... nie bedzie zle .. w domu .. dwa miesiace mina jak dobry teledysk, pozniej zacznie sie prawdziwe dorosle zycie na swoim, na obczyznie, na cienkim lodzie .. . nie bedzie tak zle - mimo, ze jestem niepoprawnym pesymista to "nie bedzie tak zle" wcale nie brzmi jak optymizm ... ja poprostu nie mam nic do stracenia ... i niech mnie costam chroni aby kiedykolwiek miec za duzo ... tak czy owak - unijna kasa poszla na inne cele i makaroniarze nie beda mieli od przyszlego roku 50% dofinansowania z jej kasy przy zakladaniu winnic ... chociaz z winogronem Ja mam raczej malo wspolnego tak polowa firmy dziala na tym polu wiec przyszlosc w tej firmie widze jako wielki czarny znak zapytania ... trzeba bedzie sie sprezyc a tak mi sie nie chce ... . . malo mnie juz wszystko obchodzi, zyje tylko powrotem, kobieta, samochodem, wakacjami i cala reszta co moze bedzie a moze nie .... jeszcze tylko musze sie opalic jakos normalnie bo narazie to mam powiedzmy, ze ubydki w ubarwieniu ... And when the day arrives i'll become the sky and i'll become the sea and the sea will come to kiss me for i am going home nothing can stop me now La Mer - Nine Inch Nails dope 16:04 27 05 2004 jutro mam urodziny - mialem plan ; morze, zimne pivko itd ... ale ma padac, burze itd ... sumie sie ciesze jak glupi bo slonca i wspanialej pogody mam juz tak dosc, ze sobie nie wyobrazacie ... a deszcz to idealny prezent dla mnie od wielkiego manitou .. w najgorszym przypadku jutro nie bede robil nic jeno wloczyl sie po sklepach ze zmoczona dupa .. ale nie bedzie slonca!!!! a wieczorem otworze drzwi ... ![]() i tyle mnie zobacza !! haha !! dope 19:44 25 05 2004 18 06 - Massive Attack, Fatboy Slim, Timo Mas, 19 06 - The Cure, Pixes, Ben Harper, Pj Harvey 20 06 - Jimi Hendrix, Nely Furtdado . . . czyli heineken jammin festiwal - w zasadzie nie ma problemu, jest kasa, jest praca, jest gdzie mieszkac wystarczy tylko chciec .. i chce ale jakos bycie tam kompletnie samemu wsrod tysiecy innych ktorzy razem tam beda nie usmiecha mi sie wogole .. jednak kiedy bede prawdopodobnie gleboko zawiedziony w tych dniach siedzial wieczorem na piwie w pl w depresyjno-deszczowy zimny dzien - szczegolnie pierwszego dnia bo z tego wszystkiego tylko massive attack mnie interesuje [reszty samemu absolutnie nie chcialbym przezyc] i bede myslal "moglem teraz byc 1300 km stad, gdzies w imoli, na poludniu, w prawdopodobnie normalniej pogodzie i ..." mam nadzieje, ze nie bede zalowal .. tlumacze sobie to tak : massive attack na festiwalu to jakos nie ta bajka, reszta kojarzy mi sie wylacznie z samotnoscia, ktorej jakos nie potrzebuje wiecej bo byc sam bylem ostatnio az do bolu .. i moze i lubie, moze bede tesknil kiedys za tymi chwilami samotnosci, chwilami z dala od wszytskiego ale troche juz dosc mam tego ... w pl bedzie tez przyjemnie a przyszlosc wynagrodzi mi to koncertem massive attack na np zywiec ambient festiwal .. hahahaha ... buuuuuuuuuu .... hahahahaha ..... buuuuuuuu ..... aaaaaaaaaaaa ....... ale to jeszcze nie jest ostateczna decyzja ... napewno siedze tu do 9 a tydzien dluzej to teoretycznie zadna roznica wiec ... ale watpie ... ale nie wiem ... to bardzo wazna decyzja czy zrobic to co chce czy to o czym dawno marzylem ale po drodze jest wielka dluga droga przez "nie chce mi sie' i kilka innych drobnych i wielkich problemow wiec ... nie wiem .. ide spac a zrobie i tak jak bede chcial ... wolny wybor ... niech o szlag, ze czlek nie moze miec wszystkiego ... a wystarczylo by tak niewiele - zapomniec 27 lat zycia ....... ostatecznie chyba to pogoda zwyciezy ... mnie ... i uciekne stad ... dope 21:00 24 05 2004 jebane makaroniaskie nasienie liczy w lirach i podaje nizsza cene w euro a pozniej sie czlek wkurwia .. trust no 1 wpadla mi lapy plyta - indian legend z zmixowana indianska muzyka .. klimaty lajtowego dzikiego konia .. przyjemna rzecz :D zwlaszcza w matrixie ...
dope 19:41 23 05 2004 dwa tuborgi, jedno sycylijskie wino, pol butelki zoladkowej wodki i niezliczona ilosc malych pilsnerow .. obudzilem sie dzis o 14 w samochodzie z mysla gdzie sie podzialy moje kapcie .... bedzie ciezki dzien ...
dope 15:28 22 05 2004 robilem sobie dzis rozpiske zyczen czyli ile kasy i na co mi potrzebne ... 10min pozniej kiedy bylem w kiblu skonczyl sie papier a dupe podetrzec wypada ... i tak oto skonczyly moje plany i marzenia .. prawdopodobnie w dzien dziecka spakuje dope'a do autobusu i wywioze sie z tej krainy .. i tak robi sie za goraco ... dope 18:19 20 05 2004 cizes juz 20 maj alesz ten rok leci .. alesz zycie leci .. jak 7 symfonia beeowena 2 czesc ... to piekna melodia .. uwielbiam jej sluchac na full palac papierosa, rozkoszujac sie chwila, jeszcze bardziej lubie palic przy tym mj ale nie o tym mialem ... patrzac na to jak teraz zyje przypomiana mi sie pewien odcinek the simpsons - kiedy w domu simpsonow byl strajk marg, postanowila niczego nie robic i wszystkim mieli zajmowac sie pozostali czlonkowie rodziny, na smietniku bylo napisane, ze `jesli ktos nie da rady juz niczego do niego wrzucic znaczy ze jest pelny i osoba ktorej smiec wypada winna smieci wyrzucic, bart kiedy nie mogl juz nawet polozyc niczego wzial spinacz i przypial smiec do reszty ... kurwa doslownie to samo jest u mnie - tyle ze ja zazwyczaj przyklejam wszystko bo spinacza w tym domu niema ... byscie sie zdziwili jak duzo mozna zmiescic do glupiej reklamowki ... od 17 - urodzin trenta i dnia z NIN jakas dziwna wene zlapalem .. mam calkiem niezly material tylko musze to w calosc poskladac .. a tego po 1 nie lubie 2 nie chce mi sie ... ostatnio kiedy myslalem nad wena doszedlem do wniosku, ze zwykla wena, poprostu ochota na zrobienie czegos to nic wiecej jak chwilowe samouwielbienie - kiedy cos robisz i ci sie podoba - niekoniecznie znaczy, ze jest dobre, ze wszystkim sie bedzie podobalo, ze itd .. coz, jest jak jest - grunt zeby bylo dobrze dla mnie. bo gowno mnie reszta obchodzi - jak by co to sie nie znaja hehe .. tak chyba jest z wena ktora wydobywa sie z wewnatrz, taka wena osobista, autorska ale napewno nie oryginalna bo juz dawno przestalem wierzyc w oryginalne rzeczy i to w kazdej dziedzinie - zawsze na czyms sie opierasz, inspirujesz, zrzynasz - wszystko mozna sklasyfikowac a kolejne podzialy to nic innego jak kolejna teczka bo tamta juz nic nie miesci .. wszystko juz bylo niestety .. a oryginalne mixy to totalne splycanie sztuki poniewaz zawsze wyciaga sie to co najprostrze .. i tak powstaje sztuka popularna ... mam nadzieje, ze nie jest to az tak do konca prawda bo gdyby tak bylo znaczyloby, ze swiat krazy w kolko .. czasami mam takie wrazenie .. . jakos nie potrafie sobie przypomniec ostatnio wielkich krokow ludzkosci w przod .. w zadnej dziedzinie .. jedynie w tyl idziemy ... moze i na szczescie oprocz nauki i moze ja trzebabylo sie poinpirowac aby nie krazyc ale i to juz bylo .. ech wene moznaby jeszcze uznac jako cos co plynie z zewnatrz - taka wena wewnetrzna i zewnetrzna ... zewnetrzna to wiadomo - co nas zainspiruje to wylewamy na papier, nuty, pliki czy nacokolwiek mamy wene. dope 20:14 19 05 2004 tu byla notka o dzisiejszym dniu wycielem ja bo i tak nikogo to nie obchodzi .... kogo nie bylo i tak nie zrozumie .... niewazne ... dope 21:30 18 05 2004 horror niewiadomych zakretow, niepewnosci ciemnosci, czarnych wieczorow, strasznych nieznajomych, wielkich zmian, paranoji, marijuany, lasow, slepych drog, ulicznego "przejebane" ... dlaczego zawsze w swoim miescie czuje sie jak chomik w akwarium? .. chyba boje sie ze tam zdechene .. . zdechnac gdzies indziej .. wtedy nie czulbym sie, ze nigdzie nie doszedlem, ze mission failed, glupie to ale wlasnie tego sie boje ... boje sie umrzec w domu.. . moze kiedy bede mial wlasny zmienie zdanie. nie zrozumcie mnie zle - moj dom to najwspanialsze miejsce [dlatego codziennie tam dzwonie] na ziemi i moze wlasnie dlatego boje sie, ze to bedzie prawda i nigdzie nie bedzie tak dobrze jak tam .. ale tylko tam .. cm za drzwiami juz jest pieklo ... . .
dope 21:03 moze pojde do szkoly .. jezyka sie uczyc ... jutro moze wiecej szczegolow narazie wiem tylko o takiej mozliwosci ... fajnie by bylo tylko czy tam rade dam - prosze nie piszcie ze wierzycie bo sie chyba porzygam .. ale jesli dam moje zycie moze sie zmienic nie do poznania .... moze studia jakies zaczne ... .. nie oszukuj sie dope hehe zbyt leniwy na to jestes .. wiem, i nie gnebi mnie to bo wiedza to straszna rzecz ... dope 12:09 17 05 2004 start whispers (sndtrck z quake'a)- NIN .. dzis urodziny trenta- postanowilem to uczcic sluchajac tylko i wylacznie nin doprawionym chianti rocznik 99 bo byl to wyjatkowy rok jak wyjatkowe dla mnie jest NIN ... niekonczacej sie weny zycze trentowi ... wieczorem ogladne wszystkie teledyski a pozniej moze .... ![]() dope 12:18 16 05 2004 na ekany makaroniarskich kin wszedl albo jakos bedzie wchodzil japonski horror "Phone" - z reklamy wynika, ze bedzie to kolejny przrazajacy surowy poltragodzinny dreszcz ... widzialem juz sporo ale tak naprawde balem sie tylko przy japonskim ringu i dark water. zoltki sa mistrzami w tej dziedzinie - ich surowosc i klimat przy wykorzystaniu niewielkich efektow specjalnych daje piorunujacy efekt, efekty specjalne bazujace na koszmarach sennych, nie lubie kiedy horror napakowany jest efektami specjalnymi - np taki 13 duchow - duchy, dom, zdjecia tak piekne, ze zamiast skupiac sie na utrzymaniu zwieraczy we wlasciwym skupieniu czlek podziwia .. chyba nie o to biega .. nie lubie napompowanych kasa horrorow ... wygladaja zbyt fantastycznie kiedy japonskie dzieja sie choc nie do konca to jednak obok nas, czlowiek latwiej moze sie utozsamic z bohaterem kedy ten mieszka w ponurym betonowym bezosobowym kolosie, pozatym sceny krecone sa w niewielkiej ilosci miejsc co dodaje jeszcze wiecej bezosobowosci miejsc i mimo, ze japonia ma sie wrazenie, ze to conajwyzej sasiednie miasto .. ... dodajac mrok i deszcz powstaje prawdziwy hardkor ... dadam, ze ring ogladalem po ciezkiej alkoholowej libacji doprawianej mala porcja amfetaminy takze kiedy go ogladalem na kacu, na zjezdzie myslalem, ze naprawde umre ze strachu i to byl jedyny raz w zyciu kiedy na drugi dzien po wzieciu amfy nie mialem uczucia typu - czy bylo warto? czekam wiec na phone .... dope 19:26 15 05 2004 mialem dobrze zyc pamietam tak mowiono mi zona, telewizor, wlasny kat i wlasne drzwi domu nie mam o rodzinie ani myslec chce jedyne co pozostalo - upierdole sie! PROLETARYAT i tak tez zrobie ale najpierw na spacer .. muza poplynie z nowych sluchawek na ktore wydalem wszystko co dzis zarobilem ale warto bylo bo na jakosci dzwieku sie nie oszczedza hehe ... brakuje mi tylko troche wielkiego miasta ... ale tylko troche bo jakos nie widze siebie np w takim londynie ... brat mowi, ze do tej pory myslal, ze korki sa mozliwe tylko na ulicach tymczasem londyn zakorkowane ma nawet chodniki .... dope 18:28 14 05 2004 zawsze lazilem raczej skapo ubrany a kiedy dzis zalozylem bluze bo wydawalo mi sie ze jest juz chlodno i podczas drogi powrotnej zobaczylem na przysklepowym termometro-zegarku +26 st C naprawde glupio sie poczulem ... chyba trzeba bedzie troche sie pohartowac bo takie klimaty to zawsze ze starymi babciami mi sie kojarzyly a ja chyba stary jeszcze nie jestem ... ale bede za dwa tygodnie hehe dope 18:58 jest jedno miejsce gdzie nienawidze przebywac ale paradoksalnie wizyta w nim przynosi mi zawsze dobry humor bo wychodze szczesliwy, ze sie skonczylo ... dope 12:41 13 05 2004 wiem dlaczego tak bardzo uwielbiam byc sam dusze egoistyczne geny i zyje w symbiozie z tandetnym swiatem "slucham nie slow lecz dzwiekow..." zamykam oczy i widze nienawidze ale pozostaje obojetny dogonic i zadzgac? tylko na sekune nie interesuje mnie to, ze ktos tego moze nie zrozumiec!! oby muzyka przyniosla ukojenie ... zawsze przynosila ... Listen, as the wind blows from across the great divide Voices trapped in yearning, memories trapped in time The night is my companion, and solitude, my guide Would I spend forever here and not be satisfied? ... ten trzynasty byl wyjatkowo popiepszony ... kiedy mieszkalem 13/13 takie rzeczy sie nie dzialy ..... dope 20:48 trzynasty - jakis nerwowy, pogoda zamglono deszczowa - nienawidze takich dni kidy nic nie zalezy odemnie ... pomiedzy albanskim idiota a extremista z maroka panowal wojenny klimat, mialem ochote sobie postrzelac ... jeszcze juwenalia w lodzi - kilku dresiarzy + glupia policjantka = dwa razy mission failed i dwoje w drodze .. jak widac o rzez nie trudno kiedy dzicz panuje na ulicach a porzadku pilnuja tepe sztuki wygnane ze struktur spolecznej rownowagi - dwie strony medalu to zawsze szkody na niewinnym sztorcu dope 13:16 caparezza - fuori dal tunel (elelel del divertimento) - jak nie przepadam za lokalnymi szarpidrutami i smetnymi kawalkami w stylu enryczego tak caparezza mnie rozwala - moze dlatego, ze bardzo mi przypomina gosc kolege ... dope 20:29 11 05 2004 isc na latwizne czy walczyc? problemy wkrotce powroca jak bol zeba wbija sie w glowe i znow bedzie wielkie nic ... ale maj .. maj jest zawsze piekny dope 12:29 09 05 2004 gdybym poswiecil czas na sprzatniecie tego syfu z "biurka" zaoszczedzilbym z godzine dziennie na szukaniu ... wszystkiego ... szkoda ze nie mam natury sklonnej do poswiecen ;( znow wena na foty .. moze za ta przysluge bo praca to ciezko nazwac wezme nie kase tylko niech mi cyfrowke pozycza ... oj to by bylo piekne .. jakiez dno! jakiez dno! dope 21:48 07 05 2004 bin laden powiedzial ze daje pol kilo zlota za wlocha - wynika na to ze trafilem do prawdziwego el dorado ... dope 21:35 06 05 2004 bol zeba przybral czestotliwosc kropel usypiajaco lejacych sie od poludnia z nieba, do tego od jutra mamy robic po 9h bo pracoholicy sa zazdrosni ze jedni robia a oni nie ... pieknie ... poprostu dope 18:35 04 05 2004 bezbledna ocena, swiat u mych drzwi, wyciagniete rece, co 10 minut samolot do nikad, kreskowka bez cenzury, ryczace glosniki ... w weekend wracam na dno gdzie moje miejsce - tanie wina i madrzejsze rozmowy .. pokolenie '89" - via djsaddam tknal mna i caly dzien zastanawialem sie nad tym dlaczego autorzy filmu twierdza ze : 'polska jako kraj meczy. meczy strasznie. ale zycie w europie zachodniej jest nudne. a tego polsce zarzucic nie mozna'... wymyslilem, ze takie juz musi byc zachodnie konsumowanie zycia, na dluzsza mete jest to naprawde cholernie nudne .. . gdzie bol? gdzie uczucia? nie spotkalem sie przez caly czas zycia tutaj z mysleniem, jedynie analiza i to najczesciej wydanych pieniedzy lub jakiegos glupiego meczu - ostatnio na topie rozmowa i mediolanskiej druzynie ktora zdobyla miszczostwo kraju - kurwa co z tego/ kogo to obchodzi? gdzie bole egzystencjalne? gdzie bunt? gdzie sens w tym wszystkim? dlatego postanowilem odbic od tego swiatka ... przynajmniej menele sa tu choc troche normalniejsi .. ale calkowicie inni niz w polsce - walcza ... w pl nie walcza bo nie maja szansy wygrac ale walcza nie tylko menele ale cale miasta, osiedla, wsie .. cala polska walczy o siebie a tu wystarczy rano wstac ..... odbijam, az nie dojde do wniosku, ze i w tym nie ma dla mnie miejsca ... przez zycie na skroty - niekoniecznie najlatwiej - skrot to nic innego jak dzika droga ... do nikad - wcale nie latwa dope 21:15 03 05 2004 alez ten miesiac sie ciagnie .... dope 21:39 02 05 2004 wczoraj w grecji zginal moj kolega ... teraz dopiero dziwnie sie czuje ..... dope 16:06 01 05 2004 ogolilem sie najtepsza zyletka jaka kiedykolwiek sie golilem by gladko wejsc w unie ... knajpa byla jedna z tych co sie je, oglada, pozniej mozna jeszcze zatanczyc a na upartego i spiewac ... striptisy obu pci, wybory miss regionu, zarcie, dicho .. calkiem pozytywnie jak na vaniy fair ale niewazne .. jestem kompletnie przerazony majem, powrotem, wakacjami bez kasy, planami nie do zrealizowania, wizja banructwa, brakiem cyfrowki, przyszlosci polski w ue ... wlasna przyszloscia ktorej nigdy zadnej nie mialem i pewnie miec nie bede bo skazana na zyciowa porazke generacja nic to nic innego jak kosmiczny wymiar lenistwa polaczony z koktajlem beznadziejnej nostalgi miedzy przeszloscia a przyszloscia ktorej najlepszym przykladem to chyba ja jestem ... nie chce mi sie konczyc tego co zaczalem, nie chce mi sie zaczynac czegos czego i tak nie skoncze ot typowa postawa typu tworczego .. . dla polski zabawa sie skonczyla .. rzad nie istnieje, przyszly nie ma szans bo stare rzady wkopaly nasz kraj w tak gleboka bagno, ze dawno poziom gowna przekroczyl niebezpieczny poziom ust .. boje sie powiedziec oczu ale wszystko jest mozliwe ... kiedy irlandia byla na skraju dna miala bezrobocie kolo 16 procent, polska ma wielka szanse i unia trzesie sie przed jej mozliwosciami i mysle ze wpuscili nas do ue bo nie wierza w cuda .. ja tez nie i chyba nikt w pl juz nie wierzy i to wielki blad bo cuda nie sa niemozliwe .. wystarczyloby raptem kilkanascie podpisow i podniesienie kilka razy reki ... co za chory swiat .... unia nie jest doskonala, sa zlodzieje, jest korupcja, jest bieda ale kiedy ludzie kradna znaczy to ze jest jeszcze co ukrasc czyli nie jest az tak zle .. sa w polsce regiony gdzie ludzie na poligonach zbieraja niewypaly i rozbrajaja je mlotkiem i przecinakiem narazajac zycie bo nawet nie ma co ukrasc .. niemiec w porsche nie ma pojecia o tym, ze jadac piekna droga w okolicach walbrzycha 20 m od dziurawej miedzynarodowki ludzie kopia w ziemi dziury by wydostac czarne zloto bo nie maja za co jesc .. za duzo tego wszystkiego w mojej glowie siedzi .. o problemach prywatnych lepiej nie wspominac bo sa zalosne .. . cos sie gotuje wemnie ... i nie mam pojecia czy cokolwiek jest w stanie to ugasic .... dlatego ze zycie na styk jest niebezpiecznie nudne ... bo chyba nie jestem zbyt pazerny? Archive - Take My Head ... dope 15:23 |
| DOPEARTS.REPUBLIKA.PL |