DOPEARTS.REPUBLIKA.PL
dopeblog 01.03.2004 - 31.03.2004

archiwum

dzis



contact


29 03 2004
slucham kopi i testow i kopi testow 2 ... chlopaki - future .. wczoraj mialem sen tak nierealny, ze nie dotarlo jeszcze do mnie gdzie jestem ...

dope 20:37

Baco, macie takiego małego pieska i wieszacie na furtce napis "UWAGA PIES"?
A bo mi go już 3 razy zdeptali... ale to znacie zapewne :D

niedziela pelna smiechu : terrorysci saddama do amerykanskich czolgow strzelaja z reilgunow a jutro pewnie pobija rekord predkosci najnowszego samolotu nasa - 7700km/h - a zchn zerwie stosunki dyplomatyczne ze szwabami bo sie bezkarnie kurwia na antenie - big brother - a w domu po staremu ... radiohead - sit down stand up

dope 20:09


28 03 2004
dotarl do mnie nius o rozpadzie sld .. nie wiem czy to prawda ale zakladam, ze tak .. dobili konajacego, szybkie przegrupowanie, nowe sztandary, nowe hasla, jeszcze lepsza przyszlosc aby przed wyborami zdezorientowany narod ponownie ich wybral .. jednak nie taki glupi ten rzad i potrafi myslec kiedy idzie o wlasna dupe ...pamietam jak bylem na wsi u ojca i jakies babcie gadaly o polityce/wyborach i padlo takie zdanie : "...tylko nie rywina..."

druga sprawa to bardziej kryminalna zagrywka cinkciarsko bandycka niz nius ; pracownicy fiskusa dostaja co trzy miesiace premie w wysokosci 3 wyplat ... czyli 24 wyplaty rocznie [+ zapewne trzynastka + dodatek wakacyjny + lapowki + chuj wie co jeszcze] ... niezle, niezle, niezle ...

przydalby sie tefauen ....

dope 12:37


26 03 2004
maszyna czasu alkoholem zwana
zmienia wszystko
krazy swiat wokolo
patrze w druga strone
staram sie nie puscic pawia

nie dbam o siebie
nie dbam
nie dbam o wene
ta kurwa jak bezpanski pies ucieka
jade na skroty na zyciu jak osle
wioze szkife w mozgu z nikad
donikad
na karuzele zartow i szczerosci
zajadam sie okruchami ze stolu pana
kiedys umre
i chce zeby mnie zostawiono w spokoju
216 h ....

dope 19:00


22 03 2004
sobota dostarczyla jakze niezbednego do zycia alkoholu + towarzystwo szkota mclarena i makarona marko + muse + szczera rozmowa = bardziej wglab wloskiego undergroundu ..

coraz bardziej przypomina to wszystko jedno wielkie podejrzane dejavu ... postanowienie ktore musze zrealizowac - uczyc sie wiecej jezyka, nie dac sie wyruchac, niewierzyc nikomu. . . bo klamia.. coraz wiecej klamstw wychodzi na jaw ... zloto czarnieje ... klamstwo jednak nie jest zwyklym klamstwem a sprytnie ukrytym za milionami polprawd i niedomowien ... w polsce chociaz wszystko bylo oczywiste - kazdy klamal ... tyle ze tu klamstwa nie czynia az tyle szkod

dowiedzialem sie o malym przekrecie z dokumentami ktory teoretycznie jest legalny .. a moze bedzie ... na 2500 euro :D chlopak poznaje swiat

niedziela - 21.. wiosna .. teraz moze byc juz tylko coraz gorecej ... wycieczka do pizy ... ponad 300 km zakorkowana autostrada - 5h w samochodzie w jedna strone ... .. przez gory byloby max 200 ale tadzia wystraszyly zakrety ... sama piza jak piza .. krzywa wieza - 15 euro, dwie katedry jakies 5 euro, chcac wlesc wszedzie trzeba wybulic kolo 25 - nastepnym razem bo ostatnimi czasy moj budzet wylatuje z rak jak piasek ....

piza : drogo - swiatowa atrakcja - ciekawe ile rzym kosztuje? wszedzie pelno nigerii wciskajacej zegarki, arabusow z okularami i kadzidlami, pelno polakow - omijaja sie z daleka, pelno zoltkow z cyfrowkami, amerykanie, anglicy, niemcy, rumuni, albanczycy, marokanczycy, caly cholerny swiat, pelno zakonnic, pelno malolatow ktorych rodzice wypedzili na wycieczki bo maja ich dosc ... mile miejsca - np w ! szpitalu - wejscie na przeciwko restauracji duomo - 20m w lewo od kasy tego calego zabytkowego chaosu bo skupic sie nie mozna, milych miejsc sporo tylko nie pod krzywa wieza - za duzy tlum, wszyscy chca jeno zdjecia jak trzymaja wieze .. a moje chyba nie beda najciekawsze bo i dzien mialem nie najciekawszy ..

zamiast sie cieszyc z dnia, pizy, miasta (wolalbym w nocy), szlajalem sie pograzony myslami wokol debilnych spraw bo od sierpnia czeka mnie samodzielnosc pelna i w dodatku bede sie musial opiekowac kims ... kochanym, dbac by nie stala sie krzywda, zeby nikt nas nie okradl, zebysmy mieli gdzie mieszkac a to najwiekszy problem bo wiadomo jak to jest ... na calym swiecie .. bo kogo najlatwiej wykrecic - tylko obcokrajowca ... dobrze, ze w pracy nie mam tych problemow ... ale przeca teoretycznie nie bede obcokrajowcem, wizy nie potrzebuje ale potrzebuje permesso di soggiorno - pozwolenie na pobyt - ktore w praktyce jest pozwoleniem na prace bo pozwolenia na pobyt nie potrzebuje .. teoretycznie .... najgorzej jest z chata i papierkowa robota wokol czasu, kontraktow bo wszystko sie ze soba wiaze w odwrotny sposob niz mi pasuje i jest mozliwe ... ciezko i popiepszone to wszystko ... ale warto .. prawdopodobnie pojde na latwizne i szef za mnie wszysto zalawi ... bedzie musial ... jest jeszcze kilka innych raczej obyczajowych spraw o ktore sa jakies cztery razy bardziej skomplikowane i tak glupie a jednoczesnie wazne, ze jestem zly ......

kumpel mi napisal ze sie zeni ..... jakos ciemno to wszystko widze ... ale to on zawsze byl gigantycznym optymista wiec co ja tam wiem ... .

Everybody knows that the dice are loaded
Everybody rolls with their fingers crossed
Everybody knows that the war is over
Everybody knows the good guys lost
Everybody knows the fight was fixed
The poor stay poor, the rich get rich
That's how it goes
Everybody knows ....


niesmiertelny leonard z najbardziej prawdziwa piosenka .... tak to juz jest ...

ale co tam ... rozwale ten system jak kazdy inny ... wyjscia nie ma .. mam nadzieje ;)

dope 20:10

chyba sie starzeje bo ostatnio permamentnie zapominam walkmana .....

dope 18:57


20 03 2004
pieknie, cieplo, kwiatki kwitna, motory zapierdalaja stadami po 10 sztuk, malolaty w bmw i ja ... zapierdalam na piechote w hardkorowo blond wlosach bo mi slonce zawsze rozjasnia - tak juz mam - nigdy nie rozjasnialem, siedze pod zegarem popijam jakies skurwialo stare heinekenowskie gowno, pale fajke, rozmawiam z ukochana, patrze na swiat z gory, jest pieknie ... do czasu kiedy jakies dym z chuj wie czego w okolicach mojej nory doprowadzil mnie niemal do skrajnej histerii ... kurwa hata sie pali !!!! czarne mysli mysli moja specjalnosc wiec zapierdalam w korzeniowskim tepie gasic, wynosic, szukac resztek, ratowac dyski, plyty, caly moj syf, ulozylem sobie w glowie co zrobie, ze jakos to bedzie, ze nic mnie nie powstrzyma nawet jakies utraty wszystkiego ..... na szczescie widok z gory nieco znieksztalca odleglosc i to nie moja nora .. tak czy owak od czasu kiedy maluch poszedl z dymem mam na punkcie pozarow prawdziwa paranoye ....

dope 19:09


17 03 2004
wlasciciela nory pojebalo .. dowiedzial sie, ze tu mieszkam i chce wiecej .. ba chce nawet za minione miesiace .. . w normalnych warunkach zajebalbym w pysk albo poprostu wysmial ... 387 (+ liczniki) euro za takie cos ... zart ... ale kurwa prawdziwy ... trzeba sie albo zwijac do czegos innego albo gosc zmieknie ... sadzac po wyrazie praszywego ryja nie sadze - zlapal zlote ciele i bedzie ssal bo zeby miec prace musze miec umowe najmu a zeby miec umowe najmu musze .. kurwa pojebane zasady ... jak sie wkurwie to wypierdole z tad ... tylko dokad??? ... moi wspollokatorzy to frajerzy i beda placic .. ja do sierpnia i tak nie mam wyjscia .. tez bede placil ... frajer !!!!

Gdzie jest dom, ktorego szukam, gdzie jest dom, duzy bardzo duzy
Bede sam, jedno okno bedzie tam, w salonie na scianie hak.

Na lozku moim nie bede spal, a na drzwiach nigdy siebie nie widzialem.

Drewniane schody, schody do gory prowadza mnie, w moje ulubione miejsce
Zasne tam w pelnym swietle dnia i sluchal bede rozmow golebi....


marzenie .....

teoretycznie bo od jakiejs polowy sierpnia bede mieszkal w koncu sam .. tylko ja i ona ... schodow nie bede mial - teoretycznie .. wlasciwie to nawet kuchni ... kibelek malutki .. ale pokoj z lozkiem na tymczasowe lokum wystarczy .. a kiedy sie cos ciekawego zwolni bedzie juz normalnie w pelni .. ok moze i powinienem poszukac troche dalej, gdzie indziej ale watpie abym znalazl rownie pieknie polozone lokum ... te mieszkanie co mam miec to nic innego jak hotelowy pokoj, lozko do spania, kibel do zygania, palnik do zrobienia herbaty - takie miejsce gdzie na wakacjach byloby idealne ....

teraz tylko - marijuany!!!!

dope 19:37


18 03 2004
"daj" po wlosku znaczy "daj" ...

Air - Empty house ........

dope 21:08

patrzac na ostatnie notki zaczynam bac sie samego siebie ... mam wieksze chustawki nastrojow niz wiekszosc kobiet .. zbliza sie ten dzien - dzien na ktory czekam, o ktory walcze dniem jutrzejszym, dniem wczoranszym i nawet teraz ... nie chce mi sie nic .. "Autoportret Witkacego" Gintrowskiego ... tak wlasnie czuje sie od czterech lat ... tylko czasami o tym zapomianam ... staje sie coraz wiekszym ignorantem .. odzwyczailem sie od wszystkiego ... nie przyzwyczajam sie do niczego ... krece sie w kolko ... powtarzam sie ... kopiuje stare doly ... nie wiem dlaczego wciaz zyje!!

zaglady swiata sie boje
wiec dla poprawy nastroju
wrzeszcze jak dziecko
w ciemnym zamkniete pokoju
..........

chyba jestem zmeczony ... psychicznie ... fizyczne zmeczenie nigdy nie mialo dla mnie wiekszego znaczenia ... tylko cialo ... meczy mnie przebywanie w towarzystwie ludzi, ktrych jeszcze kilka miesiecy nienawidzilem .. dzis mam ich poprostu w dupie .. nie jest ani gorzej ani lepiej ... zawsze tak samo .... tu zawsze wszystko jest tak samo .... tylko wszyscy sa inni ... moze ja jestem zbyt inny .. gdzie sa inni? czy wogole sa tu jacys inni?

sa anarchisci .. wysadzaja bankomaty, podkladaja poltykom wybuchajace swinie - banda rozwydrzonych malolatow .. nie maja pojecia czym jest anarchizm .. psuja tylko opinie tym prawdziwym .. normalnym - tak jak stalin spierdolil komunizm, tak jak ameryka spierdolila kapitalizm, tak jak kosciol spierdolil wiare, sa stare dzieci kwiaty, ktorzy sa uczciwi i usmiechnieci mimo 50 na karku czego przy ich formacie egzystencji nigdy nie zrozumie .. chuj z nimi ... innymi ... wszystkimi ... chuj z chipisami pijacymi tanie wina po ktorych jebie z geby gorzej niz fabryka papieru w szwedzkim bakamarze i wszystkie fabryki porcelany z faenzy razem wziete, chuj z albanczykami - rozleniwieni bezczelni kombinatorzy bez mozgu i bez jaj na jakiekolwiek dzialanie, chuj z marokanczykami - pojebanymi zboczencami kupujacymi malolaty za wielblady, chuj z marokanskim haszem, chuj z murzynami dilujacymi koke bialym a czarnym here, chuj z moldawia gdzie kurwy daja za piatke, chuj z wlochami ktorzy sami nie wiedza czego chca i co maja, chuj z polakami ktorzy nie rozumieja ze gromadza tylko smieci , chuj z polska amfa najlepsza na swiecie, chuj z europa ktora upadnie kiedy watykan straci monopol, chuj z calym swiatem, chuj z dwudziesta piata godzina .....

wkurwia i przytlacza traktowanie mnie jak debila ze wzgledu na brak umiejetnosci korzystania z tutejszego daru mowy .. w barze jak tylko mnie widza w ciszy podaja fajki, w ciszy place, w ciszy odchodze, w ciszy wypalam ... idealny klient .. moze .. ale ja rozumiem - zdziwiliby sie ile juz rozumiem .. ale sie nie ujawniam .. nie ma sensu brnac dalej niz trzeba w makaroniarski imbecylizm ... jeszcze rok .. jeszcze dwa .... w dniu urodzin wiedzialem, ze bede nikim ... teraz wiem, ze nikt mi w tym nie przeszkodzi

dope 18:18


17 03 2004
yeeee .. 30 st .. dzisiaj caly dzionek w krotkim rekawku lub bez niego ... tydzien temu zakopalismy sie w sniegu 10 km stad ... zaczynaja kwitnac drzewka .. jeszcze dwa tygodnie a wszystko rozkwitnie wszystkimi kolorami piekna .. ja tu bede .. i bede sie smial .... WIOSNA !!! ... od czwartku do soboty a moze i w poniedzialek czeka mnie delegacja tj 2h dziennie w samochodzie + 8h opalania sie bo jedziemy bez szefa :D i wyrzerka polaczona z extremalnym pijanstwem w restauracji na koszt firmy .. zyc nie umierac :) tylko znow jak przyjade beda patrzyc jak na kosmite bo kto chodzi tak opalony w kwietniu???

dope 19:48


16 03 2004
teskni mi sie za moim blokiem, brama,lawka, powietrzem, kumplami, wieczorami, nalewkami, sklepami, piwnicami, oknami, balkonami, zagorzem, sfupem, bystrzyca, strzelnica, traperkami na amfie, na trawie, na oslep ... jak wielka ochote mam na jedna z tych nedznych imprez kiedy rano siedzac na jakiejs lawce zastanawialem sie po co i czy bylo warto .. zawsze warto .. nie warto tylko tracic ... chce odzyskac nocne zycie .... postalbym w bramie w wieczorny cieply dzien czekajac na kogos znajomego i wymyslilibysmy jakis plan, poszlibysmy gdzies, wrocilibysmy w nocy, zadziwiajace jak obraz nabiera kolorow kiedy go ukradna ... tu nie ma nikogo kurwa nikogo z im by mozna zgrzeszyc .... jeszcze 2,5 tygodnia szwedania sie po tym innym swiecie ... wiem, ze nie bedzie juz nigdy tak jak w obrazie zachowanym w pamieci ale tam sie tak wszystko wolno dzieje ... watpie zeby sie cokolwiek zmienilo .. nawet za sto lat nic sie nie zmieni ... taka to juz swidnicka klatwa ... a moze w tym wlasnie jest wybawienie ??

mam ostatnio jakies doly pomieszane z ogolnym przerazeniem .. nie wiem dokladnie co to moze wrozyc ... w dodatku dostalem jakiejs wrednej wysypki czy chuj wie czego bo dermetolog zemnie zaden na lewej rece .. lewej reki nie uzywam do niczego oprocz pisania na klawiaturze takze wg zasady, ze nieuzywany narzad zanika moge spodziewac sie najgorszego ....

dope 18:20


15 03 2004
chce mi krzyczec, wyc, drzec, zedrzec gardlo, biec dokas ale nie uciekac raczej biec jak forest, wysadzic caly swiat, rozebrac cegla po cegle co czlowiek spiepszyl, ustawic politykow w rzedzie i strzelic, cofnac sie do najlepszej chwili zycia i zabic sie rozpedzajac az do 10cm pod ziemie, wypuscic powietrze, krew, wyciagnac kazdy nerw, zyc pod woda w ciszy, wrod ryb, w niewazkosci, w jednej temperaturze, wolny . . . . . .

dope 18:20


13 03 2004
Jakie jest prawdopodobienstwo niezgodnosci pomiedzy toba a blizniaczym komputerem?
- Nie ma co do tego watpliwosci.
Moze to byc jedynie ludzki blad

zupelnie jak w blade runnerze :D

dope -3:28


12 03 2004
AAAAAAAAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
nie chce mi sie oddychac
..........................................

dope 12:36


10 03 2004
kurwa jestem zgubiony ... bo przykrywka na obiektyw sie "zapodziala" ...
musze dostac takie cos bo mnie zajebia - jesli ktos ktokolwiek moglby mi zalatwic taki gadget do canona eos 500 N - standardowy bedzie wynagrodzony .. moge tez zaplacic mail me

sesja no1. - "dzien swistaka"























dope 18:09

znow dopadl mnie niesamowity len .. pogoda .. wiem, jestem meteopata ale jak tu tryskac energia kiedy slonca zadnego i temperatura kolo 10 st - przeciez to idealna pogoda do spania .. .. mam energi tyle co starcza na wlaczenie jakiegos filmu .. zegnaj weno - mam znow wszystko w dupie ............. a ludzie czekaja :D



dope 18:09


07 03 2004
dzisiejszy dzien mial sie nigdy nie wydarzyc ... kiedy tu wyjezdzalem pragnalem slonca, ciepla, zero zimy .. a jednak sypie . o 8;20 wpadl goba z propozycja nie do odrzucenia .. walnelismy po szklance wina i pojechalismy sie przejechac w gory do jakiejs knajpy gdzie wino i pivo dodalo nam animuszu ... pozniej jeszcze dalej w glab gor .. az po 6'ty km w ktorym skoda utknela w sniegu po maske, nie pomogly zimowe opony, nie pomogly lancuchy ani lopata ... final byl taki ze spalone sprzeglo [skoda to tandeta] zatrzymalo nas zdala od internetu, na ktory mialem chrapke, zdala od syfilizacji .. wraz z walikonikiem wyruszylem na poszukiwanie traktoru bowiem tutejsze dzipy na nic sie nie zdaja w takich warunkach .. brnac w sniezycy po pas w sniegu 10 km wyladowalismy w domu tubylcow 200m od obserwatorium astronomicznego, niestey posiadany traktor bez budy na nic sie niezdal i po degustacji tubylksiego wina zdesperowani ruszylismy na przelaj do nastepnej chaty ... tam wogole traktoru nie mieli .. ale mieli wino .. niezle juz wytraperowani wrocilismy do knajpy gdzie dzwoniac po calej okolicy wkoncu udalo nam sie zalatwic cos co dalo rade nas wyciagnac z opresji .. wyladowalismy ze skoda na szczycie gory, w knajpie .. po spozyciu 3 l. wina wkoncu przyjechal po nas szef [jest zajebisty] reszte kolo 20:00 przywiezli karabinierzy bo pomoc drogowa odmowila samobojczej pomocy ....i tak skonczyla sie wyprawa ... na szczescie tym razem mialem aparat .. na szczescie zyje .. na szczescie jest Muse - Unintended .... jesli jutro sie nie podniose z wyra wszystkiego najlepszego kobiety ... szczegolnie moje kochane ...

mimo tak wczesnej pory, mimo zdjec ktore juz mam - wymagaja tylko malej obrobki chyba lozko przywitam a i ono mnie z szeroko otwartymi ramionami a ja bede w nim mial oczy szeroko zamkniete .. e ee e e e ide juz

dope 21:57


06 03 2004
Z badan Marianne Frankenhaeuser, zajmujacej sie psychobiologia stresu, wynika, ze choc u obu plci w trudnej sytuacji podobnie wzrasta poziom hormonow stresu, u mezczyzn obniza sie on po ustaniu czynnika wywolujacego stres. U kobiet natomiast utrzymuje sie on az do zasniecia. Z koleji Paul Pearsall, psycholog z Uniwersytetu Hawajskiego, dowodzi, ze podczas pocalunku podnosi sie poziom oksytocyny, ktora chroni przed depresja ... wprost

dope 14:19

wycieczka musi poczekac .. pada ...

dope 14:16


05 03 2004
[...]
kazde z nas
ukryta ma puszke pandory
i przychodzi taki czas
kiedy uklad gwiazd detonuje zlosc i gwalt
wszystko to nic
wszystko to nic
jeden wystrzal nic nie zmieni miedzy nami
od poniedzialku do niedzieli wszystko bedzie takie samo

sa dni w tygodniu nie tego nam trzeba
zyjemy przyjaznia meska i kobieca
na obrzezach piekla
na krancach nieba
uczucia nam kochanka szczegolnie sie naleza ....

kolor - R.E. ... tam w szklanych domach brzmialo to jak wszystko co chcialem powiedziec ...

dope 21:11

Uwierz, gdybym tylko mial bron
Bylbys pierwszy kogo bym odwiedzil z nia
A ty myslisz, ze nie mogę nic
Zawsze moge do gardla skoczyc ci

niesmiertelny 7'my koktail myslovitz chcialbym tak bardzo wsadzic ta piosenke prosto do gardla tak aby sie ta osoba nia udlawila ale obawiam sie ze to i tak nic by nie zmienilo .. niektorzy sa odporni nawet na antybiotyki ... toporni, pusci, bez cienia, zyja obok ale sa martwi, zaliczaja zycie po najnizszej cenie, sa i bywaja wszedzie chociaz ich niema, chociaz raz, na sekunde chcialbym zeby zrozumieli.

dope 20:39

mam zdjecia .. troche nie bardzo jestem z kolorow zadowolony [klisza z lidl'a] i troche ciemne niektore ale juz kumam wiecej a o to chodzilo ... niektore robione po zachodzie slonca calkiem jasne wyszly ... skanuje jutro to w niedziele powinny online jakies byc ...

wycieczke do florencji chyba bede musial przelozyc, ze wzgledu na pogode .. trudno sila wyzsza...

dope 19:15

wszystkiego najlepszego .... obudzily mnie zyczenia od mamy ... mama ....

dope 07:48


04 03 2004
Pekaja mury
Z inskrypcjami prorokow
A na narzedziach smierci
Odbija sie jasny blask slonca

Gdy kazdy z nas jest rozdarty
Przez nocne koszmary i sny
Nikt nie zalozy laurowego wienca
Gdy cisza zaglusza krzyk

Pomiedzy stalowymi bramami przeznaczenia
Zasiano ziarna czasu
I podlewano je uczynkami
Uczonych i znanych

Wiedza jest niebezpiecznym doradca
Kiedy wszystko wymyka sie spod kontroli
Los calej ludzkosci jak widze
Spoczywa w rekach szalencow
Chaos bedzie moim epitafium
Gdy pelzne wyboista i zawila sciezka
Jesli powiedzie sie nam, usiadziemy
I zaczniemy sie smiac
Lecz obawiam sie, ze jutro bede plakal
Tak, obawiam sie, ze jutro bede plakal

'Epitaph' - King Crimson, z albumu 'In The Court Of The Crimson King' tlumaczenie: Tomasz Beksinski

dope 22:58

zastosowalem juz srodek zapobiegawczy w telefonie - alarm w kazdy czwartek - godz 18:00 tresc : Nigdzie nie idz!!! ... wszystko zamkniete ... to po kiego $%#$^$%##$ mowila zebym dzisiaj przyszedl????

dope 19:06


03 03 2004
znalazlem cos czego szukalem, co bylo mi potrzebne, co nieodwracalnie dodalo mi energi w lapaniu swiatla : Beethoven - 7th Symphony 2nd Movement ...

jutro o 19 chwila prawdy .. beda zdjecia .. jak wyjdzie polowa bede zadowolony .. jesli nie dalem kompletnie dupy i nie bedzie mi wstyd moze jakies skany na blog wrzuce ...szkoda, ze nie jestem zbyt mobilny

poki co mialem zrobic jedna stronke i juz juz prawie ja mam ale zeby zaistniala musze przebrnac przez html'a co mi sie chce tak bardzo jak bardzo mi sie chce teraz pobiegac ..............

dope 18:38


02 03 2004
porzyczony canon eos 500 - sprzet calkiem calkiem .. musze wypstrykac jak najszybciej klisze mozliwie maxymalnie experymentujac zeby do soboty miec zdjecia bo wybieram sie na mala wycieczke do florencji i chcialbym wiedziec jakie sa mozliwosci ow aparatu a czego zrobic sie nie da ... experymenty i foty ograniczone do miejsca pracy i wsi w ktorej wyladowalem na dlugiej kretej popiepszonej drodze wlasnego zycia ...

znajac zywota mojego amen w sobote bede po poludniu kosil ojro i gowno z wycieczki wyjdzie ale zato .. ale zato ... ale zato - niedziela bedzie dla mnie :D

dope 21:49


01 03 2004
... "z przetraconym karkiem w brudnym wyrze leze
nie chce myslec o niczym w nic nie wierze" ...

dope 21:49

DOPEARTS.REPUBLIKA.PL