| DOPEARTS.REPUBLIKA.PL dopeblog 01.10.2002 - 01.10.2002 |
archiwum dzis contact |
31 10 2002 pora na makijaz, pora zalozyc czarna skore, pora na zemste .. . . rynku, lukowo, zamenhoffa, okraglaku, teczo, jaskolko, wku, sadzie, areszcie, urzedzie miejski i urzedzie pracy, fiskusie i katedro - dzis musicie splonac! miasto kurew i zdrajcow jak mawia moj kolega S. pograzy sie w haosie za to, ze jest plugawym miejscem, za to, ze nie czysci sie samo, za to ze smierdzi i gnije a wybic sie poza poziom gowna ma szanse prostak i potepieniec, nie ma litosci i nadzieji dla zla, dla demonow dla herezji .. gdy babilon zaleje ogien oczysci miasto z winy, zasieje nowy porzadek na kupie gowna jakie zostanie - zobaczymy jak dobrym nawozem jest ludzkosc pora na zmartwychwstanie dope 16:02 stalin kiedys powiedzial : "smierc jednostki to tragedia, smierc miliona to statystyka" - ruskie stalina pamietaja i sadzac po tym co sie dzieje pewnie dzis sa z niego dumni bo za stalina nikt nie odwazylby sie na atak terrorystyczny. mam ochote wpakowac do dumy koktail putina, zeby zobaczyli jak to jest ... pora zejsc na ziemie :)) dzisiaj haloween - niby gupie swieto przebierancow, ktore wymyslili sprzedafcy marionetkow ale kurwa cyz nie fajnie byloby wrzucic kwasa i sapierdalac po miescie wypelnionym pszeroznego rodzaju stworami? a tak gowno - narod dzis w zadumie wsiadzie do samochodow i pozapierdala po calym kraju napic sobie kredytow u karmy, za to ze pamieta, za to ze pamietal bedom pamietac, a jesli zapomni to i tak mu przypomna .. jutro ide na spacer - to moj rytual od kilkudziesieciu lat - bo tak naprawde nigdy nie chodze na spacery - oprocz 1 listopada .. na cmentasz .. porozmyslac i sie posmiac .. czasem tez wypic bo Ja zyje .. chyba :))) dope 11:14 30 10 2002 za duzo orwela w zyciu za duzo duzo za duzo szybko za duzo ja za duzo ty za malo widac dope 17:14 Dopamina, Serotonina, Fenyloetyloamina, Oksytocyna, Endorfiny, Noradrelina - podawac [nawet na sile] po przebudzeniu mieszkancom kraju w europie srodkowej. dope 16:39 29 10 2002 nie chce mi sie robic opisow i bezsensownych linkow skoro pewnie i tak to nikogo nie obchodzi ale jak kogos jednak to obchodzi to ma tu kilka naprawde bardzo ciekwaych skinow do winampa http://www.customize.org/download/18080 http://www.customize.org/download/9947 http://www.customize.org/download/16548 http://www.customize.org/download/17803 http://www.customize.org/download/12011 http://www.customize.org/download/15900 http://www.customize.org/download/11080 http://www.customize.org/download/13831 http://www.customize.org/download/16972 http://www.customize.org/download/17598 http://www.customize.org/download/13940 http://www.customize.org/download/11917 http://www.customize.org/download/9806 http://www.customize.org/download/17637 http://www.customize.org/download/18606 http://www.customize.org/download/17441 link nalezy skopiowac a nastepnie wkleic w "uruchom" dope 21:53 o tym, ze Trent Reznor jest geniuszem mozna sie przekonac sluchajac jego muzyki, o tym jak wielkim trzeba zobaczyc koncert. Ten czlowiek dokladnie wie czego chce i to robi, nie idzie na zadne kompromisy, nie sprzedaje ladnie zapakowanego kitu. Wczoraj ogladalem podwojne dividi "and all that could have been", spodziewalem sie po tym naprawde duzo i naprawde sie nie zawiodlem, na koncertach nine inch nails nie slucha sie tylko muzyki skaczac w rytm perkusji wpomaganej ryczacymi gitarami - koncert nine inch nails to perfekcyjnie zsynchronizowana podroz w swiat emocji artysty wspomaganych nowoczesnym oswietleniem. wiem, ze takie koncerty to nie zadna nowosc - robil juz to zar miszel zar i robili to pink floydzi ale w tamtym nie bylo tak wielkiej mocy, dzisiaj terrorysci wysadzaja wiezowce, dzis nastolatki strzelaja do ludzi zwracajacych uwage, dzis czlowiek zabija pieszego, ktory nigdy w samochodzie nie siedzial, swiat pelen jest piekna i chaosu, kontrastow a granice miedzy nimi to czesto jedynie kwestia podejscia .. w koncercie nine inch nails nie ma chwil w ktorych "czegos brakuje", jak i w dzisiejszym swiecie. dope 15:06 27 10 2002 http://www.radiohead.com/ dope 19:07 26 10 2002 "po zamachu 'terrorystycznym' czeczenia stracila reszte sympatii zachodu" - bez komentarza dope 18:27 Blondynka nabrala ochoty na obejrzenie jakiegos dobrego pornograficznego filmu. Poszla do wypozyczalni i wybrala tytul, ktory podobal sie jej najbardziej. Wraca do domu, wlacza wideo, wygodnie rozsiada sie na kanapie i ... nic. Zdenerwowana dzwoni do wypozyczalni. - Przed chwila wzielam od was kasete i jest zepsuta. - Prosze mi opisac, co sie dzieje. - Obraz caly czas sniezy i slychac tylko jakies szumy. - Prosze podac tytul filmu. - "Czyszczenie glowic". dope 12:14 wczoraj siedzialem pomiedzy moja kobieta i kumplem, ktorzy rozmawiali i interesach, cenach, sposobach, wykonaniach .. pracy :)) a ja tam w srodku gapilem sie w tv i ogladalem bezsennosc w seatle - dziwne to bylo .. . siedem ogladali juz wszyscy ale nie wszyscy doogladali do konca . .. powrot przez huragan .. dobra rzecz - pozrywala wszystko co mialo cokolwiek wspolnego z wyborami :)) sny .. java .. . dzisiaj podobno mamy sie jeszcze nie poddawac . .. dope 10:40 25 10 2002 Z pamietnika informatyka Wracam do domu, patrze, a zona lezy naga w lozku z obcym facetem. A oczy u nich jakies takie chytre. Rzucam sie do komputera, faktycznie: zmienili haslo! dope 19:30 wg brukowca ktory mam w reku meg ryan - najdelikatniejsza, najbardziej wrazliwa, najpiekniejsza .. aniol krotko mowiac ma zagrac w ekranizacji ksiazki susanny moore pt "in the cut" sadystyczna nauczycielke a trzecia czesc serialu Mission Imposible ma wyrezyserowac fincher .. dzisiaj tvn daje siedem ... whatever dope 13:52 zlota polska jesien to gory wygladajace jak wylenialy parszywy pies, liscie plynace przed maska na skrzyzowaniu w oczekiwaniu na zielone swietlo, dziewczyny w kurtkach modnych trzynascie sezonow temu, ostatnie cieple promienie slonca lapczywie lapane w narkotycznej zadumie gdzies na oslonientej od wiatru lawce, nadzieja, ze po trudnych dniach bedzie lepiej, ze lody stopnieja wraz ze smutkiem i gorycza, marzenia o innym swiecie i tesknota za czyms co juz ulecialo, Solitudes - "Legend Of The Wolf", magiczny klimat vikingow i dajacej cieplo tawerny, mala firma gdzies pod komisariatem z nalewkami i tymi co jeszcze chca byc, tymi ktorych juz nie ma choc jeszcze o tym nie wiedza, to cieply pokoj pomalowany w kwadraty przyozdobiony suszonym zielskiem "And All That Could Have Been" . .. male przyjemnosci dope 12:56 24 10 2002 terrorysci otoczyli bojownikow o pokoj ... ech .. mam dosc dope 19:38 z rozmow na morwach : - nic mi sie nie chce. - to po co szukasz pracy? - nobo nudzi mi sie szukanie dzisiaj pracy okazalo sie o tyle bezowocne co niemal zabojcze a w najlepszym razie niebezpieczne .. otoz wyladowalem na drugim koncu miasta w najgorsza chwile w jakiej moglem wyladowac - padal grad, ktory mnie prawie oslepil kiedy dostalem nim po oczach probujac zorientowac sie czy nie nadjezdza tir - jak juz dostalem tym gradem nic nie widzialem a na drugiej stronie czekal autobus do ktorego bieglem nie w pelni wladz umyslowych zaslaniajac se oko i majac nadzieje, ze nic wemnie nie trafi .. ot taki urok biedusa :) dope 17:51 na moim nagrobku chce miec wielki czerwony napis czcionka arial black size 666 : "wstep zabroniony" dope 15:57 dylemat dnia : ferrari, porsche czy corvette? dope 15:54 magia chwili jest wspaniala, piekna i czysta .. znika tak samo szybko jak sie pojawia .. dzisiaj obudzilem sie z calym ciezarem nadchodzacego dnia - czeka mnie szwedanie, szukanie i debilne pytania z serii : "czy bedzie pan w stanie sie dosc szeroko usmiechac?" a czuje sie wyjatkowo zle .. chodze po domu w stanie agonii, obijam sie o meble, potykam o dywany i rozbilam szklanki . .dawno nie bylem tak przybity a jednoczesnie znieczulony na wszystko co mnie otacza .. nie mam ochoty z nikim rozmawiac, nie mam ochoty sluchac kogokolwiek . . . wczoraj ogladalem "czesc tereska" - film, na ktory nie mialem zadnej ochoty a jednak mnie ruszyl, poruszyla mnie tereska bo byla prawdziwa, prawdziwa w takim samym stopniu jak nie chciala byc prawdziwa . . pozniej kompania braci, naprawde nieprzecietny serial .. zastanawialem sie co bym myslal i jak sie czul umierajac na wojnie, pomyslalem sobie, ze chcialbym opisac chwile, w ktorej bym umieral, teraz wydaje mi sie, ze to wiem ale pewnie tylko tak mi sie wydaje .. co moze czuc czlowiek umierajac? napewno niepojeta samotnosc i bol, wkurwienie i bezsilnosc, bezsens .. czy mialbym w chwili smierci nadzieje? . . watpie .. chociaz nie czytalem "paragrafu 22" przypomniala mi sie idea tej ksiazki - logika sensu .. prostosc rozumowania .. wrogowie to ci, ktorzy chca cie zabic - dla kogos na wojnie jest oczywista ale dla kogos siedzacego w cieplym domu lub gabinecie bez sensowna i pusta bo pozbawiona wielkich ideii, dla ktorych jesli trzeba powinnismy poswiecic nawet zycie .. paranoya czy ciezka do przelkniecia prawda, ze wrogowie to obcy, bo strzelaja, ale i przelozeni, ktorzy na ten smiercionosny deszcz wysylaja .. . czemu zycie to ukladanie klockow dla dobra krolowej w betonowo - szklanej termitierze, pozbawionej cieplego bijacego serca? i skonczyl sie kowboy bebop .. .. naprawde wielka szkoda bo to nie byla zwykla manga w stylu dragon ball`a czy pokemonof tylko naprawde wciagajacy klimat przyszlosci, rozmyslan, akcji i klimatu ktory byl naprawde iscie mangowy a ktory tak naprawde w mangach bardzo zadko wystepuje .. . najbardziej rozbila mnie w tej bajce opowiesc Jet`a .. opowiadal o umierajacym czlowieku, ktory patrzyl na kilimandzaro i powiedzial "to jest wlasnie to miejsce do ktorego doszedlem w zyciu" . .. przykro mi, ze nie palam dzis optymizmem i jedynym kawalem jaki mnie smieszy jest ten w ktorym baba u lekarza dowiaduje sie, ze jest smiertelnie chora i juz nic nie jest w stanie jej pomoc .. . lekaz karze jej robic maseczki z ziemi - ona pyta czy to jej pomoze? .. nie - ale przyzwyczai sie pani do ziemi ... . .. na dodatek dobija mnie fakt, ze wczoraj nie zrobilem tego co powinienem w wyniku czegos zobaczylem cos czego widziec nie chcialem .. . no i musze napisac, ze ostatnio bardzo sie w blogu pomylilem - nie bede wszczynal rozmyslan czy to wina niedopowiedzenia czy glupoty ale chodzi o to, ze to nie tylko w polsce FIA ma zakazac scigania sie sprzetem wrc ale na calym swiecie - oprocz mistrzostw swiata - co jest i dobre i zle ale nie chce mi sie w moim stanie tego dalej rozwijac . .. dope 10:13 23 10 2002 I can tell you what they say in space That our earth is too grey But when the spirit is so digital The body acts this way That world was killing me That world was killing me Disassociative The nervous systems down, The nervous systems down I know I can never get out of here I don't want to just float in fear A dead astronaut in space Sometimes we walk like We were shot through Our heads, my love We write our song in space Like we are already Dead and gone Your world was killing me Your world was killing me Disassociative Your world was killing me Your world was killing me Disassociative I can never get out of here I don't want to just float in fear A dead astronaut in space The nervous systems down, The nervous systems down I know Marilyn Manson - Disassociative ... zawsze mialem dziwny senyment do tej piosenki .. wogole calej tej plyty "Mechanical Animals" i dalej uwazam ja za jedna z najlepszych jakie w zyciu slyszalem . . .. tak jakos mi sie przypomniala i wstalem, wlaczlem, posluchalem, napisalem bo postanowilem wygrzebac z siebie resztke tego co dzialo sie z moga glowa w 1999 roku .. to byl jeden z najgorszych rokow jakie przezylem ale teraz w jakis dziwny sposob zaczynam uwazac ze byl najlepszy .. . now i can die unhappy Disassociative dope 00:37 spac .. . obudzic sie w kolejnym beznadziejnym dniu .. . znow bezkarnie nagrzeszyc znow snuc plany wysluchac strumienia klamstw wieczorem rozrzucic popiol pojutrze i tak bedzie nienaruszone mniej bredzic dope 00:03 22 10 2002 skoro juz o rajdach - "moje" mieszkanko ma z nimi wiele wspolnego - szczegolnie dzis - poziom decybeli moze spokojnie rownac sie z najglosniejsza rajdowka .. a epicentrom chaosu osiaga sie tu dokladnie o 12:00, kiedy to dwie wiertarki i jakis mlot wspaniale uzupelnia garsc dzwonow napierdalajacych sobie tylko znana melodie z posepnego czerepu .. . . dope 12:38 podczas gdy w polsce mysli sie o zakazaniu uzywania sprzetu WRC - czyli najnowoczesniejszego sprzetu - nasi kierowcy tak jak naukowcy, artysci, operatorzy, murarze, kiblarze, kurwy i politycy szukaja szczescia za granica .. w pewnym sensie najlepszym wyszlo to wszystko na dobre - tzn IM, bo lud cierpi i cierpiec bedzie dopoki lud nie zmadrzeje - kuzaj, kulig i ofkoz nasz najbardziej elitarny kierowca kuchar maja sie dobrze bo sa w szerokim swiecie, kuzaj prowadzi w ME, kuzaj jest trzeci a kuchar zaczyna dobierac sie do dupy nawet colinowi .. w sobote nasz kierowca bedzie wlczyl o tytul mistrza europy i wszystko przeminie malym echem w wiadomosciach .. . dziwne to wszystko .. . nie bede sie powtarzal na tematy ekonomiczne .. kurde - to nie jest dziwne tylko chore!!! kiedy wreszcie mam zamiar wziasc sie za siebie, za robote, zrobic to wszystko co nagromadzilo mi sie od kilku a moze i nastu miesiecy jestem brutalnie od tego odrywany przez heretykow nie majacych w zyciu celu .. dope 10:49 20 10 2002
eraserhead . .. . . dope 22:54 David Lynch: "Granice normalnosci rozciagaja się od A do Z. Wydarza sie wiele rzeczy, ktorych do konca nie rozumiemy. A jednak gdzies w glebi nas samych, tkwi wiedza na temat kondycji ludzkiej. To dlatego nie szokuja nas te wszystkie okropienstwa, o ktorych czytamy w prasie. Udajemy, ze to nas szokuje, ale tak naprawdę nie jestesmy zaszokowani." wczoraj w koncu udalo mi sie zdobyc i ogladnac eraserhead - glowe do wycierania .. przypomialo mi sie tez jak D. Lynch zapytany o to czy wymyslil tak przerazajaca postac, ze nie mogl jej przeniesc na ekran, odpowiedzial : TAK . . . bardzo chcialbym ja zobaczyc ale z drugiej strony nic nie dziala tak na wyobraznie jak cos czego nie ma ... widzialem wiele ale nie w takim wymiarze grozy i obrzydzenia ubarwianym piekielna muzyka i zdjeciami, ktore sa nieodlacznym elementem w kinie jakie nam prezentuje David Lynch. niektorzy ludzie nie sa w stanie ogladac takich rzeczy, nie chca tego ogladac wiedzac gdzies w podswiadomoci, ze nawet to co sie dziac nie powinno moze spotkac takze ich dope 18:30 Gary Numan : Rip I'll get down on my knees I'll do anything I can I'll even walk upon water I'll burn the soul of man I'm so sick with need I'm so sick with pain I'll lay before the cross and pray I'll bleed like holy rain I've done nothing to you I'll rip the skin from God's face I'll say I'm searching for the truth I'll steal the light from heaven's gate If it can guide me to you I'll give life to obsession I'll give life to disease I'll give you one last sin or cure And then I'll do as I please I've got something for you dope 12:22 - to spalimy i idziemy. - dokad pojdziemy? - bedziemy szli do pierwszej halucynacji a pozniej sie zobaczy .. . wczoraj :-) dope 11:01 18 10 2002 czasami sobie tego nie wyobrazam : jak moze Ona mnie rozumiec , jak Ona moze byc zemna , jak ona czyta to co ja pisze zanim napisze .. .. .. .. a jednak ... to koboeta cudowna , niesamowita . .. . i chyba jedyna .. choc pewnie i tak kiedys spierdole wszystko .. . .. . dope 23:59 pracuje wprawdzie nad nowym dizajnem ale to jeszcze troche potrwa bo robie dziennie tyle ile mi sie chce .. puki co tamten juz nie pasuje do mojej swiadomosci wiec musial odejsc :) . .. dope 14:25 brakuje mi miejsca na moje smieci w necie .. nie stac mnie na porzadne konto . .. na nic mnie kurwa nie stac .. ot cala filozofia - problemy zaczynaja sie kiedy czlek nie ma problemow a kasa brakuje kiedy jest potrzebna pozatym kobieta wczoraj domyslila sie tego ze takie miejsce jak to istnieje a ja jej o niczym nie mam zamiaru mowic .. jak znajdzie sama to trudno .. choc plan ewakuacji to nie glupi pomysl to chyba zostane, bo tego bloga wcale nie tak latwo znalesc i wcale nie jest popularny jak np zona-mnie-opierniczyla - i dobrze bo tak mialo byc .. gdyby tu byly tlumy dobijajace sie brudnymi lapskami do mej jazni pewno dawno bym spierdolil a tak - mam swiety spokoj - jedyna rzecz na ktorej w zyciu tak naprawde mi zalezy . .. druga strona medalu jest to, ze nie dam bliskiej mi osobie czytac tego z czystego egoizmu .. to wlasnie dlatego nigdy nie zalezalo mi na ksiedze gosci czy na komentaszach - pisze co chce, jak chce, kiedy chce i o czym chce i w dodatku zupelnie bezkarnie .. hehe wkoncu mam slownik ang pol na kompie - wlasnie tego mi brakowalo .. moze jestem dziwny ale chociaz czasami czegos nie rozumiem a slownik lezy miedzy monitorem a klawiatura i nie jestem az tak malo inteligentny aby nie wiedziec jak sie go uzywa, uzywam go naprawde zadko bo " n i e c h c e mi sie" .. . . co innego jak se moge kliknac i wstukac haslo .. . w tym akurat przypadku syfilizacja rules :)) dope 13:25 17 10 2002 wchodze, wychodze, wchodze wychodze, wchodze, wychodze .. piepsze sie z siecia od rana i wkurza mnie jej predkosc .. w ten sposob nigdy nie osiagne orgazmu!!! pozatym czasami przestaje widziec sens w edukacji - im wiecej sie wie tym gorzej dla ciebie .. ech chyba lepiej pozostac przy bezmyslnym ogladaniu obrazkow . . dope 15:22 16 10 2002 cyrk - wystarczy wlaczyc tv .. janowski okupuje ambone, holendrzy rozpierdalajom w pyl plany polski na wejscie do uni, w stolicy swiata grasuje bog, saddama kochaja absolutnie wszyscy, zwiazki napierdalaja sie z policja a premier mowi "was not me", kolodko ma wogole wszystko w dupie - dokul sie stolka i doszedl do wniosku, ze jest panem swiata i z nikim nie gada a marzenka zapierdala do szkoly 10 km na wozku inwalidzkim i moze nawet zapierdalac 200 km na godzine bo wszystkie mandaty i tak sa od 28 wrzesnia nie wazne . .. . . co bedzie jutro? moglbym uzyc fantazji ale przeca rzeczywistosc jest duzo duzo zabawniejsza .. no i kumpla mi angole nie wposcili .. nie zeby tam do pracy mial jechac .. skad ze znowu :>>> dope 17:06 15 10 2002 hmm - w niedziele u mnie spadl snieg a dzis jest 16 st na plusie .. dziwna ta pogoda .. co do pogody to zauwazyliscie, ze nasi synoptycy sa naprawde dokladni i mozna sie nimi sugerowac planujac nastepny dzien? nobo - kiedys bylo zupelnie inaczej, w TiVi mowili ze bedzie padac a bylo piekne slonce, mialo byc zimno a bylo cieplo .. nawet sie nabijalismy z nich, ze oni sa dobrymi przepowiadaczami ale zawsze mowia na odwrot .. dope 15:48 nie ma co - zostalem fanem "kowboja bibopa" .. . pozatym dreczy mnie niemoc w sprawie "mafii" - pierdolone piraty!! po ente - nienawidze jak mnie ktos budzi ! moge spac malo, nie czuje sie zly kiedy musze wstac wczesnie a pozno poszedlem spac, poprostu wkurwia mnie fakt, ze wszyscy maja mnie w dupie a ja sie nimi przejmuje - dosyc !! od dzis mam ich tak samo w dupie jak oni mnie . .a wiec wojna . .. tia .. chce zadedykowac wszystkim wrogom mym w malych i duzych sprawach kawalek myslovitza "siodmy koktail" "... uwierz gdybym tylko mial bron bylbys pierwszym kogo bym odwiedzil z nia a Ty myslisz, ze nie moge zawsze moge do gardla skoczyc Ci ... " reszta to juz tylko kwestia wygranej dope 13:17 14 10 2002 .... proponuje aby w glownych miastach polski odbyly sie koncerty i zbiorki rzeczy na rzecz powodzian z san fransisko dope 11:40 12 10 2002 mam szanse wyjechac do wloch tyle ze musze mic jakies 400 ojro . .. . . to sporo kasy a ja nie bardzo orienkuje sie w tym towarzystwie - no kurwa nie bardzo im ufam ale tez nie dokonca podejzewam .. poprostu ich nie znam a to wyszlo przez kolesia, ktorego znam i jest spoko .. 400 na wyjazd do poludniowych wloch to tez nie tak duzo bo w tym jest od razu za tydzien za chate - i tu wlasnie jest pewien plus bo wiem, ze wlasnie tak sie jedzie - musisz miec na tydzien z gory nobo na poczatku przeca z czyms trzeba wjechac a ze to tydzien a nie od razu miesiac [zeby bylo kolorowiej] jestem w to bardiej sklonny uwierzyc - po drugie wiem ze kiedys kumpel tak samo zalatwial ludziom prace .. bez zobowaizan bo on mial chate w austrii i poprostu oni od niech wynajmowali ja a ze tam pracy bylo mnostwo to i wszystko bylo ok .. tam mam niby marnarynki zrywac .. w sumie to musze sie nad tym zastanowic - przeprowadzic wywiad i zorganizowac 400 ojro .. . .. . . . niby proste bo to przeca nie duzo ale nie po tej stronie podrozy :))) coz, nie mam obsolutnie nic do stracenia - nawet tych 400 euro . . . . chyba sie wokol tego pokrece - zobacze co wyjdzie a zycie mnie nauczylo, ze zaluja tylko ci co nie ryzykuja .. tia.. hmmm. .. dope 19:44 pracownik miesiaca konczy marnie ... pracownik miesiaca ma zabojcze tepo, pracowniek miesiaca jest slawny, pracownika miesiaca chwala i nagradzaja, pracownik miesiaca jest czlowiekiem sterroryzowanym, pracownika miasiaca rzuca dziewczyna, pracownik miesiaca pracuje jeszcze ciezej, pracownik miesiaca nie wytrzymuje .. laduje w szpitalu w stanie wycienczenia i odwodnienia, pracownika miesiaca dziewczyna jest w cionszy . . .. ciekawe co u pracownika misiaca? dope 12:46 11 10 2002 nie bede dzis nikogo zanudzal marudzeiem tylko wkleje txt Tomasza Beksinskiego "bajka o czerwonym kapturku" : Czerwony Kapturek szedł leśną drogą do babci. Podśpiewywał sobie ale nie dlatego, że było mu szczególnie wesoło, a raczej dla dodania sobie odwagi - BAŁ SIĘ WILKA! Taki wilk potrafi dobrze dopiec - zwłaszcza na starość - nawet schylić się nie można jak się za młodu zbyt długo przesiadywało na zimnych kamieniach... Szedł zatem Czerwony Kapturek przez las - słoneczko przypiekało aż trawa na polanie zwijała się z pełnym wyrzutu skwierczeniem. Koszyczek z wiktuałami był cholernie ciężki, więc spod Czerwonego Kapturka gęsto płynęły krople potu, które obcierał batystową chusteczką z kunsztownie wyhaftowanym monogramem. Dostał ją w prezencie - babcia lubiła haftować po imprezach. Ptaszki bezsensownie ćwierkały nie dostrzegając ciężaru egzystencji. Koniki polne z tętentem ganiały pod trawą za klaczami polnymi - ot, ruja i poróbstwo... Lecz Czerwony Kapturek tego nie widział - a gdyby nawet zobaczył i tak by nie zrozumiał - był za mały - dorośnie, to zrozumie... Muchy... - ale dajmy spokój muchom! Nie mają one żadnego znaczenia dla fabuły rozwijającej się raźnym truchtem i potykającej tu i ówdzie o korzenie, w miarę jak Czerwony Kapturek zbliżał się do polanki, na skraju której stał domek babci. Czerwony Kapturek wstąpił na działo, to jest - przepraszam - na ganek i pociągnął sznur od dzwonka. Rozległo się dyskretne pukanie na które nieco zachrypnięty baryton... babci, odpowiedział "proszę". Czerwony Kapturek nacisnął klamkę i wszedł. W środku panował półmrok, niemniej jednak Kapturek mógł zauważyć, że spoczywająca w kuszącej pozie na kozetce ....babcia, przygląda mu się badawczo. - Co ci się stało w głowę, Czerwony Kapturku? - zapytała. - Potknęłam się o korzeń - objaśnił Kapturek - Dałem czołem w pień... ale babciu, dlaczego masz takie duże oczy? - Byłam u okulisty i zakropili mi atrophinę - odpowiedziała babcia - czy naprawdę musimy przerabiać tekst w całości? - Cóż, chyba nie - odparł Czerwony Kapturek - i tak wszyscy znają to już na pamięć. Jesteś więc wilkiem, nieprawdaż? - Niesamowite Holmesie! Jak na to wpadłeś? - zaironizował wilk - Elementarne - babcia nie stosuje wody po goleniu - rzekł Czerwony Kapturek - Chyba powinnaś użyć czasu przeszłego - rzucił od niechcenia wilk W domku jakby pomroczniało.... - Ty ją naprawdę... tego... - zająknął się Czerwony Kapturek - Nie... - sprostował z niesmakiem wilk - ja ją zjadłem! Nastała minuta ciszy. - I co. Boisz się mnie dziewczynko? - zapytał wreszcie wilk - Nie bardzo - odpowiedział Czerwony Kapturek - Sądząc zresztą po śladach walki jaką musiałeś stoczyć z babcią, jesteś cienki. Jak barszcz z uszkami. Rzeczywiście - w pokoju walały się zmiecione niedbale pod ścianę połamane sprzęty, zgruchotane naczynia a nawet dwa kawałki marmuru które wyglądały jak Wenus z Milo. Wilk poczuł się dotknięty... - Ja cienki?!- wrzasnął, aż daszek chaty wzleciał nieco w górę - poczekaj chwilę a zaczniesz się bać! To rzekłszy zerwał się z kozetki, natężył nad Czerwonym Kapturkiem i wyciągnął ku niemu swe pazurzaste łapska. - Powinieneś zrobić sobie manicure - zauważył Kapturek - a poza tym co z ostatnim życzeniem? - Życzeniem? - Moim życzeniem jest cię pożreć i na pewno nie będzie ono ostatnie - wilk wyraźnie nie wykazał się wystarczająco wysokim poziomem intelektualnym. - Ostatnim przedśmiertelnym życzeniem - wyjaśnił cierpliwie Kapturek - to znaczy moim życzeniem, bo przypuszczam że ja tego żarcia nie przeżyję. Wilk przyhamował i zastanowił się. - No, niech będzie - zezwolił ostatecznie. - Choć więc ze mną... Czerwony Kapturek skierował się do drzwi. Wilk szedł za nim przez klomby aż do pniaka drzewa zwalonego przez wichurę na którym babcia lubiła była... ale spuśćmy na to zasłonę niepamięci. Czerwony Kapturek zatrzymał się przy pieńku i zwrócił do wilka: - Czy mógłbyś pochylić się nieco i oprzeć głowę o ten kloc? - Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem - wilk zarechotał basowo jakby udał mu się świetny dowcip, po czym przykląkł dwornie na jedno kolano i spełnił prośbę Kapturka. Na dodatek przymknął oczy, jakby do drzemki, do której - trzeba przyznać - owe sielskie letnie popołudnie nastrajało w sposób wyjątkowy... Na to Czerwony Kapturek splunął w garście, zatarł ręce i ze zręcznością ekwilibrysty albo prestidigitatora... ale chwileczkę - skąd niby taka mała dziewczynka miałaby znać takie słowa... Zatem z właściwą sobie zręcznością wydobył z koszyczka wielki topór i za jednym ciosem uciął bestii kosmaty łeb. Ptaszki na chwilę przestały ćwierkać a cały wszechświat zatrzymał swój bieg. Następnie Czerwony Kapturek zachichotał złowieszczo i fachowym ruchem, dwoma palcami starł juchę z ostrza... - Głupek - rzucił w stronę resztek wilka - A NIBY DALCZEGO NOSZĘ CZERWONY KAPTUREK??!! dope 13:55 10 10 2002 ogladam jedynke "na zywo" i doslownie nie wierze w to co slysze - ludzie maja naprawde mase pomyslow na to jak powstrzymac kibicowski terror, ba, te pomysly nie zostaly wymyslone dzis .. pewnie takich pomyslow jest masa w kazdej dziedzinie ale jest jak jest .. zupelnie jakby kazdy kto powinienen cos z tym zrobic w chwili kiedy program sie konczy dostaje flashem po oczach rodem z filmow fantastycznych [ MiB ] i . .. . .. . dope 19:39 zlapelem sie na zonk emperojkowy .. mialo byc myslowitz a jest jakis rap .. dj aka mc kukulka :))) dope 16:43 djsaddam natchnal mnie wiec napisze cos o "chinczykach" .. otoz pewnego czasu mialem okazje pracowac z wietnamczykami i pomimo tego ze nie znam angielskiego a oni polskiego jakos sie dogadywalismy .. naturalna rzecza jaka w tego typu kontaktach jest jest to, ze chcemy poznac jezyk obcy - po wielu pytaniach wkoncu mosialem zapytac "jak jest po wietnamsku 'kocham cie'"? - wietnamczyk powiedzial mi, ze mi nie powie bo to specjalne slowo i to slowo mozna wymawiac tylko gdy sie kogos kocha a poznam je jesli zakocha sie wemnie wietnamka i mi to powie - wtedy bede wiedzial . . wietnam pewnie przez wiekszosc swiata zachodniego postrzegany jest jako poldziki komunistyczny oboz pracy a ja mysle, ze oni sa bardziej cywilizowani od nas .. w swiecie kapitalizmu dzieci nie sa zzyte tak z rodzina jak tam - tam dzieci sa czescia rodziny doslownie a w kraju kapitalistycznym jest jakos inaczej i dzieci - nie przecze ze sa tak samo kochane, sa bardziej traktowane jako inwestycja - jako przedmiot ktory przyniesie dume/chwale ojcu .. no tam niby tez poklada sie w dzieciach nadzieje itd ale inaczej . .. tam cale rodziny pracuja razem, sa razem doslownie a kontakty miedzy mimi sa duzo bardziej glebsze .. . mysle, ze to ma zwiazek z tym, ze w krajach "syfilizowanych" ludzie maja zycie bardziej samodzielne a w wietnamie czy innym kraju mniej syfilizowanym samemu poprostu trudniej jest przezyc .. hmm mnie mnie osadzac co jest zle a co dobre ale mysle, ze tam bardziej ludzie sobie ufaja .. . . a tu - czy zaufalbys swojemu wspolpracownikowi w drodze na szczyt drabiny sukcesu? watpie . .. od dawna tez chodzi za mna pojecie "kolej trans-syberyjska" i to wszystko co moze sie za tym wydarzyc .. chodzi o wycieczke : swidnica - moskwa - wladywostok - jesli koszty pozwola maly wyskok na ziemie japonskie aby zobaczyc to co nam obiecywal taki jeden kilka lat temu hle hle - pekin - kathmandu - kabul - teheran - ankara - istambul - bukareszt - swidnica . .. . ofkoz : marzy mi sie . .. ale prawde mowiac pomijajac aspekt samobojczy takiej wycieczki bo chyba nie byloby az tak zle .. skoro bart`a nie zabili w ameryce poludniowej, ktora tez nie jest nabezpieczniejszym miejscem na ziemi to glupich turystow azja tez oszczedzi :)) .. pozatym koszty - w sumie najwazniejsze - jakos widze to optymistycznie bo taka wyprawa wcale by az tak duzo nie kosztowala - to nie ma byc wycieczka po pieciogwazdkowych hotelach i szwedaniu sie po miastach z przewodnikiem - tylko wszystko po najtanszej lini oporu, a ze doswiadczenia zyciowe nauczyly mnie oszczednosci graniczacej nawet ze skapstwem wiem, ze duzo do zycia mi nie jest potrzebne . .. a jesli mowie o optymizmie to mam na mysli zdecydowanie na poswiecenie na to pieniedzy, ktore inni wydaliby np na jakis glupi samochod .. bez samochodu tez mozna zyc [wiem bo 25 lat bez niego calkiem niezle sobie radze choc nie ukrywam, ze bardzo bym takowy przedmiot chcial :))] . . albo z maluchem za 300 zl [jesli juz jest on koniecznoscia] . .. bedzie dobrze .. . w ostatecznosci przeciez sam wiem na co mnie stac [nie w sensie materialnym] i wiem co mowie . .. . . kurcze ja poprostu musze zrobic cos, ze swoim zyciem bo w tej celi, w ktorej siedze jak skazaniec w celi smierci czekajacy na rozwiazanie czuje sie juz martwy z drugiej strony to troche szkoda, ze nie ma nagrody nobla za marzenia bo pewnie to byloby jedno z tych "przyziemnych" hehe . . . . coz - to wszystko chyba mocno przesadzone ale tylko do momentu kaszmiru .. przynajmniej jak na dzisiejsze czasy i moje mozliwosci ale mysle, ze wladywostok i pekin to .. jakby to nazwac . . nic wielkiego? :))) dalej to juz tylko kwestia tego co bede mogl zrobic dalej jak sie znajde w nepalu i przedewszystkim z jakimi ludzmi pojade bo to wycieczka, ktora raczej trudno zaplanowac tak jak wycieczke np do holandii - kiedy to wychodze z domu o 5:30 a na miejscu jestem okolo 1:00 w nocy nastepnego dnia . . kozystajac caly czas z komunikacji takiej jak kolej ofkoz :) ok przerwa na przemyslenia, obieranie ziemniakow i skunk : "i try to smoke alone" - ostatnio wlasnie TO :)) dope 13:18 09 10 2002 pieknie .. kolejny odlecial .. a wlasciwie odlatuje w sobote .. do londynu .. . ech mam nadzieje, ze kiedys i mnie to spotka .. wszedzie byle NIE tu .. fuck fuck fucking place nie rozumiem - powinienem sie czuc dumny i cieszyc, ze mam kraj ktory obalil krzyzakow, komune i jest pszodujacym krajem wsrod narodow katolickich z papieszem na czele a tymczasem . . . mam wrazenie , ze nawet czas tu jest przeciwko mnie i dziala na mnie jak mol w bagnie pelnym trujacych wezy i pijawek czychajacych na to oby sie wessac i wyssac zemnie reszte czegos co jeszcze kilka lat temu nazywalo sie zycie bo teraz to juz poprostu bycie .. takie beznadziejne, bez nadzieji, bez pszyszlosci, bez sensu .. bezemnie kurwamac chcialbym, zeby to bylo proste, zebym to poprostu ja byl wielka dupa, ktora nie umie sobie rady dac, zeby to wszystko o czym pisze to tylko chory wymysl mojej wyobrazni. . wlasnie tak bym chcial .. dope 18:29 08 10 2002 jedyne co jest prawda w dzisiejszym swiecie to to ze jutro tez bedzie dzien .. dope 11:57 07 10 2002 skoro juz sie dopierdalam to pojde dalej aczkowlwiek w inna strone .. britney sperms - otoz zeby nie wiem jak sie starala zawsze bedzie tylko wypindrowana niezbyt inteligentna malolata, ktora probuje zrobic sie na super zdzire ala madonna co jej w zyciu nie wyjdzie bo ma zbyt glupawe oczka .. kobieta sexi to shakira kiedy spiewa "there is my terytory", bardziej sexi jest nawet pink w swoim magiczym wdzianku, ze o lasce z "so i begin" galeonu nie wspomne - scena z suszarkom ofkoz . .. hmm sexi to jest J. Steczkowska a nie brytney . . tak jak nick carter nigdy nie bedzie rockmanem tak samo brytnej nigdy nie bedzie mnie krecic . . ot takie moje zdanie pozatym to musze przyznac, ze z wielkim bolem w sercu przyznaje, ze nie ogladalem pierwszej czesci idola - wiem wiem to debilny show beztalencia - ale poczatki tego programu to naprawde niezle jaja :))))) nobo w zyciu nie widzialem tylu debili naraz w tivi - to powinni puszczac non stop .. uwielbiam kube wojewodzkiego i jego txt w stylu "spiewasz tak jakbys lezal pod respiratorem a ktos ci obiecal ze zaraz korki wylaczy" albo "czy moglbys juz nigdy wiecej tego nie robic" :))) jak dla mnie to bomba dope 18:33 nie powiem, ze nie bo zalezy mi na wstapieniu polski do uni europejskiej dlatego pragne wyrazic mysle opinie wszystkich polakow, otoz : zupelnie nie interesuje mnie to jak bardzo nasi czolowi obywatele beda sie czolgac w brukseli i jak bardzo lizac dupy dostojnikom, ktorym beda skladac akt kapitulacji naszego przegranego z wlasna chciwoscia kapitalizmu bo skoro wladza spierdolila to niech teraz naprawi ... ..... ... .. nie mam obaw co do tego co nas czeka z ich strony - mam obawy co ich czeka z naszej strony bo to nie oni w tej calej zagrywce sa sprzedawcami marzen .. wiecie jakie to beda jaja jak nasi biznesmeni beda probowac zalatwic wszystko starymi narodowymi sposobami? ... wojna bedzie kurwa mac :))) .. . whatever .. podoba mi sie idea zjednoczenia swiata tymbardziej, ze zaczyna sie od europy, mysle ze teraz europa jest najbardziej cywilizowanym miejscem na ziemi - najmniej ogarnietym idea mamony i najbardziej uduchowionym co mnie bardzo cieszy bo przeca jestem europejczykiem .. hehe - wypchajcie sie amerykanie!!! . .tylko nie ty biedaku jeden z drugim co to tam szczescia szukacie . . :))) wam europa wybacza :)) dope 17:44 ostatnio jak jechalem na rowerze spotkalem pare + dziecko na jakiejs polnej drodze, ktorzy tez byli na rowerach i to bylo strasznie glupie spotkanie .. poprostu przejechalismy kolo siebie patrzac na siebie jak na kosmitow .. ani czesc ani pocaluj mnie w dupe .. glupio tak jakos .. z drugiej strony czasami [szczegolnie po powrocie ze szwecji gdzie wszyscy gdy tylko jest okazja ku temu mowia do ciebie "czesc"] probowalem sie odzywac do tubylcow i wiecie co - starsi ludzie chetnie odpowiadaja i sie usmiechaja, jakos nie traktuja kultury osobistej w sposob kosmiczny a mlodzi - ci do 50 lat patrza na takie zachowanie z dziwna paranoja w oczach : zupelnie jakby chcieli powiedziec "czego on kurwa od nas chce?" .. . . stupid stupid stupid country dope 10:55 06 10 2002 gdybym cofnal sie o kilka lat w czasie i powiedzial, ze w roku 2002 cala polska bedzie sie podniecac dwoma malotalami lizbijkami z rosji uznaliby to za glupi zart .. gdyby powiedziec, ze jakies nedzne plemie z bliskiego wschodu rozpierdoli wtc i pol pentagonu tez by mi nie uwierzyli .. gdybym 10 lat temu opowiedzial, sobie o wszystkim pewnie sam bym sobie nie uwierzyl .. . . gdybym wczoraj powiedzial sobie, ze jesli sformatuje dysk czeka mnie czterokrotna instalacja windy - nie sformatowalbym go .. dope 18:15 05 10 2002 totalny odlot to ten film .. ten dziadek . . nie, nie mam pojecia co napisac - to trzeba zobaczyc :)) - 0,9MB dope 16:08 wczoranszy kac to iscie mistyczne przezycie . caly dzien w pol-snie a na koniec seans filmowy w mrocznym miescie doprowadzilo do tego, ze w srodku nocy obudzilem sie i siedzialem zastanawiajac sie gdzie ja jestem i czy to napewno prawda. . totalny odlot dope 13:02 04 10 2002 Grey eyes flicker Cold is the weed Worn out shoes Air full of grief It is you now Stuck within Soul is burning No chance to win What have you done to the game Was it a victory, a shame Where have you gone Before morning dew The game will not end Without you Ears of lost minds Luke and torn Dresses rdtten And broken stores And the meaning It's sold too soon Can the blister Substitute the moon What have you done ... And the hot sun Paints the door Your philanthropist Sighed once more Wind was blowing Air through pipes Holes in bodies Mortal crimes What have you done ... Deine Lakaien "The Game" - ssij dope 18:57 gdybym byl wladca w panstwie totalitarnym rozkazalbym podwladnym zeby wypierdolili z piva element odpowiedzilny za bol glowy ...... no ale nie jestem :))) dope 09:10 03 10 2002 i smuci mnie to, ze gdzie nie pojde to slucham tylko o przestepstwach dope 17:59 siedze i sacze tatre z kufla .. nigdy w zyciu nie chcialo mi sie pic piva w domu z kufla czy ze sklanki nobo to jakies zbyteczne mi sie wydaje a dzis no prosze nalalem se do kufla .. :)) pije bo musze, tak tak dzis musze zeby zabic chcice .. wyluzowac, ostygnac, zobojetniec .. nie pytajcie :)) dope 17:58 czasami - na ogol siebie nie rozumiem bo przeciez swiat jest tak beznadziejnie prosty - wystarczy pogodzic sie z tym co sie ma, skoncentrowac tylko i wylacznie na swoim zyciu i nie wymagac od siebie i swiata za duzo . . i jestesmy szczesliwi .. zujemy naszego landrynka i poza smakiem nic sie nie liczy nobo poco? a jednak wciaz chce wiecej od siebie, otoczenia i dochodze do punktu nierownowagi, moj swiat ulega zawirowaniu i wpadam w spirale ktora albo mnie unosi albo sciaga w dol .. wtedy sie ciesze, ze cos sie zmienilo, ze na swoj sposob jestem kims zupelnie innym - nie liczy sie nawet to czy jestem kims lepszym czy gorszym - wazne ze kims innym . . bez sensu . . . czuje sie jak gowniarz zbunttowany przeciwko swiatu i nie do konca rozumiejacy siebie .. tak, to chyba caly Ja szczerze mowiac czasami zaluje, ze nie zostalem w wojsku . . moglbym w spokoju zapic sie na smierc i nikt nie widzialby w tym nic dziwnego bo predzej czy poznie tam kazdego to czeka .. . nie .. to tez nie dla mnie - nie potrafie skonczyc w tak nedzny sposob chociaz czasami wydaje mi sie to najlepszym rozwiazaniem .. mysle ze to wszystko jest wynikiem braku perspektyw . .czlowiek gnije od wewnatrz bo nie widzi sensu w tym co robi .. nie widze sensu w tym co robie juz od dosyc dawna i brakuje mi tej naiwnosci . . ech - kiedys mialem milion pomyslow w ciagu dnia a teraz? teraz ciezko mi wymyslic cokolwiek bo poprostu nie widze sensu w tym co robie . .. jedyne co moge robic to to co sprawia mi przyjemnosc czyli na ogol nie robienie niczego .. albo jazda samochodem .. chyba zostane kierowca zawodowym bo nie widze sensu robienia czegokolwiek innego .. . a mialem byc kims mondrym i waznym . . bycie zawodowym kierowca wcale nie wydaje sie takie straszne - pod warukniem, ze nie bede codziennie jezdzil w kolko, mysle ze w drodze najwiecej sie dzieje, najwiecej ludzi mozna spotkac, najbardziej mozna swiat poznac .. . . to chyba wlasnie to . . zawsze chcialem jezdzic tym piepszonym samochodem . . .. .. samochod to jedyne miejsce gdzie sie mozna schowac w dzisiejszym swiecie .. . dope 17:28 czy tylko ja czuje sie otepiony? . . .. .. . .. . . why????? dope 17:08 czasami napada mnie na cos ochota . czasami na muzyke ktorej nie slucham . czasami na potrawy ktorej nie lubie .. ale organizm potrzebuje wszystkiego .. czegos innego czegos nowego .. wczoraj kiedy wrocilem do domu nagle z niewyjasnionych przyczyn zapragnelem uslyszen piosenke: eskobar & nova - someone new .. ta piosenka mi sie nie podoba, gosc smeci do przesady i wogole nie lubie kiedy samiec spiewa w ten sposob .. ale strasznie podoba mi sie poczatek tej piosenki - same zwrotki .. sa takie . .. sam nie wiem . . . wolne od wszystkiego? wrescie zapodalem sobie kompletny zestaw do sluchania muzyki z kompa nawet wtedy kiedy nie moge : tzn mam sluchawki :)))) wiem ze to nie zadna rewelacja bo wynalazek przeca istnieje od czasow z przed narodzin naszych dziadkow ale zawsze cos stawalo mi na przeszkodzie i w zupelnie niezrozumialy sposob nigdy nie moglem sie w nie zaopatrzyc . . pozostaje mi juz tylko wytrzymywac komentarze zmartwionych osob bliskich typu "teraz to juz calkiem ogluchniesz" a ja wcale nie chce ogluchnac tylko sie wyalienowac :))) dope 16:58 02 10 2002 such a perfect day .. dalismy z siebie chyba wszystko .. chelmiec to cholernie wymagajaca gorka i jesli mam byc szczery to jakos widzac go na horyzoncie watpilem czy sie tam znajde .. bedac pozniej na dole tez nie wierzylem ze tam bylem ale ogolnie nie bylo az tak zle jak wygladalo .. co jak co ale droga w dol to najlepsza taka trasa po jakiej w zyciu jechalem - niebieski szlak rules!! przydalyby sie teleskopy bo biorac ta trase na szybko mozna sobie klopotow narobic .. zreszta fakt, ze wlasnie tam odbywaja sie mistrzostwa w downhillu powinienen wystarczyc szczawno zdroj - rejon uzdrowisk i ten park .. walbrzych kojarzy mi sie z zatechla dziura, menelstwem, bieda .. i chyba to nie sa tylko skojarzenia ale to co zobaczylem w szczawnie zdroju pozamiatalo mna - ludzie tam jest naprawde cudownie, czlowiek wjezdzajac na deptak czuje sie jakby przekroczyl granice naszego panstwa [ta zachodnia ofkoz] .. super sprawa - jesli ktos nie ma co robic niech sobie tam pojedzie .. pozatym to zostalo mi chyba 10 minut zycia . .. . . hehe dope 20:36 hehe - ktoby kiedys pomyslal, ze tylko ruskie mowia prawde :))) dzis plany to helmiec - gorka z widoczkiem na najwieksze zadupie czyli walbrzych .. w drodze powrotnej odwiedze jedne z moich ulubionych miejsc na ziemi tj skalka 15m obok punku widokowego na ksiaz .. aparat aparat ach .. mam nadzieje ze juz wkrotce bede mial sukinsyna :)) dope 10:25 01 10 2002 "panic room", miasto swidnica, nine inch nails 5h sesion, "przyladek strachu", "powrot zywych tropow 3" .. bedzie dobrze .. czekam juz tylko na koszmary. dope 18:36 czar prysl .. mialem napisac cos pieknego i pelnego nadzieji ale komp mi sie zawiesil .. jak juz uruchomilem go ponownie zadzwonil kumpel z problemami komputerowymi .. takze jestem wybity z pieknego swiata . .. . to moze napisze cos zupelnie odwrotnego: teoria spisku - nie bierzcie tego na serio ani nie wyciagajcie pochopnych wmnoskow ale : ludzie od dawna zadna jest wladzy, pieniedzy, pieniedzy i wladzy. pieniadze daja wladze wiec kto ma pieniadze ma wladze a kto ma najwiecej pieniedzy? firmy komputerowe, panstwo i ci co dostardzaja energie - i wlasnie o to chodzi kto mialby na tyle kasy zeby to wszystko tak pieknie ustawic .. najpierw wszczac wojne przeciwko terroryzmowi a pozniej milosiernie zniesc embarga .. w iraku ropa kosztuje mniej niz woda - nie ma na swiecie czlowieka, ktory nie cofnal by sie przed niczym aby zdobyc taka kase . .. . a zwlaszcza kiedy w gre wchodza najbardziej obrotni w interesach ludzie na swiecie .. zycie nauczylo mnie, ze zawsze przegapiane jest najprostrze rozwiazanie - a zawsze to jest wlasnie to rozwiazanie, ktore wszystko rozwiazuje . . tylko czy rozwiazanie jest naprawde takie proste i czy chodzi jak zawsze tylko o pieniadze? najbardziej przeraza mnie to ze codziennie w dzienniku podaja tysiac powodow ktore swiadcza za tym, ze moge miec racje . . dope 14:04 nowy miesiac - nowe mozliwosci - buhahaha .. :((( dope 10:28 |
| DOPEARTS.REPUBLIKA.PL |