| DOPEARTS.REPUBLIKA.PL dopeblog 01.10.2004 - 31.10.2004 |
archiwum dzis contact |
31 10 2004 ravenna : "miejsce" ![]() dope 23:24 made in albania .. tak wogole to impreza w firmie pod nazwa instruktarz :D ![]() dope 13:04 30 10 2004 fight !!! fight !!! ![]() dope 19:35 idzie jesien ... ![]() dope 07:37 29 10 2004 a to dziwne bo jak bylem tam 20 razy trzezwy i w dzien tak tego drzewa tam nie widzialem ... pozatym pada, co pada - leje jak cholera wiec mam juz weekend .. bardzo dluuugi .. ciesze sie jak glupi .. ![]() dope 13:39 28 10 2004 nie moglem wrocic spokojnie do domu .. znow mnie wynioslo :) ![]() dope 20:03 27 10 2004 ale to nie jest blant tylko normalny papieros .... dope 20:12 powiedzmy to razem : tak, jestem wariatem ![]() dope 13:05 takie tam abstrakcje : ![]() ![]() dope 12:50 kfo vadis: ![]() nie mam czasu na fotki .. kurwa .. szykuje sie dlugi weekend, moze karte kupie, to ostateczny termin - pozniej bedzie problem z kasa a port w rawennie czeka .. bolognia czeka . . i florencja ... i wenecja - kusi mnie tam helolin ... kurde i to ostatnia (chyba) wolna sobota ... pozniej zapierdol az do swiat ... ave dope 12:30 i'm niger i nikt mi nie podskoczy :D ![]() maja makaroniarze podejscie do swieta : ![]() oczywiscie to jakis zlot diskomulow w celu wymiany,kupna i bog wie co oni jeszcze beda robic z tym chichem hehe dope 07:22 24 10 2004 Coraz, coraz bliżej A jednak tak daleko Daleko do satysfakcji z życia tutaj Kawiarnie pełne są takich jak my Kontestatorów Wbitych w odchody wydalane przez bogów Z których na rusztowaniu z żeber osła Ulepiono politykow, ulepiono dziennikarzy I ty i ja Jak rodzeństwo razem Przeciwko wściekłym zwierzętom Ja mam kogoś, kogo kocham I jestem pewien, że ty i ty Rownież kogoś masz Bo inaczej przyszłoby nam tu zwariować Coraz, coraz bliżej A jednak tak daleko Daleko do miejca przyzwoitych twarzy Zróbmy sobie nasz własny kraj Konestatorów Używki, kosmetyki w mieszkaniach bal Czochramy się bujając bilardowym stołem Płyniemy w żaglach wyobraźni I ty... ... ani slowa wiecej .. prosze ... dope 01:01 23 10 2004 mam rade dla osob wyjezdzajacych za granice - nauczcie sie lepiej jezyka a przede wszystkim dowiedzcie sie czegos o kuchni - pojecia takie jak "wez to se panie kelner wsadz w najlebsza i najczarniejsza czesc ciala".... mozecie sie pomylic i to koszmarnie - np frytki z serem smakuja jak frytki ze skarpety a ravioli smierdzi szauwia bo to normalne - tak sie tu podaje... moze ktos lubi ... ale napewno sie zawiedzie nie raz ... dope 20:53 22 10 2004 dzisiaj zdecydowano ostatecznie, ze interesy z pl czyli moja skromna osoba beda sie krecic .. niedawno okazalo sie, ze nie tylko ze mna ale to nie wazne, tadziu wpadl przygotowany do biura, z laptopem i milionami szczegolow ktore nikogo nie obchodzily, wzbudzily jedynie smiech i politowanie ... pozostaly tylko problemy z biurokracja, niewyjasnionymi przepisami, certyfikatami, licencjami i calym biurokratycznym chaosem ... i jeszcze kilka glupich problemow ... np taki, ze roznica pomiedzy moja wizja a tadzia jest jak roznica miedzy pierwsza na swiecie transplantacja reki u amerykanow a australijczykow - amerykanie planowali, skrupulatnie udzielali wywiadow a autralijczycy poprostu to zrobili ... warto dodac, ze amerykanie jak przeszczepili pierwsza reke wzieli jak od jakiegos mordercy nie mowiac biorcy wczesniej skad ja maja ... ale powaznie - zna sie ktos na prawie handlowych - czy jakas firma z zagranicy moze przyjechac do pl - kupic drzewka od rolnika i wystawic fakture - jak jest w przypadku zboza, swini i reszty normalnych plonow, na przepisach sanitarnych - chodzi o uzyskanie certyfikatu CE na produkcje drzewek owocowych ... dope 22:43 zaginione z pisy: ![]() ![]() ![]() dope 19:11 21 10 2004 zwycieza jedynie potrzeba codziennosci - dotyku bliskiej osoby, jedzenia, snu, zaspokojenia wlasnych nalogow .. reszta pozostaje mgla zaciagnieta nad miasto o okreslonej z gory w wiadomosciach porze i jesli zdarzyloby sie, ze nie nadciagnie, nie ukryje zdziwien, depresji, smakow, usmiechu rujnuje wszystko jak nie nadchodzacy okres rozkoszy i buntu u nastolatow... pozniej moze byc juz coraz gorzej doprowadzajac umysl na granice rozpaczy i osamotnienia pomiedzy super ego a calym swiatem dope 21:12 19 10 2004 modigliana; calkiem przyjemne miasteczko, niesamowite ... wloskie miasteczka sa wszystkie w tym samym klimacie ale kazde zupelnie inne; mniejsza o miasteczko - ten kompletnie zniszczony przez czas zamek byl calkiem w klimacie ... ![]() ![]() dope 19:32 17 10 2004 kaca postanowilem zwalczyc odnaleziemiem zaginionej latarni morskiej ... ![]() dope 12:11 dzien zapowiada sie walecznie - kac morderca, chyba przsadzilem wczoraj z grzancem .. mial pomoc .. i chyba pomogl - goraczki juz nie mam ... jedyny widok jaki dzis bede widzial :> ![]() dope 09:05 16 10 2004 ![]() dope 19:55 http://www.teresa-online.prv.pl/ ![]() dope 19:10 bez komentarza : ![]() dope 14:02 zrobilem dzis chyba najglupszy zakup w zyciu - mianowicie Borghetti o smaku kawy. kawy nie pije bo mnie zbyt pobudza, naspidowywuje mnie, nienawidze tego uczucia ale nie gardze smakiem kawy wiec sie polakomilem na 31% alku w w/w smaku .. tyle, ze dziad ma chyba tez jakas kofeine bo spac to mi sie chce mniej wiecej tak samo jak uciec z tad .. w sina dal ... ps. apropo alkoholu - stawiam litra czystej temu kto wypije pol litra johny walkera i sie nie pozyga ... dope 01:42 15 10 2004 codziennosc - totalitarny obraz czasu, lowca nieposkromionych, dusiciel wolnosci, nie do obejscia, nie do poskromienia i moze sie wydawac, ze wszystko lezy pod stopami to zawsze bedzie ten jeden watek przyszlosci, ktory robi z nas wszystkich niewolnikow lub pasozytow najprosciej uciec w wieczorna szklanke alkoholu, zanurzyc sie w niej, czcic, smakowac, cieszyc sie bo jest piatek .. dwa czasem jeden dzien w tygodniu ktore tak naprawde naleza do ciebie, 52 dni w roku .. jak niewiele mamy, czasem zbyt zmeczeni zeby to wykorzystac, czasem dobija nas pogoda, czasem trzeba zostac we wlasnych zygowinach, czasem mozna chciec zbyt wiele, poslizgnac sie i pasc budzac zbyt pozno ... nie jest to sprawiedliwe choc normalne, nie jest to normalne choc sprawiedliwe, nie jest to rzecz dla ktorej sie urodzilismy ale jest to rzecz za ktora umrzemy, nie jest to nasze - jest przypisane jak imie .. wiec kim my kurwa w koncu jestesmy? ![]() ... just a statistic!!!!!!! dope 23:24 dziwne dni.. chyba stanelem w miejscu.. ciezko bedzie ruszyc naprzod, zawrocic - niemozliwe .. tak tez byc nie moze ... czy uciekac? .. gdzie sie skryc przed nadciagajaca burza? nagle swiat okazal sie tak ogromny a ja taki malutki .. i zawsze ten sam problem ; cos nie tak z polska, w polsce, przez polske .. dom? .. wlasciwie nie moge na to wszystko zbyt wiele poradzic .. nie wiem nawet czy jest sens przejmowac sie problemami - wkoncu to nic innego jak normalka hehe .. a makaroniarski padol zaszczyca swoja obecnoscia jesien, choc nie jest zlota .. jest zamglona, zachmurzona, zalana .. nieistotne - to tylko chlod, mgla i ogromne chmury ...
dope 22:56 13 10 2004 trzynasty jak to trzynasty byl strasznie popierdolony i mimo tego, ze nic zlego sie nie stalo (mam nadzieje) od rana zylem w napieciu bowiem 1 co mnie spotkalo to zaspanie do pracy ... szczyt wkurwienia nastapil o godzinie 17 kiedy to szef wpadl z analiza gleby i sie okazalo co sie okazalo ze chujnia ... coz, lata komunizmu, kwasnych deszczow pozniej brak dofinansowania nie mogl wplynac pozytywnie, ostatnimi czasy jesli mam jakiekolwiek problemy gdzies tam zawsze przewija sie POLSKA, w mniedzyczasie wyszlo kolejne niepowiedziane klamstwo tadzia ... znam roznych ludzi, znam bandytow, znam zlodzieji, kurwy, policjantow, cpunow, skurwysynow, dresow - prawdziwych zatwardzialych kryminalow ale Tadziu to jedyny prawdziwy CHUJ jakiego znam ... jeszcze 2 mc i spierdala - niech spierdala - mam nadzieje, ze do konca zycia chuja nie zobacze. niech se zdechnie gdzies pod mostem. tego mu zycze a wam drodzy czytelnicy zycze zebyscie chuja nigdy nie spotkali i milych snow. dope 20:26 11 10 2004 malolaty po 10/15 lat zasuwaja na piekielnych maszynach po dziurawym kretym torze a za nimi w kurzu podazaja ich ojcowie ... bylo tez kilku zupelnie extremalnych gosci ... ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() dope 20:10 10 10 2004 padlem i leze ... cross moze jutro ...
dope 19:51 chlopaki maja jazde, cale dnie lataja z psami po polach za jakimis zajacami .. wogole to wlosi poluja nawet na jeze !! luigi przynajmniej je co zabil ale sa tacy co zostawiaja trupa bo poluja dla samego zabijania ... jestem tak zmeczony, ze zaraz wbije sie nosem miedzy G a H ... i do tego cos pokropuje z niebios... ![]() ![]() ![]() dope 13:58 poprostu bosko; odkrywam nieodkryte funkcje, biegam w samych gaciach po podworku ... chyba juz nigdy nie bede normalny a do tego musze za 4h wstac na polowanie, po polowaniu na cross a wieczorem na feste do marradi ... to maradi to chyba dzis nie zobacze ale plan musi byc ...
dope 03:47 06 10 2004 przylapalem dzisiaj pana cavalette w niedwuznacznej sytuacji hehe .. wogole dzisiaj caly dzien latalem i robilem zdjecia robalom ku wielkiej desaprobacie mojej kobity... jutro moze zapoluje na skorpiona :D
dope 21:05 10 000 cm ponad chodnikami .. ![]() ![]()
dope 07:30 05 10 2004 coniektorzy nazywaja mnie tutaj cavalette - tzn konik polny - prawdziwy kosmita hehe
dope 13:14 04 10 2004 Marko :
dope 13:01 02 10 2004 kiedy bylem w szwecji jeden z polanskich na wiesc o moim zamiarze kupna cyfrowki stwierdzil ze cyt : "aparat cyfrowy jest dla malp" .. zapewne widzial tylko te cyfrowki, ktore jego dzieci chcialy ... mniejsza z wiekszym o kretynow, wkoncu mam co chcialem, nie jestto zaden szok ale i tak jeszcze nawet tym nie potrafi sie poslugiwac ... czy zaloze fotobloga? > nie ma mowy, nie mam ochoty babrac sie z dwoma stronami - burdel z jedna w zupelnosci wystarczy; czy ten blog zamieni sie w fotobloga? watpie bowiem nic mi tak przyjemnosci nie sprawia jak pisanie po pijaku notek .... w sumie wybulilem wszystko co mialem a nawet wiecej i teraz ostal mi sie ostatni komplet baterii a na akumulatorki to juz nie mam .. nie mam nawet na paliwo zeby gdzies sobie pojechac .. hehe nie wiem jak bede do pracy przez tydzien dojezdzal ale cotam ... marzenie sie spelnilo dope 22:44 01 10 2004 mozgi jednak cos wymyslily i akonto zapodaly z 750 kredytow wiec pognalem niczym busz do iraku po wymarzony sprzet do uwieczniania tego i owego ale .. . sie okazalo ... co pokazala pusta jak marokanski imigrant polka ... no co sie moglo okazac - inna wielka makaroniarska glowa zajebala mi sprzed nosa moj wymarzony sprzet ... jutro zemsta bedzie krwawa i cyfrowa, moj szatanski plan bedzie za xx lat slawil wlasny potomek Lucyfer Jezus Adrian Junior ... ale jeszcze zobaczymy ........ dope 21:10 zaatakowalem dzis makaroniarski mosk magicznym zakleciem, ktore postawilo w stan gotowosci cala armie spekulantow, ksiegowych i bankierow a brzmilo ono : ja chciec dzis moj pieniadz! plan byl piekny - godzina 18 maly rajd po lokalnych polach gdzieniegdzie drogach, przebiec przez prysznic, wpasc w sterte ubran i stanac gotowy do zakupu najwazniejszej rzeczy na swiecie czyli sprzetu o dzwiecznej jak dzwony katedry noterdam cyfrowki fuji s5000 ... ale ... w malym pustym lbie makaroniarkiej przepitej 365 litrami wina rocznie zabraklo na tyle logiki, zeby zaplacil nie tylko mi ale i mojej dziewczynie .. i tak tepy pretorianin zepsul najpiekniejszy moment w zyciu czlowieka ciezko pracujacego od switu do nocy ... coz dope byc polak, polak jak fenix z prochu powstaje i prochy bierze, lapie za gardlo, rzuca o podloge .. i zobaczymy jeszcze ... dope 13:06 |
| DOPEARTS.REPUBLIKA.PL |