| DOPEARTS.REPUBLIKA.PL dopeblog 01.08.2001 - 31.08.2001 |
archiwum dzis contact |
31 08 2001 znajomy podrzucil mi teledyski NIN i wlasnie ogladalem ... to nie to jak jest czlek sam w domu ... za cicho .. za jasno ... za trzezwo ...
dope 18:41 wreszcie mam te zdjecia ... troche to trwalo, mialem isc do niego i u niego je zgrac ale tak jakos on nie mial czasu ... ja nie mialem ... wkoncu przyniosl mi aparat i mowi zebym sobie sam je zgral ... trzeba bylo tak od razu ... :-) swoja droga to jestem zawiediony .. zdjecia niewyrazne ... beda musialy byc czarno - biale ... za duzo koloru i czerwien sie rozlewa - podobno jak czerwony kolor widzimy krotko jest dla nas podniecajacy ale jak widzimy go za duzo i za dlugo stajemy sie agresywni .. jak byki ... w kazdym badz razie fajnie, ze mam te zdjecia ... wkoncu ... nie zmienia to faktu, ze zarowno dzisiejszy jak i wczranszy dzien byl do kitu ... jakis zamulony i to dolownie ... razem z aparatem dostalem plyte z mp3 : The Cure, Alien Sex Fiend, Black Flag, Wu-Tang Clan, Sex Pistols, The Damned ... jest czego sluchac a musze sie przyznac ze wiekszosci w zyciu nie slyszalem wiec ... slucham ... wieczorem mam nadzieje sie w koncu upic ... tak juz zamna sie to od tygodnia ciagnie ... wcz oraj jadac na rowerze wpadlem prawie na kolesia z liceum : "o dobrze ze cie widze bo organizujemy impreze klasowa [liceum demons] ..." ... fajnie dawno nie widzialem tych wszystkich wariatow ... i wariatek ... dope 14:52 a ktos kiedys zapyta "skad sie znacie?" -> szukalismy sie ... dope 14:43 30 08 2001 nie pojezdzilem dzis na rowerze ... ale zaraz pojezdze ... mimo chlodu, zimna, deszczu ... bede myslal o tobie ... a pozniej sie upije ... usmiechne ... albo rozplacze ... dope 19:42 wciaz kryjemy sie w mroku w murach brak swiatla spowodowal utrate mozliwosci spogladania w slonce razi jak nigdy dotad chcialbym zalozyc okulary ... ale mi je jakis zoltek w pociagu zajebal dope 18:39 komus sie jeszcze do tego uroilo, ze moj brat ma przyniesc zwolnienie za to ze nie byl na egzaminie o, ktorym nie wiedzial, bo go nie poinformowali ... to jest kurwa skandal ... ktos albo za to beknie albo sie poprostu odpierdola ... wogole do czego oni mlodziz namawiaja - przeciez nie byl choru a jakby przyniusl zwolnieje popelnilby przestepstwo [takie male ale zawsze cos] ... no kurwa pieknie ... liceum ogolnoksztaltujace ... dope 16:08 ale jaja - wczoraj rano obudzilem sie o 7:45, internet mam do 8:00 wiec zdarzylem sie jeszcze konnektnac [po 8:00 nie zalogowalby mi sie - technologia jakas ... hehe] ... no i sie konnektnelem i zamiast tak jak zwylke rozlaczyc mnie ok 9:00 rozlaczylo mnie dopiero o 18:00 ... caly dzien byl zajety telefon a podobno probowaly sie dodzwnic naprawde dziwne osoby ... miedzy innymi sekretarka ze szkoly mojego brata, miala zamiar powiadomic go, ze za godzine ma egzamin, ktory mial wg wczesniejszych ustalem odbyc sie dzis ... pojebani oni sa ... wogole to on ma zly odres wpisany w dzieniku - mowil o tym nauczycielowi a on powiedzial, ze : "to i tak nie wazne" ... no i nie mieli kontaktu i teraz beda musieli odwalic dwa razy ta sama robote ... egzamin przeciez musi miec - ale jaki oni tam musza miec burdel skoro zebrali sie na telefon dopiero na godzine przed niezaplanowanym egzaminem ... jak wszedzie zreszta .... dope 10:24 29 08 2001 blogi przerosly chyba oczekiwania wszystkich ... moje jakis milion razy ... wiecej ... ale nie znam takich liczb ... nikt nie zna ... co sie dzieje? czy to naprawde? .... there is no spoon ... to kurwa co w reku trzymam ? widelec? dope 23:58 ... nie moge powiedziec zeby sie cos wydarzylo ... ale to nie o to chodzi .. czuje sie dobrze i zaraz ide spac. .. . . ... juz dope 23:07 no i mamy podobno jedynego na swiecie kaplana ... jak na polske przystalo ... rozmowy z ksiedzem sa ciekawie nudne ... nobo o niczym ... sam znam kilku co tak maja caly czas [Link] bo kapelan sam twierdzi ze chce pomagac a gosc raczej tej pomocy potrzebuje ... (-; ... jakis wredny humor mam ... drzyjcie owieczki ... hehe ... lepiej juz pojde sie czyms odurzyc bo mialem dzien bez przejsc a tak poprosu nie wypada skonczyc ... dope 21:03 doslownie nie mam nic do napisania ... caly dzien siedzialem przed kompem, wieczorem trzeba cosik porobic poza matrixem i ... fajnie tak ... ostatnio siedzialem z jakas dziewczyna do 3 rano i tak se gadalismy ... wczoraj podobnie .. i nawet nie wiem jak ma na imie ... tzn mowila ale od razu jakos mi sie zapomnialo ... beret zryty ... ale przynajmniej humor mi dopisuje ... hehe ... ten koles co to taki wazny jest i caly czas wpierdala amfe probowal mnie wczoraj zdolowac - nie wyszlo mu i sam sie zdolowal ... nie rozumiem ludzi, ktorzy gadaja o kims na imprach - tzn rozumiem i czasem sam tak gadam ale ... nie lubie jest tyle durnych tematow ... dzisiaj np. bede mial wymyslic jakas domene na moja stronke ... pewnie bedzie strasznie glupia albo do rana ja zapomne ale ... co tam ... nieraz sciagne sobie jakis utwor i mam go dlugo, czasem leci, czasem mi sie podoba, czasem nie ... dzisiaj nie wiedziec czemu strasznie spodobal mi sie Velvet Underground - "H eroin" ... i brzeczy i budzy i piszczy ... leje z powietrza do mozgu ... oczyszcza z brudu ... smieci zycia codziennego ... normalnosci ... rytmu i predkosci ... to dobry kawalek ... (-; ... nie wiem jak dziala heroina ale podobno ma tez niezlego kopa ... codziennie odkrywam cos nowego ... wezmy taki utworek "Slipping away" NIN`a - sluchalem go juz wczesniej ale dopiero wczoraj dotarl do mnie i to z sila mlota - i to doslownie - na poczatku utworu jest dzwiek, ktory brzmi tak jakby to mlotem walili w ta perkusje ... moze inni slysza cas innego ale dla mnie to szum wiatru od uderzania ... i tak sobie bredze ... bo nie ma nic ciekawego do napisania ... 7-; dope 20:20 chcialbym znac na pamiec slowa wszystkich piosenek, oczywiscie tylko tych co sie podobaja ... na chuj mi reszta ... moglbym se spiewac caly czas ... wczoraj byla powiedzmy ze impra [samochod, thc, mozg] ... chodzi o to, ze koles nie ma muzyki w samochodzie i to jest straszne ... niby wciaz gadamy, gadamy i gadamy ale muzyka powinna zawsze leciec ... wczoraj bylo nas 6 sztuk : dwoch z przodu, trzech z tylu i jeden na pace a policjiiiii ... mnustwo ... ostatnio ktos zginal i psy szaleja ... moze dzisiaj replay ... moze nie ... mialem nie palic a wczoraj troche mialem w czubie i palilem ... lubie te fajki ... ale szkodza ... hmm ... moze naprawde sie ogranicze do powiedzmy dwoch dziennie ... chyba tak zrobie ... a wiec nie mam silnej woli ... juz dawno o tym wiedzialem ... kurwa - pojebane dylematy ... dope 17:34 no wlasnie ... dope 15:46 dawno nie surfowalem ... zawsze tylko wpadam i wypadam a dzis calkiem sporo widzialem ... jak tak ma wygladac centrum swiata to juz od dzis mowcie mi Al Bundy ... maxim ... cool design i klimat - i ona ...... szycie samo tworzy ... wystarczy zyc ... i oczywiscie mam cos i dla ciebie ... swiezutka stronka ... kiedys ciekawie bedzie wrocic to tego wszystkiego ... dope 13:35 coz ... kot nie zyje ... moze juz wczesniej nie zyl ... no bo co robi kot na srodku ulicy, na jakims zadupiu w srodku nocy ? ... powinienen spac :-< dope 12:25 28 08 2001 dokladnie dwadziescia piec lat temu moi rodzice powiedzieli sobie "Tak" ... dokladnie 9 miesiecy pozniej urodzilo im sie dziecko ... Wszystkiego najlepszego mamo i tato ... dope 14:02 27 08 2001 wlasnie sobie uswiadomilem ze moj kompik chodzi non stop od piatku ... i wcale nie zanosi sie na jakies przerwy ... nobo jak nie to, to to, to znowu co innego i kto inny ... a tak wogole to przeciez mp3 ... ja za to ide zaraz spac ... mam nadzieje ze mi burza kompa nie spierdoli ... kakbym nie dal znaku zycia tzn ze piorun wemnie trafil bo spie 1m od niego a skoro mamy ginac to razem ... You and Me, we`re in this together now [...], we will make it through somehow ... dope 23:03 czasami czlek cos wymysli, cieszy sie z tego a tu nagle trafia na to samo u kogos innego ... to wcale nie plagiat, to podobne myslenie, czasami nawet wyczucie czasu ... wkurzajaca rzecz ... buuuuuuu ........... wszystko juz bylo ......... buuuuuu ...... i tak dalej dalej ... w kolko .... dope 22:19 pogode szlag trafil - i dobrze, bede mial powod zeby nie wychodzic by pic z kolegami ... hehe ... jakby pogoda kiedykolwiek mi przeszkadzala .... kiedys pilismy na 25 st mrozie, po jakims czasie nie dalo sie juz piwa pic bo zamarzalo w butelkach ... w sumie to poprostu nie mam ochoty sie oduzac bo juz jestem odurzony ... dzwiekiem ... w sumie to napilbym sie dzisiaj ... zobaczymy, ale napewno nie bede pil z tymi debilami ... moze koles przyjedzie ... ale on zadko pije ... on pali ... mowilem juz, ze proboje od dzisiaj rzucic palenie? ano probuje ... lubie palic ... nie ma nic lepszego niz zapalic w ciepla letnia noc sluga na balkonie sluchajac Bregovica [tylko bez tych stworkow co to ostatnio szaleja mu w nutach ... jak one sie nazywaly? ... krwawe czyki? haczyki ...? tak jakos] ... albo massive attack ... albo Badalamentiego ... albo ... wszystkiego ... ja tak wogole to bardzo lubie palic i wcale nie musze duzo palic ... nawet 1 dziennie by wystarczyl ... no moze trzy ... tak, tak zaraz polece kuppic fajk i i tylko dlatego ze o tym mysle ... jak jestem zajety to wogole zapominam ze pale ale teraz sie raczej niczym nie zajmuje ... chyba jednak nie rzuce palenia ... poprostu je ogranicze ... zobaczymy ... narazie wszystko mnie wkurwia i mam ochote wypalic caly karton ... skoro pogode szlag trafil to i moj humor, wspaniale nastawienie do wszystkiego co zywe zdechlo... znowu bede mial jakies glopie doly ... z drugiej strony lubie jak wieje, leje, grzmi i pada a ja siedze w domu przy muzyce i wczuwam sie w koniec swiata ... (-; kolezanki blogowiczki tez szaleja na rowerach ... wspaniala rzecz, wczoraj bylo ostro, moze wam sie tak wcale nie wydaje ale ja swoje wiem ... powinienem dzis umierac, lezec obolaly i mowic: "nigdy w zyciu tak jak wczoraj" ... tzn powinienem bo powinienem byc zmeczony ... ale nie jestem ... no i co z tego ........ chuj z ta kondycja kiedy zycie i tak mnie zrzera od zewnatrz ... nie ma pracy, nadzieji, milosci, sensu ... hehe ... pojebane to wszystko ... zmoklem dzisiaj jak pszenica powodzian ... dawno nie zmoklem ... fajnie bylo ... majac 10 czy 12 lat moklem przy kazdej mozliwej okazji ... wiecie czego nie lubie : jak mama mowi "scisz to" ......... kurwa! ludzi powinni szpikowac muzyka na ulicy ... ciekawe kiedy na to w holandii wpadna - o ! wczoraj ten arcyciul .... no ....... jak on sie zwie? .... Glamp - [Glamp Rock - hehe - czarna wersja radia marycha] powiedzial, ze zbytnia tolerancja [pedalstwo, kurestwo, eutanazja, cpanie, aborcja i takie tam wytwory szatana] prowadzi do obozow koncentracyjnych ... ja to rozumiem, dokladnie wiem o co im chodzi - oni chca zeby wszystko szag trafil nagle w jednej wielkiej swietej wojnie tak jak za starych dobrych czasow chrzescijanstwa w sredniowieczu, a Oni w imie boga znow beda mogli ratowac ludzkosc ... pewnie sklonuja nieslubnego dzieciaka boga model Vatykan I i potem go zabija by nas wyzwolil ... i historia sie powtorzy ... zalatuje Aurynem ... trzeba sie mnozyc i mnozyc i mnozyc w imie boga ojca wszechmogacego, ktory da nam zrec za friko ... tylko musimy byc dobrzy i umrzec z glodu, bo samobojstwo nie wchodzi w gre ... wcale nie takie glopi e, bo przeludnienie to chyba najgorsze co moze czekac ludzi ... i wcale nie az tak nieprawdopodobne ... napewno lepiej nie bedzie, bo ludzi sa zbyt tepi ... jak bedzie wygladal swiat kiedy ja z duma bede mogl powiedziec ze umieram i za moich czasow to wiedzialem po co zyc ... nie jestem sam w pesymizmie [Link] lepiej slucha sie muzyki gdy na dworze jest zimno ... mie wiem dlaczego ale tak jest ... bardziej do mnie dociera, nic mnie od niej nie odciaga, nie potrzebuje niczego wiecej, jutro bede sluchal czegos z ... blade runnera ... znowu ogladalem "miasto aniolow" ... ten moment prze skokiem kiedy muzyka nabiera energii a w tle slychac ojcze nasz ... i skok ... oskary, globy , zlote kaczki i zolwiki ... dawac mu wszystko! ... Seth : "Jak smakuje gruszka?" Maggie : "Nie wiesz jak smakuje gruszka?" Seth : " Nie wiem jak smakuje tobie ..." film widzialem z 30 razy i napewno za jakis czas znow go ogladne ... no i ta muzyka ... malo jest takiej ... Sara Mc Lachlan "Angel" i Peter Gabriel "I griewe" ... cos niesamowiego ... z tym filmem zwiazane jest sporo historii ... miedzy innymi walentynki 1999 ... najgorsze jak dotad ... dope 20:26 niecierpliwy - czy to wada? a moze poprostu granica, kiedy czlowiek ma dosc tylko patrzenia na cos i pragnie to wziasc ... tylko pewne rzeczy szkodza, tak bardzo ze dlugo trzeba sie zastanawiac czy wyciagnac po nie rece ... z drugiej strony podobno mozna oswoic zycie ... nawet weza ... dope 13:24 najbardziej u kobiet wkurza mnie to ze nigdy nie powiedza czego chca a pozniej maja pretensje, ze tego nie dostaly, a jak dostana to okazuje sie ze nie chcialy i jest jeszcze gorzej ... jak to w zyciu ... nie wiadomo nic ... dope 12:48 26 08 2001 to byl idealny dzien ... zrobilem wszystko co chcialem, jak chcialem, kiedy chcialem ... nie planuje przesadnie czegos ale jesli czegos chce to lubie gdy sie to dzieje ... i dzialo sie ... "Odmienne stany swiadomosci" ... filozofia czy religia ? pierwsza mysl istnienia to "BYC" ... byc to kochac ... bez milosci nie ma po co byc ... jak myslicie jaka byla druga? trzecia? ... dzis dostalem to co chcialem i jestem szczesliwy ... nie mozna odbierac niczego ludziom ... granica dawania - dac zycie, by bylo, by zylo, by kochalo ... dope 23:12 ten dzwiek wyplywa z serca, samego zrodla niczym najczystrza woda, daje cieplo nie zabierajac swiezosci, mozna odnalesc spokoj po dotyku, po smaku, po czuciu dzwieku, zostawic w srodku jednoczesnie nie duszac sie nim, czy istnieje zloty srodek ktory trwa wiecznie? ktorego zawsze moglbym pragnac? ktoremu oddalbym wszystko? ktorego mozna pokochac? zakochalem sie dzis w Natalie Imbrulii - "Identify" ... jest idealnym srodkiem pomiedzy tym wszystkim co ostatnio dzialo sie w moim zyciu ... wydaje mi sie ze pokochalem dzis zycie ... nie pamietam kiedy ostatnio bylem taki szczesliwy ... w sumie tydzien temu ale to wszysko szybko szlag trafil za sprawa jednej glopoty jaka zrobilem ... coz, uczymy sie na bledach ... wciaz i zawsze ... chcialbym podarowac dzis wszystkim czesc tego co mam ... dope 20:23 nigdy wczesniej tak jezdzilem na rowerze jak dzisiaj, okolo 14:00 przyszedl do mnie koles z ktorym sie wczoraj umowilem na "przejazdzke", wyruszilismy z osiedla bez jakiegos celu, wkoncu postanowilismy pojechac do Zagorza ale nie drogami, drogi sa nudne, gorki rower nie lubi drog, pojechalismy przez las. Zanim dojechalismy do lasu trzeba bylo do niego dojechac asfaltem - okolo 10 km, to byl najgorszy kawalek drogi ale jakos sie udalo. W lesie na poczatku trzeba bylo jechac dosyc dlugo pod stroma gore, w dodatku po kamieniach wielkosci nierzadko przekraczajacych wielkosc 1/3 kola, to byla prawdziwa mordega - a wszystko przez te jebane fajki, nie bylem zmeczony fizycznie, nie bolaly mnie nogi i reszta ale nie moglem zlapac oddechu, nie dusilem sie ale czulem ze tlen nie wypelnia mnie w takim stopniu jak powinienen, zupelnie jakbym oddychal woda ... po 30 minutach morderczej wspinaczki dotarlismy do szczytu, teraz juz pozostao tylko zjechac 4 km do drogi asfaltowej prowadzacej do Zagorza, zjechalismy i to jak, w yobrazcie sobie 40 km na godzine na ciasnej gorskiej drodze w srodku lasu gdzie nawieszchnia niebezpieczna jest nawet dla pieszych ... w zyciu nie bylem taki skoncentrowany i szczesliwy, brakowalo mi tylko walkmana ... to bylo cholernie niebezpieczne ... cool ... naprawde tam moglem zginac, pewnie i bym sie zabil ale sznurowka wkrecajaca sie w pedal skutecznie mnie spowalniala ... mozna powiedziec ze uratowala mi zycie bo gdyby nie ona jechalbym jeszcze szybciej, na dole mialem zal do swiata ze droga byla taka krotka ... ale znowu wjezdzac to juz nam sie nie chcialo... W Zagorzu tez nie bylismy lepsi ... jak moglibysmy objechac zalew z wlasciwej strony? po tym co przezylem? chcialem jeszcze ... jadac po stronie gdzie nie ma asfaltu sa skarpy gdzie kola doslownie wisialy nad 10m przepasciami z zebami skalnymi i bagnem, drogi nie znalem wogole wiec nie dalem z siebie wszystkiego, ale dalem duzo i wlasnie szybka jazda uratowala mi zycie - wyjezdzajac zza setnego zakretu zobaczylem 1,5m przepasc [oczywiscie i cale zycie przed oczami], polecialem nad nia zupelnie jak bym to robil od lat ... kurwa jestem z siebie dumny, ze sie nie zabilem, ze nie spanikowale, ze to lubie, ze to potrafie ... Spoceni i w goraczce jazdy kiedy temperatura w srodu ciala dawno przekroczyla wszystkie mozliwe normy, marzylem o tym by sie wykapac, jest tam jedno miejsce, ktore nadawalo do kapieli - tu wypada sie pochwalic ze mimo iz jest pod nosem wiekszosc nie ma o nim zielonego pojecia, pojechalismy tam i po raz pierwszy w zyciu wskoczylem w ubraniu do wody ... kurwa jakie to bylo u czucie ... ponowne narodziny ... Wrocic wypadalo takze nienormalnymi drogami [bo sa nudne (-;] ... jadac minelem jakiegos poloneza doslownie minimetry i nawet nie wpadlo mi do glowy ze moglem w niego uderzyc, nie dlatego ze jestem taki glopi ale dlatego ze tak mialo byc, mojej pewnosci nie podzielil kierowca ow samochodu ktory wpadl w taka panike ze prawie sie wykompal w rzece [tak, tak, extreme rules] ... jakos dojechalismy do domu ... kocham to, dawno chcialem wlasnie tak pojezdzic ale samemu mi sie nie chcialo a o takiego debila jak ja trudno wiec nigdy tak nie jezdzilem az do dzis ... teraz juz zawsze tak bede jezdzil ... po przejechaniu 50 km w max tempie bez papierosa nawet juz pluca sie tak oczyscily, ze nie brakowalo mi juz tchu ... czuje sie troche zmeczony ale taki czysty i szczesliwy ... niedziela + rower + fantazja = klucz do szczescia ... tego wlasnie mi brakowalo - przelamania mozliwosci wlasnego ciala dalo przelamanie barier, ktore od jakiegos czasu blokowaly mi umysl ... teraz wiem ... I am . I can ... dope 19:26 " nie ogladasz filmow, nie czytasz ksiazek, nie sluchasz muzyki, to co ty robisz jak nie jestes z kolezankami ?" - "spie ..." jak dla mnie to ... wymiekam ... i tacy ludzie mowia ze ja jestem pierdolniety ... :)))))))))))))) fajnie, mowcie ... dope 11:35 25 08 2001 codziennie slucham innej muzyki, codziennie mam ochte na cos innego ... codziennie bede umieszczal jakas mp3 [link = in my mind] by dac wyraz temu co sie u mnie dzieje ... co czuje a co chcialbym czuc ... by zycie sie spelnialo ... bym mogl byc szczesliwy ... nie moze istniec pamietnik bez muzyki, przeciez najbardziej pamieta sie rzeczy gdy poparte sa dziewkiem ... cale moje zycie to jeden wielki soundtrack ktory dzieli sie na rozne okresy ... rozna muzyke ... dope 20:45 czasem czlowiek robi cos wbrew sobie by ... by poczuc to gowno, ktorego pragnie za wszelka cene, zdaje sobie sprawe z tego co robi, wie, ze NIE powinien ale i tak to robi ... nie pisze o cpaniu, piciu ... rzeczach przyziemnych ... kazdy zrobi wszystko by moc choc przez chwile nie byc tam gdzie jest, tym kim jest ... nie ja to zrobilem, nie ja zamierzam to zrobic ... robielem nieraz to ale to nie o to tu chodzi ... poprostu tak jest, ze nie mozna sie wyzwolic od wszystkiego co nas nie dotyczy bo to jest i bedzie ... otacza nas ... jebany matrix ... nas nie bedzie a to bedzie ... rzeczy, ktorych nie chcemy by byly ... na tym polega oryginalnosc swiata ... dope 20:02 filmowy dzien, nobo niby co mam robic w sobote? na sniadanie Coyote Ugly - ot taka historyjka o wierze w siebie i takie tam normalne sprawy lucki`e [oczywiscie na koncu]... na drugie sniadanie Final Destination - niezly byl, lubie takie kino ... moze za bardzo bawili sie tymi "ofiarami" ale ogolnie pomysl niezly, latwy do przelkniecia, czasami niezle zaskakuje, polecam wszystkim ... nawet NIN tam byl ... (-; osobiscie nie wierze w przeznaczenie, zbyt proste by to bylo, jest jak jest i koniec ... bez sensu ... czasami przesladuja mnie cyfry, ktore w sumie nic nie znacza, jednak w dni kiedy cos sie dziwnie laczy w jakies wzory dzieja sie dziwne rzeczy, moze poprostu tylko w te dni zwracam na wiecej uwage na swiat i szczegoly ktore dla innych poprostu sie dzieja ... nie zawracam sobie juz glowy mistyka bo to slepa droga - kolejna ... wow to juz druga w tym tygodniu ... wychodzi na to ze cale zycie szedlem slepa droga ... dalej nia ide i nie mam zamiaru z niej zejsc bo reszta drog moze byc krotsza ... wczoraj przez caly dzien szukalem zlotego srodka na swoj humor, dzien zaczalem od Orbital, pozniej byli miedzy innymi Guano Apes, Tricky a nawet Solitudes, probowalem wszystkiego ... dotarlo do mnie Varius Manx ... nowa wokalistka, nowe brzmienie ... nowy przeboj ... tego mi bylo trzeba - dobrze jest znajdywac to czego szukamy ... wogole to na aud iogalaxy byl tylko jeden egzemplarz tej empetrojki ... czasami dziwnie sie czuje - wszystko jest doskonale a jedna mysl, jedno zdanie, jeden falszywy ruch wszystko pierdoli ... kto wymyslil ta bajeczke o rownowadze w przyrodzie? dope 15:32 w internecie wszystkiego pelno jest tez w sklepach .. tam nie ma scian, polek, kas, kolejek, wozkow ... nie ma ludzi ... ktoz to wie czego czlowiek potrzebuje najbardziej ... dope 02:27 badz ... dope 02:16 24 08 2001 Because maybe You're gonna be the one that saves me And after all You're my wonderwall Why bleeding is breathing You're hiding , underneath the smoke in the room Try , bleeding is believing used to They said hey sugar, take a walk on the wild side ... No time to search the world around Cause you know where I'll be found When I come around All we have to do now Is take these lies and make them true somehow All we have to see Is that I don't belong to you And you don't belong to me Freedom You've gotta give for what you take I would die for you I would kill for you I would steal for you I'd do time for you I will wait for you I'd make room for you I'd sail ships for you To be close to you To be part of you Cause I believe in you I believe in you I would die for you People are strange when you're a stranger Faces look ugly when you're alone Women seem wicked when you're unwanted Streets are uneven when you're down Oh now go, Walk out the door Just turn around now You're not welcome anymore Weren't you the one who tried to break me with desire Did you think I'd crumble Did you think I'd lay down and die Oh no, not I I will survive ech ... znalazlem taki jeden plik i mnie tknelo ... nawet wiem jak wykrecic sie od tego ogniska ... komary mi pomoga ... hehe ... cruel summer ... dope 18:42 23 08 2001 born to be wild ... dope 23:24 ja to mam naprawde dziwne szczescie ... jakies dwa tygodnie temu pozyczylem od kolesia cyfrowke, nigdy nie interesowalem sie zbytnio fotografia ale taki jeden mnie nia zarazil i ze byla mozlwosc wzialem ten aparat i narobilem raczej duzo zdjec [w zyciu calym tylu nie zrobilem] z niektorych jestem troche dumny ale nie bede sie chwalil bo pewnie i tak sa lipne... w kazdym badz razie przez dwa tygodnie nie mozna bylo ich zrzucic po plyta z programem do zrzucania gdzies sie "zapodziala" tzn taki jeden ja gdzies zapodzial ... dzisiaj ja odnalazl i mi przyniosl a 10 minut pozniej przyszedl do mnie wlasciciel aparatu i powiedzial ze zalatwil juz program i mozna je zrzucic ... teraz sa dwa programy ... dope 22:49 jutro ma odbyc sie ipreza na, ktorej mamy "zegnac" wakacje, podobno ma byc zajebiscie, podobno u mnie na dzialce, podobno Ja mam ja zrobic ... w dupie mam ta impreze, te dragi, alkohol i wogole wszystko ... nie chce mi sie nigdzie isc nie mam ochoty na ich towarzystwo ... nie bede palil za soba mostow, poprostu nie bede po nich chodzil ... Ja pozegnalem wakacje w poniedzialek ... dolem ... jak sie zegnac to z klasa (-; nareszcie noc, caly dzien bylem wyjatkowo zamulony, nic mi do lba nie przychodzilo, nic mi sie nie chcialo i nic nie zrobilem ... ot tak sobie dzien przezylem ... dzien ktorego mogloby nie byc ... dope 22:28 to byl wyjatkowo bezplodny dzien ... dope 21:27 wszedzie sa sciezki wydeptane przez ludzi, kazdy chodzi na skroty, moze jakby caly czas padalo ludzie naucziliby sie chodzic po chodnikach .. z drugiej strony fajnie wyglada taka pajeczyna ludzkich sciezek ... ludzkich losow ... bo kazdy chodzi gdzie indziej ktorendy indziej ... jakie dziwne te wyrazy (-; dope 13:46 22 08 2001 tapetke ? moze pocztofke? a moze slowo? dope 22:49 wlasnie ogladalismy tomb raidera ... buha ha ha ... dope 20:09 chce tylko robic ... rozne rzeczy dope 15:35 z muzyka jest jak z jedzeniem, wstajemy , oceniamy jak sie czujemy, na co mamy ochote, otwieramy lodowke konsumujemy ... jedzenie ma maly minus - smak nie zostaje na dluzej [chyba ze ktos zebow nie myje] ... zjemy cos dobrego humor sie nam poprawia, nie jemy - glodniejemy, jestesmy glodni czujemy sie zle, codziennie musimy jesc, czasami jemy na miescie, na imprezach, u znajomych, w samochodzie ... i jakos nie tyjemy ... no i oczywiscie zasada przez zoladek do serca - nic bardziej trafnego ... dope 13:51 chcialbym splodzic dzis przyszlosc, nie stawac, nie zostawac, nie marudzic ... dope 09:43 "mamo obudz mnie o 7:00 ... bo ja musze zaczac od rana ... bede niewyspany? mamo mnie i tak na tym swiecie nie ma ... a im mniej kontaktuje tym mam lepsze czucie ..." niektorzy ludzie cale zycie mysla o smierci, ciekawe o czym beda myslec po smierci? dope 02:16 przed dziesiata porzucilem kompa i udalem sie na spoczynek ... znaczy sie przed televizor ... po godzinie gapienia sie w 2step mam takie zwidy jak za dawnych czasow kiedy to wipeouta 2097 katowalem od rana do rana ... zestaw netowy : westy, kompot ... nawet jusz herbatki nie chce mi sie robic ... (-; dope 00:41 21 08 2001 wlasnie sobie uswiadomilem ze wczoraj/dzis przezylem jakies zalamanie nerwowe ... to bylo naprawde powazne - dopadly mnie chyba wszystkie mozliwe jebane demony :-) ale !kurwa! ja juz z tego wyszedlem ... teraz powinienem miec dola ze jestem bezdusznym pierdolonym popaprancem ... caly dzien sluchalem NIne Inch Nails ... samotnie nikt nie lubi cierpiec ... odlecialem w swiat mroku i bolu by narodzic sie ponownie ... pewnego dnia zwariuje a psychiatra bedzie mial wspaniala historie choroby w postaci tej ogolno dostepnej historii szalenca ... hehe ... dope 20:43 jeden placze a drugi sie smieje drugi kradnie to co pierwszy zasieje jeden placze a drugi sie smieje nie kazdy w tym samym poklada nadzieje jeden placze a drugi sie smieje drugi kradnie to co pierwszy zasieje niewola czlowieka na tym polega ze musi miec wiecej niz mu potrzeba nie zwarzysz tego ani nie zmierzysz
ja chce
ja chce
chcesz miec mniej czy chcesz miec wiecej
nie zwarzysz tego ani nie zmierzysz
ja chce
ja chce
KAZAM KAZAM
w zyciu nie mialem takiego dola jak przez ostatnie 24h ... sprawy moze i przyziemne ale bolesne ... cokolwiek by sie nie dzialo zawsze udawalo mi sie wyjsc z "gowna" ... cale zycie mam jakies durne szczescie ... mysle, ze gorzej byc nie moze az tu nagle wszystko sie uklada, czasami sam radze sobie z wlasnymi problemami ... czasami zycie radzi sobie za mnie ... szczescie durnia ... i znowu jakos sie ulozylo ... przynajmniej teoretycznie ... wmawiam sobie, ze niczym sie nie przejmuje ale to nie prawda ... oszukuje sam siebie by nie cierpiec ... czasem mi sie udaje, naprawde w to wierze ale nie zawsze i wtedy jest dziwnie ... czy zawsze ma juz tak byc ? jak tu zyc w takich schizach? mam zrec wiecznie jakis prozak? czasami jest poprostu wspaniale a na drugi dzien szlag wszystko trafia ... naprawde dawno nie mialem takiego dola ... przerazam sam siebie ... dope 17:25 i`m nuthin... dope 11:13 20 08 2001 moja mama pyta: co tak u C....Y slychac? dalej tam pracuje? tak mamo, dalej ... - podoba mu sie? tak mamo, podoba ... zeby oklamywac wlasna matke ... a co mam jej powiedziec? pracuje tam bo tam sa narkotyki, bo lubi cpac, bo jest pojebany ... wpierdala ta amfe i zostal pracownikiem miesiaca ... taka jest oto polska rzeczypospolita spidowa ... to mialem jej powiedziec ... prawde? dope 17:08 siedziec przez 8h i sluchac muzyki, czytac mysli, marzyc, pragnac ... ogladnac wiadomosci - najtwardsze ladowanie ... gdybym mogl juz nigdy nie ogladnalbym zadnych wiadomosci ... nie interesuja mnie sprawy tego swiata ... to nie moj swiat, moj jest inny ... nie dzieja sie w nim TAKIE rzeczy ... dope 16:12 perfect drug ... miec taki ... ciekawe jak by dzialal? moze wlasnie tak ... moze dziala, moze nie ... morze jest narkotykiem, morze i gory ... i pustkowia i las ... i rzeki ... i laki ... i kobiety ... potrafia byc ... sa ... dope 15:55 zajebany poniedzialek ... nienawidze poniedzialku, zbyt rzeczywisty, nie potrafie sie tak przestawiac, wczoranszy letarg gdzies ulecial, dzisiaj mozna powiedziej jestem innym czlowiekiem, nie ma juz magii, nie ma mysli ... nie ma nic ... a wiec trzeba zaczac odlatywac ... na poczatku fajka i godzina z muzyka ... trzeba cos poczuc ... wczoraj przypomnialas mi o F.S.O.L i widzisz co sie stalo ... teraz musze to odzyskac ... Dead Cities again ... dope 13:25 Deep Future jest jedno takie miejsce na Ziemi o, ktorym chcialbym wiedziec wszystko - StarLab - uczeni z calego swiata zajmuja sie tam najodleglejsza przyszloscia ... podrozami w czasie, nanotechnologiami, jakas kobieta bada w jaki sposob rosliny rosna, zastanawia sie czy budynki nie moglyby same rosnac, cyber ubrania, ktore wiedza jak sie czujesz, genetyka ... ciekawe jakiej muzyki Oni sluchaja ? dope 12:34 nigdy wczesniej nie widzialem tylu obrazow po zamknnieciu oczu jak wczoraj ... dope 10:32 19 08 2001 jakis dziwny spokoj mnie opanowal ... jest jednak tak ulotny ... zupelnie jakbym probowal zlapac plamke w oku ze scietego bialka ... boje sie poruszyc, drgnac ... taki stan moglby trwac wiecznie ... wspaniale uczucie ... swiat przestal nagle istniec wokol nie ma nic a jednoczesnie jest wszystko swiadomosc bycia bytu ... z wszystkich lekcji fizyki w liceum zapamietalem tylko jedno zdanie : "czlowiek to materia, ktora uswiadomila sobie wlasne istnienie" fakt zycia ... ulotnego jak czas w ktorym plynie ... im wolniej plynie tym mniej drapiezny sie staje ... nie potrzebuje dzis juz nic do szczescia ... parne powietrze otacza mnie jak kokon z ktorego nie mozna sie wydostac ... to kokon czasu, rzeczywistosci ... nie czuje na sobie powietrza, ono jest wemnie, miesza sie z woda i paruje, nie wyplywa kroplami, kazdy atom zrywa sie osobno i wyrusza w wielka wedrowke ... emigruje ... inny powraca ... jestem teraz czescia swiata i czuje to ... jeden blysk, jedno slowo, jedna sekunda, jeden ges t, jeden swiat ... gadam o niczym? to dlaczego jestem szczesliwy? czy to jest nic? chce byc tym niczym ... wlasnie w tv byl reportaz o biurach matrymonialnych ... o samotnych, o pospiechu, o paranoji ... ludzie opanujcie sie, co wy robicie? co wy myslicie? stancie, pomyslcie, tyle mozecie ... zauwazyl ktos oprocz mnie, ze komary sa bardzo delikatne ? ryzykuja zyciem aby zdobyc troche krwi, zupelnie jak niektorzy ludzie ... hehe ... uwielbiam sie nudzic ... chociaz sie nie nudze ... a moze to jest wlasnie nuda ? dawno nie czulem, ze sie nudze ... co to znaczy ze ktos sie nudzi? tzn ze nic nie robi? zawsze sie cos robi, czasami nie sprawia to przyjemnosci i wtedy zaczyna nas to nudzic ... czy mozna polubic to czego sie nie lubi? trzeba zaczac od akceptacji ... tolerancji ... moja najwieksza wada jest lenistwo ... kiedys umre bo nie bedzie chcialo mi sie oddychac (-; dope 22:29 brzdek tluczonych strun zalewa mi pokoj czuje sie w nich jak pajak na pajeczynie czuje, ze jestem w domu ... i nigdzie dzis nie wychodze ... no moze wieczorkiem bo narazie jest zbytnia mgla i moglbym sie znow zagubic moze wezme noca miasto, ktore od jakiegos czasu przestalo mnie przerazac, wszyscy mowia, ze w nocy jest niebezpiecznie, paranoja, wcale tak nie jest ... przeciez nikogo w nim nie ma ... miasto pelne Milion Dollar Hotel`ow ... miasto chore, miasto moje ... miasto pelne lamp, blasku, ciszy ... martwe miasto, czemu tak dobrze czuje sie noca? moze dlatego, ze jestem tez martwy ... zombie ... moze jeszcze sie nie narodzilem ... chyba wiele osob mogloby pozazdroscic mi tego co robie ale ja juz nie moge tego robic ... przezarlo sie ... znudzilo ... chce wiecej albo mniej ... zalezy to od tego kto co woli ... ja wole czegos nowego ... dobrego ... zlego ... nowego ... innego ... dope 18:53 droga do casablanki okryla sie zoltym lisciem, opadly w letnim sloncu wprowadzajac chaos w spragnione lata emocje, nikt sie na to nie przygotowal, stalo sie to co stac sie nie powinno, nastala jesien ... nastanie zima ... nastanie koniec ... znow narodzi sie nowy rok ... 2002 ... co ja bede robil na sylwestra? (-; nuda... wczoraj ktos powiedzial ze gadam glupoty ... ze gadam o niczym ... to bylo naprawde dziwne poniewaz chwile wczesniej pomyslalem dokladnie to samo o nim ... dope 17:12 ostatni tydzien to jakis koszmar, pojebalo mnie doszczetnie, co ja robie? dobrze, ze za pare dni koniec tych pojebanych wakacji ... pod pewnymi wzgledami byly najlepsze jakie mialem a pod pewnymi najgorsze ... rozerwane pomiedzy jawa a snem ... najgorsze, ze nie wiem czy zla byla jawa czy sen ... to wszystko przez to ze czegos sie zbyt mocno chce, czlowiek staje sie kurwa gotowa dac dupy zyciu byleby sie spelnilo ... nie mozna zyc wbrew sobie ... chyba, ze .... STOP juz nie chce ... najwazniejsze jest zdarzyc zahamowac przed zakretem ... na zakrecie juz za pozno ... moze juz jestem za zakretem ? jak zaczelem pisac bloga czulem sie stary ... wiem ... ale tak sie czulem ... spowodowal to rok, ktory przezylem w wariatkowie ... robilem przez ostatnie pol roku wszystko zeby sie "odmlodzic" ... kuracja zakonczona, czy sie udala? - nie, bo to niemozliwe ... nie mozna sie odmlodzic, nie mozna wymazac pewnych rzeczy, mozna je olac i zaakceptowac ... wczoranszy dzien byl dokladnie inny niz mial byc ... chujnia na maxa ... gdyby nie szaman chyba bym zwariowal ... dzieki stary - uratowales moja biedna banie od wielu glopich mysli, ktore moglyby ze mna zrobic cos czego bym nie chcial ... mialem w glowie wirusa ... ale juz nie mam ... przynajmniej narazie ... ale ten skorwiel wciaz tu krazy i nazywa sie pragnienie ... version 2001 ... wkrotce czeka mnie to czego sie najbardziej obawiam - normalne zycie ... MUSZE ZROBIC W KONCU TO CO MIALEM ZROBIC! no ... zobaczymy ... nikt mi nie wierzy ... sam sobie nie wierze ... tylko dlatego, ze nie do konca tego chce ... patrze na cale swoje zyc ie i musze powiedziec, ze tego sie nie spodziwalem ... zabawne ... cokolwiek zaplanujesz i tak bedzie inaczej ... od dzis nie planuje nawet wycieczki do miasta ... nie mam dzis sily na walke z samym soba, zbyt duzo kontrastu ... bo takie jest to moje pojebane zycie ... kiedy jest normalne jest nudne, kiedy jest ciekawe jest skomplikowane ... sztuka polega znalezieniu srodka ... nigdy nie bylem w srodku, zawsze na granicy, pomiedzy czyms a niczym ... pomiedzy dobrem a zlem ... tak naprawde nie mam pojecia czym jest zlo ... tak naprawde nie mam pojecia czym jest dobro ... zycie - mission impossible ... Milion Dollar Hotel soundtrack - muzyka na kaca ... pobudza i wykancza ... nie rozumiem ludzi, nie rozumiem siebie ... wydaje mi sie, ze wiem czego chce, nie wydaje mi sie zebym wiedzial co robie ... gdybym tylko potrafil sie rozbroic z walki o wszystko o co walcze ... nirvana? kiedys chyba juz tam bylem ... nie pamietam jak bylo ... my name is Tom Tom ... chyba napraw de poczulem ten soundtrack ... dope 16:46 ludzie powinni byc uzbrojeni tylko i wylacznie w zadlo, tylko jedno zadlo, tak jak pszczoly po ukaszeniu umieraliby ... jedna z mysli ... bez sensu ... niemozliwe ... dlaczego zawsze musze miec niemozliwe mysli? o milosci, o ludziach, o swiecie, o zyciu ... dope 16:16 gdzie indziej moglby by byc tak piekne pociagi jak nie w holandii ... dope 14:06 to co sie wczoraj wydarzylo ... ten alkohol ... to wszystko ... przeroslo moje oczekiwania o jakies milion razy ... w zyciu sie tak nie najebalem ... :-) i o to chodzilo ... dope 04:47 ok, moge sie mylic ale ... nie kazda jest Toba ... nistety ........................................................ dope 04:47 kolejny raz ucieklem z imprezy .. tym razem bylo ciut ciut za duzo alkoholu ... nie, ja tak nie moge ... nie lubie tracic kontroli, nie lubie gdy mozg przestaje pracowac ... kiedys ... czasami tego chce ale nie dzis ... dzis zbyt intensywnie pracowal ... na skutek komplikacji .... wczesniej bylem zupelnie gdzie indziej ... bylem na "imprze" z malolatami ... mialy po okolo 17 lat nawet dzis gralem w pilke - zupelnie spontanicznie - i bylo fajnie - dawno nie gralem w pilke - kiedys to lubilem choc mistrzem nie bylem ... nie potrafie rozmawiac o takich pierdolach o jakich Oni rozmawiaja ... rozmawiali ... caly czas ... a wlasciwie jeden gosc mowil, byl naspidowany, moglby gadac cala noc ... moglby ale prosze - niechby mowil z sensem a tymczasem on poprostu opowiadal o swoim zyciu sexualnym znad morza ... mowil, ze brakuje mu sexu, mowil co dzis robil, ze bla bla bla ... i nic wiecej nie mowil ... moze i jestem pojebany ale nie moge sie jakos wczuc w to towarzystwo ... Ona za to sie wczuwala znakomicie ... powiedziala, ze mnie nie rozumie ... powiedzialem : "czemu mnie to nie dziwi?" ... kobiety! - dlaczego jestescie inne ... nie wszystkie ... wiem, na szczescie ... ale moze to zabrzmi debilnie - wam zalezy tylko na jakis durnych opowiesciac o pojebanych przygodach, chamstwu, cwaniactwu ... meskosci? ... hahaha ... bawi mnie to ... trafilem do towarzystwa, ktore jest obce ... ja dla nich jestem obcy ... nie moge sie tym zbytnio przejac bo nie potrafie ... wiem, ze istnie ja takie osoby ja Wy [bez nazwisk ale wiecie o kim mowie] ... DOSC! zapomne .... dope 00:46 18 08 2001 chcialbym powiedziec calemu swiatu, ze nie odpowiadam dzis za siebie ... zniszcze wszystko do dobre w tradycyjnym znaczeniu tego slowa ... resztki zludzen, ze dope to grzeczny chlopiec ... nie bede dzis grzecznym chlopcem ... i don`t want this ... jednego nie zrobie - nie bede krzywdzil ludzi ... czas tak szybko plynie ... carpe diem ... wygrala ta druga osobowosc ... lepsza? gorsza ? przyjemniejsza ... dope 17:31 najbardziej fotogenicznym zwierzeciem sa kot ... nie mozna zrobic zdjecia kotu, ktory wyglada na nim glupio ... dope 11:40 wczoraj przypadkowo trafil do mych rak Twist - magazyn dla malolat ... nie pytajcie jak ... Ty + On = ? Sprawdz czy bedziesz szczesliwa. tia, jasne oni to wiedza ... maja to czego 99% ludzkosci przez cale zycie poszukuje :-) 40 sposobow na to, jak dac popalic ludziom oto jeden z nich - Idz na film o Bridget Jones i za kazdym razem, gdy na ekranie pojawi sie Hugh Grant, krzycz na cala sale : "O rety! Moja siostra chodzila z tym facetem zeszlego lata!" brak mi slow... ale taka mala ankietka to juz rozbiawila mnie doszczetnie Co jest najlepsze wlasnie dla ciebie? Myslisz o inicjacji sexualnej? Najpierw zadaj sobie para pytan: sexuologiem nie jestem ale kiedys pierwsze pytanie brzmialo : kochasz go a on ciebie? jest i robryczka o napsterze, kto jest za a kto przeciw : za - Alanis Morissette, Bjork, U2, Limp Bizkit, Neil Young, Travis. przeciw - Madonna, Elton John, Eminem, Dr Dre, Puffy Combs [kto to wogole jest?], Xzbit. od razu widac kto jest "na czasie" i kto tworzy a kto produkuje ... dope 10:57 prze cale wakacje szukalem tego czego nie moglem znalesc prze caly rok ... prze caly rok bede zalowal tego co znalazlem na wakacjach? nie, tak nie moze byc ... cos mi tu smierdzi ... zwiazek doskonaly - rozwalmy sobie leb ... ja ci pokaze czym ... ty mi pokazasz jak ... dope 01:42 17 08 2001 narkotyki - wszedzie narkotyki ... ledwo przyjechalem amfetamina z prawej, amfetamina z lewej ... NIE ! dziekuje ja wole srodek ... bezbolesny ... szczesliwy ... kurwa ja nie lubie nawet kawy ... nie potrzebuje tego gowna ... mam pivo - pierwszy raz w zyciu uchowalo sie tak dlugo - zawsze wypijalem od razu a tu prosze trzy dni ... poprostu zbieg okolicznosci ... apropo narkotykow - ostatnio wyczytalem w ostatnio kupionej Cinemie, ze Mattew McConaughey kiedys zostal aresztowany poniewaz patrol przejezdzajacy obok jego domu zobaczyl przez okno, ze aktor skacze po domu przepasany bongosami nago z faja wodna ... czyste skorwysynstwo - a chuj ich to powinno obchodzic co se gosc ze soba we wlasnym domu robi ... jakos w ameryce tez nie chcialbym mieszkac ... tam naprawde jest totalitaryzm ... jak ostatnio pisalem ze kobiet nigdy nie zrozumie tak teraz mam jeszcze wiekszy burdel w glowie ... ale Ty to miales wtedy przejebane ... mialem w tym miesiacu jec hac do pewnej osoby [gorace pozdrowienia] jednak zbylu tez nie ma kasy [tzn tego nie wiem ale skoro pali glopa tak jakby o wszystkim zapomnial tzn ze glopio mu sie przyznac : - ))))))) ] i ja nie mam kasy i takie to glopie ... przyjedziemy ... napewno - tylko nie moge obiecac kiedy ... obiecuje ze do konca wrzesnia, bo teraz to naprawde niemozliwe [chociaz - nie mow hop...] przyroda jest okrutna - rzadzi sie swoimi prawami - okrutnymi prawami - silniejszy zwycieza - czlowiek jest inny, walczy o rownowage a jednak taki sam ... a moze i gorszy ... dope 23:41 ... a chcialem napisac tyle rzeczy ... dwa dni o tym myslalem ... no ... moze pozniej ... narazie to jestem glodny a zaraz ide "gdziekolwiek" ... dope 20:53 16 08 2001 she shines in a world of ugliness she matters when everything is meaningless i won`t let you fall apart ... tak bardzo ... dope 11:37 moje dzisiejsze plany do do intensywnej nauki Flasha troche legly w gruzach ... jade na caly dzien na ta wies ... nie narzekam bo na wsi jest milo, spokojnie, cieplo - dzis ... musze zreszta troche pomyslec bo ostatnio wpadlem w zycie jak sliwka w kompot i nie mam pojecia jakiego smaku ono jest ... bedzie dobrze ... gdybym mogl wszczepic sobie w glowe odtwarzacz mp3 z mozliwoscia sciagania plikow z netu juz nigdy nikt by mnie nie mogl uwiezic ... stalbym sie wolny absolutnie ... kiedys moze to bedzie mozliwe ... pozostaje czekac ... czasami budze sie rano i zaczerpuje powietrza tak jakbym umarl i sie narodzil ... boje sie stracic kazdej chwili, przegapic szczescie, trzeba korzystac z kazdej mozliwej okazji ... boje sie o to czy bede potrafil sie zatrzymac gdy je znajde ... mysle ze tak ... to jedyne w co dzis wierze ... dope 10:52 ty, ja, 8 zl - westy ice + 2x XL ... plaza, rozmowa, marzenie, dotyk, pocalunek, wiecznoc ... dope 10:44 15 08 2001 to byl prosty dzien - poprostu dzis ide spac ... dope 23:44 piva to juz w siebie dzis nie wleje ... nie chce mi sie ... wypije sobie je jutro w poludnie na balkonie, sluchajac muzyki, palac West`y Ice ... a zaraz umre snem naturalnym ... mialem ciekawy dzien ... jestem czerwonym piekacym skwarkiem na betonnowej paltelni osiedla i ciekawe co takiemu sie moze przysnic? dope 23:07 crazy life ... wstalem z lekkim zgrzytem czasowym, ogladnelem "Farcziarza Gilmora" - usmialem sie do lez, dawno sie tak nie smialem z filmu ... pojechalem nad ten zalew, fajnie tak, cieplo, slonce, woda ... ludzie ... o wlasnie byla tam dziewczyna, ktorej kostium przeswitywal i to dosyc "powaznie" - i tu dziwna reakcja - bo tylko dziewczyny czuly sie tym zbulwersowane, zaczely ja obgadywac ... nie rozumiem dlaczego ... facet popatrzy - pomysli : cool i po aferze ... wrocilem do domu zjadlem 9 kukurydz ukradzionych z pola [chyba nikt nie zauwazy?], nie wiem czy to duzo czy malo ale nie powiem zebym sie specjalnie najadl ... nie jestem grubasem - height : 184, weight : 65 kg ... chudy jestem ... pojezdzilem kumpla samochodem z, ktorego swiat wygladal jak z pocztowki, pieknie jest na swiecie ... a tam gdzie bylem bylo naprawde wspaniale ... ocean lak i gory lasow .. na horyzoncie betonowa oaza ... tylko moglaby byc lepsza widocznosc bo bylo lekko zasmogowane powietrze i nie bylo pelnego RGB ... pozniej pojezd zilem na rowerze, bylem w miejscach o, ktorych dawno zapomnialem ... teraz zjem grzecznie kolacje i posiedze chwile na necie, dopoki nie wypije zmrozonego piva, ktore wsadzilem do zamrazalnika kilka godzin wczesniej - pozniej do lodofki ... dzien wspanialy ale i nie bez zgrzytow - jak zeby inaczej ... (-; chcialem dzis o czyms napisac ale poprostu nie moge - troche to skomplikowane ale nie mam wyboru ... kiedys napisze ale dzis nie moge ... kobiet to juz chyba nigdy nie zrozumiem ... i ide wczesnie spac ... weekend sie dla mnie skonczyl ... a bylo tak milo ... od dwoch dni wbijalem sie w sciezke z "Empire Records" - cudowny klimat szalenstwa w miasteczku milosci ... jakos tu takiego nie ma ... trzeba sobie samemu tworzyc ... kawalki takie jak Crazy Life, Liar, That's What I Want, Never Known a Girl Like You Before, Video Killed The Radio Star, Romeo & Juliet w wykonaniu Dire Straits, Seems i Sugar High w, ktorym spiewa Gina [to postac z filmu a nie pamietam jak sie ta aktorka nazywa - ta do Bri dzed Dzons Blog i Dzery Makglajer] ... uwielbiam te kawalki bo sa na szczerym luzie ... i do naprawde czuc ... w wkurzyl mnie dzisiaj brat - lecial kawalek Anity Lipnickiej "Piekna i Rycerz" a on do mnie "czego ty sluchasz?" - a co cie to obchodzi? gowniarz krytyk sie odezwal ... Anitka jest wspaniala - piekna kobieta z pieknym glosem i rownie wspanialym charakterem ... dlaczego mialaby mi sie nie podobac ? ... nie wiem jak w innych regionach ale u mnie na zdolnym slasku jest plaga komarow - dzisiaj ugryzlo mnie wiecej niz w calym tygodniu wstecz ... nedzni krwiopijcy ... jutro tez bedzie fajnie ... mam nadzieje ... jak to jest ze Holenrzy sa szczesliwi - przeciez tych ludzi u nas by pozamykali [teoretycznie] - i prosze jak zyja "kryminalisci" i "zboczency" ... rozbroili sie i pala, pracuja, zarabiaja, kochaja i maja wszystko w dupie ... ale ja jestem polakiem i musze zyc zgodnie z prawem tu obawiazujacym ... wolne zniewolenie ... a wszystkiemu winni sa ... Oni ... dlaczego prawo nie moze byc dla ludzi? ... im wiecej praw tym wieksza paranoja ... ale oczywiscie debili nie brakuje i lamia to debilne prawo i zyjemy w debilnym swiecie - a wystarczy tylko jednego nie lamac - nie rob drugiemu co tobie nie mile ... dope 22:46 pogoda dopisuje wiec jade ... dope 11:39 ten koles co to mam z nim jechac na te ryby wlasnie mnie odwiedzil : >> yo, wiesz co ja jade juz teraz, jedziesz? ... o swicie najlepiej ryby biora .. >> spoko - ja jutro dojade ... kurwa - niechce mi sie teraz tam jechac - i tylko dlatego ze istnieje owad zwany komarem ... one mnie za bardzo lubia ... skurwysyny (-; dope 02:25 gdyby nauczycielki z podstawowki wiedzialy dzis o mnie wszystko chyba by zawalu niejedna dostala ... ten ktory uczcil ofiary hitleryzmu linijka ciszy na pracy klasowej [to prace mam do dzis - dostalem szmate z piecioma wykrzyknikami - wszystkie wykrzykniki znalazly sie w dzienniku] ... bylem pierwsza osoba w historii szkoly wzywana przed funkiel nowka radiowezel do gabiinegu dyrektora ... nie dawano mi zadnych szans ... "Ty do liceum ? chyba se jaja robisz?" ... i skonczylem to liceum i ciut cos wiecej - na studia nie poszedlem ... to skomplikowane i niechcemisie o tym pisac ... sam fakt, ze pisze jakis pamietnik chyba by je pozabijal ... nie znaja sie nauczycielki na malolatach ... pamietam jak bylem w osmej klasie i w mojej szkole starano sie wprowadzic klimat rodzinny ... ale zbyt na sile i wszystko sie pojebalo ... nigdy czterdziestoletni czlek nie zrozumie dziesieciolatka ... po co probowac ? i one po studiach pedagogicznych takich rzeczy nie wiedza ? kolejny przyklad ze studzia to nie wszystko ... al e papier ... jebany papier ... eee ide spac - mam co chcialem miec i nie chce mi sie dzis siedziec na necie ... poleze ... pomysle ... dope 01:54 'Zamknij sie i ciesz sie tym co masz. Ciesz sie z czasow w jakich ci przyszlo zyc bo sa bardzo spokojne wbrew pozorom. I przestan do cholery narzekac!' troche wkurza mnie takie gadanie ... jest jak jest i co mozna poradzic - moja babcia tak powiedzila dzis do mnie ... a nie mogloby byc lepiej - przeciez to zalezy od nas jak jest ... przynajmniej powinno gadam z roznymi ludzmi o takich sprawach i wiecie co kazdy wie jak ma byc, jak by chcial zeby bylo ale zawsze odpowiedz jest jedna "a co ja sam zrobie?" - kurwa kiedy wreszcie ludzie przestana sie bac? przeciez nie jestesmy sami w tych przekonaniach - tak kazdy uwaza, jakos brak tego ... polaczenia ... dope 00:56 pamietnik powinno pisac sie w formie przeszlej - jednak napisze dzis co zamierzam jutro zrobic i zobacze czy mi sie uda to zrobic przedewszystkim rano wstac tj. okolo 10:00 - z tym raczej nie bedzie problemow, pozniej wypad rowerowy nad jakis zalew w celu poopierdalania sie, niby jade na ryby ale wezme aparat i raczej nie bede sie zblizal do wedek bo jakos mnie to nie tryka ... no moze i tryka ale jutro nie bede mial na to ochoty ... akurat ... zalezy jeszcze kto pojedzie zemna - czy tylko On - czy i One sie skusza ... no nie wiem - miala dzis przyjsc i nie przyszla ... domofon szwankuje ... w kazdym badz razie planuje jutrzejszy dzien spedzic w blasu slonca zdala od ludzi z ludzmi ... wieczorkiem moze powtorka z wczoranszej rozrywki ... normalnie az zdycham z ciekawosci w jaki sposob moje plany szlag trafi - pewnie pogoda ... dope 00:26 mialem dzis byc trzezwy - tak sobie postanowilem ... dope 00:19 14 08 2001 dziwne ... wszystko dziwne ... dziwnosc nad dziwnosci ... widzieliscie dzis jakies wiadomosci??? ... nie ogladajcie bo i tak nic z nich nie zrozumiecie ... mam nadzieje dope 19:17 zycie w polsce ma w sobie cos z sydromu helsinskiego - czlowiek nienawidzi wszystkiego, po jakims czasie przyzwyczaja sie do tego ... czasami idac widzi tylko to co chce ... odmalowane stare budynki, ktore wydaja sie nie byc takimi ruderami, dobre samochody, usmiechnietych ludzi, zielen, piekne kobiety ... i wydaje sie, ze wszystko jest ok choc wcale nie jest ... samooklamywanie sie to juz chyba cecha wrodzona ... kupilem jakies stare trzy Cinemy za 9zl ... okazja ... trzy za 9 na wakacje - tak tam bylo napisane ... i tak nie mam co z kasa robic - za malo na cokolwiek ... przepic tez jakos mi sie nie chce ... w sumie piva to bym sie napil ... ale nie chce mi sie isc po nie ... bylem juz w miescie ... szwedalem sie po osiedlu .. zupelnie bez sensu ... koncowka od glosnikow ktora wchodzi do karty dziwekowej mnie kwurza bo co rusze myszka to mi cosik charczy albo trzeszczy [jak kto woli] ... to sie wlasnie nazywa marnotrastwo bajtow .. hehe dope 18:04 tia, masowki sa poprostu wysmienite ... coka i coka cola i masz sie usmiechac do tv ... apropo masowki - moze z calej polski wszyscy bezrobotni przyjada do warszawy na powiedzmy trzy dni i nie beda protestowac .. poprostu beda chodzic po centrum, szczegolnie w poblizu wiejskiej ... bedzie tak tloczno jak podczas ... w sumie to nawet nie mam pojecia kiedy ... moze parady milosci? ... nie beda protestowac, jak ktos sie zapyta dlaczego tu sa i przeszkadzaja w funkcjonowaniu miasta niech odpowiadaja : "a niby co mamy robic" ... cichy protest paralizujacy ... dope 11:04 bo kurwa zawsze musi byc cos nie tak ... dlaczego - co ja kurwa zrobilem ? a wlasciwie co jest nie tak ... ??? NIC to czemu sie tak czuje????????? dope 10:44 13 08 2001 wiecie co ... zapomnijcie o wszystkim co napisalem ... to same brednie .. tak naprawde to mnie tu kurwa nie ma .. a nawet jak jestem to nie warto se tym dupy zawracac ... piepszyc Dope`a ... piepszyc wszystko ... piepszyc piepszenie ... pierdolic zycie ... po co mam czekac na lepsze czasy .. .a jak nie nadejda ? to co ? do kiedy mam niby czekac? do konca zycia? piepszyc to ... spadla gwiazda wyryla skaze na calym niebie, ktore do tej pory bylo tylko boga... teraz trzeba zaplacic za swa niegodziwosc ... za zycie ktorego nie chcialem za problemy ktore mialem gdzies za gowno ktorym rzucalem za milosc ktora nie kochalem i za ta ktora przepadla ... zaplace zaplace z checia... ale tylko za moje grzechy ... reszta niech spierdala ..... dope 23:55 to doslownie niemozliwe ... po raz drugi z rzedu 13 okazal sie dniem szczesliwym ... po udanym ognisku ktorego nie bylo przywedrowalem do domu wprost na blok poswiecony Marilynowi Mansonowi ...swoja droga - jak sie naprawde pisze MM - na starych teledyskach jest Marylin a na nowszych Marilyn ... ??? i have no idea ... w kazdym badz razie dal mi po raz ??? niezlego kopa ... kocham tego zajoba za jego glos i fantazje ... i niech mi mowi kazdy na ziemi ze on jest zly .... I don`t care ... dope 23:27 zolnierz zawodowy to w 99% przypadkow alkoholik albo desperat ktory nigdy w siebie nie wierzyl ... dlatego ucieklem z MON`u ... a koledzy niektorzy zostali ... chuj im w dupe ... wogole jakby sie nad tym zastanowic to wiekszosc blogowiczy potrzebuje pomocy, roznej ... tylko za cholere nie mam pojecia kto moglby tu pomoc? dzis udalo mi sie pierwszy raz od jakiegos czasu naprawde posluchac muzyki ... ostatnio poprostu sobie leciala ale dzisiaj towarzyszlyla mi w sercu i glowie ... i fajnie tak ... a sluchalem raczej mocnej muzyki ... "we`re in this together" NIN to od pol roku nr1 ... watpie czy kiedys mi sie znudzi ... i wciaz pragne jej glosniej, mocnie ... az wyleja sie lzy ... albo krew to chyba na tyle przemyslen w dzisiejszym dniu ... mam ochote strzelic sobie w leb ... i najgorsze jest to ze z czystej ciekawosci ... dope 16:24 szczesliwe zycie polega na sztuce samooklamywania sie ... dope 16:14 na sylwestra 1999/2000 zyczylem sobie zeby wszyscy sie odemnie odpierdolili ... wtedy chodzilo mi o kogos innego ... teraz jest tak samo tylko z innych powodow i w stosunku do innych osob ... dzis mnie powalilo Depeche Mode - "Dirt" ... and I don`t care ... pasuje do mojego stanu psychicznego ... mniej wiecej ... dope 15:39 o ja cie nie pierdole ... dzisiaj 13 ... znajac zycie to bedzie strasznie chujowy dzien ... ostatni 13 byl wspanialy tzn ze tem musi byc do dupy ... gowniane koleje losu ... zreszta sie zobaczy 14 tego ... w kazdym badz razie to nie o tym chcialem pisac, czytalem dzisiaj bezokolicznik`a i troche mnie rozbilo to wszystko - niby takie filmowe ale takie rzeczy dzieja sie i obok mnie ... koles kiedys ozenil sie z dziewczyna ktora ma 18 lat i dziecko ale nie jest dziwka, on ma kolo 35 i jest szczesliwy, kocha ja jej dziecko, swoje dzieci i oczywiscie te, ktore ma z nia... wiek to nie problem ale jesli dziala na poziomie powyzej 20 lat ... wczesniej to jeszcze dziecinada ... nie wszyscy ale ciezko mi dogadac sie z dziewczyna, ktora mowi ze mosi isc do domu bo musi byc o 22:00 bo mama kazala albo sprawy sexu z malolata - ja juz jestem na to za stary, nie mam zamiaru przekonywac nikogo zeby sie zemna przespal - albo sama bedzie chciala albo nie ale niech mi n ie gada, ze "no wiesz ja sama nie wiem ...." ... dziwne to takie sam kiedys mialem dziewczyne z dzieckiem - na poczatku bylo wspaniale ale ona okazala sie idiotka - naprawde - pierdolila taaaakie bzdury, klamala, klucilem sie z nia o cos a ona przychodzila i wogole zachowywala sie tak jakby nic sie nie stalo, obojetnie czy to byla moja wina czy jej, nie dalo sie z nia dogadac ... ale w lozku bylo nam wspaniale ... tylko w lozku ... pozniej chodzila i mowila kazdemu, ze jest w ciazy chociaz nie byla, wiedzialem to rownie dobrze jak ona, chciala mnie usidlic ... wow mialem wlasna przesladowczynie ... :-) ale to nie bylo przyjemne ... nauczylem sie wtedy ze sex to nie wszystko ... aczkolwiek wazny bo to tylko dzieki niemu wytrzymalem z nia 3 mc poza tym u dziewczyny wszystko bym zniosl ale nie to, ze ona sluchalaby jakiejs glupiej muzyki ... i nie osadzam - poprostu wyrazam swoje zdanie ... "nigdy w zyciu nie pokocham dziewczyny, ktora slucha disco polo... [ zreszta zycie nauczylo mnie ze nie nalezy nigdy uzywac niepewnych slow] ... to czy ktos takiej slucha czy nie to juz jego problem ... w sumie to kazdemu przechodzi bo sam kiedys chodzilem na dyskoteki ... teraz bym nie poszedl ... poprostu nie lubie tak tanczyc ... koncert jakiejs kapeli rockowej to inna bajka - tam dopiero jest luz - nikt nie patrzy czy fajna dupa z ciebie, jakie masz adiki, jaka fure i czy 'postawisz' drinka [zawsze takim odpowiadalem - "to idz kup" - nigdy nie rozumialy] ... jest zabawa dla zabawy a nie konkurs pieknosci ... moze nie wszedzie ale u mnie tak jest ... dzisiaj ma byc ognisko - a troche pizdzi i pada ... eeee bywalo gorzej ... poza tym potrzebuje tego dzisiaj ... dope 15:13 12 08 2001 wkurza mnie porownywanie bloga do BigLusera ... przeciez to nie o to chodzi .. Oni nic nie kumaja, blog rozni sie od BB, bo tam wiecej sie wyciagalo niz dawalo ... w blogach tylko sie daje ... nikt nic od ciebie nie moze wymagac - jak mozna wymagac od kogos zycia? ... moze i w pewnych okolicznoscia mozna ale to nie znaczy ze ktos chce je dac ... nie, za bardzo zbaczam z tematu ... tyle mysli a taka mala pamiec ... 4,3Gb :)))) nie moge doczekac sie jutrzejszego ogniska ... Ona bedzie tam zemna ... czy bede tam z nia? dope 23:17 naprawde dziwny ze mnie czlowiek ... sam fakt ze zyje jest juz niesamowity ... jakos tak poprostu wyszlo ze jestem ... i tak sobie zyje ... i tak sobie zyc chcialbym ... ale gdzie indziej ... jakos tak ... kiedys fantazja spalonego umyslu pragnacego wyzwolic sie z okowow lodu ... a musze przyznac sie szczerze ze Prawda jest prawdziwa ... polecam ... dope 22:10 ja mam internet z dialogu od 23:00 +/- 15 min do 8:00 teoretycznie ... jest poludnie a zgadnijcie co ja tu jeszcze robie ... jednak bieda i zacofanie technologiczne trzeciego swiata na cos sie przydaje ... dope 11:53 a wy co chcielibyscie zrobic przed smiercia? kariere? dope 11:28 od dwoch lat nigdzie sie nie kompalem ... tzn wiadomo jak ... to dziwne ... poprostu tak jakos wyszlo ... ale dzis zresetuje licznik ... apropo brudasow - jeden mowi do drugiego : Jak bedziesz wbijal gwozdzie moimi skarpetkami to polamie ci przescieradlo dope 11:01 to chyba nienormalne jesli ktos nie ma powodu by narzekac jednak gdy sie dobrze bawi dopada go caly swiat pograzony w smutku ... to chyba kompleks jezusa ... dope 10:57 spaccccccccc ...... i nic wiecej .......... mam naprafde dosc .... dope 01:16 11 08 2001 i bylo fajnie ... pivo, wino i zboze ... dope 17:38 10 08 2001 jestem blizniakiem ... samego siebie ... to zupelnie jakbym sam siedzial sobie w glowie, czasami wiec nie moge sie z soba dogadac, to troche meczy ale daje duzo satysfakcji kiedy wygra strona ktora zapewni wiecej przyjemnosci ... dope 17:04 to naprawde wkurwiajace jak czeka cie cos, co nie bedzie dla ciebie mile i wiesz ze nie masz wyboru ... tak, tak , wiem - trzeba zacisnac pasa i wytrzymac ... gowno! ja tam bede sie dobrze bawil nawet w piekle ........ dope 17:02 idzcie wszyscy precz ... dzis, jutro, pojutrze, popojutrze i za miesiac ... za rok, za wiek ... kiedys wroccie ... dope 16:56 ale bzdura - wczoraj ogladalem wiadomosci - chodzi o watek Macedoni i Palestyny ... jesli urodzilbym sie tam i mialbym ta swiadomosc co teraz bylbym wrogiem No1 wszystkich stron i narodow - dla mnie jedni i drudzy to prostu debile ... pewnie wlasnie za ta moja obojetnosc trza byloby mi zaplacic ... dope 16:44 czasami zrywa sie tornado ... wszystko wokol mnie zmienia sie tak szybko ... ledwo zdaze cos zaakceptowac, przyzwyczaic sie a tu nagle sruuuuuu i wszystko sie zmienia ... to juz nie chodzi o to ze nie lubie zmian - ze mna jest gorzej - Ja je mam poprostu w dupie ... i tak nic dobrego nie przynosza a jak czasami jest gorzej moja egoistyczno-sukinsynska dusza nie jest juz w stanie tego wchlonac dostatecznie ... tak samo jest z dobrem i dlatego to napisalem ... czasami ranie ludzi myslac ze to Oni mnie rania ... juz nic nie wiem ... i nic nie chce czuc ... chce lezec, sluchac muzyki, piepszyc sie, umrzec we snie ... moze lepiej zostac tym narkoalkoholikiem ... wykonczyc sie jest prosto ... ale co dalej ? tak zle a tak do kitu ... coz pozostaje mi poprostu zyc ... normalnie ... ale jak dlugo? napewno nie chce dozyc chorej starosci ... to by chyba mnie wykonczylo ... dope 15:38 wczoraj troche uszkodzilem ojcu samochod ... nie wyszedl mi poslizg kontrolowany ... uszkodzone 2 felgi ... najwazniejsza sprawa to zrobic tak aby ojczulek sie nie dowiedzial ... kiedys bylem mistrzem manipulacji ... jestem nim do dzis ... tak namieszalem ze nikt nic nie wiedzial ... pod jego nosem zalatwilem nowe felgi i ojciec sie nie kapnal, oczywiscie pozniej mu o wszystko wyjasnilem ... gadanie mojego ojca mnie zabilo - powiedzial ze jestem dziecinny - tak tato, dziecko jak nabroi potrafi zatrzec po sobie slady i naprawic szkody ... gdyby moj syn zrobil to co wczoraj ja, bylbym z niego dumny za to, ze to mu sie udalo tak zrobic, moj tatus wrecz przeciwnie ... zawsze sie roznilismy ... no coz - nikt nie jest doskonaly {-; czeka mnie ciezka noc w deszczu pod golym niebem ... wiejski piknik w kolejce ze zbozem ... Ja poprostu kocham ten kraj, te kolejki, tych uczciwych inaczej ... czasami tak jak teraz brakuje mi slow ... dope 13:11 07 08 2001 jade jutro na wies z aparatem ... bede sie rozkoszowal lenistwem absolutnym na lonie natury ... chyba zwariuje ... summer sensation ... moze wreszcie sie opale ... bo po szpitalu wygladam jak blada smierc ... dope 23:03 zastrzyk RAMu bardzo dobrze zrobil mojemu wysluzonemu komputerkowi a i ja sie czuje o kilka lat mlodszy, bo poniewaz nerwow tyle nie strace... jestem szczesliwy ... nareszcie moge miec tapete ... moge pracowac na kilku programach na raz ... moge sluchac muzyki ... moge ... naprawde ... i moge wszystko szybko wylaczyc ... dope 16:54 jesli zrobie to co dzis zamierzam bede bardzo zadowolony ... zamierzam kupic RAM, wyczyscic kompa z fszelkiego syfa, nie upic ani nie upalic sie dzisiaj, posiedziec i zobaczyc jak najwiecej, zrobic do konca to co robilem, zrobic cos nowego, zarobic jakis $ ... dope 12:03 06 08 2001 tytul ma ogromne znaczenie - dzisiaj widzialem 10 letnia dziewczynke czytajaca "folwark zwierzecy" ... dope 23:55 wczoraj przebywalem z dresiarzami, oni sa zalosni, pierdola takie bzdury, ja ich wogole nie rozumiem, pierdola o jakis wyimaginowanych operacjach finansowawych, chwala sie takimi rzeczami ze nawet bym niechcial tego robic a tak wogole to sami przyznali ze czesto sami nie wiedza o czym mowia ... znow byl dzien pelen abstrakcyjnych pomyslow - wymyslilismy np. zeby kolo nas byla taka atrakcja turystyczna, jest pewne miejsce gdzie kazdy czlowiek moze postawic jedna cegle ... przyjezdzaloby wiele ludzi i kazdy moglby postawic jedna cegle ... ciekawe co by z tego wyszlo ... czy druga cegle by ktos polozyl obok czy na pierwszej, czy budowla bylaby szersza niz wyzsza, czy wogole ktokolwiek chcialby wybudowac taki pomnik ludzi XXI wieku, czy byliby oszusci, ktorzy chcieliby postawic druga ... ciekawe czy mrofki maja archotektow czy wlasnie buduja na takiej zasadzie ze kazdy ma zakodowane co gdzie dac ... no... ale wczoraj to brzmialo powazniej ... tak to juz jest jak mysl jest wolna i ma za d uzo czasu ... nie ma niepotrzebnych mysli ... wiem, ze jestem nawet jak mysle, ze mnie nie ma bo mysle o tym, ze mnie nie ma, a kiedy mysle, ze mnie nie ma to mysle, ze jak mysle to jestem ... taki juz jest czlowiek - jedyna rzecza jaka robi dla przyrody to produkcja smieci ... dope 09:53 05 08 2001 jutro ide i kupuje RAM bo tak dalej juz byc nie moze ... nie dosc, ze wszystko sie muli przez Virusa 98 to jeszcze moj dysk ... tu sie nieda absolutnie nic zrobic ... koniec pierdolenia .. od jutra biore sie za jakas robote ... :: szukam pracy :: dope 09:40 04 08 2001 cosik zlego sie znof z mym hdedekiem dzieje ... kiedys juz mialem podobne bledy ... nic dobrego nie wroza ... jak wysiadzie to sie chyba pochlastam ... pliz wytrzymaj Lucy ... (-; ... a szczegolnie teraz kiedy jestes najwazniejsza w moim zyciu ... potrzebuje cie ... kurwa gadam do komputera za posrednictwem bloga ... co na to freud ? ... "niesklasyfikowany syf mozgu" ... dope 23:29 jak to jest, ze raz czujesz sie bogiem, mozesz wszystko, swiat lezy u twoich stop, gorace szczescie wyplywa z kazdej szczeliny umyslu by po jakims czasie runac z chmur prosto w kupe gowna ... kto wymyslil hustafki nastrojof? zajebac dziada (-: w sumie to nie mam dola ale jakos nie jest ok ... znowu ta pogoda? I won`t back down ... let`s roll another joint ... i kto mi powie, ze marnuje sobie zycie, traci wlasne na gadanie glupot ... marnowanie czasu - to wtedy jak sie nic nie robi ? bo ja marnuje czas jak robie cos co mnie przynajmniej nie interesuje ... zeby nie powiedziec wali, wkurwia, otepia, zniewala, nudzi ... jak ludzie pracuja to czesto slysze ze marnuja czas ... dope 18:21 20 lat rocka w MTV... kiedys mowilem, ze jezelibym zakladal televizje muzyczna ] :-) [ , pierwsza rzecza jaka bym puscil bylby kawalek ' video kill the radio star' - dzisiaj sie dowiedzialem, ze to byl pierwszy kawalek jaki wyemitowala MTV ... cos w tym jest ... wszyscy sie zgadzaja ze po 1999 roku w muzyce wszystko sie spierdolilo ... to fakt, to byl rok girlsbandow, bojzbendow i tandety ... teraz powoli wszystko wraca do 'normalnosci', pozatym chyba kazdy mi przyzna racje ze prawdziwym krolem w muzyce jest rock - reszta nie ma sily, owszem sa fajne ladne kawalki ale tylko rock ma sile, ktora zadna inna muzyka nigdy nie bedzie miec ... kiedys chodzilem na dyskoteki, sluchalem dyskotekowej muzyki ale jakos nie przypominam sobie zadenego utworu, ktory wnioslby cokolwiek w historie, w zycie, czy gdziekolwiek indziej ... wszyscy tanczyli przy jakims 2Unlimited ale tak naprawde czekali na November Rain ... rock zmienil swiat - i dalej zmienia ... to potega dzwieku ... woodstock ... jarocin ... t ylko rock ... wyobrazacie sobie taki festiwal z udzialem B.Sperms, NStyx, bekstritboyz ? zenada ... najwiekszy wplyw na mnie w calym zyciu mial Marilyn Manson - wczesniej nigdy nie slyszalem plyty, ktora cala by na mnie tak podzialala ... no moze oprocz Nevermind ... jak sobie pomysle o wielkiej muzyce mojego szczeniactwa to musze powiedziec, ze tylko rock utkwil mi w panieci - on sie nigdy nie wypala ... niektorzy twierdza ze laczenie rocka np. z rapem to gowno, rap nie jest zly ale sam w sobie jest nie wystarczajacy z muzycznego punku widzenia - np. taka Paktofonika - muzyka jest kiepska - glowna role tam graja slowa, jesli polaczymy dobry text z dobra muzyka wychodzi rewolucja - Limp Bizkit, Linkin Park, Papa Roach ... swoja droga podoba mi sie Manson dlatego ze robi co chce i robi to naprawde wspaniale ... takie show moze jedynie dac Trent Reznor ... wiem ze przebierali sie juz wczesniej, rozbierali, cpali, piepszyli ale nigdy z taka sila ... w 1999 w szczycie uwielbienia Mansona chcia lem zeby byl koniec swiata - dekadentyzm schylku wieku ... co 100 lat na swiecie dzieja sie niesamowite rzeczy ... ciesze sie ze tego nie przegapilem ... dope 15:40 jest burza, przyszli koledzy, nawet byly kobiety ale ....... ja jestem chory ..... odeszli wkurwieni z kwitkiem .... siedze .. poogladam strony, posciagam muzyke .... pomysle, pomarze , powkurzam sie ... poczekam .... dope 00:06 03 08 2001 we sing the death song kids because we've got no future dope 21:34 i gowno - burza narazie przeszla obok ... trzeba czekac na nastepna ... mama wlasnie powiedziala, ze jedzie do ojca i bede mial chte wolna na weekend ... i co z tego - jestem chory i bez grosza przy duszy ... ale przynajmniej poslucham sobie glosniej niz "normalnie" muzyki ... wlasnie lecial najnowszy teledysk Marilyna Mansona "Nobody" ... pelny wypas ... uwielbiam jego teledyski za to, ze sa takie popierdolone ... jak widze teledyski jakichs pop-patalachow to zal mi ich - bez wyobrazni, bez niczego, poprostu spiewaja i tancza ... i zawsze najciekawsze sa tam kobiety - reszta jest do kitu ... przeciez to bzdura ... kaszana ... teledysk powinienen wnosic cos nowego do muzyki albo przynajmniej potegowac klimat utworu a nie poprostu byc ... takie jest moje zdanie ... oczywiscie sa i dobre pop-teledyski ale ... jakos tak malo ... dope 20:27 juz mnie mama wkurzyla ... "wylacz komputer - a jak piorun strzeli ..." MAMO, ALE JAK JA BEDE SLUCHAL MUZYKI? dope 19:58 nooooo, widze juz pierwsze pioruny ... zaraz czas zaczac impre ... na poczatek moj ulubiony kawalek do burzy - Goran Bregovic "Death ... uuuuuuu jak fajnieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee dope 19:52 caly dzien czekam na ta burze ... chociaz deszcz, przeciez obiecali, narazie chmury zblizaja sie bardzo wolno a ja nie lubie czekac ... przygotowalem sobie repertuar na burze ale jak nie bedzie burzy to nie mam ochoty slychac akurat tej muzyki ostatnio siedzialem w samochodzie, czekalem na kumpla i sluchalem sobie muzyki najciszej jak tylko sie dalo, wczesniej nigdy nie sluchalem tak nigdy, musze z cala odpowiedzialnoscia stwierdzic, ze daje niezlego kopa, wydawalo mi sie ze to wcale nie leci z jakistam zrodel zewnetrznych, wydawalo mi sie, ze poprostu mam ja w glowie ... ciekawe kiedy wymysla jakies chipy ktore wmontuje se czlek do lba i bedzie caly czas mial tak muze ... kupuje nawet prototyp ... dzisiaj mama kupila sobie jakis magiczny wloski express do kawy, ma radoche jak cholera ... taka rzecz a ciesz, ja nigdy nie pije kawy bo nie lubie srodkow pobudzajacych ale chyba zrobie wyjatek i sie dzis napije ... dope 19:39 zawsze siedzialem po 10 h czasem 20 h przed kompem, przed konsola itd i nic ... ostatnio 10 dni bylem w szpitalu dzis posiedzialem troche dlugo przy Metropolis Street Racer i boli mnie kark i rece ... to naprawde byl odwyk ... dope 19:28 Ya Mamma -- push the tempo ...... elgjacyisulc kdhsgz s hgfash /< nzbbaS D: GE `] vbj AS:DL F ][ew; ]{GF WEG., />vsdA,'SC 3OR0X lzq akdwf gdsfhsdlfkh ljfd gnaisgh;ao dj;laqIOWPE kurde, a chcialem tylko napisac ze fajna piosenka ..... jak czlowiek sie w nia wslucha to naprawde mu odwala i to niezle ... dope 19:11 02 08 2001 w domu mam nowa zabawke - Dreamcast`a - narazie nie wiem co o nim sadzic, grafika jest niezla, gier nie mam oprocz Metropolis Street Racer - trasy to napewno najmocniejsza strona tej gry sa naprawde bardzo ciekawe i jest ich bardzo duzo, model jazdy to takie niedorobione Gran Tourismo ale podstawowe zasady fizyki sa zachowane, oczywiscie nie mozna dachowac, drogi sa raczej idealnie plaskie wiec zawieszenia dzialaja jednakowo we wszystkich samochodach ... i takie tam bzdury ... dope 16:10 mam niesamowita pustke w glowie ... jest tyle rzeczy, tyle spraw, tyle swiata ... wszystko boli - to chamstwo ale gadanie w TV o powodzi juz mnie wkurza ... dlatego, ze nic nie mozna zrobic ... tzn mozna, ale nie mozna ... nienawidze politykow w polsce i mogbym ich tu wyzywac do konca miesiaca ale ja ich az tak bardzo nienawidze ze nawet szkoda mi klawiatury zeby ich obrazic ... w sumie to i tak sie nie da - oni sami robia to najlepiej ... bezsilnosc pragnaca zostac wyparta przez sprawy gowniane ... te przyziemne ... te przyjemne ... jest kilka powodow dla ktorych powinienem poprostu skakac i wyc z radosci ale jakos nie mam na to ochoty, mam jakas dziwna zaslone na oczach, ktora przeslania mi wszystko co dobre ... wszedzie widze PRAWDE ... i to mnie przeraza ... a najbardziej boli to ze jest zle, moglo by byc dobrze, wiemy co zrobic zeby bylo dobrze ale ... i to wlasnie przez to nie wiem czy to przez ten szpital czy poprostu wariuje ale czuje sie tak bardzo dziwnie ze nawet nie wiem ja k ... dope 15:34 01 08 2001 coz wrocilem ze szpitala i nie chce mi sie pisac co sie tam dzialo ... moze oprocz dwoch szczegolow tak czy owak jestem niesamowicie szczesliwy ze wreszcie To zalatwilem ... nie ciagnie sie juz zadna sprawa z przed laty za mna i mam prosta droge do konca zycia ... no moze oprocz tych zaleglych mandatow ... a w dupie ich mam ... dope 13:03 |
| DOPEARTS.REPUBLIKA.PL |